Dodaj do ulubionych

kobiety za kierownica - spostrzezenia

IP: *.waw.cdp.pl 23.08.02, 14:34
Uwazam ze kobiety sa dobrymi kierowcami. Jak w kazdej dziedzinie na pewno sa lepsze i gorsze ale generalnie jest dobrze. Ale nie wiem czy zwrociliscie uwage na jedna rzecz. Jesli ktos mi nie pozwala wlaczyc sie do ruchu albo zmienic pasa to w 80% jest to kobieta. Nie mowie tutaj o chamskim wciskaniu sie tylko o zwyklej uprzejmosci na drodze. CZy Wy macie podobne spostrzezenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: T. Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: 192.11.224.* 23.08.02, 14:42
      Wynika to tylko ze sposobu w jaki kobiety postrzegaja, sa dokladniejsze,
      dlatego jezdza ostrozniej, niestety sposob obserwacji dotyczy wylacznie
      przodu, tzn nie za bardzo rozgladaja sie wokolo, sposob jazdy pan,
      jest, ze tak powiem wzorcowy, a to nie zawsze podoba sie panom, ktorzy
      za nic maja przepisy i ciagle sie gdzies spiesza.
      Jadac ze swoja malzonka, moge spokojnie spac w samochodzie.

      Pzdr,
      Tomek
    • Gość: Hiszpan Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: 213.25.43.* 23.08.02, 14:44
      nie zauważyłem takiej prawidłowości ale może dla tego że nie obserwuję kto mnie
      wpuszcza a kto nie...
      Natomiast zauważyłem prawidłowość że kobiety przeważnie mają tak ustawiony
      fotel kierowcy, że opierają się piersiami o kierownicę a nosem niemal dotykają
      szyby. Ręce mają zatem zgięte w łokciach pod kątem ostrym co skutecznie
      uniemożliwia im wykonywanie swobodnych ruchów... stąd też przy manewrach niemal
      zawsze "tupią" rączkami po kierownicy co 10 cm, z prostopadłych ulic wyjeżdżają
      niemal na lewy pas itp... (szybki manewr skrętu np w celu ominięcia przeszkody
      odpada!)
      Na szczęście nie wszystkie kobiety tak jeżdżą spotkałem już sporo naprawdę
      dobrych kierowców płci pięknej...

      PZDR!
      • Gość: chili Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: DSAPRX* / 194.255.25.* 23.08.02, 21:00
        Gość portalu: Hiszpan napisał(a):

        > nie zauważyłem takiej prawidłowości ale może dla tego że nie obserwuję kto
        mnie
        >
        > wpuszcza a kto nie...
        > Natomiast zauważyłem prawidłowość że kobiety przeważnie mają tak ustawiony
        > fotel kierowcy, że opierają się piersiami o kierownicę a nosem niemal
        dotykają
        > szyby. Ręce mają zatem zgięte w łokciach pod kątem ostrym co skutecznie
        > uniemożliwia im wykonywanie swobodnych ruchów... stąd też przy manewrach
        niemal
        >
        > zawsze "tupią" rączkami po kierownicy co 10 cm, z prostopadłych ulic
        wyjeżdżają
        >
        > niemal na lewy pas itp... (szybki manewr skrętu np w celu ominięcia
        przeszkody
        > odpada!)
        >
        Nie wiem jakie kobiety na swojej drodze spotykasz... Prawidłowośc co do
        zgietych rak i nosa na szybie zauważyłam, owszem, ale u gości-w większości
        kapeluszników i! ... mężczyzn. fakt panie mają czasami dziwne zwyczaje typu nie
        używanie kierunkowskazów, albo nagła, oczywiście niezasygnalizowana zmiana pasa
        ruchu, ale umówmy się, nie tylko panie... :) Za to nigdy nie widziałam kobiety
        czytajacej gazetę, ewentualnie notującej coś w organizerze, czy rozkładającej
        wielkiej płaachty mapy podczas jazdy- to ostatnie przy prędkości 120/90... A
        tak przez wielu panów preferowane prowadzenie przy maksymalnie wyprostowanej
        prawej ręce, a lewej zwisającej z papierosem za oknem...

        Jeżdżę od 11 lat , bezwwypadkowo, srednio 4 tys,km miesięcznie. Zazwyczaj
        wpuszczam (o ile ktoś nie wpycha się "na chama") ze świateł ruszam jako
        pierwsza, nie jeżdzę lewym pasem z maksymalna dozwolona prędkością...


        Pozdro
    • ziolek73 Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia 23.08.02, 14:52
      Moim zdaniem (ale i tak pewnie dostane zje...ke).
      Generalnie dla mnie problematyczna jest definicja "dobrego kierowcy"??
      Co niby ma byc wyznacznikiem byca dobrym i zlym kierowca??
      Predkosc?? Brawura?? Bezpieczenstwo?? Plynnosc?? Odpowiedzialnosc??
      Pewnie jest to mikstura wielu rzeczy.
      I ja nie do konca widze tu wplyw plci na ta mieszanke.
      Znam "dobrych" kierowcow tak jak i kompletne pierdoly obu plci.
      Mniej jest "dobrych" kierowcow kobiet niz mezczyzn?
      Pewnie tak bo:
      - wogole mniej kobiet niz mezczy prowadzi pojazdy mechaniczne
      - maja mniejsza praktyke, sa naszymi pasazerkami, no chyba ze damy sie
      laskawie po imprezie odwiezc do domu
      - bo sam juz nie wiem co......
      Wydaje mi sie ze kobiety ogarniaja mniej przestrzeni wokol samochodu i
      niektore czynnosci zabieraja im wiecej czasu. My natomiast z kazdych swiatel
      startujemy do wyscigu, zasze zwarci i gotowi.
      Ale czy to rozwiazuje sprawe bycia "dobrym" kierowca??
      Szacunek.
    • Gość: Kierownica Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: *.monolith.pl / 10.100.100.* 23.08.02, 14:56
      Drogi radku,
      Nie wiem, skąd jesteś, ale w Warszawie jest zupełnie na odwrót. Żaden mężczyzna
      nie wpuści mnie przed swój samochód. Tylko na kobiety mogę liczyć. Może ma to
      coś współnego z męskim ege, w stylu "nie będzie byle baba jechała przede mną".
      Chciałabym, żeby wszyscy, bez względu na płeć byli dla siebie mili i uprzejmi
      na drogach, jak np w Anglii.
      Kierownica
    • Gość: cyc Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 23.08.02, 14:57
      Babe za kółkiem to poznaje od razu. Jeżdżą jak kapelusznicy, nie potrawią
      ustąpić miejsca dla szybszych pojazdów, nie mają instynktu kierowcy (nie
      wszystkie oczywiście), nawet moja dziewczyna (też kierowca) poznaje z daleka
      jaka to płeć siedzi za sterem.
      • Gość: T. Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: 192.11.224.* 23.08.02, 15:02
        Nie wpuszczaja, poniewaz sie po prostu boja,
        wyobraz sobie kobiete, ktora chce najspokojniej w swiecie
        dojechac do (powiedzmy) domu a tu gosc (moze ty) uzadza
        sobie slalom miedzy samochodami. Moja malzonka jak wjedzie
        na jeden pas to jedzie przepisowe 60 i wara komukolwiek
        przegonic ja z tego pasa :-) Ale jakos zawsze calo dojechala
        tam gdzie chce a i trafi sie porzadny facet, ktory rozumie,
        ze trzeba pania przepuscic, badz bardziej wyrozumialy !

        Tomek
      • Gość: johndoe Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: *.tlsa.pl 23.08.02, 15:34
        Gość portalu: cyc napisał(a):

        > Babe za kółkiem to poznaje od razu. Jeżdżą jak kapelusznicy, nie potrawią
        > ustąpić miejsca dla szybszych pojazdów, nie mają instynktu kierowcy (nie
        > wszystkie oczywiście), nawet moja dziewczyna (też kierowca) poznaje z daleka
        > jaka to płeć siedzi za sterem.
        taaaa, ale dotyczy to kobiet, ktorym faceci daja sie przejechac z imprezy do domu i to tylko dlatego, ze nie moga juz trafic kluczykiem do stacyjki.
        kobiety, ktore jezdza tyle co mezczyzni /a ostatnio jest tak coraz czesciej/ sa kierowcami rownie jak oni dobrymi, pisze tu o normalnym zachowaniu na drodze a nie jezdzie podszytej kompleksem malego ptaszka.
        Ci ktorzy jezdza 500 km rocznie jezdza jak barany, niezaleznie od tego czy sa kobietami czy mezczyznami, styl takich kobiet faktycznie mozna rozpoznac na kilometr /jak i styl kapelusznikow, co to samochod wyprowadzaja z garazu na wielkanoc i wszyztkich swietych/, ale sadze, ze w duzej mierze ich zachowanie uwarunkowane jest zachowanem siedzacego na prawym siedzeniu jeszcze jednego" schumachera"
        pzdr
      • cleo_1 Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia 24.08.02, 10:08
        mam kolezanke, ktora jezdzi jak rajdowka, ale jest bardzo uwazna, i bardzo
        dobra. Jezdzi bardzo duzo i szybko, i UWIELBIAM obserwowac (kiedy z nia jade),
        jak daje nauczke takim zadufanym w sobie, zakompleksionym facetom jak Ty:)
        Ladnie im pedzi kota, wprost slicznie:)
        A oni sie w ogole nie spodziewaja - no bo jak to, baba???? Tyle, ze te babe
        uczyl jezdzic jej facet-kierowca rajdowy i wyuczyl ja pare slicznych manewrow
        specjalnie na upierldiwych, zadufanych cieniarzy za kolkiem.
    • Gość: ponpon ` IP: 195.94.206.* 23.08.02, 16:46
      Z moich (już wieloletnich) obserwacji:
      Kobiety jeżdżą bez wyobraźni. Nie myślą o tym co się może wydarzyć za
      kilkanaście sekund czy metrów. Jeżdżą 'wg linijki', nie patrzą na boki, nie
      wspominając o pilnowaniu tyłu pojazdu. Często, zwłaszcza młode, wykorzystują
      sytuację i wcinają się w korek (Wawa). Dziś rano widziałem jak baba jakimś
      cieniaskiem mając za sobą na parkingu dużego dostawczaka (którego może Steve
      Wonder by nie zauważył) przyłożyła w niego cofając!!! Ostatnio sporo jeżdżę
      rowerem dla rekreacji i nie zdarzyło mi się by jakaś kierowniczka przepuściła
      mnie na pasach; kierownicy natomiast robią to często. Oczywiście znajdą się
      jednostki bardziej kumate, tak jak i znajdą się debile dresiarze psujący opinię
      facetom.
      • Gość: altima3.5se Re: ` IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.08.02, 05:12
        a czy ktos widzial zeby kobita malowala sie podczas jazdy na trasie szybkiego
        ruchu?????ja widzialem i za zwrocenie uwagi pani kierowca pokazala mi srodkowy
        palec u reki...:))))))
    • Gość: adam Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: *.net.autocom.pl 24.08.02, 08:59
      Wydaje mi się, że panie za kierownicą często nie wykazują "elastyczności" w tej
      skomplikowanej materii jaką jest ruch drogowy. Mam wrażenie, że dokładne
      stosowanie wszystkiego, co wyniosły z kursu na prawo jazdy + często nadmierna
      asekuracyjność daje taki właśnie typowy dla pań styl jazdy.
      Co do pozycji w fotelu za kierownicą, to wiele kobiet(sprawdzone!) czuje się
      dobrze(?)bezpiecznie(?), widząc czubek (przód swojego pojazdu) co oczywiście
      wymusza nieomal opieranie biustu o koło kierownicze. W tym przypadku o pozycji
      rąk na kierownicy nie wspomnę, bo przelatują mnie dreszcze...
      Pozdrowienia
    • Gość: Ralph Generalnie się zgadza IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.08.02, 17:04
      A ja zauważyłem tą właśnie jedną rzecz (codziennie od lat jeżdżę do firmy
      drogą, na której ktoś musi się nade mną zlitować i wpuścić) i się zgadzam w
      tych 80%. Poza tym- bez komentarza, pozdrawiam
      • letalin Re: Generalnie się zgadza 25.08.02, 11:45
        Jest fizjologiczna różnica między płciami w sprawie choćby orientacji
        przestrzennej. Mamy nad paniami sporą przewagę, statystycznie rzecz biorąc.
        • Gość: Ralph Re: Generalnie się zgadza IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.08.02, 17:31
          Taaa...to ponoć naukowy fakt. Ale jeśli nawet zgodzimy się co do tego, to:
          1.już na kursie prawa jazdy instruktorzy uczą (powinni!) omawianego manewru, a
          niemożność jego wykonania już samodzielnie wskazywałoby np. na...
          2...[*] owych ogarniętych niemotą (pozornie kulturalną), ponieważ...
          3...dostrzeżenie sznura pojazdu za sobą (czyli potencjalnego czekania wieki
          dla "podporządkowanych") wymaga (jedynie) zerknięcia w lusterko, by po chwili...
          4...skonstatować, że np.
          a) jeśli nie "Ja", to kto?
          b) jeśli nie "Ja", to być może nikt?
          c) "Ja" wpuszczę "ich" teraz, "oni" "Mnie później
          d) "Ja" wpuszczę teraz, "oni" później, i w ogóle będzie
          lepiej
          e) fajnie jest sobie pomagać, itp.
          f) ...to fakt, przeżywała(e)m kiedyś taki dylemat...
          ...i wpuszczam. A jak nie tym razem (bo się na maksa śpieszę, albo zły jestem
          na cały świat, albo jeszcze coś tam), to w 95 pozostałych%. Ale na pewno nie w
          biednych rzekomych 20%, bo biada mi [*: znerwicowanemu, ogarniętemu złością,
          niekumatemu i co-tam-jeszcze kierowcy].

          Comprende?
        • Gość: kiwi Re: Generalnie się zgadza IP: *.chello.pl 25.08.02, 17:58
          letalin napisał:

          > Jest fizjologiczna różnica między płciami w sprawie choćby orientacji
          > przestrzennej. Mamy nad paniami sporą przewagę, statystycznie rzecz biorąc.

          to szkoda, ze z niej nie korzystamy...
          • Gość: Ralph Re: Generalnie się zgadza IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.08.02, 20:16
            To korzystaj, chłopie!zamiast żałować:(
        • Gość: Niknejm Re: Generalnie się zgadza IP: 143.26.81.* 26.08.02, 16:08
          letalin napisał:

          > Jest fizjologiczna różnica między płciami w sprawie choćby orientacji
          > przestrzennej. Mamy nad paniami sporą przewagę, statystycznie rzecz biorąc.

          Jak się okazuje, panie powodują w przeliczeniu na 1 'kierowco-kilometr' podobną
          ilość wypadków jak panowie. Niedawno czytałem artykuł na ten temat.

          A dlaczego tak jest? Ano dlatego, że panie jeżdżą z reguły ostrożniej, ale
          jednocześnie (średnio - duże różnice indywidualne!!!) mają gorszą orientację
          przestrzenną i wyczucie odległości niż panowie (za to zazwyczaj np. widzą
          więcej odcieni kolorów). Ponadto panie robią statystycznie mniej kilometrów za
          kółkiem niż panowie - głównie z przyczyn kulturowych, co odbija się na
          doświadczeniu.

          Z kolei panowie mają (średnio) lepszą orientację przestrzenną i wyczucie
          odległości niż panie, robią statystycznie więcej kilometrów, ale mają też...
          testosteron. Efekt? Często przekraczają granice bezpieczeństwa, stosują mały,
          lub żaden, 'margines błędu'. I wtedy raz się uda, a raz (np. przy zbiegu kilku
          niepomyślnych, mało przewidywalnych okoliczności) może się nie udać. I bum...

          Z drugiej strony, jak napisałem, różnice indywidualne (osobnicze) są duże. Mam
          dwie koleżanki, które prowadzą fantastycznie - płynnie, z zachowaniem dużego
          marginesu bezpieczeństwa, a zarazem wcale nie powoli.

          Pozdrawiam,
          Niknejm
    • Gość: lypec Re: kobiety za kierownica - Klasyfikacja IP: *.acn.waw.pl 25.08.02, 21:07
      Jezdze juz 8 lat, nigdy nie mialem wypadku, robie 3-4 tys km/m-c. Na podstawie
      doswiadczen wyrozniam kilka rodzajow kobiet za kierownica:
      1. Typowe baby - jada 40/h srodkowym pasem, nos na kierownicy itd. Takie sa OK.
      Dlatego ze sa przewidywalne. Wiadomo, ze jak taka wrzuci kierunkowskaz w prawo
      to skreci w lewo, wiadomo ze jak swiatla, ktore ledwo widac na horyzoncie
      zmienia swoj kolor na zolty to taka da ostro po hamulcach itd. Strategia
      postepowania - wyprzedzic jak najszybciej i uciec, a jak sie nie da to 3x
      wiekszy odstep niz normalnie.
      2. Baby "rajdowcy" - feministki z kompleksami "baby za kierownica", za wszelka
      cene chca pokazac ze umieja jezdzic. Jada od stanu "brawurowo niewspolmiernie
      do sytuacji" do nagłego hamowania gdy cos im sie przypomni albo przywidzi.
      Strategia - j.w. + olewka.
      3. Kryptobaby - UWAGA - TAKIE SA NAJGORSZE. Z pozoru jezdza dobrze. Ani za
      ostro, ani zbyt zachowawczo. Hamuja kiedy trzeba, wrzucaja kierunkowskazy
      zgodnie ze strona w ktora skrecaja itd. Przewaznie sa krótko ostrzyzone, lub
      tak siedza, ze z tylu wydaje sie, ze prowadzi facet. Jedzie sobie czlowiek za
      nimi spokojnie a tu nagle... jak czyms taka nie przysra! Albo po hamulach, albo
      zajedzie droge, zalezy co do lba strzeli. JEst to bardzo grozne dla
      bezpieczenstwa ruchu drogowego. Strategia - Wykrywac, przewidywac i jak sie
      rzecz wyjasni, uciekac jak najdalej.
      Podsumowujac: Bezpieczenstwo na drodze bardzo poprawiloby przymusowe
      oznakowanie samochodów prowadzonych przez kobiety. Niestety, cos takiego nie
      przejdzie. Dlatego kazdego innego uzytkownika drogi trzeba traktowac jak
      kryptobabe i zachowywac szczególna ostroznosc.
      Pozdr. Lypec.
      • Gość: Rad Re: kobiety za kierownica - Klasyfikacja IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 26.08.02, 13:22
        dokładnie tak bym to ujął, bardzo trafne spostrzeżenia...
    • al_bert Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia 26.08.02, 08:12
      W pracy mam bardzo atrakcyjną koleżankę, która od czasu do czasu mnie gdzieś
      zawozi.
      Dreszcze mnie przechodzą jak z nią jadę - chciałbym być tą kierownicą o którą
      się opiera. A sposób zmiany biegów, ten uchwyt...
      Pozdrawiam
    • Gość: kobieta Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: *.um.wroc.pl 26.08.02, 12:56
      Miło że nie krytykujesz kobiet za kierownicą jak niektorzy faceci. Jako
      kierowca zauazyłam inną prawidlowosc. Jeszcze dawno jezdziłam tzw. starym
      złomem (czasem tez go używam), teraz jezdze niweielkim ale zupelnie miłym
      trzyletnim autkiem, ale prawidlowość była i jest zawsze jedna: jak
      jeżdze "złomem" nikt nie chce mnie nigdzie wpuścic, szczególnie mili panowie w
      swych szybkich samochodach, którzy odwracają ostentacyjnie głowę w drugą stronę
      udając że nie widzą kierunkowskazu i mojej "prośby", a gdy przesiadam sie w
      lepszy samochod nigdy nie mam problemu z włączeniem sie do ruchu. Sama z reguły
      ustępuje miejsca właczajacym sie do ruchu, nawet uzytkownikom
      dyskryminowanych "złomów".
    • Gość: arcious Re: kobiety za kierownica - spostrzezenia IP: 195.94.218.* 26.08.02, 13:00
      Moge jeszcze stwierdzic, generalizujac oczywiscie, ze kobiety maja za kolkiem
      spora przewage nad nami-facetami. Chodzi mianowicie o to, ze maja wbudowany
      swoicty mechanizm speed-control. Chodzi o to, ze same potrafia ograniczac
      predkosc jazdy. Nas - facetow ograniczyc jest w stanie tylko wydolnosc naszych
      mechanicznych rumakow pod maska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka