02.10.05, 13:25
Złota Otylia to typowy przykład tzw. "warszawki", to jest wyawansowanych
przygłupów, którym do łba uderzyły sława, błysk fleszy i szmal. To przez
takich przeflancowanych "warszawiaków" moje miasto ma tak złą opinię w kraju.
Przyjezdny "warszawiak" nawarzy piwa, a rodowici krawaciarze muszą je wypić,
kiedy zła nie zasłużona sława z powodu poczynań ograniczonych wieśniaków
spływa na ich konto.
Obserwuj wątek
    • iberia29 " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 13:28
      • szczurwa Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 13:36
        Jak najbardziej to forum. Przez takie Otylie warszawscy kierowcy uchodzą za
        najgorszych w kraju. Mam dość tej wątpliwej "chwały".
        • iberia29 Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 13:47
          ciekawe co bys powiedzial gdyby Otylia byla warszawianka a nie slazaczka?
          • szczurwa Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 13:52
            Powiedziałbym, że jest kretynką bez wyobraźni, za to z syfonem wody sodowej w
            głowie. Szlag mnie trafia, bo naprzeciw rozkosznie nieodpowiedzialnej Otylii
            mogłem jechać ja i moja rodzina. W przeciwieństwie do boskiej Otylii ja
            niebiańskich przymiotów nie mam i pewnie mój focus rozpadłby się w kawałki po
            takim spotkaniu, a my familijnie polecielibyśmy do Abrahama na piwo. Debilka !
            • iberia29 Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 14:22
              wez poczytaj informacje do konca : Otylia zjechala w lewo czyt. do rowu aby
              uniknac zderzenia czolowego -z naprzeciwka jechalo uno, ktoremu nic sie nie
              stalo, oprocz tego ze sie strachu najedli.
              • frames Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 21:32
                iberia29 napisała:

                > wez poczytaj informacje do konca : Otylia zjechala w lewo czyt. do rowu aby
                > uniknac zderzenia czolowego -z naprzeciwka jechalo uno, ktoremu nic sie nie
                > stalo, oprocz tego ze sie strachu najedli.

                znając dośwadczenie gwiazdy jako kierowcy -mozna domniemywać ,że był to
                przypadek ,a nie świadome działanie,-jesli juz ja bym wybrał srodek pomiedzy
                autami ,a nie rów-czlowiek ma jednak instynkt samozachowawczy
            • przejazdem Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 15:12
              W pełni się zgadzam. Nie ma tutaj znaczenia, czy ona jest sympatyczna, czy nie,
              że uwielbiana, że przekazała medal na cele charytatywne. Okazało się, że jest
              debilką, której uderzyła woda sodowa do głowy i poczuła się ważniejsza od tych,
              co spokojnie jechali w kolumnie pojazdów w obliczu dużego natężenia ruchu. To o
              takiej postawie (choć w przypadku "troglodyty-karczycha") pisał w felietonie
              Kazik, który to felieton ktoś na tym forum w minionym tygodniu przypomniał.

              Znamienne, że zaraz pojawiły się dyżurne problemy kraju: brak autostrad, drzewa
              na poboczu itp. Jeśli droga jest taka a nie inna, to po prostu jadę wolniej?!
              Większość narodu niestety nie stać na takie wnioski.
              • latamnisko Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 02.10.05, 21:42
                'jadę wolniej' pewnie całe życie jeździsz wolniej bo zaliczasz się do tych,
                którzy nie muszą jeździć szybciej. Nie wiesz co to czas, nerwy, terminy itd,
                Twoje bezstresowe zycie ogranicza się do 90 na drodze, zresztą - jak znam
                życie - zaczynasz dzień o 9, a o 17 spokojnie mówisz szefowi "do widzenia". I
                tak wegetujesz do nastepnego dnia...

                Nie popieram pirackiej jazdy, ale wiem z autopsji, że jest częścią pewnego
                stylu życia, stylu, który wiąże sie ścisle z brakiemj czasu, bezustanną
                gonistwą, ciagłym siedzeniem w samochodzie walcząc z 'krajówkami'.
                Pomyśl też o tym zanim zaczniesz ją osądzać.

                Oczywiście szybka jazda ZAWSZE będzie niebeezpieczna, dlatego przynajmniej
                trzeba zwalniać na krzyżówkach, w miastach, przesytrzegać ograniczeń. To w 90%
                wyeliminowałoby sytuacje, które mają miejsce. Wiem, że macie silnijejnszy
                argument: fakt jazdy z predkością 180km/h. Zgadzam się. To jest cena czasów,
                medali, sukcesów... Wyszedł brak doświadczenia, wyszła jazda pod wpływem
                ewmocji, presji czasu... szkoda, że cena była tak ogromna
                • przejazdem Re: " warszawka" to chyba nie na to forum n/t 03.10.05, 08:56
                  > 'jadę wolniej' pewnie całe życie jeździsz wolniej bo zaliczasz się do tych,
                  > którzy nie muszą jeździć szybciej

                  Skąd wiesz? Znamy się?


                  >Nie wiesz co to czas, nerwy, terminy itd,

                  Nie wiesz, co to ludzkie życie. A tak poza tym czy zawsze chamstwo i buractwo
                  czymś usprawiedliwiasz?

                  Nie będę dyskutował z Twoją naiwną postawą - jesteś dzieciak(przynajmniej
                  psychicznie) i tyle.

                  Widziałem niedawno rysunek S.Tyma: z samolotu skaczą ludzie. Część z nich po
                  skoku otworzyła spadochrony. Tylko dwóch, z polskimi flagami na ramionach spada
                  lecąc bez spadochronów, przy czym uśmiechają się i porozumiewawczo mrugają do
                  siebie: Będziemy pierwsi - mówią.

                  W dobrych czasach spółki Dajewo-FSO, Lanosa reklamowano hasłem "Pokonać
                  przestrzeń". Zdaje się, że hasło trafiło w Polsce na podatny grunt.
                  Pozdrawiam wszystkich spieszących się -w tym "młodych i dynamicznych"- tak
                  długo jak uda się im nimi być.
    • tomi_22 glupol... 02.10.05, 13:44
      do kwadratu i wiesniak na dodatek... denna kombinacja.
      • deltalima Re: glupol... 02.10.05, 14:07
        tomi_22 napisał:

        > do kwadratu i wiesniak na dodatek... denna kombinacja.

        piszesz w ten sposób o otylii? zaiste, zasłużyła na to.

        • tomi_22 Re: glupol... 02.10.05, 14:08
          Nie, o tym co ten watek zaczal...
          • szczurwa Re: glupol... 02.10.05, 15:50
            Wracaj do playstation i klocków lego, synku !
    • grotoskat Re: warszawka 02.10.05, 16:00
      A kto to jest "rodowity warszawiak?Przecież takich została garstka, reszta
      przywędrowała zza Buga w latach 40 i 50-tych. Jeżeli mnie ktoś wyprzedza na
      ciągłej i na trzeciego to nie spoglądając na rejestrację wiem skąd jedzie.
      • biqmisiul Re: warszawka 02.10.05, 16:08
        grotoskat napisał:

        > A kto to jest "rodowity warszawiak?Przecież takich została garstka, reszta
        > przywędrowała zza Buga w latach 40 i 50-tych. Jeżeli mnie ktoś wyprzedza na
        > ciągłej i na trzeciego to nie spoglądając na rejestrację wiem skąd jedzie.
        To fakt że największe buraki to warsiawiaki!
        • frames Re: warszawka 02.10.05, 21:36
          bywam w warszwce z rzadka i z niechęcią ;),ale to nie ma zwiazku o ocena ich
          sposobu jazdy na przyklad.dal mnie najwiekszymi burakami na drogach sa kierowcy
          okolic od jeleniej do karpacza(autochtoni)/.
          • przejazdem Re: warszawka 03.10.05, 08:59
            > na przyklad.dal mnie najwiekszymi burakami na drogach sa kierowcy
            > okolic od jeleniej do karpacza(autochtoni)/.

            Czyli dokładnie ci sami, którzy przyjeżdzając do mojego miasta robią tu
            kariery, kupują mieszkania i rozbijają się po Polsce służbówkami z warszawską
            rjestracją.
          • simr1979 Re: warszawka 03.10.05, 10:29
            frames napisała:

            >(...)najwiekszymi burakami na drogach sa kierowcy
            > okolic od jeleniej do karpacza(autochtoni)/.

            Autochtoni..? Wirkliś...??? -bo ja myślałem że to głównie Galicja i Podlasie ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka