Dodaj do ulubionych

Faceci, pomocy!!!

IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 11.09.01, 09:16
Kochani zmotoryzowani, jestem "nowa kierowca" i nie chcialabym, zebyscie kiedys
musieli na mnie trabic i pukac sie znaczaco w czolo. W zwiazku z powyższym mam
prosbe o odpowiedz na kilka dreczacych mnie pytan;
1. Jak ustawic fotel, zeby bylo bezpiecznie, wygodnie i zeby nie jechac "na
sepa" jak tu ostatnio wyczytalam?
2. Jak stoicie na swiatlach np. to noga na sprzęgle i jedynka, czy luz a
dopiero potem jedynka i gazu?
3. Okropnie sie boje zmieniac pas ruchu, bo wszyscy leca jak szaleni.
Kierunkowskaz, hamuje i czekam cierpliwie az ktos mnie wpusci?

To na razie tyle, jak mi cos jeszcze przyjdzie do glowy to sie odezwe. Z góry
dziekuje za wskazówki i pomoc.
Baska
Obserwuj wątek
    • Gość: bObO Re: Faceci, pomocy!!! IP: 212.244.192.* 11.09.01, 09:28
      Gość portalu: baska napisał(a):

      > Kochani zmotoryzowani, jestem "nowa kierowca" i nie chcialabym, zebyscie kiedys
      >
      > musieli na mnie trabic i pukac sie znaczaco w czolo. W zwiazku z powyższym mam
      >
      > prosbe o odpowiedz na kilka dreczacych mnie pytan;

      Bardzo dobre podejście do tematu! ;)

      > 1. Jak ustawic fotel, zeby bylo bezpiecznie, wygodnie i zeby nie jechac "na
      > sepa" jak tu ostatnio wyczytalam?

      Basiu - odpowiedź jest prosta. Fotel powinien być tak ustawiony, żebyś w nim jak
      najwygodniej siedziała. Musisz dosięgać nogami do pedałów (do końca - żebyś mogła
      maksymalnie przyspieszać i hamować), ale nie za blisko, bo zbyt zgięte w kolanach
      nogi szybko się męczą. Również odległość od kierownicy powinna być odpowiednia -
      ręce powinny być lekko ugięte, abyś nie musiała odrywać pleców od fotela przy
      większych zakrętach. Jeśli masz krótkie nóżki i rączki, to rzeczywiście będziesz
      musiała jechać "na sępa". ;)

      > 2. Jak stoicie na swiatlach np. to noga na sprzęgle i jedynka, czy luz a
      > dopiero potem jedynka i gazu?

      Uważam, że w momencie pojawienia się światła żółtego powinno się być gotowym do
      odjazdu. Czyli na czerwonym jak najbardziej luz, a kiedy gaśnie strzałka dla
      skręcających w prawo, mryga zielone dla pieszych, wtedy wrzucasz bieg i zaraz
      ruszasz (uważaj, żeby Ci nie zgasł - "superkierowców" to bardzo denerwuje ;)

      > 3. Okropnie sie boje zmieniac pas ruchu, bo wszyscy leca jak szaleni.
      > Kierunkowskaz, hamuje i czekam cierpliwie az ktos mnie wpusci?

      To kwestia wyczucia. Jak jesteś bystra, to już po paru tygodniach sama
      będziesz "leciała jak szalona" (z punktu widzenia nowicjusza), a jeśli nie... no
      cóż faceci muszą mieć jakiś obiekt drwin.
      Na pewno włączaj kierunkowskaz już kiedy zamierzasz skręcić, a nie w ostatniej
      chwili. Stopniowo zwalniając przysuń się do prawej krawędzi swojego pasa i próbuj
      wjechać. W końcu ktoś nie będzie baranem i Cię wpuści.

      >
      > To na razie tyle, jak mi cos jeszcze przyjdzie do glowy to sie odezwe. Z góry
      > dziekuje za wskazówki i pomoc.
      > Baska

      Szerokiej drogi!
    • Gość: czarus Re: Faceci, pomocy!!! - nie ma sprawy... IP: *.bbnplanet.com 11.09.01, 10:08
      Droga Basiu!

      Wydaje mi się, że teoretyczna pisanina na niewiele się przyda w Twoim
      przypadku. Potrzeba Ci doświadczenia zdobytego w codziennej jeździe.
      Zapraszam na lekcje ;-))).

      Pozdrawiam
      • Gość: baska Re: Faceci, pomocy!!! - nie ma sprawy... IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 11.09.01, 10:47
        Gość portalu: czarus napisał(a):

        > Droga Basiu!
        >
        > Wydaje mi się, że teoretyczna pisanina na niewiele się przyda w Twoim
        > przypadku. Potrzeba Ci doświadczenia zdobytego w codziennej jeździe.
        > Zapraszam na lekcje ;-))).
        >

        Moj drogi, Instruktora to ja mam, tylko chcialam skonsultowac Jego wskazowki, a
        poza tym jak z Nim jezdze to sie klocimy tzn ja sie na Niego obrazam.

        Dzieki za dobre checi. A wszystkim dziekuje za dobre rady.

        Baska

    • Gość: emi Re: Faceci, pomocy!!! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.09.01, 10:10
      Baśka! Samych takich kobiet na naszych drogach! Niesamowite! Dziewczyna zanim
      się zabierze na dobre za jazdę pyta innych o radę. Fantastycznie! Będziesz
      bardzo dobrym kierowcą. Zazwyczaj moje znajome uważają, że jeżdżą najlepiej a
      ci faceci to "barany, którzy chcą wszystkich pozabijać".
      A najwięcej na kobiety psioczy moja żona. Pokażę jej twojego mailka, mogę
      chyba...
    • Gość: grogreg Re: Faceci, pomocy!!! IP: 212.160.165.* 11.09.01, 10:24
      > 1. Jak ustawic fotel, zeby bylo bezpiecznie, wygodnie i zeby nie jechac "na
      > sepa" jak tu ostatnio wyczytalam?

      Ustaw sobie tak, aby bylo Ci wygodnie. "Sepiego" watku nie nalezy traktowac
      powaznie.

      > 2. Jak stoicie na swiatlach np. to noga na sprzęgle i jedynka, czy luz a
      > dopiero potem jedynka i gazu?

      Ja robie tak. Biegi na luzie, lewa noga na sprzegle (niewcisniete), prawa noga na
      hamulcu (wcisniete). Widze zolte, wciskam sprzeglo, wrzucam bieg, przenosze noge
      z hamulna na gaz i puszczajac sprzeglo wciskam gaz. Czasu starcza az nadto.

      > 3. Okropnie sie boje zmieniac pas ruchu, bo wszyscy leca jak szaleni.
      > Kierunkowskaz, hamuje i czekam cierpliwie az ktos mnie wpusci?
      >
      Takie to u nas zwyczaje (niestety). Po prawdzie powinno byc tak, ze jak ktos
      jedzie sasiednim pasem nieco z tylu i widzi jak ktos mu mruga, to powinien
      odpowiednio zareagowac (np. lekutko zwolnic - to wystarczy). Przynajmniej ja tak
      robie. Z czasem nabierzesz pewnosci izaczniesz nieco "wymuszac" takie
      zachowanie. Puki co rob jak robisz.

      Prostej drogi
    • Gość: Greg Re: Faceci, pomocy!!! IP: *.pl 11.09.01, 10:49
      Witaj Basiu,

      Gość portalu: baska napisał(a):

      > 1. Jak ustawic fotel, zeby bylo bezpiecznie, wygodnie i zeby nie jechac "na
      > sepa" jak tu ostatnio wyczytalam?
      Najpierw ustaw odleglosc fotela od kierownicy. W tym celu wcisnij pedal sprzegla
      do oporu i tak przesun fotel, aby twoja noga byla lekko zgieta w kolanie (jak Ci
      wygodniej). Teraz oparcie...ustaw je tak, aby nie odrywajac plecow od fotela moc
      polozyc oba nadgarstki na samej gorze kierownicy. To chyba tyle...ale nie
      zapominaj o wygodzie...
      > 2. Jak stoicie na swiatlach np. to noga na sprzęgle i jedynka, czy luz a
      > dopiero potem jedynka i gazu?
      Zasadniczo wlaczam bieg w momencie zapalenia sie zoltego swiatla, ale tobie radze
      na poczatek (jesli jestes pierwsza w kolejce) wrzucanie jedynki wczesniej, np.
      kiedy miga zielone dla pieszych, albo kiedy gasnie zielona strzalka do skretu w
      prawo - tak jak radzil moj przedmowca. Potem z czasem nabierzesz wiekszej
      pewnosci, poznasz swoj samochod, ustawienia swiatel i bedziesz mogla wlaczyc bieg
      przed sama zmiana na zielone. Jesli mozesz to unikaj postoju z wlaczonym biegiem
      i wcisnietym pedalem sprzegla...twoj samochodzik tego nie lubi:)
      > 3. Okropnie sie boje zmieniac pas ruchu, bo wszyscy leca jak szaleni.
      > Kierunkowskaz, hamuje i czekam cierpliwie az ktos mnie wpusci?
      To normalne Basiu...po zrobieniu prawka przez dwa tygodnie unikalem wyprzedzania,
      skretu w lewo i czasami zmiany pasa...:) Z czasem to przejdzie, poczujesz sie
      pewniej, nauczysz sie oceniac odleglosc, "poczujesz" samochod. A teraz jezdzij
      tak jak jezdzisz...nie rob nic, jesli nie jestes 100% pewna tego manewru, nie
      licz, ze moze sie odsunie, wpusci, zwolni, polegaj tylko na sobie. Nabierzesz
      dobrych odruchow, ktore pozwola Ci pozniej jezdzic bezpiecznie. Chcesz zmienic
      pas...kierunkowskaz->lusterko wsteczne->boczne->rzut oka na droge przed toba-
      >lusterka->zblizasz sie do krawedzi pasa i jesli widzisz ze masz miejsce z
      zapasem wjezdzasz. Nie reaguj na zadne trabienie, popedzanie, krecenie glowa
      itd.
      > To na razie tyle, jak mi cos jeszcze przyjdzie do glowy to sie odezwe. Z góry
      > dziekuje za wskazówki i pomoc.
      > Baska
      Nie ma sprawy. Moze wydac Ci sie, ze pisze o rzeczach oczywistych ale po prostu
      chce Ci pomoc.
      Bezpiecznej i przyjemnej jazdy
      Grzegorz
    • Gość: baska Re: Faceci, pomocy!!! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 12.09.01, 16:22
      Dzieki za wskazówki, dzis jezdzilam wg Waszych rad i calkiem, calkiem. Raz
      jeszcze dziekuje.
      Baśka
    • Gość: Niknejm Re: Faceci, pomocy!!! IP: *.pg.com 12.09.01, 18:14
      Brawo Baska, brawo Panowie.

      Aż chce się czytać takie wątki (mówię poważnie).

      Pozdrawiam,
      Niknejm
    • Gość: Daras Re: Faceci, pomocy!!! IP: *.gda.computerland.pl 13.09.01, 08:57
      Dorzucę coś od siebie, znajdziesz tam to czego szukałaś i ewentualnie to co
      może Ci się przydać kiedyś (ale lepiej, żeby nie było potrzebne).

      http://www.motoklub.com.pl/Szkola/Szkola_Audi/wstep.htm
      http://www2.mojeauto.pl/www/News.nsf/SzkolaIndex?OpenForm
      http://www.autocentrum.pl/index.php3?FF=200&infocase=technika
      http://www.autocentrum.pl/index.php3?FF=200&infocase=taktyka

      PS
      Faceci, tak trzymać!!!
      • Gość: baska Re: Faceci, pomocy!!! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 13.09.01, 09:40
        Dzieki za adresy, sprawdzilam szkole bezpiecznej jazdy i poczytam sobie do
        poduszki. Ostrzegam wspanialomyslnie, ze w weekend wyruszam w Polske.

        Baska
        • Gość: Facet Re: Faceci, pomocy!!! - Spieszę! IP: 212.244.170.* 19.09.01, 13:36
          Oby więcej takich BAB! Do rzeczy:
          1. Nie zachwycaj się własnymi umiejętnościami. Po paciorku Najmilszego na bok i
          krótki rachunek sumienia: co też dzisiaj takiego zmalowałam (na drodze,
          naturalnie)?
          2. Nie daj się sprowokować i nigdy nie odpowiadaj pukaniem (w czoło) na
          pukanie, wrzaskiem na wrzask it.p. i t.d. Jesteś kobietą słabą i wrażliwą
          wprawdzie ale też ponad przeciętność kulturalną.
          3. Nie dowierzaj intencjom innych na drodze i chodniku (poboczu). Człowiek z
          natury jest mało przewidywalny. Poprzedzający lubi hamować - zwiększ odstęp.
          Inny wymusza pierwszeństwo - ustąp mu. Ktoś siedzi Ci na tylnym zderzaku -
          włacz na chwilkę (dwa, trzy mrugnięcia) światła awaryjne - pomaga. Te (i inne)
          drobne ustępstwa nie łamiąc przepisów czynią Twoje życie bezpieczniejszym.

          Inne nawyki przyjdą same. Nazywają się "rutyna". Pilnuj tylko aby nie wzięły
          góry nad doświadczeniem (przychodzi zwykle nieco wcześniej)) i rozsądkiem
          (dobrze jak jest od początku.

          Na koniec - jeśli Cię spotkam na drodze, masz mój szeroki uśmiech!
          • Gość: baska Re: Faceci, pomocy!!! - Spieszę! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 19.09.01, 13:46
            Staram sie jak moge, ale czasami, wstyd sie przyznac, jade na tzw czuja. I
            teraz spowiedź: wymusilam pierwszenstwo na skrzyzowaniu rownorzednym, ale mam
            usprawiedliwienie: zgubilam sie na Ursynowie i bylam wsciekla. po drugie: nie
            mrygam jak ktos mnie wpusice, a to dlatego ze nie czuje sie jeszcze pewnie z
            jedna reka na kierownicy a druga w powietrzu. Takze nie czujcie sie urazeni
            jesli kiedys Wam nie machnę.

            baska
            • Gość: Facet Re: Faceci, pomocy!!! - Spieszę! IP: 212.244.170.* 19.09.01, 13:52
              Basiu! Będą z Ciebie ludzie, ale usprawiedliwienia dla wymuszenia nie masz. Po
              paciorku...i t.d.
              Na którym punkcie poprzednio skończyłem? Dodaję przedpunkt: po pierwsze -
              zachowaj spokój. Zawsze. Pa.
    • Gość: Cobra Re: Faceci, pomocy!!! IP: *.*.*.* 19.09.01, 16:40
      Ad 1. Fotel odsunąć tak by nie był za blisko
      kierownicy, ale żeby przy wciśniętym "na maxa"
      sprzęgle mieć jeszcze lekko zgiętą w kolanie nogę.
      Ad 2. Oparcie ustawić tak, żeby być od kierownicy
      odsuniętym, ale trzymając jej koło należy mieć lekko
      zgięte ramiona w łokciach, by zapewnić sobie swobodę
      ruchów przy skręcaniu i ogólnie - w manewrowaniu.
      Ad 3. Zmiana pasów: staraj się przed manewrem zmiany
      pasa ruchu dostosować swoją prędkość do prędkości
      pojazdów na pasie, na który masz zamiar wjechać.
      Sygnalizowanie zamiaru kierunkowskazem (przed
      rozpoczęciem manewru, a nie już w jego trakcie!!!)
      spowoduje, że będzie on czytelniejszy dla innych
      użytkowników ruchu i jeśli nie będziesz jechać zbyt
      wolno (lub zbyt szybko), to na pewno inni kierowcy
      zdejmą nogę z gazu, żeby Cię wpuścić. No, czasami
      trafi się taki kierowca, który, choć jedzie wolno, to
      na widok samochodu zamierzającego wjechać przed niego
      specjalnie przyspiesza, bo on nie pozwoli, żeby jakiś
      cwaniak przed nos mu się wpier... Zostało jeszcze paru
      takich bezmózgowców, ale na szczęście ich czas
      przemija.

      Powodzenia,
      Cobra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka