Dodaj do ulubionych

Byc moze nauczylem prymitywa

08.06.05, 15:46
Dzisiaj przed poludniem jechalem w korku i na sasiednim pasie stala Toyota Corolla. Jej kierowca opuscil szybe i wyrzucil na ulice pare papierkow.
Nie zastanawiajac sie dlugo pozbieralem wszystkie smieci w moim samochodzie, podjechalem blizej corolli i przez otwarte okno wrzucilem wszystko do jej wnetrza a siedzacy obok kolega dorzucil jeszcze pusta puszke po fancie :-)
Faceta zamurowalo i zwazywszy na dosc grozne auto jak i ogromna posture mojego kolegi, najbardziej potulnie jak potrafil zapytal o co nam chodzi.
Grzecznie wiec powiedzialem zeby sie sam domyslil i niestety tym byc moze przecenilem jego intelektualne mozliwosci...

Ale mine mial do samego konca zszokowana :-)
Obserwuj wątek
    • canx [...] 08.06.05, 15:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kuszacy_witas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 15:57
        Ciemne bmw z ciemnymi szybami :-)

        Dla niego bylo lepiej zeby nie mowil tego "spier.." :-)
        Ale rzeczywiscie to jest trudne do wyeliminowania- a najgorsze ze policja nie zwraca na to uwagi.
        • ant777 A miałeś dres na sobie? 09.06.05, 14:01
          kuszacy_witas napisał:

          > Ciemne bmw z ciemnymi szybami :-)
          >
          > Dla niego bylo lepiej zeby nie mowil tego "spier.." :-)
          > Ale rzeczywiscie to jest trudne do wyeliminowania- a najgorsze ze policja nie
          z wraca na to uwagi.

          A miałeś dres na sobie? Nie żebym miał coś do dresów, bo to dość wygodny ubiór
          na jazdę.
          • kuszacy_witas Re: A miałeś dres na sobie? 09.06.05, 22:23
            Nie nosze dresow.
      • chris62 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 15:58
        Śmiecenie to norma w tym zafajdanym narodzie ale najbardziej mnie wkurza palacz
        który wyrzuca peta przy większej prędkości i ten rozżarzony pet leci w kierunku
        samochodów z tyłu.
        Do tego jeszcze Ci których bie stać na wywóz śmieci i robią to we własnym
        zakresie po prostu z okna samochodu do rowu, albo tacy którzy lubią sikać pod
        czyimś oknem bo na kibel ich nie stać albo boją się to zrobićw bardziej
        ustronnym miejscu.
        • kuszacy_witas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 16:04
          > Śmiecenie to norma w tym zafajdanym narodzie ale najbardziej mnie wkurza palacz
          > który wyrzuca peta przy większej prędkości i ten rozżarzony pet leci w kierunku
          > samochodów z tyłu.

          Jest to szczegolnie denerwujace w nocy...
          • kszyrztow Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 19:46
            kuszacy_witas napisał:

            > > Śmiecenie to norma w tym zafajdanym narodzie ale najbardziej mnie wkurza
            > palacz
            > > który wyrzuca peta przy większej prędkości i ten rozżarzony pet leci w ki
            > erunku
            > > samochodów z tyłu.
            >
            > Jest to szczegolnie denerwujace w nocy...
            >


            A dla mnie jest to szczególnie denerwujące właśnie w dzień
        • realkrzysiek Re: Byc moze nauczylem prymitywa 15.06.05, 08:11
          A co do petów to sam palę, ale nie wywalam ich za okno i jak widzę jak jacyć ludzie wyrzucają to zastanawiam się jak oni to robią, bo ja boje się, że żar z peta może podczas wyrzucania wpaść mi za koszulę lub gdziekolwiek pod wpływem podmuchu wiatru wiatru.
    • wiewor Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 16:16
      Ostatnio stoje sobie w korku, przede mna bmw m5, wyszedl z niej ogromny kark, otworzyl bagaznik i zaczal wywalac swoje smieci. Wszystko dzialo sie na glownej ulicy w centrum miasta, w poludnie. Oczywiscie kazdy naokolo udawal, ze nie widzi, ja sam raczej tez nie odwazylbym sie zwrocic mu uwagi... Posprzatal bagaznik i pojechal.
      • elvispresley Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 16:35
        a) zawsze mogleś zadzwonić po policje
        b) pod warunkiem, że policja w twoim mieście robi cokolwiek prócz squat-dancing
        na wylotówkach..:(
    • conchis Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 17:21
      Albo to jest prowokacja, albo sam sie zachowales jak ostatni prymityw.
      • kuszacy_witas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 22:42
        A jakies uzasadnienie ?
        • conchis Re: Byc moze nauczylem prymitywa 09.06.05, 13:10
          Dlaczego to Ty zachowales sie jak ostatni prymityw? Zachowanie Twoje bylo
          zupelnie nieadekwatne w stosunku do tego co (czyli- jak piszesz- "nauczenie")
          chciales osiagnac. Ja widze to tak, ze silny sila swojego kolegi i wygladem
          samochodu (juz sama uwaga o groznie wygladajacym samochodzie jest smieszna)
          zachowales sie zwyczajnie agresywnie napedzajac komus niepotrzebnie stracha.
          Jesli faktycznie chciales goscia czegos nauczyc, mozna bylo mu zwyczajnie
          zwrocic uwage lub, jak ktos juz napisal, zebrac jego smieci i mu je podac.
          Zwyczajnie, to jak sie zachowales zupelnie nie idzie w parze z kims komu,
          rzekomo, zalezy na czystosci czy ochronie srodowiska. Watpie wiec ze gosc
          czegos sie nauczyl, poza tym by nie wyrzucac smieci w poblizu "groznie
          wygladajacych samochodow" z "groznymi kolegami" w srodku... A o Twojej
          prymitywnosci swidaczy dodatkowo fakt, ze calym wydarzeniem chwalisz sie na
          forum przypisujac sobie role nauczyciela dobrych obyczajow;-))
          • kuszacy_witas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 09.06.05, 22:35
            > Dlaczego to Ty zachowales sie jak ostatni prymityw? Zachowanie Twoje bylo
            > zupelnie nieadekwatne w stosunku do tego co (czyli- jak piszesz- "nauczenie")
            > chciales osiagnac. Ja widze to tak, ze silny sila swojego kolegi i wygladem
            > samochodu (juz sama uwaga o groznie wygladajacym samochodzie jest smieszna)
            > zachowales sie zwyczajnie agresywnie napedzajac komus niepotrzebnie stracha.

            Po prostu wiem jak ludzie reaguja na moje auto - i wcale mnie to nie martwi - mam spokoj z chlopaczkami myjacymi szyby, z zebrakami, ze sfrustrowanymi kierowcami dostawczakow, a przede wszystkim z cwaniakami wciskajacymi sie przed korek. I lubie to wykorzystywac - bo dlaczego nie ? I czesto robie to przy aprobacie ludzi w zwyklych samochodach, ktorzy boja sie wystawic nos za szybe.

            > Jesli faktycznie chciales goscia czegos nauczyc, mozna bylo mu zwyczajnie
            > zwrocic uwage lub, jak ktos juz napisal, zebrac jego smieci i mu je podac.

            Jasne, bede wysiadac z samochodu i zbierac po nim smieci... Sadze ze by mnie wysmial i zamknal szybe. Zwracanie uwagi nie skutkuje w tym kraju.

            > Zwyczajnie, to jak sie zachowales zupelnie nie idzie w parze z kims komu,
            > rzekomo, zalezy na czystosci czy ochronie srodowiska. Watpie wiec ze gosc
            > czegos sie nauczyl, poza tym by nie wyrzucac smieci w poblizu "groznie
            > wygladajacych samochodow" z "groznymi kolegami" w srodku... A o Twojej
            > prymitywnosci swidaczy dodatkowo fakt, ze calym wydarzeniem chwalisz sie na
            > forum przypisujac sobie role nauczyciela dobrych obyczajow;-))

            Nie chwale - tylko opisuje. To zasadnicza roznica.
            Jestes jedyna osoba na tym forum ktora uwaza ze zle zrobilem. Co bys zrobil na moim miejscu ? Przemilczal, przeklinal pod nosem ? Albo- tak jak radzisz- bys wysiadl z auta i zbieral wyrzucone przez niego papierki zeby za chwile mu je wreczyc jako 'wujek dobra rada'.
            Masz jeszcze jakies ciekawe pomysly ?
    • emes-nju Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 17:22
      Bardziej wychowawczo (i ekologiczniej) byloby gdybys pozbieral jego wyrzucone smieci i wrzucilby je z powrotem do Corolli :-P Koles na pewno poznalby swoja "produkcje" i nie mialbys watpliwosci czy zrozumial...
      • kuszacy_witas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 22:43
        To bylo dosc utrudnione- jechalem w korku. Gdybym szedl chodnikiem to pewnie bym tak zrobil ;-)
    • boorza Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 19:16
      Kiedys podobny motyw mialem przy parkingu przy gieldzie komputerowej w
      Warszawie... Koleś miał za wycieraczką sporo ulotek, więc je wyrzucił -
      oczywiście nie do śmietnika. Pozbierałem i przez okienku z powrotem...
      Powtórzył manewr... Ja również... Zaczął się rzucać, pyskować ;-). Ale umilkł,
      jak zobaczył że paru dresików mnie poparło ;-). Oni pewnie liczyli na jakiś
      mały dym, ale efekt był taki, że śmieciarz odjechał zniesmaczony. ;-)
    • conveyor Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 19:44
      Eee tam, zachowales sie jak witas...
      • kuszacy_witas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 22:43
        Czyli?
        • jan.kulczyk Re: Byc moze nauczylem prymitywa 12.06.05, 09:14
          Nie śmiecę przez okno. Nigdy. Nie palę,nie rzucam petów. Ale mieszkam w centrum i co 2-3 dni znajduję w samochodzie tonę ulotek. Najbliższy śmietnik jest zwykle ok. 300 m od miejsca parkowania. Nie mam czasu ani ochoty spełniać roli MPO. Rzucam ulotki na ziemię, bo skoro durna kaczka umie tylko zakazywać marszów i parad, a nie umie skończyć z ulotkarstwem (jak w Pradze), to niech się martwi o dodatkowe etaty dla ludzi zbierających te ulotki z ziemi. Ja ich kolekcjonował nie będę (choć znam i takich ;). I powiem wam, że tylko czekam, aż jakiś kuszący witas w groźnym samochodzie spróbuje mi wrzucić te ulotki z powrotem. (zresztą i tak jeżdże raczej z zamkniętymi szybami, bo smród spalin jest dość przytłaczający).
          • kuszacy_witas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 12.06.05, 18:40
            Czym sie rozni ulotka od peta ? Albo innych papierow ?
            Smiec to smiec.

            Chetnie bym Tobie wrzucil te ulotki
    • fiatmarea Re: Byc moze nauczylem prymitywa 08.06.05, 23:40
      Są gorsi. Mieszkam w bloku. Pod mój blok podjechał jeden taki stateczny pan
      (dobrze ubrany, skoda octavia, full opcja). Zaparkował i wszedł do bloku. Za
      jakieś 10 minut wyszedł, otworzył tylne drzwi, i zaczął wyrzucać na trawnik
      jakieś gazety. Kolega, z którym akurat popijałem piwko na ławce po prostu nie
      wytrzymał, i kazał mu to pozbierać. Facet zaczął się pluć - podniesione głosy,
      i tak dalej, więc ktoś wezwał straż miejską. Ci podjechali (bardzo szybko
      zresztą) i pytają się co jest grane. Ja akurat stałem z boku, więc
      wytłumaczyłem co i jak. Co się okazało, ten stateczny pan to był jakiś oficer
      policji...

      No historyjka jak z gazety. Ciekaw jestem, kiedy zwykli ludzie będą ścigać
      policjantów za przestępstwa.
      • diaament Re: Byc moze nauczylem prymitywa 09.06.05, 13:24
        a straz miejska sie nie zainteresowala piciem piwka przed blokiem?kierowca
        fiacika, ot co:)
    • sakhal HAHA BRAVO ! 09.06.05, 00:27
      Drugim razem zrob zdjecie :)))
    • iberia29 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 11.06.05, 19:59
      bravo ;-)))) element zaskoczenia zrobil tutaj swoje i na drugi raz koles z
      corollki moze pomysli zanim zacznie smiecic dokola.
      • jan.kulczyk Re: Byc moze nauczylem prymitywa 12.06.05, 09:16
        Taaaa... rozumiem motywację k_w, ale "kolega dorzucił jeszcze puszkę po coli"...?może trzeba było od razu mu napluć i zwymiotować do środka? Wtedy na pewno by zapamiętał. Tak długo, jak smród by pozostał.
        • iberia29 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 12.06.05, 19:01
          chyba troche przesadzasz....niech zgadne TY pewnie jestes z tych porzadnych co
          to w najlepszym wypadku popoukalby sie w glowe ale nic bys nie zrobil,zadnej
          reakcji..
          • barkas Re: Byc moze nauczylem prymitywa 12.06.05, 22:39
            Sposób "nauczania" dość brutalny ale za to skuteczny. Trzeba tępić chamstwo i
            prymityw. Może gostek z tojoty się nauczy.....
            • kawusia76 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 14.06.05, 15:08
              sposób nieskuteczny ...za to świadczący o włascicielu.nic dziwnego ze
              własciciele beemek sa traktowani tak a nie inaczej skoro juz jeden dał o sobie
              świadectwo
              • iberia29 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 14.06.05, 15:36
                a jaka twoim zdaniem dzieweczko powinna byc reakcja otoczenia? przytaknac czy
                moze udac ze nic sie nie stalo?
                • kawusia76 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 14.06.05, 15:56
                  dzieki za dziewczke,długo nad tym myślałeś czy ktos ci podpowiedział? ja
                  osobiscie na takie zachowania nie reaguje bo mnie nie obchodzą:)a wiesz
                  dlaczego chłopcze?bo płacę podatki, min. na zachowanie porządku na drogach.znam
                  faceta który wytoczył kolegium kolesiowi który opluł mu samochód.wyobraż sobie
                  ze wygrał
                  • roy.jones Re: Byc moze nauczylem prymitywa 14.06.05, 15:59
                    jakby mu napluł w gębe tez by pewnie wytoczył proces zamiast przyłozyc w ryja.
                    (Bo pewnie bałby sie ze tamten wytoczy mu proces o pobicie hehe)
                  • iberia29 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 14.06.05, 22:18
                    nie moja droga nikt mi nie musial podpowiadac, poza tym twoja zlosliwosc
                    z "chlopczykiem" laluniu ci nie wyszla-hahahaha
                    a skoro nie reagujesz = znieczulica, dopoki sami nie bedziemy reagowac na zlo,
                    chamstow itd to w tym kraju bedzie doopiato jak jest.A twoje podatki to chyba
                    doskonale wiesz ze nie na drogi ida....
                    W nosie mam to ze ktos komus oplul i wygral, pytanie czemu to zrobil i dlaczego
                    mial taka slaba papuge..
    • verdiprati Re: Kolejny chętny do nauczki 14.06.05, 22:50
      Na drodze nr 5 z Frankfurtu do Berlina kawałek jednego pasa rozbudowywany i
      ruch odbywa się tylko jednym - jest tymczasowa sygnalizacja. Kilkanaście
      samochodów jedzie w kolumnie a tu Golf na polskich blacha wyprzedza mnie, potem
      jeszcze jednego Helmuta i dojeżdżamy do czerwonego światła. Przed nami kilka
      samochodów, za mną następni (nie mieszczą się w lusterkach). Nasz rodak
      wychodzi z samochodu, staje trzy metry od niego i leje.
      Jaką dałbyś mu nauczkę?
      • iberia29 Re: Kolejny chętny do nauczki 14.06.05, 23:02
        zrobic fotke i zawolac gliny....
    • jaro_ss Re: Byc moze nauczylem prymitywa 15.06.05, 08:24
      Generalnie popieram, do gościa, co popiera parady i wywala śmieci na chodni -
      ja Parad i publicznego obnoszenia homoseksualizmu nie popieram, a tego rodzaju
      śmieci, jak nie ma kosza, wożę sobie na wycieraczce pasażera i wyrzucam, jak
      mam kosz....

      Generalnie dobre były czasy, jak (wtedy milicjant) dawał mandat za rzucenie
      papierka czy peta, ale tak wtedy było wszędzie, ale długotrwały ludowy okres
      powszechnej proletaryzacji doprowadził do tego, co mamy obecnie, każdy jest
      równy wobec Hamstwa, i jeszcze dziś, po częściowym rozwaleniu komuny niektórzy
      to nazywają wolnością......
    • sakura7 Re: Byc moze nauczylem prymitywa 15.06.05, 08:33
      popieram .... ja bym jeszcze zrobiła słodką minę mówiąc "wypadło to Panu z
      samochodu, pozbierałam i oddaję " :-)

      w 3-city nie ma zbyt wiele ulotek za wycieraczkami, ale te co są zbieram w
      kieszenie drzwi i co jakis czas wyrzucam do kosza - inni tez mogą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka