Dodaj do ulubionych

wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻyje

07.06.05, 13:31
A miało być tak pięknie...
Vento GT czy jakoś tak,rocznik '96,klima,ABS,2 poduchy,bezwypadkowy("tylko
małe puknięcie na parkingu"),stan idealny...
Niestety wszystko to okazało się kompletną bzdurą,od nie działajćej
klimatyzacji na -niestety- atrapach airbagów i fakcie,że samochód był
strasznie naprawiony po potężnym wypadku.Wczoraj z kolegami oglądaliśmy
resztki na parkingu,auto DOSŁOWNIE zgięło się w pół,zderzenie nastąpiło lewą
połową przodu (jak na crash-testach),ale po prawej stronie,na wysokości
przegrody powstała...dziura,szpara,rozszczelnienie,nie wiem jak to nazwać - w
którą spokojnie można wsadzić obie ręce.Zamiast poduszek oczywiście wielka
dziura w kierownicy i zero reakcji po stronie pasażera (niech mi nikt nie
wmawia,że "tam był czujnik obecności"),dach oprócz tego że załamany to
pofalowany,normalnie masakra.Pasy po wypadku nie dały się rozpiąć,ale co w
tym dziwnego skoro przeżyły już drugi taki dzwon.
A obok stał sobie Citroen C3 który był "przeciwnikiem" i miałem nieodparte
wrażenie,że spokojnie da się go jeszcze naprawić - tak dobrze zniósł
zderzenie.Kierująca nim babka (Belgijka!) wyszła z tej tragedii jedynie z
niegroźnymi potłuczeniami,a nikt nie powie mi,że Golfy III / Vento były
samochodami niebezpiecznymi (oczywiście normalne,bezwypadkowe
egzemplarze) ,albo że C3 to jakiś pięciogwiazdkowy kiler.A już szczególnie
biorąc pod uwagę różnicę wielkości,masy,zniszczeń i skutków dla kierujących.
Niech moje wypociny będą ostrzeżeniem dla wszystkich właścicieli "prawie
nówek" za 100 euro,którzy myślą,że zrobili interes życia.Ten "interes" może
ich bowiem kosztować właśnie życie.
Obserwuj wątek
    • des4 Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 13:37
      Tak się kończy masowy import szpachlowozów rodem ze szrotu i argumentacja, że
      nie warto kupować nowych bo tracą na wartości, bo za drogie, bo za slabo
      wyposazone i tylko używana "okazja" z zachodniej granicy jest jedynie słuszną
      opcja...
      • edek40 Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 13:44
        Tak to jest jak kupuje sie auta bez zadnego sprawdzenia. Nawet kilkunastodniowy samochod mogl przejsc "modyfikacje" i po naprawie trafic na rynek wtorny. Jezeli zostal zle naprawiony bedzie takim samym szpachlowozem jak szrot z zachodu. A co biedzie, jak twoj, nowiutki samochod zostanie zle naprawiony? Jak to sprawdzisz? A masz przeciez woz salonowy. Prawie nowy tylko nieco pechowy.Chyba, ze probujesz wmowic, ze rynek samochodow uzywanych powinien zniknac. A samochody po wystrzale poduszek powinny rowniez znajdowac sie na szrocie. W sumie czemu nie. Nowy samochod po wyjezdzie z salonu tracilby na wartosci do zera, a nawet wiecej, bo trzeba jeszcze poniesc koszt utylizacji.

        Rozumu, a nie durnego wyszydzania potrzeba.
        • piotrek_zalogowany Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 13:50
          edek40 napisał:

          > Tak to jest jak kupuje sie auta bez zadnego sprawdzenia. Nawet
          kilkunastodniowy
          > samochod mogl przejsc "modyfikacje" i po naprawie trafic na rynek wtorny. Jeze
          > li zostal zle naprawiony bedzie takim samym szpachlowozem jak szrot z
          zachodu.
          > A co biedzie, jak twoj, nowiutki samochod zostanie zle naprawiony? Jak to
          spraw
          > dzisz? A masz przeciez woz salonowy. Prawie nowy tylko nieco pechowy.Chyba,
          ze
          > probujesz wmowic, ze rynek samochodow uzywanych powinien zniknac. A samochody
          p
          > o wystrzale poduszek powinny rowniez znajdowac sie na szrocie. W sumie czemu
          ni
          > e. Nowy samochod po wyjezdzie z salonu tracilby na wartosci do zera, a nawet
          wi
          > ecej, bo trzeba jeszcze poniesc koszt utylizacji.
          >
          > Rozumu, a nie durnego wyszydzania potrzeba.


          Baran jesteś.Powiedz mi jaki odsetek salonowych aut okazuje się dzieckiem
          nieuczciwych dealerów??? 1 egzempalrz na 200 tysięcy sprzedanych??? Które to
          miejsce po przecinku?! Za to jeśli chodzi o używki z reichu,śmiertelnym szrotem
          jest -w NAJLEPSZYM PRZYPADKU- co drugi.Też mi porownanie... Jak długości szyi
          mrówki z długością szyi żyrafy.
          PS.A do odpalenia airbagów,to DOKŁADNIE,uważam że granicą wyznaczającą
          ostateczne złomowanie samochodu jest aktywacja poduszek.
          • edek40 Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 16:57
            Po co od razu baran. Ja nie pisze o nieuczciwosci dealerow. Mowie o nieuczciwosci niektorych ludzi (celowo nie pisze rodakow, bo nieuczciwi sa rowniez w innych krajach). Nie tak dawno moj klient chwalil sie jak to sprzedal swoja powypadkowa lagune frajerowi. Samochod mial rok i zostal sprzedany jako niewalony i z salonu. Z salonu rzeczywiscie. Natomiast byl walony i to porzadnie. Pretekstem do sprzedazy byl wyjazd za granice. Nie mam pojecia jaki jest odsetek zle naprawionych samochod z rynku rodzimego (o zardzewialych fijatach czy polonezach nie wspominajac), a jaki z zagranicy. Skoro jest tak niebezpiecznie to trzeba w ogole zakazac napraw i zamknac rynek wtorny. Bogaty pan kupowalby sobie limuzyne, ktorej nie mialby prawa sprzedac, a po nawet drobnej stluczce dla bezpieczenstwa trzeba by auto kasowac.

            Z rym smiertelnym srotem z zachodu to chyba za duzo sie Kublika naczytales. Z odpalonymi poduszkami zas pojechales po calosci. Nie potrzeba duzej kraksy, aby odpalily. I co do piachu? A gdzie ekologia? A zastanawiales sie dlaczego w ASO mozna kupic i wymienic poduche? Czyzby dlatego, ze producent kocha naprawiac stare auta zamiast sprzedawac nowe? Rozumuuuuuuuuuuuu!!! A nie oklepanych frazesow!
            • lucj ludzie, ale pierdoły piszecie... 07.06.05, 23:28
              Kilka lat pracowałem w serwisie jednego z dużych dealerów, to dpoiero była
              jazda jak auto było ryśnięte to robiliśmy sami jak miało dzwona to robił nam
              tzw. pan Henio bo on miał te wszystkie ramy i inne sprzęty, a jak już miało
              porzadnego dzwona to handlarze brali te auta jak bułeczki mogły być drzazgi
              byle z ksiązka gwarancyjną naprawiali je na landach a potem sprzedawali u nas w
              komisie"kupione w kraju u dealera po przeglądach" a teraz handlarze już tych
              aut nie chcą,ja już tam nie robię bo nie ma na czym zarobić.
            • fiatmarea Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 23:51
              Samochód używany to samochód niekoniecznie zły. Kupuj od pierwszego
              właściciela. Najlepiej, żeby wóz kupiony był w kraju, miał książkę wozu i był
              serwisowany w aso. A potem na przegląd. Mechanikowi należy wsunąć do kieszeni
              tą stówkę, i niech wyciągnie wszystkie niedociągnięcia z tego wozu. Jak
              mechanikowi coś w danym wozie nie leży, to po prostu za taki samochód się
              dziękuje. Metoda kosztowna, ale za to bezpieczniejsza.
              • swoboda_t Błąd! 08.06.05, 00:16
                MEchanik kupę Ci powie, chyba że się dobrze znacie. Sa na rynku profesjonalne
                programy, gdzie po przeglądzie dostajesz wydruki, czasem anwet wycenę itp. Np.
                usługa autodoktor w firmie autotest polska kosztuje 100-170 złotych i wydaje
                się być naprawdę niezła. Co do mechaników, to znam przypadek, gdy sprzedający
                dogadał się z jednym z pobliskiego ASO Opla. Później przyjechał z kupującymi,
                którzy też dali kasę mechanikowi. Nie dowiedzieli się, że bodaj czteroletnia
                Corsa gubi kompresję na dwóch cylindrach. To już lepiej poszukać profesjonalnej
                firmy-jest jakaś gwarancja, za coś tam odpowiadają...
          • marcinc3 baran to ty jestes edek 40 ma racje 07.06.05, 19:06
            nigdy nikomu nie ublizam ale jak czytam takie wypociny takich idiotow jak ty
            mnmie szlak trafia czy wy idioci nie rozumiecie ze nie ma roznicy miedzy autem
            sprowadzonym z niemiec akupionym tu jak jest to na kozyszc tego z niemiec ma
            bogatsze wyposazenie wiec jest bezpieczniejszy bo idioci jak nie wiecie to jest
            cos takiego jak bezpieczenstwo bierne i czynne i klima nawet do tego sie
            zalicza a co sie dzieje tu z autem i jak jest naprawiane to jest DRUGA SPRAWA
            pojmijcie to wreszcie teraz wiekszosc aut idzie z zachodu calych a 100 ero
            pisze sie zeby zanizyc akcyze i to jest chore bo powinno sie placic 2% od
            wzbogacenia i rejestrowac tak jak bys idioto kupil w gdansku czy szczecinie
            przecirz jestesmy w uni
        • des4 Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 13:54
          Kupując samochód nowy mam znacznie większą pewność, że wszystko w nim jest OK.
          Od tego są atesty, certryfikowane warsztaty, gwarancje etc. No bo chorą jest
          chyba sytuacją, żeby kupując nową rzecz robić jej przegląd. Ja przychodzę do
          salonu po nowy samochód, odpalam go i jadę. Nie jestem mechanikiem bo mój zawód
          jest inny i w nim jestem specem. Podobnie jest z nowym domem. Żeby zamieszkać w
          nim nie muszę być inżynierem budowlańce, Ja go odbieram i soprawdzam czy okna i
          kible są na swoim miejscu i czy kolor ściany jest ten co trzeba. Od usterek i
          pilnowania czy budowa idzie OK jest kierownik budowy czyli czlowiek z
          uprawnieniami i kwalifikacjami. A rynek wtórny powinien istnieć, tylko nie w
          takiej formie jak u nas gdzie ogromną większość stanowią błyszczace cuda
          zespawane, jak w tym dowcipie, z trzech przystanków autobusowych...
          • skyddad Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 13:59
            Panowie samochod tylko raz moze ocalic zycie.Zadna naprawa nie przywroci
            zadnych jego zdolnosci fabrycznych antyzdrzeniowych.Woz po wypadku odrazu na
            zlom i mozna wykorzystac wiele czesci ale nie karose.
            Pzdr.Sky.
            • skyddad Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 14:01
              Walczcie o to aby woz po wypadku byl zabierany przez ubezpieczenie oczywiscie
              wyplata odszkodowania i nigdy nie moglby byc zarejestrowany.
              Pzdr.Sky.
          • marcinc3 kierownik budowy za flache podbija kwity 07.06.05, 19:10
            dom ci sie wali na leb powodzenia to najgorszy scenariusz zdazyl sie u mnie w
            miescie ale to byla szkola ale za 2 lata okna wypaczaja sie nie slyszales o tym
            nikom,u z twoich znajomych sie to nie zdarzylo?
    • wojtekg1981 Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 13:40
      z tego powodu nigdy nie kupie urzywanego samochodu

      woje maly a nowy.
      • bestfeler A czy używany sprzedaż czy zezłomujesz? nt 07.06.05, 14:03
        • wojtekg1981 Re: A czy używany sprzedaż czy zezłomujesz? nt 07.06.05, 14:12
          biorac pod uwage ze tym samochodem jezdze juz 8 lat i ma prawie 300 tys km

          jest serwisowany na biezaco ale gdy bedzie juz za drogi w utrzymaniu to
          najprawdopodobniej oddam go znajomemu zlomiarzowi(oczywiscie nie za darmo)

          ale jestem takiego zdania ze samochod po wiekszym dzwonie to moze zostac
          sprzedany na czesci a nie wyklepany u pana Henka w garazu.
    • marlowe1 Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 13:46
      ubersztumperumper napisał:

      albo że C3 to jakiś pięciogwiazdkowy kiler.A już szczególnie
      > biorąc pod uwagę różnicę wielkości,masy,zniszczeń i skutków dla kierujących.

      nie, ale czterogwiazdkowy owszem ( nawiasem mówiąć w SWOJEJ KLASIE[podkreślam]
      jest to jedno z bezpieczniejszych aut)

      tak jak napisał już mój poprzednik-dlatego właśnie wolę kupić samochód może i
      mniejszy, ale za to nowy, w którym wiem że poduszki są i z bardzo dużym
      prawdopodobieństwem zadziałają.

