Dodaj do ulubionych

"Moja wina jest do drzewa"

IP: *.proxy.aol.com 26.06.02, 08:44
Przejzalem artykulik pod powyzszym tytulem w internetowym wydaniu Gazety
Wyborczej. Przezylem szok. Dlaczego?
Wypadek, w ktorym poszkodowane zostaly dwie osoby wydarzyl sie na drodze
publicznej i spowodowany zostal przez pojazdy, z czego jeden byl w ruchu.
Zadnemu z kierowcow formalnie nie udowodniono, ze byl pod wplywem alkoholu lub
innych stodkow oduzajacych.
Czy w takiej sytuacji nie nalezy oczekiwac, ze poszkodowani w wypadku dostana
rente i wysokie odszkodowania od firmy ubezpieczajacej pojazd, ktory
bezposrednio udezyl w czlowieka. Potem niech sie firmy ubezpieczeniowe kloca
miedzy soba o detale.
Wszyscy starym dobrym zwyczajem (jak za komuny) oczekuja pieniedzy od panstwa,
szukaja winnego prokuratora i policjanta. Dla poszkodowanego chlopaka powinno
byc to bez znaczenia, jak dlugo nie udowodni sie sprawcy wypadku prowadzenia
pojazdu w stnie nietrzezwym. Ubezpieczenie powinno odpowiadac za wszelkie
straty spowodowane przez poruszajacy sie pojazd.
Mlody chlopak, inwalidztwo, stracona noga. Oczekiwalbym tlumu prawnikow
pukajacych do drzwi zeby zajac sie ta sprawa. To pachnie duzym odszkodowaniem.
A tu cisza.....
Jaka jest wasza opinia w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sven Re: IP: 217.153.10.* 26.06.02, 09:00
      Widzialem niedawno w TV reportaz o bardzo podobnej sytuacji.
      Potracony chlopak stracil reke, a dochodzil do siebie wraz z
      rehabilitacja ok. 3.5 roku. Dostal od PZU 1200 zl.
      • Gość: Hiszpan odszkodowania IP: 213.25.43.* 26.06.02, 09:18
        Ja w zeszłym roku też miałem wypadek nie ze swojej winy w wyniku którego miałem
        zniszczone 2 stawy i wyrwany obojczyk. sprawca trzeźwy. odszkodowanie z jego OC
        i mojego NW za obrażenia około około 7.000 zł. a czas rehabilitacji prawie 2
        miesiące, do dzisiaj ręka nie rusza sie jak poprzednio no i mam 16 cm bliznę na
        ramieniu i byle jak poskładany obojczyk ...
        Ale taka jest cena życia w obecnych czasach w naszym kraju...

        • Gość: Jasio Re: odszkodowania IP: *.proxy.aol.com 26.06.02, 15:11
          Rozumiem, ze w interesie ubezpieczenia jest zaplacenie poszkodowanemu nic albo
          prawie nic. Ale:

          1.W artykule, redaktorka nawet nie wspomniala o ubezpieczeniu, a przeciez
          ubezpieczenie powinno byc glownym zrodlem odszkodowania i pokrycia kosztow
          rehabilitacii ofiary.

          2. Od tego sa prawnicy i sady. Firma ubezpieczeniowa rzadko podejmuje walke w
          sadzie, jezeli odszkodowanie jest wlasciwie wyliczone i przedstawione. Musi to
          zrobic sam poszkodowany, albo osoba go reprezentujaca. Obrona przegranej
          sytuacji przez ubezpieczenie jest zbyt kosztowna.

          W artykule pani redaktor zupelnie zapomniala o UBEZPIECZENIACH i ich roli w
          wypadkach. Nie ma tam nawet slowa na ten temat. Moze ktos naprawilby ten blad i
          napisal sprostowujacy liscik do GAZETY o prawdziwej roli ubezpieczenia, policji
          i prokuratora w podobnych sprawach.

          Jaka jest opinia o sprawie pana, PANIE KOMENTATORZE .

          Co o tym sadzicie.
          • Gość: Jasio Re: odszkodowania IP: *.proxy.aol.com 30.06.02, 00:52
            Moi Drodzy
            Skora mi cierpnie. Kazdemu moze sie zdarzyc wypadek i kazdy moze byc potracony
            przez samochod. Wyglada na to, ze w Polsce, wychodzi sie z domu ze strachem, ze
            cos sie moze wydarzyc na ulicy. A jak sie wydarzy, to juz obowiazuja "prawa
            puszczy". Czy jeszcze ktos mial podobne do opisanych doswiadczenia z firma
            ubezpieczeniowa po wypadku?
            Czy z takimi zwyczajami w polskich firmach ubezpieczeniowych da sie wejsc do
            Europy?
            A co na to szanowny pan KOMENTATOR? Czyzby wyjechal na bezterminowy urlop bez
            zastepcy?
            Jaka jest wasza opinia o calej sprawie?
            Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka