wicio2004
27.06.05, 11:05
Właśnie minął rok od momentu kupna samochodu, więc pokusiłem się o małą analizę finansową. Może to kogoś zaciekawi?
Samochód Renault Megane Combi Air 1.6 z października 2001 - kupiony rok temu za 38000
Wszystkie wydatki w ciągu roku: 47000 (cena wozu, ubezp., paliwo, przeglądy, płyny, drobne naprawy, przekładanie opon, mandaty, parkingi, myjnia, drobne akcesoria)
Utracony zysk z inwestycji w fundusze zrównoważone: 5000
Całkowita kasa wydana w ciągu roku posiadania samochodu to 52000!
W tym czasie przejechałem ok 10200 km, wydając na paliwo 3600 zł.
Biorąc po uwagę fakt, że dziś mój samochód jest wart ok 33000, w ciagu roku utopiłem w nim ok 19 tys. zł (i to na 3letni wózek a nie na nowy). Zatem cena przejechanego km wynosi ok. 1,86 zł.
Tu muszę zwrócić uwagę na fakt, że ten wskaźnik 1,86 zł/km jest mylący, bo gdybym przejechał 2 razy więcej km, to całkowity roczny koszt utrzymania wozu podniósłby się o ok. 3600 zł, a więc do 22600 i wtedy koszt 1 km wyniósłby tylko 1 zł 10 gr.
Faktem jest, że w ciągu pierwszego roku posiadana samochodu bezpowrotnie straciłem na tym 19 tys. zł, t.j. blisko 1600 zł miesięcznie. Czy to dużo czy mało? Na taksówki wydałbym znacznie więcej. Inna sprawa, że nie jeździłbym wtedy aż tyle (szacuję że ok 1/4-1/3 dystansu to były jazdy dla przyjemności byle sobie pojeździć, a nie w jakimś konkretnym celu).
Mimo, że 1600 zł miesięcznie to dla mnie całkiem spory wydatek "za luksus", nie zamierzem rezygnować z posiadania samochodu. Wiem tylko, że nie kupię na razie auta w salonie, bo wtedy moje miesięczne wydatki w pierwszym roku użytkowania skoczyłyby do 2600 i to już byłby dla mnie problem.