      wyrazy współczucia z powodu utraty przyjaciela! :(
      • literka_m we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 13:47
        • uny Re: te ober...coś tam 07.06.05, 14:25
          a może twój kolega zapierniczał 150km/h i złamał wszystkie przepisy jakie dało
          się złamać w tej sytuacji? wariatowi za kerownicą niewiele pomoże nawet nowy
          samochód
        • marlowe1 Re: we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 14:39
          nie wiedziałem, że nadal można kupić nowego fiata 126p...i jeszcze z
          airbagami...no prosze

          nie, nie twierdze, że przeżyłby, ale prawda jest taka, że wśród sprowadzanych
          aut jest masa złomu, którego miejsce jest na szrocie a nie na
          drogach...oporównywaniu poziomu bezpieczeństwa takich szpachlowozów do, nawet
          samochodów klasy ww C3 nawet nie wspomne!

          pzdr
          • literka_m Re: we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 14:51
            > samochodów klasy ww C3 nawet nie wspomne!


            jeszcze pewniejsze jest, ze gdyby nie siedzial za kolkiem, tylko na lodach, to
            zylby do dzis (najwyzej z angina).
            Caly watek troche glupi, bo zawsze jest lepsze auto, bardziej bezpieczne.
            Poduszki moze sie i w tym aucie nie otworzyly, ale znam auta ktore jeszcze
            niedawno bez poduszek byly sprzedawane (moze jeszcze sa). I na co to jest
            dowod ?
            Nawiasem mowiac, nowy matizem, z poduszkami (kutrynami i co tam jeszcze chcesz)
            w zderzeniu czolowym z 20 letnim mercedesem beczka. gdzie wolalbys siedziec ? w
            tej nowce czy w starym rupciu ?
            • james_bond_007 Re: we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 14:54
              Matiz i tylko Matiz!!!!
            • dawny_ubek Re: we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 14:55
              W nowym z poduszkami
            • wojtekg1981 Re: we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 14:56
              wolal bym w MATIZIE

              www.euroncap.com/content/safety_ratings/details.php?id1=1&id2=65
              www.euroncap.com/content/safety_ratings/details.php?id1=3&id2=18

              i to jest C-klasa z 1997 to ja juz nie wiem jak ta stara beczka wyglada po
              zdezeniu.
            • marlowe1 Re: we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 14:57
              zależy, ale raczej w rupciu, bo nie ulega wątpliwości, że decydującym
              czynnikiem przy wypadkach jest masa ( badania:każde dodatkowe 100 kg to ok 7 %
              większe szanse na przeżycie). ale ja nie pisałem o tym ,tylko o konkretnym
              przypadku (których niedługo z racji tego szalonego importu wszystkiego co się
              ledwo rusza może być więcej), o przypadku zderzenienia nowoczesnego choć małego
              samochodu z określonym poziomem bezpieczeństwa (wysokim jak na swoja klase) z
              samochodem, który miał prawdopodobnie więcej szpachli niż blachy! a w takim
              przypadku jednak wybrałbym auto mniejsze!

              pzdr
            • herr_uberszturmfuhrer Re: we Fiace 126p pewnie by przezyl ? 07.06.05, 15:03
              > w zderzeniu czolowym z 20 letnim mercedesem beczka. gdzie wolalbys siedziec ?
              w
              >
              > tej nowce czy w starym rupciu ?

              20 lat to cała epoka w technologii.Zdecydowanie bardziej zaufałbym dzisiejszej
              konstrukci,chociażby dlatego że w zamierzchłych czasach nikt nie myślał np. o
              bezpiecznych zamkach,przez co ofiary notorycznie paliły się we wrakach.Poza tym
              trafienie w Polsce 20 letniego,bezwypadkowego Merca graniczy z cudem,a nie
              chciałbym podzielić losu nieszczęśnika z Vento.
              Nie mylić mnie z "uberszturmemrumpem".
              Pozdrawiam
      • elvispresley Re: wSzrocieZniemiecNieOdpaliłyAirbagi;kumpelNieŻ 07.06.05, 17:26
        ... dolączam się do wyrazów wspólczucia.
        C3 jest jednym z najbezpieczniejszych w swojej klasi.
        C4 jest najbezpieczniejszy w swojej klasie.
        C5 jest najbezpieczniejszy w swojej klasie.
        C6 jeszcze nie testowany.
        C8 najbezpieczniejszy.
        Tylko, że jak ktoś już ma wypadek to już w większości kwestia przypadku
        i "szczęścia", czy się przeżyje czy nie a najważniejsze są umiejętności jazdy i
        unikania wypadków lub minimalizowania fatalnych skutków.
        pozdrawiam
        • kolowr i tak wierzysz w to bezpieczeństwo??? 07.06.05, 21:26
          ze co? zę sie stukniesz z v=60 kmh w stojące auto? (bo taki jest mniej-więcej
          wariant w euroncap) strzel sobie jadąc 90 kmh w autko, które z naprzeciwka tez
          90 kmh jedzie - :))))

