Dodaj do ulubionych

auto na gaz - przezycia

IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 19:26
troche jezdze prywatnie i na gazie juz lagunka przejechalem 90 tysiakow

wlasnie kilka tygodni temu wymienilem plytki od zaworow

(najpierw poznalem temat, upewnilem sie zeby nie zostac jeleniem i zaplacilem
150 PLN w serwisie

a teraz mi cos strzela i jedyny zaufany gosc od gazu (zaufany bo bierze
rozsadnie i tylko wtedy jelsi cos robi/naprawia anie wtedy jelsi cos mowi lub
podnosi maske do gory) twierdzi, ze to kable/swiece wiec kolejna wizyta przede
mna

Panowie, warto instalacje, ale wszystko zalezy w jakim czasie i ilosc km
rozpatruje sie zwrot

ja mam duzy zbiornik i tankuje 9 na 10 razy w cenach 1-1,05 PLN wiec
oszczednosc potencjalna jest mniejsza i przy 140/160 km/h (jezdze czesto w
nocy) pali w kombinacji jazda miejska trasa do 10 litrow - motor 2.0 wiec niezle

troche sie rozpisalem i zboczylem z tematu

nie wiecie o jakich kosztach mowimy jelsi chodzi o kable czy swiece do laguny???

dzieki za podpowiedz

Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: auto na gaz - przezycia IP: *.telia.com 06.07.02, 21:00
      Wiesz jak to sie stalo po ustawianiu luzu zaworowego,to czy nienalezaloby
      sprawdzic kompresji,ktora by cie upewnila ze luzy sa wlasciwe.Smierdzi to
      troche o jedna za gruba podkladka.Poprostu niezamyka sie dokladnie jeden
      zawor.Dlatego motor strzela i prycha.Trzeba sie upewnic,a potem kabelki
      pamietaj ze kable to drogie rzeczy.Pzdr.Michal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka