Dodaj do ulubionych

Zły numer auta w dowodzie rejestracyjnym :-(

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 22:59
Auto kupione 3 lata temu w salonie (nowe). Dzisiaj przy okazji badania
technicznego okazało się, ze w dowodzie rejestracyjnym zamiast zer w numerze
nadwozia zostały wpisane litery "O" oraz ze brakuje mocy silnika i
dopuszczalnej masy całkowitej. Babka w wydziale komunikacji popełniła te
błedy, ponieważ w dokumentacji od dealera wszystko jest ok. Diagnosta
stwierdził, że musze zgłosić się do wydziału komunikacji i oni albo wymienia
dowód rej. na nowy lub wpisza to do adnotacji urzedowych bez wymiany. W
przypadku wymiany to ja poniose koszt. Nie byłem jeszcze w w.k. ale nie mam
zamiaru płacic im za ich błędy. Jak załatwić tą sprawę? Diagnosta mówił, że
takie rzeczy się zdarzają. Może ktoś już to przerabiał? Wielkie TIA.
Pozdrawiam. (pm2000@interia.pl, Wrocław)
Obserwuj wątek
    • zdzicha Re: Zły numer auta w dowodzie rejestracyjnym :-( 24.09.02, 23:19
      To zależy od wydziału komunikacji - czy urzędas będzie w humorze czy nie. W
      razie czego weź ze soba dowód zakupu czy inny kwit, z którego ktoś tam
      przepisywał numery nadwozia. Poproś zwyczajnie o korektę - wpisza ci to w d.
      rej. w rubryce "adnotacje urzędowe" i po kłopocie.
      Ja to zrobiłam tak, ze najpierw powiedziałam, że wystapił błąd krytyczny w d.
      rej., a potem dopiero pokazałam kwity. I tak Tobie radzę. Jak się będzie
      babeczka plumkać, to dowód jej winy (czy jej swiatłej kolezanki) przed slepia i
      z głowy.
      Generealnie nie powinno być problemów, tyle, ze masz dzień przyjemnie spedzony
      w urzędzie i powrót do stacji kontroli pojazdów.
    • vwpassat Też to przerabiałem 25.09.02, 10:05
      ... nawet gorzej, bo po 3 latach jazdy swoim poprzednim autem podczas kolejnego
      badania przy ubezpieczeniu, agentPZU zauwazył, że mam inny NUMER NADWOZIA w
      samochodzie a inny w dowodzie rejestracyjnym. Chodziło co prawda tylko o jedną
      literkę, ale... Co gorzej, jak się potem okazało na fakturze zakupu mam też
      błąd. Gorzej... w papierach świadectwa homologacji i papierach importera też
      jestten sam błąd !!!
      Wychodzi na to, że od samej fabryki nikt nie raczył sprawdzić i odczytać numeru
      nadwozia z samochodu i błąd zrobiony przez kogoś u producenta przetrwał kolejne
      3 lata.
      No cóż, potem było odkrecanie wszystkiego, czyli
      - najpierw musiałem pójść do dealera po poprawkę.
      - niestety dealer przy okazji przestał "istnieć" więc musiałem udać się do
      generalnego importera na polskę
      - importer grzebał w swoich papierach i po 2 tygodniach wydał mi pismo
      zaświadczając, że bryka jest sprowadzona przez niego po prostu jest błąd w
      dokumentach
      - z tym kwitem poszedłem do wydziału komunikacji zmienić dowód rejestracyjny
      - potem jeszcze była wizyta u ubezpieczyciela i zmiana polis

      Ot i całe zamieszanie.

    • Gość: Łoli Re: Zły numer auta w dowodzie rejestracyjnym :-( IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 12:41
      W moim samochodzie, kupionym "z drugiej ręki", na badaniu w stacji obsługi
      diagnosta wykrył różnicę pomiędzy nr wybitym na silniku, a tym wpisanym w
      dowód. Chodziło o brak jednej literki. Najpierw postarszył mnie koniecznością
      zatrzymanani dowodu, ale w końcu polecił udanie się do WK. Tam zdziwiona pani
      spytała mnie dlaczego diagnosta nie sprawdził samochodu na okoliczność ew.
      przebijania numerów, powinien to był zrobić z własnej i nie przymuszonej woli.
      Cała procedura polegała o ile pamietam na sprawdzeniu w bazie samochodów
      poszukiwanych i dodatkowo na "szczegółowych" oględzinach w tym przypadku
      silnika. Jeśli wszystko jest w porządku wedle uzanania diagnosty, wystawia on
      zaświadczenie mówiące o braku "znamion przestępstwa" - jakoś tak to brzmi. Z
      tym zaświadczeniem należało udać się do WK i na tej podstawie pani w dowodzie,
      w miejscu przeznaczonym na adnotacje urzędowe, wpisała mi poprawny nr silnika.
      Co do kosztów, to nie pamiętam ile to dodatkowe sprawdzenie kosztowało, ale na
      pewno nie były to duże pieniądze. Kosztowała mnie to natomiaast kupę jakże
      drogocennego w tych czasach czasu ;-)
      pozdrawiam
    • Gość: Lennon Re: Zły numer auta w dowodzie rejestracyjnym :-( IP: *.toya.net.pl 25.09.02, 12:48
      Jezeli masz fakture zakupu w ktorej jest dobrze wszystko wpisane to nie bedzie
      problemu i za darmo. Przerabialem to juz z Nissanem, ktory na koncu numeru
      silnika ma Q a nie zero jak bylo wpisane w dowod.
      • Gość: ZMok Re: Zły numer auta w dowodzie rejestracyjnym :-( IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 25.09.02, 14:24
        Gość portalu: Lennon napisał(a):

        > Jezeli masz fakture zakupu w ktorej jest dobrze wszystko wpisane to nie
        bedzie
        > problemu i za darmo. Przerabialem to juz z Nissanem, ktory na koncu numeru
        > silnika ma Q a nie zero jak bylo wpisane w dowod.

        Potwierdzam, u mnie w Primerze było to samo.
        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka