uny
28.08.05, 14:00
cze all.
Zaświtała mi w głowie myśl o kupnie nowego samochodu (wiem -oczadziałem),
postanowiłem zobaczyć co mają mi do zaoferowania dilerzy kilku wiodoących na
rynku marek. Powiem, że szukałem samochodu w segmencie "C". do tej pory
używałem samochodu marki VW, stąd moje pierwsze kroki skierowałem do
Volkswagena. odwiedziłem 2 salony (muszę się przyznać że jestem teraz na
urlopie i przejawiam swoją powierzchownością typowego urlopowicza -nie
goliłem się od tygodnia :)) w obu salonach VW dość długo musiałem czekać na
to aż ktoś wogóle się pofatuguje żeby zapytać "w czym mogę pomóc?".
generalnie czułem się tam jak człowiek z księżyca zawracający głowę
sprzedawcą. zabawne było to, że w jednym z salonów nie mogłem dokładnie
obejżeć interesującego mnie auta bo się akumulator był wziął i wyczerpał :),
nie dało się otworzyć bagażnika. wizyta była raczej mało owocna, rozmowy
dotyczące ceny były raczej mało zadowalające. (VW ma teraz promocje na swoje
auta). Jazda próbna byłą tylko marzeniem. w całem Warszawie jest podobno
tylko jeden Golf Plus, którym można pojeździć. pozostałe są nie
zarejestrowane a tym samym nie użyteczne do jazd testowych.
Następnym punktem były salony Skody (a co?!). Jeden z nich był daleko poza
Warszawą rozmowa była dość ciekawa i owocna w negocjacje finansowe. Pan
konsultant bardzo dokładnie opowiedziałmi o produkcie, którym handluje.
Przedstawił bardzo szczegółowe dane dotyczące kredytowania auta i generalnie
był dość "miły w obejściu". w tym salonie zaoferowano mi najwięcej za kwotę
jaką trzeba było zapłacić za Oktavię II. minusem było to że nie mogłem odbyć
jazdy testowej tym konkretnym autem.
ilość dodatkowego wyposażenia (gratisy) jaką mi tam zooferowano wprawiła z
zakłopotanie drugiego przedstawiciela tym razem z warszawskiego salonu Skody.
Powiem tylko że tu zaoferowano mi gratis tylko "nieśmiertelne" dywaniki i
alarm :):):):) oraz kawę. O żadnym rabacie nie było mowy. rabat stanowiły te
dywaniki i wspomniany alarm. Obsługa bardzo miła ale chyba już mocno zmęczona
dniem pracy (spory ruch w salonie). Pani zaproponowała mi jazdę próbną,
niestety nie mogła się ona odbyć "od ręki" bo nie było dostępne auto o
interesujących mnie parametrach.
tego dnia odwiedziłem jeszcze jeden salon. był to salon Forda. tutaj
przeżyłem szok. na dzień dobry podszedł do mnie pan sprzedawca i się zaczęło.
Podano mi bardzo konkretne i rzeczowe informacje o samochodzie, wyczerpujące
dane na temat wersji wyposażenia i cen. W pewnym momęcie moje 3 miesięczne
dziecko postanowiło zamanifestować swoją obecność, zrobiło to dość głośno.
Pan sprzedawca zaproponował mojej piękniejszej połowie przejście z dzickiem
do kącika dla dzieci! w żadnym innym salonie nie było takiego miejsca -miłe
zaskoczenie. po wyczerpującym opowiadaniu i pokazywaniu auta, zaproponowano
mi cenniki samochodu. tutaj z koleji możliwości negocjacji ceny bardzo mnie
zaskoczyły. generalnie zaproponowana cena była wyjątkowo atrakcyjna - jedyny
minus- musiałbym zdecydować się na auto już wyprodukowana bez możliwości
rozbudowy o kolejne elementy wyposażenia. jazda testowa możliwa prawie od
ręki, niestety nie moglłęm skożystać bo mi się maleństwo zbuntowało (nie wiem
czy to był znak :)?).
szykuję się od wizyty w kilku salonach związanych z markami japońskimi, o
których też napiszę. pozdrawiam