Dodaj do ulubionych

Legenda Toyoty?

01.08.05, 21:32
Witam wszystkich posiadaczy Toyot. Mam pytanie czy legendarna bezawaryjność
Toyot to prawda? Czy może jednak coś w tych autach się psuje? Jeśli tak to
prosze o informacje. Interesują mnie wszystkie obecnie sprzedawane modele.

Pozdrawiam
Robert
Obserwuj wątek
    • mapmuh Re: Legenda Toyoty? 01.08.05, 21:46
      Stary, nawet młotki się psują.
      Zauważ, że w strategii marketingowej Toyoty wykorzystuje się do przesady niemal wyłącznie ten atut: bezawaryjność. czy jest ona duża, czy mała - różne statystyki mówią różnie, na forum też znajdą się ludzie, których teść kupił i naprawia, a u innych znajomy brata zrobił 500kkm i nawet oleju nie zmieniał. Te prostackie reklamy wzbudzają swego rodzaju antyefekt, to znaczy każdy recall Toyoty i każda zauważona lub zasłyszana awaria jest przyjmowana przez przeciwników marki z ekstatyczną radością. Posiadacze z tym samym uczuciem witają kolejny ranking, w którym sześć miejsc w pierwszej piątce zajmują Toyoty i podniecają się, że dzienna iluminacja wskaźników jest w Corolli taka sama, jak w Lexusie.
      Gdzie jest prawda? Pewnie pośrodku, Pytanie, gdzie jest środek...
      • rrybick Re: Legenda Toyoty? 01.08.05, 22:02
        Wiesz wiem, że nawet młotek się psuje. Ale pytam z czystej ciekawości. Sam
        jeżdżę japończykiem, który pomimo swego zaawansowanego wieku nadal daje rade. I
        nie jest to toyota tylko Japoński trabant czyli Suzuki, wiadomo co za auto, ale
        jeśli potrafisz o nie zadbać i nie czakasz na wymianę części aż autko nie
        odmówi posłuszeństwa to nie ma co się psuć. Bynajmniej nie uważam że auta
        wyprodukowane w innych krajach są gorsze od japończyków ja po prostu uważam, że
        jeśli odpowiednio podejdzie się do każdego auta to odwdzięczy się ono
        bezproblemową eksploatacją. Tylko w jednym części trzeba wymieniać częściej a w
        innym rzadziej. W przypadku Toyoty chodzi mi głównie o opinie posiadaczy: czy
        są zadowoleni z zakupu, czy satysfakcjonuje ich poziom obsługi w serwisie no i
        czy naprawdę toyoty są bezawaryjne podczas codziennego użytkowania.

        Pozdrawiam
        Robert
        • schovinista Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 00:03
          cześć

          myślę że Twoje przekonanie że każde auto któe dobrze sie traktuje odwdzięczy
          się bezawaryjnością bierze się właśnie z tego że użytkujesz japończyka.
          Swoją drogą Suzuki dobrze wypadają pod wzgledem bezawaryjności, chyba że masz
          suzuki maruti :)

          Toyota z pewnością odznacza sie wysoką jakością wykonania. Mimo że plastiki sa
          tanie to bedą dorbze zmontowane, i nieprzytrafią Ci sie drobne usterki które
          potrafia nękać wiele europejskich marek. Co do trwałości, to myślę powinienń
          poważnie też rozważyć Mazdę - oferuje ciekawsze wzornictwo, lideruje w
          rankingach staysfakcji klientów gdzie największą wagę przykłada sie do
          bezawaryjności, auta sie wyróżniają - Toyota ze wzledu na dośc silny marketing
          i akcje promocyjne zaczyna być taka lepsza Skodą, idealnym wyborem dla
          przesiadajacych się ze starych fiatów.

          Sasza.
    • misha75 Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 08:17
      Jest tak:
      mamy jako drugio samochód Yarisa z 2002 roku, 56k przebiegu. Nic nie trzeszczy
      ani nie skrzypi w srodku, plastiki chociaz wygladaja na niskiej jakosci sa
      bardzo dobrze spasowane. Samochod bardzo oszczedny i stosunkowo żwawy mimo
      silniczka 1,0. Ale ..... ciągle stuka tylna kanapa - serwis meczy się z nią od
      samego początku. Mam spokój przez jakiś czas a potem znowu zaczynają się
      trzaski - i nie interesuje mnie to, że przynajmniej 2 razy w tygodniu ją
      rozkładam bo wożę tam psa i że przy takiej ilości mechanizmów coś musi wydawać
      dzwieki. W Toyocie - tej legendzie niezawodności takie rzeczy nie powinny się
      dziać i tyle. To jedyna rzecz która w tym samochodzie się jak na razie nie
      sprawdza. Wszystko inne jest OK, nie mamy najmniejszych zastrzeżeń. Warto dodać
      że tym autkiem jezdzi glownie kobieta a wiecie, że one potrafią .... :-)
      Wymienimy go na nowego yarisa gdy wejdzie do sprzedaży i przejdzie choroby
      wieku dzieciecego. Kolejka chetnych na naszego yariska juz jest....
      • 1adarek Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 13:15
        Nie ujmujac nic Yarisowi to najtansze aut Toyoty tak ze pewne rzeczy nie sa az tak soline jak w np. Lexus'ie za 100tys $ i to sa tego skutki, napewno wiecej bys mial problemow z np. jakims francuzem
        • misha75 Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 14:08
          co do francuzow szczegolnie bawia mnie opowiesci znajomej o jej peugeocie 206 -
          juz chyba moznaby ksiazke napisac o tym co sie popsulo

          a tej kanapy nie odpuszcze - nie interesuje mnie ze to najtanszy model toyoty,
          ma nie pukac i koniec
    • niknejm Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 12:55
      Żona jeździ Yarisem (teraz półtorarocznym). Jest OK. Jak dotąd - wymieniliśmy
      schowek na gwarancji, bo był trochę wypaczony i nie przylegał jak trzeba ;-))

      Pzdr
      Niknejm
      • tiges_wiz Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 13:12
        a znajoma ma Yarisa polroku i silnik chodzi jak sieczkarnia (niedlugo ma byc
        naprawiany). Ostatnio tez widzialem Avensisa, ktorego ciagla Nubira Kombi :)

        Ja mysle ze sporo racji jest w tym, ze jak sa reklamy, jaka to toyka niepsujaca
        sie, to zepsute rzucaja sie w oczy :P

        Co innego poldolot czy malacz ;) na te sie nie zwraca uwagi ;)

        ---
        podpis kiedys bedzie ...
    • 1adarek Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 13:26
      Nie ma niestety lepszych aut, chociaz ich nie lubie- takie poczciwe nie maja nic w sobie- ale sie nie psuja, pracuje w warsztacie zajmujacym sie automatycznymi skrzyniami biegow w Melbourne, Camry- 3-ci najpopularniejszy samochod na rynku trwalosc skrzyni biegow 250-300tys., gdzie wszystko powyzej 150tys przebiegu uwazane jest za bonus, silniki nie zdaza sie by padla uszczelka pod glowica, elektronika niezniszczalna, plastki nie pekaja od slonca a tu naprade grzeje w lecie, wiecej nie ma sie co rozpisywac. Zanim Toyota zacznie sie psuc kazde inne auto juz bedzie prztopione w hucie
      • edek40 Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 14:44
        Ale w Australii zapewne nie ma toyot produkowanych w Anglii czy tez w innych zakatkach Europy? Wszak nie bez kozery np. nowy accord jest znowu produkowany w Japonii, choc transport i clo podnosza jego cene.
        • 1adarek Re: Legenda Toyoty? 03.08.05, 12:35
          Camry sa produkowane na miejscu i o dziwo maja alternatory Made in UK (Bosch), a pozostale modele Toyoty to import, choc Corolla napewno nie jest z Japoni jakis dziwny VIN, odnosnie Accorda To V6 poprzedni model sprzedawany tutaj to Made in USA, a wiekszosc czesci pod maska Made in Mexico.Nissan Pulsar sprzedawane tutaj pochodza z Anglii
    • biker12 Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 13:40
      Toyota to największy koncern motoryzacyjny na swiecie. Zainwestowała bardzo
      duzo fabryk po całym świecie. W europie jest chyba 10 fabryk. Jakość aut
      produkowanych w europie nie jest idealna jak w japonii. Kazdy egzemplarz
      produkowany z japonii jest wzorzec ale w europie nie jest tak - mozna trafic na
      pechowy egzemparz (niedorobki).Dotyczy róznych modeli Toyot Np: nie polecam
      nowych Avensisow prawie kazdy egzemplarz sypie. Pozostałe to jeszzcze OK. To
      wszystko zależy jaki egzemplarz sie trafi.
      Sam mam Avensisa z 2002 (poprzedni model) 2.0 D4D 35 tys.(na razie mały
      przebieg) na razie nic się nie dzieje tylko wymiana oleju. (owszem sa
      stuki,skrzypienia ale nasze takie polskie drogi - norma).
      Tak statystycznie, na całym swiecie w Afryce, Ameryce PŁn, PŁD, Australi
      iid... bardzo duzo jedzi Toyot NOWYCH, STARYCH, STAROCIE,ale jezdza (LAND
      CRUISERY, HILUXY, LITACE, HIACE itd..) samochody sa wymeczone, wyjezdzone
      przez ludzi, przeciązone przez lata - stad mit o bezawayrjności.
      Toyota jest niezawodna - owszem psują sie tak statystycznie najmniej od
      konkurentów. My w europie tego nie zauwazamy ze kupujac toyota - to sie nigdy
      nie zepsuje - to BZDURA!!
      Jezeli ktos (globbtroter) podrozuje po świecie - to zrozumie co to jest TOYOTA.
      Pozdrawiam :)
    • pap10 Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 14:21
      Psuja sie, psuja :)

      Jak kazde inne autka. Mam Ave 2002 r D4D i pare razy bylem juz w serwisie na
      roznych naprawach. Stare Toyoty z tego co czytam na forach sa duzo bardziej
      wytrzymale niz nowe modele :(

      Pozdrowka,
      Pap :)
    • metaxxa Re: Legenda Toyoty 02.08.05, 20:30
      Moja yarisia z 2003 roku była w serwisie tylko raz - na przeglądzie po 15
      tyśkach. Nic nie skrzypi w środku, silniczek cichutki, a ciągnie nieźle - tak
      naprawdę to dopiero w górach czuje się, że jest litrowy zaledwie. Na
      autostradzie ze Splitu do Zagrzebia jarisia pomknęła 190/h!!!! znajomy, który
      jechał z nami saabem przecierał oczy ze zdumienia.. ja też ;)
      Jedyny niespodziewany pisk, jaki jarisia z siebie wydała, to pasek przy
      ostatnich upałach 30-stopniowych. Jest naprawdę superdzielna!!! Jeżdżę nią i po
      mieście i w długie trasy i nigdy, przenigdy mnie nie zawiodła. No, ale 18 lipca
      skończyła dwa latka.. dzieciak jeszcze ;)))
      • mobile5 Re: Legenda Toyoty 02.08.05, 20:59
        metaxxa napisała:

        > Moja yarisia z 2003 roku była w serwisie tylko raz - na przeglądzie po 15
        > tyśkach. Nic nie skrzypi w środku, silniczek cichutki, a ciągnie nieźle - tak
        > naprawdę to dopiero w górach czuje się, że jest litrowy zaledwie. Na
        > autostradzie ze Splitu do Zagrzebia jarisia pomknęła 190/h!!!!
        No, ale 18 lipca
        > skończyła dwa latka.. dzieciak jeszcze ;)))

        2 lata i już popsuty prędkościomierz.
      • villac Re: Legenda Toyoty 03.08.05, 09:54
        P A S EK ???????? człowieku JAKI PASEK ? gdzie w Yarisie masz PASEK ?
        • carssc Re: Legenda Toyoty 03.08.05, 13:36
          chociażby do napędu alternatora człowieku
    • nie.banalny Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 20:33
      rrybick napisał:

      > Witam wszystkich posiadaczy Toyot. Mam pytanie czy legendarna bezawaryjność
      > Toyot to prawda? Czy może jednak coś w tych autach się psuje? Jeśli tak to
      > prosze o informacje. Interesują mnie wszystkie obecnie sprzedawane modele.
      >
      > Pozdrawiam
      > Robert

      Legenda to jest cos, co istnieje setki lat.
      A ta tandetna firma istnieje moze z 50 lat.
      Nie widzisz roznicy czy tak latwo ci wmowic kazda bzdure?
      • odyseusz Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 20:49
        Legenda to jest cos, co istnieje setki lat.
        A ta tandetna firma istnieje moze z 50 lat.
        Nie widzisz roznicy czy tak latwo ci wmowic kazda bzdure?]
        A ciekawe czym Ty jezdxzisz? ja mam 4-letniego Yarisa i NIC SIE NIE DZIEJE,
        SPOKO
        • nie.banalny Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 21:01
          odyseusz napisał:

          > Legenda to jest cos, co istnieje setki lat.
          > A ta tandetna firma istnieje moze z 50 lat.
          > Nie widzisz roznicy czy tak latwo ci wmowic kazda bzdure?]
          > A ciekawe czym Ty jezdxzisz? ja mam 4-letniego Yarisa i NIC SIE NIE DZIEJE,
          > SPOKO

          A ja mam k...a 5-letniego Fiata i tez nic sie nie dzieje.
          Bo jak sie umie jezdzic, to nic sie dziac nie bedzie.
          Miedzy mna a toba jest taka roznica, ze ty jestes tandeciarzem, a ja mam gust.
          Niby subtelna roznica, a jednak jest.


          • pocieszne Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 21:26
            nie.banalny napisał:

            > A ja mam k...a 5-letniego Fiata i tez nic sie nie dzieje.
            > Bo jak sie umie jezdzic, to nic sie dziac nie bedzie.

            oto "niebanalny" dowod ,ze w aucie nic nie moze sie zepsuc bez wplywu
            uzytkownika !!!

            prosimy o wiecej tak odkrywczych mysli
            • nie.banalny Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 21:28
              pocieszne napisał:

              > nie.banalny napisał:
              >
              > > A ja mam k...a 5-letniego Fiata i tez nic sie nie dzieje.
              > > Bo jak sie umie jezdzic, to nic sie dziac nie bedzie.
              >
              > oto "niebanalny" dowod ,ze w aucie nic nie moze sie zepsuc bez wplywu
              > uzytkownika !!!
              >
              > prosimy o wiecej tak odkrywczych mysli

              Jak nie masz nic do powiedzenia, to idz sie zbranzluj, zamiast wymyslac farmazony.
              • pocieszne Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 21:34
                nie.banalny napisał:

                > pocieszne napisał:
                >
                > > nie.banalny napisał:
                > >
                > > > A ja mam k...a 5-letniego Fiata i tez nic sie nie dzieje.
                > > > Bo jak sie umie jezdzic, to nic sie dziac nie bedzie.
                > >
                > > oto "niebanalny" dowod ,ze w aucie nic nie moze sie zepsuc bez wplywu
                > > uzytkownika !!!
                > >
                > > prosimy o wiecej tak odkrywczych mysli
                >
                > Jak nie masz nic do powiedzenia, to idz sie zbranzluj, zamiast wymyslac
                > farmazony.

                jak to pisalem to bylem juz po......
                • nie.banalny Re: Legenda Toyoty? 02.08.05, 21:41
                  pocieszne napisał:

                  > nie.banalny napisał:
                  >
                  > > pocieszne napisał:
                  > >
                  > > > nie.banalny napisał:
                  > > >
                  > > > > A ja mam k...a 5-letniego Fiata i tez nic sie nie dzieje.
                  > > > > Bo jak sie umie jezdzic, to nic sie dziac nie bedzie.
                  > > >
                  > > > oto "niebanalny" dowod ,ze w aucie nic nie moze sie zepsuc bez wply
                  > wu
                  > > > uzytkownika !!!
                  > > >
                  > > > prosimy o wiecej tak odkrywczych mysli
                  > >
                  > > Jak nie masz nic do powiedzenia, to idz sie zbranzluj, zamiast wymyslac
                  > > farmazony.
                  >
                  > jak to pisalem to bylem juz po......
                  >

                  To pozniej.
                  Albo jutro.
                  • w_r_e_d_n_y nie da rady 02.08.05, 21:47
                    nie.banalny napisał:

                    > > > Jak nie masz nic do powiedzenia, to idz sie zbranzluj, zamiast wymyslac
                    > > > farmazony.
                    > >
                    > > jak to pisalem to bylem juz po......
                    > >
                    >
                    > To pozniej.
                    > Albo jutro.

                    chocby mu reka odleciala przy tym branzlowaniu to i tak ciebie nie przebije
                    • nie.banalny Re: nie da rady 02.08.05, 21:53
                      w_r_e_d_n_y napisał:

                      > nie.banalny napisał:
                      >
                      > > > > Jak nie masz nic do powiedzenia, to idz sie zbranzluj, zamias
                      > t wymyslac
                      > > > > farmazony.
                      > > >
                      > > > jak to pisalem to bylem juz po......
                      > > >
                      > >
                      > > To pozniej.
                      > > Albo jutro.
                      >
                      > chocby mu reka odleciala przy tym branzlowaniu to i tak ciebie nie przebije
                      >

                      Kto mowi o rece?
                      • pocieszne Re: nie da rady 03.08.05, 01:45
                        nie.banalny napisał:

                        > > chocby mu reka odleciala przy tym branzlowaniu to i tak ciebie nie przebije
                        >
                        > Kto mowi o rece?

                        np. ja ,chyba lepiej wiem niz ty ?
                  • wujaszek_joe Re: Legenda Toyoty? 03.08.05, 08:19
                    noo, jak jezdzisz fiatem to rzeczywiscie prestiż aż się niesie po okolicy.
                    jestes pewnie znanym prawnikiem lub lekarzem...
      • sakura7 Re: Legenda Toyoty? 03.08.05, 08:04
        Trudno żeby sama motoryzacja miała mieć setki lat - to chyba dopiero tak
        naprawdę początek XX wieku. Więc skoro motoryzacja ma niewiele ponad 100 lat to
        50 lat może być legendą motoryzacji.
        • villac Re: Legenda Toyoty? 03.08.05, 09:59
          nie banalny - to taka "postać małolata fascynata" wie wszystko, wie najlepiej i
          nie dyskutować mi tu. Po "fachowych wypowiedziach" na forum widzisz z kim masz
          do czynienia. Tata komputer kupili, na wakacje nie wyjechał nudzi się więc
          bluzga i ubliża.
          I G NO R O W A Ć.
    • lewarek5 Re: Legenda Toyoty? 03.08.05, 12:37
      rrybick napisał:

      > Witam wszystkich posiadaczy Toyot. Mam pytanie czy legendarna bezawaryjność
      > Toyot to prawda? Czy może jednak coś w tych autach się psuje? Jeśli tak to
      > prosze o informacje. Interesują mnie wszystkie obecnie sprzedawane modele.
      >
      > Pozdrawiam
      > Robert

      mechanicznie b.dobre,blacha w skandynawskim klimacie "gnije" !,Mazda jest lepsza
      • couleur3 Re: Legenda Toyoty? 03.08.05, 14:29
        > mechanicznie b.dobre,blacha w skandynawskim klimacie "gnije" !,Mazda jest lepsz
        > a
        Jeżdżę juz drugą Mazdą 626 - to rzeczywiście gablota nie do zdarcia. Jest tylko
        mały proble z częściami w Polsce. Ja samochód potrzebuję do pracy codziennie
        więc przestoje bardzo mi utrudniają życie. Mazda nie ma takich serwisów jak np.
        Toyota w Polsce - raz musiałem sciągnąć rodzielacz z Berlina do poprzedniej
        mojej Mazdy. Ale też zrobiłem na niej 320 tys. Teraz używam ostatni model 626 -
        na razie nic się nie dzieje. Nie jest to Porsche ale wygodna gablota. Polecam (
        no i tańszy od Avensis)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka