krakus.mp
02.10.05, 17:11
Przed chwilką widziałem w Teleekspresie policmajstra, który zapytany wprost
przez dziennikarza "...czy pan potwierdza,że Otylia jechała z zawrotną
szybkością?", oznajmił że "w tym temacie powinni wypowiedzieć się biegli".
Nie trzba być biegłym, by na widok zmasakrowanego Chryslera 300C stwierdzić
że
Otylia jechała baaaaaaardzo szybko!
Zjechała do rowu, w którym jechała kilkaset metrów i następnie uderzyła w
drzewo z takim impetem,że po Chryslerze pozostało wspomnienie.
Ośmielam się twierdzić,że jechała ponad 150 km/h, a taka szybkość na wet na
autostradzie jest poważnym naruszeniem prawa drogowego.
Czy ktoś kryje Otylię? Jak tak, to ja chcę wiedzieć kto.
Otylia jest winna śmierci człowieka i powinna zostać osądzona!