kuszacy_witas
08.06.05, 15:46
Dzisiaj przed poludniem jechalem w korku i na sasiednim pasie stala Toyota Corolla. Jej kierowca opuscil szybe i wyrzucil na ulice pare papierkow.
Nie zastanawiajac sie dlugo pozbieralem wszystkie smieci w moim samochodzie, podjechalem blizej corolli i przez otwarte okno wrzucilem wszystko do jej wnetrza a siedzacy obok kolega dorzucil jeszcze pusta puszke po fancie :-)
Faceta zamurowalo i zwazywszy na dosc grozne auto jak i ogromna posture mojego kolegi, najbardziej potulnie jak potrafil zapytal o co nam chodzi.
Grzecznie wiec powiedzialem zeby sie sam domyslil i niestety tym byc moze przecenilem jego intelektualne mozliwosci...
Ale mine mial do samego konca zszokowana :-)