          a te gwiazdki to one dostają za pierdoły - za jakieś kontrolki świecące i inne
          duperele - przynajmniej po 1 gwiazdce by odpadło, gdyby nie liczyć takich punktów.
          • herr_uberszturmfuhrer Re: i tak wierzysz w to bezpieczeństwo??? 07.06.05, 21:41
            Nie w stojące a poruszające się z tą samą prędkością - bariera oddaje tyle
            energii,ile w nią włożono,zresztą wystarczy przeanalizować najprostrze prawa
            fizyki.Wierzę czy nie wierzę,jeśli takie 5-gwiazdkowe Megane i tak nie zapewni
            mi przeżycia w każdej sytuacji (150 w drzewo?;) to co dopiero auto,które
            dostało 3,2,1 gwiazdkę,albo jest na tyle stare,że nie było badane - że o
            istniejących wtedy technologiach i wiedzy nawet nie wspomnę.
          • elvispresley Re: i tak wierzysz w to bezpieczeństwo??? 08.06.05, 11:04
            Nie nie wierzę. Wlaśnie napisalem, że gwiazdki to jedno, markieting to drugie,
            a rzeczywistość jest inna. Jak ktoś jest idiotą to się zabije nawet w czolgu. A
            o gwiazdkach w cytrynie pisalem ot tak, FYI. Dla tych, którzy uważają że
            bezpieczne są samochody typu falwi albo audi;) pozdrówka
    • sven_b Szybko, tanio, Vento 07.06.05, 14:56
      Wszyscy jestesmy dorosli. Czy ktos to auto podniosl do gory przed zakupem (cena
      ok. 40eur)?
      • swoboda_t Pierdoły piszecie ;) 07.06.05, 15:38
        Zapewne w salonowym Tico, choćby nawet bezwypadkowym(a nie wszystkie są takie)
        miałby większe szanse?? Pytanie jak najbardziej na miejscu, bo Vento z 96 roku
        jest warte mniej więcej tyle ile nieco młodsze Matiz czy Siecento czy sporo
        młodsze Tico. Swoją drogą-jeśli ktoś kupuje auto za kilkanaście tysięcy i
        szkoda Mu wydać jakieś 300 zeta na pełną diagnostykę(łącznie z pomiarami płyty
        podłogowej)to aż prosi się o wpadkę. Osatnio był tu link do rocznej Alfy z
        salonu-dość mocno rozbitej. Ona przy kolejnym zderzeniu też może się poskładać.
        Tak to już jest, że wszystko trzeba kupować z głową. No i nie zapieprzać
        3545659km/h, bo wtedy i cud nie pomoże. A co do stwierdzeń typu "co drugi
        sprowadzony to trup" itp.-nie znacie waszmoście realiów i głupstwa piszecie!
        Chyba nigdy w historii sprowadzane auta nie były tak dobre jak obecnie. No może
        w latach 89-91, i przez pierwsze trzy miesiące 2002 roku-a więc w czasach, gdy
        nie było w zasadzie żadnych ograniczeń w imporcie. Obecny import wypiera z
        rynku najbardziej koślawe i najstarsze auta-to powód do zadowolenia.

        P.S.: Chyba skydadd wspomniał o praktykach ubezpieczalni-o tym warto mówić
        (jakoś media tego nie robią), przeciw temu mógłby Kublik lobbować(jakoś woli na
        rzecz dealerów). Chodzi o nieograniczony handel powypadkowymi wrakami, za który
        odpowiadają ubezpieczyciele. Takie autozombie warcają potem na drogi. Czasami
        nawet nie zmieniają właściciela-po protu obecnemu nie starczyło z odszkodwania
        na porządną naprawę i wyklepał "żeby było". To jest poważny problem, a nie
        dyrdymały o imporcie.
        • skyddad Re: Pierdoły piszecie ;) 07.06.05, 16:25
          To prawda ale pozwolcie ze sie wlacze do dyskusji kto by przezyl z 'W123.
          zacznijmy do tego ze W123 wiodl prym na zachodzie od roku mniejwiecej 77 do 83
          jako najbespieczniejszy samochod na zderzenia czolowe.Tam wykorzystano
          wszystkie zdobycze jakie mercedes zdobyl w latach 50 uzywajac nieboszczykow
          wypozyczonych z szpitali do roznych testow ktore moglyby ratowac zycie ludzkie.
          Natomiast porownanie samochod ktory ma na karku 20 lat dowodzi o nieznajomosci
          tematu.
          Nie mozna porownywac malego 126 z mesiem w123 gdyz ten mimo przerdzewialych
          podluznic wagowo rozniesie malego kaszlaczka. To takie same porownanie jak
          podwedzic leoparda II z jednostki i se puknac klase S mesia.Efekt ze pukniecia
          nie bedzie tylko Leopard przejedzie mesia i sprasuje.
          Pzdr.Sky.
    • greenblack wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżowane 07.06.05, 18:15

      • james_bond_007 Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 18:19
        No i co?
        Pamiętam ten przypadek TYLKO dlatego,że nigdy więcej się nie powtórzył,czy w
        związku z tym zamierzasz przyrównywać poziom bezpieczeństwa nowych samochodów
        do szrotów zza miedzy?
        • piotrek_zalogowany Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 18:22
          Daj spokój,jego i tak nie przekona nawet milion raportów o zatrważającym
          poziomie bezpieczeństwa w starych gratach,za to jeśli chodzi o samochody nowe
          to wystarczy mu pojedyncza historyjka.Ot,takie sobie dorabianie
          ideologii,widocznie koleś to lubi.
          • piotrek_zalogowany Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 18:25
            aha,no i oczywiście jeden na parę setek tysięcy przypadek opchcnięcia przez
            dealera felernego auta także od razu mówi mu,że nie warto kupować aut nowych.Za
            to miliony ludzi,którzy dali się nabić w butelkę kupując używki i ponosząc z
            tego tytułu różnego rodzaju nieprzyjemności (nie tylko finansowe) to żaden
            argument przeciw szrotom ;)))
          • greenblack Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 18:26
            Tak tylko sobie pie..ąłem o tym Mondeo, dla rozładowania atmosfery.
            Oczywiście nie zamierzam dowodzić wysokiego bezpieczeństwa samochodu
            konstrukcyjnie z począt lat '90, w dodatu po wypadku i bez poduszek. Natomiast
            nie zgodzę się, że wszystkie sprowadzane samochody są mniej bezpieczne od
            salonowych z Polski. Za równowartość Citroena C1 można kupić kilkuletnią
            Vectrę, która będzie sporo bezpieczniejsza od tej puszki.
            • piotrek_zalogowany Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 18:34
              Czyżby?
              www.euroncap.com/content/safety_ratings/details.php?id1=1&id2=218
              www.euroncap.com/content/safety_ratings/details.php?id1=3&id2=3
              Dwie gwiazdki przeciw czterem,i nie mydlij mi tu oczu masą,bo już nie raz życie
              udowodniło,że dzisiejsze materiały,komputerowo obliczone strefy zgniotu,ścieżki
              rozchodzenia się energii,kilustopniowe airbagi czy pasy z
              napinaczami+ogranicznikami niwelują róznicę wagi niemalże do zera.Udowodnił to
              między innymi Auto Motor und Sport,zderzając Phateona z Polo,obrażenia tych z
              Polo byłyby tylko trochę większe niż tych z limuzyny.Zderzano także Smarta z
              Mesiem "S" - rezultat podobny, sam nie raz widziałem wypadki w których jakieś
              Clio rozpieprzało przody starych Beemek aż po przednią szybę.Nie zrozum mnie
              źle,sam jeżdżę Vectrą GTS a więc wozem dość ciężkim,ale to wcale nie znaczy że
              jak zderzę się z Modusem to tamci są na z góry straconej pozycji.
              • swoboda_t Hej, piotruś!!! 07.06.05, 19:56
                Gwiazdki przyznaje si w poszczególnych klasach. Przeciwstawiając cztery gwazdki
                miniaka z dwiema średniej wielkości sedana dajesz wyraz swej niewiedzy. Tyle.
                • dawny_ubek Re: Hej, piotruś!!! 07.06.05, 20:01
                  Bzdura.Kryteria oceniania w euroNCAP są identyczne dla wszystkich badanych
                  samochodów,polecam przeczytać dział "jak testujemy" ,ale wcześniej zaznajomić
                  się z angielskim.Mówiąc po ludzku,uszkodzenie kolana w stopniu dajmy na to 25-
                  procentowym u kierowcy-manekina BMW 7 i Peugeota 1007 spowoduje odjęcie TAKIEJ
                  SAMEJ liczby punktow od TAKIEGO SAMEGO stanu wyjściowego (bodajże 36
                  punktów).Nie ma czegoś takiego,że zmiażdżaona stopa u "kierowcy" Volvo S80
                  spowoduje większy ubytek punktowy niż zmiażdżaona stopa manekina z Seicento i
                  na odwrót.Także górny,maksymalny,wyjściowy pułap -co już mówiłem- jest dla
                  każdego testowanego samochodu taki sam.
                  Pozdro
                  • piotrek_zalogowany Re: Hej, piotruś!!! 07.06.05, 20:05
                    dawny_ubek napisał:

                    > Bzdura.Kryteria oceniania w euroNCAP są identyczne dla wszystkich badanych
                    > samochodów,polecam przeczytać dział "jak testujemy" ,ale wcześniej zaznajomić
                    > się z angielskim.Mówiąc po ludzku,uszkodzenie kolana w stopniu dajmy na to 25-
                    > procentowym u kierowcy-manekina BMW 7 i Peugeota 1007 spowoduje odjęcie
                    TAKIEJ
                    > SAMEJ liczby punktow od TAKIEGO SAMEGO stanu wyjściowego (bodajże 36
                    > punktów).Nie ma czegoś takiego,że zmiażdżaona stopa u "kierowcy" Volvo S80
                    > spowoduje większy ubytek punktowy niż zmiażdżaona stopa manekina z Seicento i
                    > na odwrót.Także górny,maksymalny,wyjściowy pułap -co już mówiłem- jest dla
                    > każdego testowanego samochodu taki sam.
                    > Pozdro

                    Sam bym tego lepiej nie ujął,mogę dodać tylko że także prędkość,budowa i masa
                    bariery,manekiny oraz aparatura pomiarowa są dla wszystkich testowanych aut
                    takie same.
                  • swoboda_t Hej ubek, maj inglisz is gut!! 07.06.05, 20:11
                    www.euroncap.com/content/faqs/faqs.php

                    20. Are large cars safer than small cars?
                    In frontal impacts between cars, the occupants of the heavier car or the one
                    with higher structures tend to fare better than those travelling in lighter
                    lower cars. As these effects are currently impossible to overcome, Euro NCAP
                    only makes comparisons within size categories. The rating of a car within its
                    size category is a function of the quality of its safety design.



                    21. Can results be compared between groups?
                    Results should only be compared within the same group. The frontal testing
                    method mirrors a crash between two similar sized cars. A heavier car or one
                    with a higher structure will tend to have an advantage if it impacts a smaller
                    car. The Euro NCAP results cannot be used to predict the outcome of such
                    crashes
                    • aston_db9 Re: Hej ubek, maj inglisz is gut!! i co Piotrek??? 08.06.05, 11:39
                      Wreszcie ktos madry znalazl sie na tym forum.

                      Komu do glowy przychodzi by porownywac C1 z Vectra???? Przeciez sama masa mowi
                      za siebie. C1 nie bedzie miec wiekszych szans. A jesli patrzycie na punkty to
                      moze niedlugo porownacie S klase z C1. I gratuluje niektorym znajomosci jezyka
                      jak twierdza ...
              • mobile5 Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 22:29
                piotrek_zalogowany napisał:
                sam nie raz widziałem wypadki w których jakieś
                > Clio rozpieprzało przody starych Beemek aż po przednią szybę
                Pomyłka. To musiało być żelazko Mamlasa. Pisał o tym, ale mu nie wierzyłem.
            • zgred-j Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 08.06.05, 13:57
              Za równowartość Citroena C1 można kupić kilkuletnią
              > Vectrę, która będzie sporo bezpieczniejsza od tej puszki.
              A iluletnie A8 za cenę "tej puszki"?
        • greenblack Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 18:22
          Mój szrot zza miedzy ma już 3 lata, a jego poziom bezpieczeństwa będzie
          nieosiągalny dla 98% produkowanych samochodów przez następne 13.

          • piotrek_zalogowany Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 18:27
            Nooo,ten koleś z Vento też tak myślał ;))) Na ziemię sprowadził go
            maleńki,niepozorny Citroenik
            • uny Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 19:41
              jak znam życie to na ziemie (a właściwie pod) sprowadziło go pie...nięcie w
              drzewo a bidny C3 był tylko w złym miejscu i czasie. po prostu wpadł był na
              wrak.
              • dawny_ubek Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 19:56
                Kurcze jaki ty jasnowidz,szkoda że nie mieliśmy takich swego czasu w Urzędzie
                • uny Re: wNowymMondeoOdpaliłyBezPowoduDzieckoSparaliżo 07.06.05, 20:34
                  nie żałuj. z moimi zdolnościami byłbym twoim przełożonym, i wtedy byś się
                  wściekał.
          • niki27 13? 07.06.05, 21:52
            Trochę pojechałeś z tymi 13 latami, ale zakladam, że już sam sobie z tego
            zdałeś sprawę. Pierwsze ESP pojawiło się kiedy? Połowa lat 90? Po 7 latach
            montujowano je już w kompaktach. To samo z pasami pirotechnicznymi, strefami
            zgniotu itp.
            Jedyne, czego 98 proc. samochodów moze za 13 nie osiągnąć, to masa. Jak
            jezdzisz np. a8. Ale chyba nikt nie oczekuje, ze kompakty za 13 lat mja wazyć
            tyle :)
            Za 13 lat to, kto wie, połowa z nas może będzie miała już fuel cells w autkach.
    • swoboda_t Kiedy auto było kupione i kiedy je sprowadzono?? 07.06.05, 20:05
      Prosimy o odpowiedź, tylko uczciwą, a nie taką, która akurat pasuje do teorii.
      Jakoś mam przeczucie, że samochód trafił do Polski kilka lat temu. Sprowadzenie
      mocno rozbitego Vento 96 i naprawianie go byłoby na dzień dzisiejszy mało
      opłacalne. Gdy dziś sprowadza się do Polski auto po poważnej kolizji, to jest
      to prawie zawsze młody rocznik(a te stanowią niewielki odsetek importu)-w
      przypadku starszych aut opłacalne są co najwyżej stłuczki. Potwierdzają to moje
      obserwacje z podróży po Wielkopolsce, autostradzie A4, ostatnio po Niemczech-
      "lawetowych" rejonach.
      • piotrek_zalogowany Re: Kiedy auto było kupione i kiedy je sprowadzon 07.06.05, 20:14
        Ja wiem...
        To niby czemu zdecydowana większość wszystkich sprowadzanych ostatnio aut to
        Golfy III ? Nota bene ta fala przypomina mi wcześniejszy najadz Golfów
        II,czyżby w Niemczech tym razem przyszedł czas na wyzbycie się "trójek"? To by
        świadczyło,że przeciętny obywatel zmienia samochód co drugą generację.
        Pozdrawiam
        • swoboda_t Nie rozumiem pytania. 07.06.05, 20:19
          Najwięcej sprowadza się Glofów-to fakt. Ale rzadko są to auta uszkodzone, a
          mocno rozbite to już sporadycznie. Jeśli utożsamiasz auto sprowadzone z
          rozbitym robisz wielki błąd. Tak było w latach 90-tych(opłaty!). Dziś większość
          aut przyjeżdża w całości. Satisfajt??
          • elvispresley Re: Nie rozumiem pytania. 07.06.05, 21:01
            dla mnie golf III to tyle samo co trabant po dachowaniu, nie trzeba go
            rozbijać, żeby był szmelcem hehe no dobra, poszlałem ale co, nie wolno mi?;)
            hehe
    • pam_pa_ram_pam Słuszny tekst, zły tytuł... 08.06.05, 12:52
      Zgadzam się z autorem wątku, zawinił stan zamochodu, zwłaszcza fakt, że
      spawanie konstrukcji było partackie (zapewne nie było możliwości lepszego
      pospawania takiego "dzwona"). Natomiast nie zgadzam się z tytułem, że głównymi
      winowajcami były nieodpalone poduszki. Jeśli przód samochodu się zdezintegrował
      bez pochłonięcia energii, to czy poduszki by były, czy nie, efekt byłby taki
      sam. Tak naprawdę, to zabezpieczenie stanowią pasy. Niestety, jak Autor
      napisał, były już raz użyte, więc "wyciągnięte" i niewiele mogły zamortyzować.

      Stary, nie rozbity nigdy samochód, bez poduszek wciąż jest całkiem bezpieczny.
      Na ten przykład BMW 1602, Mercedes 123 itd itp. "Nowy" samochód z poduszkami,
      ABSem i czym tam jeszcze po znacznym "dzwonie" nigdy już bezpiecznym nie będzie.
      • grzek Re: Słuszny tekst, zły tytuł... 08.06.05, 13:41
        pam_pa_ram_pam napisał:

        > "Nowy" samochód z poduszkami,
        > ABSem i czym tam jeszcze po znacznym "dzwonie" nigdy już bezpiecznym nie
        będzie
        > .

        Można jeszcze dodać, że czas odpalenia poduszki jest ściśle określony dla
        danego modelu i związany jest czasem reakcji strefy zgniotu w czasie wypadku a
        wyprostowana harmonijka strefy zgnioty po "dzwonie" to już nie to. Nawet nowe
        poduszki mogą okazać się nieskuteczne.
        • ubersztumperumper Re: Słuszny tekst, zły tytuł... 09.06.05, 06:28
          WOW,nie spodziewałem sie aż tylu odpowiedzi,napisałem wątek ku
          przestrodze,będąc jeszcze w szoku po pogrzebie człowieka z ktorym znałem
          się "od zawsze",dobrze że gro z Was potwierdza co warte sa te wszystkie
          pospawane i wyszpachlowane puszki od handlarzy śmierci,może mniej będzie takich
          tragedii.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka