wujaszek_joe
12.07.05, 07:32
tak sie mi przypomniało..
w zeszłym tygodniu odbierałem mondeo z serwisu blacharskiego (tata nie
zauważył betonu i zderzak połamał).
stoje sobie grzecznie na placu, czekam aż Pan Kerownik znajdzie dla mnie czas
i patrze jak pewien modzieniec naprawia focusa. auto miało zdjęty tylny
zderzak i swiatła, cały ten pas goły. coś panowi się nie chciały części zejsc
więc żelaznym młotkiem napieprzał w okolice wnęki na lampę. lakierowaną
normalnie, jak reszta auta. zobaczył mój wzrok to odłożył młotek i próbowal
inaczej jakis plastkik dopasować. rdza pewnie jak wyjdzie to za 3lata, wtedy
nie będzie co zbierać z tego elementu.
czy ktokolwiek z was wpadłby na pomysł stukania młotkiem w lakierowaną blache
na aucie? może to normalny zwyczaj? :)