Gość: SS
IP: *.SBB.SPK / *.sbb.spk-berlin.de
05.08.02, 12:11
...w Berlinie! Mialem klopoty z otwarciem zamka, musialem skorzystac z uslug
fachowca, gdz chcialem zatankowac tuz po przekroczeniu granicy. W serwisie mi
powiedzieli, ze ktos grzebal w zamku. Bylem pewny, ze gostkowie chca w ten
sposob wyperswadowac ewentualna wymiane zamka (auto mam jeszcze na
gwarancji) - bo nie wierzylem, ze ktos w Reichu polasi sie na pare litrow
benzyny.
Tymczasem pare dni temu mojej berlinskiej sasiadce wlamali sie w nocy do baku
jej starego peugeota i wyssali 6 czy 7 litrow, ktore tam miala! Musiala
zmienic zamek, bo byl rozwalony.
Zdarzylo sie komus z Was cos takiego w Polsce?
A poza tym, gdzie tu jest sens? Pomijajac juz zupelnie strone moralna:
ryzykowac dla paru euro...