Gość: darekk
IP: 217.153.15.*
11.09.02, 13:03
trzymam w garazu 31 letniego fiata 125. oryginal. 1300, dzwignia zmiany
biegow przy kierownicy, kanapowe siedzenia bez zaglowkow, pionowe swiatelka z
tylu, chromy - te klimaty. stan swietny - i techniczny i wizualny. jedyna
rzecz zmieniona od nowosci (poza eksploatacyjnymi) to odswiezony tej wiosny
lakier (identyczny kolor - po prostu byl zbyt matowy).
ale teraz zaczynam miec niedosyt. korci mnie, zeby cos z tym autem
pokombinowac. no bo niby ten jest w 100% sprawny, z przyjemnoscia utrzymuje
130 km/h na trasie, odpala jak trzeba, pracuje cichutko i lsni chromami,
ale... zaczynam rozwazac jakies modyfikacje. te, ktore najbardziej mnie kreca
to:
- drastyczne obnizenie zawieszenia,
- zmiana silnika i skrzyni na cos mocniejszego i to nie forda sierre czy
fiata 132 lub argenta, ktore czesto witaja pod maski poldkow i nawet 125p,
ale raczej caly uklad napedowy z bmw 3 (tez sie da dopasowac). najlepiej
zalozyc jeszcze sprezarke wystajaca na wierzch przez wielka dziure w masce
(a'la hot-rod)
chcialbym pozostawic nie tknieta bryle nadwozia.
ale kurde, z drugiej strony mam oryginal, a tak bede mial cos z fragmentami
oryginalu.
co robic? help!
darekk