Dodaj do ulubionych

Hamowanie z ABS-em

22.10.05, 17:04
Czy droga hamowania samochodu z ABS-em jest dłuższa niż bez ABS-u? Np. na
suchej lub na mokrej nawierzchni?
Pozdrawiam
epi
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:06
      z ABS na suchym asfalcie jest dluzsza niz bez ABS
      na sniegu to samo tylko ze z ABS jest ze 2 razy dluzsza

      a na mokrym asfalcie to nie wiem ale chyba zalezy czy sie poslizgniesz czy nie
      • unterseeboot Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:22
        koń by sie uśmiał.... specjaliści od samochodów....

        a zalezy jakie masz opony , amortyzatory a co najważniejsze jaki reflex
        przyjacielu i z jaką prędkością jedziesz....
        sam ABS nie pomoze....

        teoria teorią a praktyka praktyką ...co szymi...hehehe:) co jeszcze wiesz
        szymi o samochodach ?
        • unterseeboot Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:24
          a moze wiesz czy abs działa na 4 czy na 2 koła a moze jeszcze inaczej?
          strzelajcie towarzysze!
          • lotnik78 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 20:05
            ABS działa na dwa koła , wyłącznie przdnie
            • zgryzliwy1 przednio-tylny ABS 22.10.05, 23:41
              lotnik78 napisał:

              > ABS działa na dwa koła , wyłącznie przdnie

              nieprawda u mnie ABS dziala tylko na tlne
              • zgryzliwy1 Re: przednio-tylny ABS 22.10.05, 23:49
                zapomnialem (malo uzywam) ze ABS dziala u mnie tez na kolo zapasowe
        • szymizalogowany Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:36
          > a zalezy jakie masz opony , amortyzatory a co najważniejsze jaki reflex
          > przyjacielu i z jaką prędkością jedziesz....
          > sam ABS nie pomoze....

          O czym ty belkoczesz.

          Pytanie jest proste i jest oczywiste ze porownywaz mozna w takich samych
          warunkach na takich samych oponach i przy wcisnieciu hamulca do oporu.

          > teoria teorią a praktyka praktyką ...co szymi...hehehe:) co jeszcze wiesz
          > szymi o samochodach ?

          No ja zawsze opieram sie na praktyce. Jak nie wierzysz to moge trzasnac fotke z
          centymetrem mierzacym dlugosc kabiny w trojce i lezaca obok kartka z
          napisem "Unterseeboot jest glupi" hehehe.
          • unterseeboot okej zgadzam się !!!!! 22.10.05, 18:57
          • unterseeboot będę czekał na taka fotkę i .... 22.10.05, 19:01
            i masz być na tym zdjeciu!!!!!
            bo coś mi sie zdaje że z tą twoją praktyką jako znawcy i kierowcy jest coś nie
            tak.
            słyszałem ze masz 13lat więc niewiem skąd u Ciebie taka pewność i arogacja!
            bo wyobrażam sobie ciebie jako takiego małego ważniaka co piep...rzy głupoty .

            i pamietaj czekam na to zdjęcie.
            • unterseeboot Re: będę czekał na taka fotkę i .... 22.10.05, 19:05
              a na mokrym asfalcie to nie wiem ale chyba zalezy czy sie poslizgniesz czy nie

              TWOJE SŁOWA MAĆKU SZ.

              HEHEHEHEEHEH TO JAK TO JEST Z TYM POŚLIZGIEM????
              A MOŻE MASZ PROBLEM Z CHODZENIEM ????

              JUŻ SIĘ BOJĘ CO Z CIEBIE WYROŚNIE - WIELKI WAŻNIAK MOTORYZACJI
      • waskes29 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:34
        szymizalogowany napisał:

        > z ABS na suchym asfalcie jest dluzsza niz bez ABS
        > na sniegu to samo tylko ze z ABS jest ze 2 razy dluzsza
        >
        > a na mokrym asfalcie to nie wiem ale chyba zalezy czy sie poslizgniesz czy nie
        Nie dosc ze nigdy chyba nie siedziales w BMW3 to jeszcze niegdy chyba nie
        hamowales samochodem z ABS .
        Przy dobrym suchym podlozu samochod bez ABS zahamauje szybciej niz z
        systemem ABS tak samo jak na sypkiej powierzchni, glebokim sniegu czy mokrej
        trawie -inna sprawa ze stabilnosc hamowania moze byc duzo gorsza i z systemem
        abs ma sie zapewniona kierowalnosc samochodem.
        Dla tych co twierdza inaczej proponuje odlaczyc system ABS i przeprowadzic
        sobie proby.Inna sprawa ze zwlaszcza dla mniej wprawnych kierowcow abs wiecej
        pomoze niz zaszkodzi .
        • szymizalogowany Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:37
          waskes29 napisał:

          > szymizalogowany napisał:
          >
          > > z ABS na suchym asfalcie jest dluzsza niz bez ABS
          > > na sniegu to samo tylko ze z ABS jest ze 2 razy dluzsza
          > >
          > > a na mokrym asfalcie to nie wiem ale chyba zalezy czy sie poslizgniesz cz
          > y nie
          > Nie dosc ze nigdy chyba nie siedziales w BMW3 to jeszcze niegdy chyba nie
          > hamowales samochodem z ABS .


          A ty nie umiesz czytac hehe.

          A co do 3 to forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=30817298&a=30818311
          • waskes29 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:45
            szymizalogowany napisał:

            >
            >
            > A ty nie umiesz czytac hehe.

            No fakt zle przeczytalem zwracam szacunek.
            A jesli chodzi o BMW3 to fakt ze dla ciebie jest wystarczajaco duzy i
            obszerny nie oznacza ze w porownaniu z innymi samochodami tak jest.Ja nie
            mialem specjalnie mozliwosci posiedziec w nowej BMW3 ale za to dosc czesto
            moglem w poprzedniej a rowniez mialem poprzednia wersje passata i porownujac
            oba to dwie klasy roznicy z przodu a z tylu 3 klasy- z niewieka przesada.
          • pawpor Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 20:20
            Tak czytam wasze wypowiedzi i zastanawiam sie czy kiedykolwiek mieliście FIZYKE
            i czy uczyliście się o współczynniku tarcia? Wydaje mi się że nie więc w
            skrócie wyjaśnie że wspólczynnik tarcia statycznego zawsze jest większy od
            wspólczynnika tarcia kinetycznego (tarcie kinetyczne wtedy gdy hamujesz
            na "szlag"(z piskami) a ABS jest po to żeby nie dopuścić do zatrzymania kół
            tylko chamować na granicy poślizgu. Oczywiście jak każdy system i ten jest
            głównie ustwiony na drogi normalne czyli bez dziur
            • crannmer Fizyka? 22.10.05, 20:29
              pawpor napisał:

              > Tak czytam wasze wypowiedzi i zastanawiam sie czy kiedykolwiek mieliście
              > FIZYKE
              > i czy uczyliście się o współczynniku tarcia? Wydaje mi się że nie więc w
              > skrócie wyjaśnie że wspólczynnik tarcia statycznego zawsze jest większy od
              > wspólczynnika tarcia kinetycznego

              W przypadku doswiadczenia z klockami suwanymi po stole w osmej klasie szkoly
              podstawowej tak. W przypadku opony jadacego samochodu nie.

              Opona obracajaca sie zupelnie bez poslizgu nie przenosi zadnych sil. Dopiero
              pewien zdefiniowany poslizg pozwala jej wywrzec pewna sile. W przypadku opon
              samochodow osobowych najwieksza sila hamowania ma miejsce przy poslizgu rzedu
              10..30 procent (na drodze o dlugiosci np. dziesieciu obwodow kola kolo obraca
              sie tylko 7..9 razy). Natomiast w przypadku poslizgu 100 procent (kolo
              zablokowane) sila hamowania tez jest jeszcze dosc znaczna i niewiele oddalona od
              optymalnej.

              Model klocka na stole ma niestety malo wspolnego z gumowa opona toczaca sie po
              asfalcie.

              MfG

              C.
              • kompletny_idiota Tak, FIZYKA 23.10.05, 02:11
                Co prawda inna strona podrecznika, nie o tarciu tylko o przyczepnosci, ale to
                dalej podrecznik fizyki. Poza tym mowa potoczna wygrala, poslizg oznacza
                slizganie sie samochodu, a 11 obrotow obreczy kola pojazdu cos ciagnacego i
                pokonujacego droge rowna 10 obwodom opony to jest teraz dziesiecioprocentowy
                uslizg opony a nie poslizg opony. A jak ktos naprawde wnika w szczegoly to to
                jest przy hamowamiu uslizg negatywny. W dodatku nie ma czegos takiego jak 100
                procent poslizg (wedlug starej dalej uzywanej przez ciebie definicji) o ktorym
                to przypadku mowisz jak opona stoi i sie nie obraca w czasie hamowania. 100
                procent poslizgu opony oznaczaloby ze samochod nie ruszyl z miejsca pomimo ze
                obrecz kola wykonala pelen obrot. Czy przy hamowaniu opona robi taki numer ze
                sie owija wokol felgi? Po prostu w pewnym momencie w czasie hamowania
                (zablokowanie kola) przechodzimy na inna strone podrecznika fizyki bo zaczyna
                zachodzic inne zjawisko (tarcie a nie przyczepnosc) i tyle. Jak przy hamowaniu
                dojdziesz do 100 procent "poslizgu" opony to daj znac.
        • pocieszne Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 17:59
          waskes29 napisał:

          > Przy dobrym suchym podlozu samochod bez ABS zahamauje szybciej niz z
          > systemem ABS....

          wiem,ze ABS nie pozwala zablokowac kol przy gwaltownym hamowaniu
          czy chcesz powiedziec ,ze zablokowane kola (ham. bez ABS )w tych warunkach daja
          wieksza skutecznosc hamowania niz max. hamowanie z niezablokowanymi kolami ( z
          ABS ) ?
          wytlumacz dlaczego

          > ....tak samo jak na sypkiej powierzchni, glebokim sniegu

          fakt ,ale tylko jak tego sniegu czy innej "sypkiej nawierzchni" jest na tyle
          grubo by wytworzyl sie z nich klin pod kolami - ile razy spotykasz na normalnej
          drodze cos takiego ?
          • mobile5 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 18:14
            pocieszne napisał:

            > czy chcesz powiedziec ,ze zablokowane kola (ham. bez ABS )w tych warunkach
            daja
            >
            > wieksza skutecznosc hamowania niz max. hamowanie z niezablokowanymi kolami (
            z
            > ABS ) ?
            > wytlumacz dlaczego
            >
            Przypalenie gum pochłania więcej energii, niż hamowanie na granicy
            przyczepności. Współczynnik tarcia guma-szorstka nawierzchnia, będzie większy
            niż klocki-tarcze.
            • pocieszne Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 18:32
              mobile5 napisał:

              > Przypalenie gum pochłania więcej energii, niż hamowanie na granicy
              > przyczepności. Współczynnik tarcia guma-szorstka nawierzchnia, będzie większy
              > niż klocki-tarcze.

              to skrajny wyjatek, moze sie zdarzyc sporadycznie na b. szorstkiej betonowej
              nawierzchni a u nas takich po prostu brak
              na suchym asfalcie na pewno zablokowanie kol wydluzy droge hamowania w stosunku
              do ABS-u

              • mobile5 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 18:54
                Cytat który może wyjaśnić zasadę działaniaw ABS:
                "Aby zrozumieć zasadę działania systemu ABS należy znać zjawiska zachodzące
                podczas hamowania. W wyniku procesu hamowania zawsze dochodzi do poślizgu kół.
                Blokowanie kół, a więc poślizg maksymalny (100 %) następuje wówczas, gdy
                prędkość obwodowa koła jest równa zeru, a samochód nadal porusza się. Natomiast
                o poślizgu zerowym mówimy, gdy prędkość obwodowa koła jest równa prędkości
                pojazdu. Zadaniem systemu ABS jest zapewnienie maksymalnej skuteczności
                hamowania przy wartości poślizgu zawierającej się między 10, a 30%. Udało się
                to zrealizować poprzez zamontowanie w konwencjonalnym, hydraulicznym układzie
                hamulcowym elektrozaworów sterowanych przez elektroniczną centralę sterującą,
                które regulują ciśnienie płynu hamulcowego w hamulcach poszczególnych kołach.
                Wartość poślizgu kół jest określana poprzez czujniki prędkości obwodowych kół."

                "

                • pocieszne Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 19:04
                  to truizm i kazdy to powinien wiedziec

                  i absolutnie nie potwierdza twierdzenia,ze na zablokowanych kolach ( caly czas
                  mowimy o hamowaniu na suchym asfalcie) skuteczniej sie hamuje
                  wrecz odwrotnie - po to jest ABS by nie blokowac kol i w ten sposob nie
                  wydluzac drogi hamowania
                  • waskes29 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 19:13
                    pocieszne napisał:

                    > to truizm i kazdy to powinien wiedziec
                    >
                    > i absolutnie nie potwierdza twierdzenia,ze na zablokowanych kolach ( caly
                    czas
                    > mowimy o hamowaniu na suchym asfalcie) skuteczniej sie hamuje
                    > wrecz odwrotnie - po to jest ABS by nie blokowac kol i w ten sposob nie
                    > wydluzac drogi hamowania

                    kto ci powiedzial ze ABS jest po to zeby skracac droge hamowania.?
                    ABS jest po to aby to hamowanie uczynic stabilnym czyli zeby samochod nie wpadl
                    w poslizg a takze zeby zachowana byla ciagla kierowalnosc pojazdu podczas
                    hamowania.Sam fakt ze abs powoduje nacisk na tloczek hamulcowy i zwolnienie
                    tego nacisku na okreslona chwile swiadczy o tym ze to hamowanie odbywa sie z
                    przerwami czyli nie ciagle a to juz wydluza droge hamowania.
                    A trudno powiedziec gdzie lezy granica lepszego hamowania przy zablokowanych
                    kolach i nie to zalezy od rozmiaru opon ,stanu opon ,amortyzatorow nawet
                    srednicy tarcz hamilcowych ale przede wszystkim rodzaju powierzchni na ktorej
                    sie hamuje.
                    • pocieszne Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 22:46
                      waskes29 napisał:

                      > kto ci powiedzial ze ABS jest po to zeby skracac droge hamowania.?

                      a kto cie uczyl czytac ?
                      nigdzie nie napisalem ze ABS skraca droge hamowania
                  • mobile5 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 19:23
                    pocieszne napisał:

                    > to truizm i kazdy to powinien wiedziec
                    >
                    > i absolutnie nie potwierdza twierdzenia,ze na zablokowanych kolach ( caly
                    czas
                    > mowimy o hamowaniu na suchym asfalcie) skuteczniej sie hamuje
                    > wrecz odwrotnie - po to jest ABS by nie blokowac kol i w ten sposob nie
                    > wydluzac drogi hamowania
                    >
                    Maksymalna skuteczność hamowania odpowiada wartości poślizgu zawartej między
                    10% - 30%. Określa to optymalny przedział ustalony na podstawie dużej ilości
                    prób doświadczalnych, do którego układ ABS stara się sprowadzić każdy układ
                    hamulcowy danego typu pojazdu.
                    Czyli ABS zapobiega całkowitemu blokowaniu kół, ale dopuszcza do pewnego
                    poślizgu opony względem nawierzchni. Nie wiem czy to dla wszystkich jest truizm.
                    • pocieszne Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 22:54
                      mobile5 napisał:

                      > Czyli ABS zapobiega całkowitemu blokowaniu kół, ale dopuszcza do pewnego
                      > poślizgu opony względem nawierzchni. Nie wiem czy to dla wszystkich jest
                      > truizm

                      kazde ,nawet najslabsze hamowanie kol doprowadza do mniejszego czy wiekszego
                      poslizgu kola wzgledem drogi - inaczej nie da sie zwolnic biegu auta za pomoca
                      hamowania kol
          • waskes29 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 18:17
            pocieszne napisał:

            > waskes29 napisał:
            >
            > > Przy dobrym suchym podlozu samochod bez ABS zahamauje szybciej niz z
            > > systemem ABS....
            >
            > wiem,ze ABS nie pozwala zablokowac kol przy gwaltownym hamowaniu
            > czy chcesz powiedziec ,ze zablokowane kola (ham. bez ABS )w tych warunkach
            daja
            >
            > wieksza skutecznosc hamowania niz max. hamowanie z niezablokowanymi kolami (
            z
            > ABS ) ?
            > wytlumacz dlaczego
            To nawet nie chodzi o zablokowane kola bo czasami nawet wciskalem bardzo moco
            hamulec i kola nie blokowaly sie lekko tylko popiskiwaly .
            Wszystko co napisalem opieram na doswiadczeniach z jazdy moim poprzednim
            samochodem dosc wiekowym ale z mozliwoscia wylaczania ABS-u i stwierdzam ze
            hamowal lepiej bez nawet jesli nie dochodzilo do zablokowania kol,a najwieksza
            roznica byla przy predkosci okolo 60-70km/h bez abs stawal prawie w miejscu a
            z abs wyczuwalny byl jakby poslizg.
            Byc moze teraz ABS-y sa nowszej generacji i robia to lepiej niz 10-15 lat temu.

            > > ....tak samo jak na sypkiej powierzchni, glebokim sniegu
            >
            > fakt ,ale tylko jak tego sniegu czy innej "sypkiej nawierzchni" jest na tyle
            > grubo by wytworzyl sie z nich klin pod kolami - ile razy spotykasz na
            normalnej
            >
            > drodze cos takiego ?

            No akurat w moim przypadku jest to czeste mieszkam na peryferiach miasta w
            dosc nowej dzielnicy gdzie duzo drog jest jeszcze nie utwardzonych .
            Ja oczywiscie uwazam ten system jak najbardziej za potrzebny i napewno
            bardziej pomaga niz szkodzi i z tym nie dyskutuje ale nie widze powodow dla
            ktorych nie mozna byc odlaczac abs-u tak jak innych systemow. ,tak kiedys
            robilo AUDI i sobie chwalilem to rozwiazanie.
        • habudzik Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 18:14
          Nieczęsto jezdzimy w śniegu po kolana , mokrej trawie i sypkiej pow. a na
          dodatek prędkości tam rozwijane ( jeśli nie jedzie wariat ) są tak małe że
          grozi conajwyżej wymiana lamp lub wyprostowanie błotnika.
        • niki27 Wyłaczyć ABS? 22.10.05, 18:45
          Waseks, a jak się wyłącza ABS? Bo jakoś w żadnym znanym mi samochodzie nie
          widziałem takiej opcji... No, ale przecież znawca mi napewno odpowie.
          (Tylko proszę, nie proponuje rozłączania kabelków.)
          • kompletny_idiota Re: Wyłaczyć ABS? 22.10.05, 18:55
            Polacy fascynuja sie bezpiecznikami. Czasami je "watuja" bo za czesto sie
            przepalaja, a czasami wyjmuja i wkladaja bezpiecznik jak urzadzenie pozbawione
            jest wylacznika. Z kabelkami podobnie. W "Bazie ludzi umarlych" czy cos takiego
            jeden kierowca zeby jadacemu za nim zrobic psikusa, odlaczal przed zakretem
            kabelki od swiatel stopu.
          • waskes29 Re: Wyłaczyć ABS? 22.10.05, 19:01
            niki27 napisał:

            > Waseks, a jak się wyłącza ABS? Bo jakoś w żadnym znanym mi samochodzie nie
            > widziałem takiej opcji... No, ale przecież znawca mi napewno odpowie.
            > (Tylko proszę, nie proponuje rozłączania kabelków.)
            Juz dziesiatej osobie odpowiadam -w AUDI od 88r nie wiem do kiedy ale w A6 z
            96r jeszcze mialem jest mozliwe wylaczenie ABS przyciskiem na tablicy
            rozdzielczej tak samo jak ESP.
          • lotnik78 Re: Wyłaczyć ABS? 22.10.05, 20:10
            Wyjmujesz przekażnik albo bezpiecznik i juz nie masz ABSu
      • 01boryna Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 18:20
        szymizalogowany napisał:

        > z ABS na suchym asfalcie jest dluzsza niz bez ABS
        > na sniegu to samo tylko ze z ABS jest ze 2 razy dluzsza
        >
        > a na mokrym asfalcie to nie wiem ale chyba zalezy czy sie poslizgniesz czy nie



        czy dobrze zrozumialem - ABS wydluza w kazdej sytuacji droge hamowania?
        Bo jesli tak, to po co wogole to urzadzenie????
        • niki27 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 18:47
          01boryna napisał:

          > czy dobrze zrozumialem - ABS wydluza w kazdej sytuacji droge hamowania?
          > Bo jesli tak, to po co wogole to urzadzenie????

          Wolę mieć dłuższą drogę hamowania i zdolność zmiany kierunku jazdy, niż krótsze
          sunięcie bezwładnością i je....nięcie w stojącą na przeciwko przeszkodę.
    • kompletny_idiota za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 18:19
      Kiedys uczyli zeby na mokrym albo sliskim "pompowac" hamulcem. Chodzi o to zeby
      nie zablokowac kol. Wyczuc kiedy kola zaczynaja sie blokowac jest trudno bo
      zazwyczaj jest to tylko jedno z kol. ABS robi to "pompowanie" za nas o wiele
      skuteczniej i tyle. Pare razy do naglego zatrzymania na mokrym po prostu
      naciskalem do dechy i patrzylem czy raczej czulem i slyszalem przerozne drgania
      i pulsacje ktore robil ABS. Nikt mnie nie przekona ze bez tego zahamowalbym
      predzej. To ze mozna skrecac i hamowac to tylko dodatkowy bonus. Glowna zaleta
      to skrocona droga hamowania.
      • wiktoria11 Re: za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 18:59
        ABS na suchej drodze wydłuża drogę hamowania a na naszych drogach zwłaszcza na
        tarce przed światłami potrafi wariować ale na śliskim mokrym jest nie
        zastąpiony bo czasem kierowca nawet nie wie że któreś z kół straciło
        przyczepność w trakcie chamowania a zwłaszcza gdy koła moją różną przyczepność
        podstawą wprowadzenia ABSu było zachowanie panowania nad autem a nie skrócenie
        drogi hamowania jak ktoś jeździł samochodem a ABSem lub bez wie jaka jest
        różnica zwłaszcha w zimę jak naciska hamulec i po pewnym czasie dowiaduje się
        że koła mają poślizg i jedziesz np do rowu
        • kompletny_idiota Re: za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 19:12
          Zgadzam sie ze wszystkim za wyjatkiem tego wydluzania drogi hamowania na suchym
          asfalcie. Ale nie bede sie klocil bo po pierwsze hamowanie na maxa wykonuje
          dosc rzadko a podrugie nie wiem jakby ono wygladalo bez ABS bo go nie odlaczam.
          Z ABS-em na suchym asfalcie i tak hamowanie wydaje sie stawaniem w miejscu w
          porownaniu z mokrym asfaltem, gdzie ABS sie najbardziej liczy.
          Tak mi przyszlo do glowy ze jakbym w kogos lekko stuknal bo nie wyhamowalem na
          czas (na suchym asfalcie) to moglbym twierdzic ze to z winy producenta bo
          wyposazyl moj samochod w urzadzenie ktore pogarsza hamowanie.
          Wydaje mi sie ze hamowanie bez ABS wydaje sie skuteczniejsze tylko w naszej
          wyobrazni bo slychac caly ten pisk i czuc szarpanie i zarzucanie.
          • waskes29 z innej beczki 22.10.05, 19:22
            Tak sobie pomyslalem przy okazji calej tej dyskusji o ABS i oto przyklad
            ktory warto rozwazyc.
            Zakladamy ze do 2 samochodow zalozono tarcze hamulcowe w pierwszym o bardzo
            malej srednicy w drugim o duzo wiekszej. Kazdy chyba wie ze srednica tarcz ham.
            ma bardzo duze znaczenie na wartosci hamowania.
            Wiec samochod z malymi tarczami bedzie hamowal odpowiednio gorzej niz ten z
            wiekszymi ale tylko wowczas kiedy nie nastapi zablokowanie kol bo jesli tak to
            oba samochody zahamuja na tej samej dlugosci .
            Ale juz z ABS-em bedzie to wygladalo inaczej i tu drogi hamowania beda sie
            roznic .Wyjasnia to wiec ze ABS w okreslonych warunkach wydluza droge
            hamowania .Wszystko zalezy czy sila opoznien na elementach tarcza-klocek
            bedzie wieksza niz opona podloze .
            • mobile5 Re: z innej beczki 22.10.05, 19:34
              waskes29 napisał:
              Zakladamy ze do 2 samochodow zalozono tarcze hamulcowe w pierwszym o bardzo
              > malej srednicy w drugim o duzo wiekszej. Kazdy chyba wie ze srednica tarcz
              ham.
              >
              > ma bardzo duze znaczenie na wartosci hamowania.
              Jeśli koła w obu samochodach potrafisz zablokować, to średnica tarcz nie będzie
              miała znaczenia. Przy mniejszej tarczy będzie wymagana większa siła docisku
              klocków do tarcz. Większa tarcza, mniejsze siły wymagane do osiągnięcia tego
              samego efektu, niższa temperatura, w konsekwencji większa odporność na fading.
              • kompletny_idiota Re: z innej beczki 22.10.05, 19:43
                Moze ten system w Audi byl stary i na tyle niedopracowany ze faktycznie w
                niektorych sytuacjach lepiej bylo go odlaczyc. Ja nie spotkalem sie z sytuacja
                kiedy wolalbym ABS-u nie miec.
              • waskes29 Re: z innej beczki 22.10.05, 19:48
                mobile5 napisał:


                > Jeśli koła w obu samochodach potrafisz zablokować, to średnica tarcz nie
                będzie
                >
                > miała znaczenia. Przy mniejszej tarczy będzie wymagana większa siła docisku
                > klocków do tarcz. Większa tarcza, mniejsze siły wymagane do osiągnięcia tego
                > samego efektu, niższa temperatura, w konsekwencji większa odporność na fading.

                Przy hamowaniu na zablokowanych kolach srednica tarcz nie ma znaczenia i tak
                napisalem, ale juz przy abs bedzie miala i wieksze tarcze powinny zrobic to
                lepiej.
                • kompletny_idiota Re: z innej beczki 22.10.05, 19:56
                  Wasek, srednica tarcz nie ma znaczenia. Moga byc nawet bebny. Znaczenie ma
                  cisnienie plynu w ukladzie. W jednym wypadku cisnienie kontrolujesz Ty, a w
                  drugim urzadzenie szybsze, czulsze i dokladniejsze od Ciebie, zwane ABS.
                  • waskes29 Re: z innej beczki 22.10.05, 20:02
                    kompletny_idiota napisał:

                    > Wasek, srednica tarcz nie ma znaczenia. Moga byc nawet bebny. Znaczenie ma
                    > cisnienie plynu w ukladzie. W jednym wypadku cisnienie kontrolujesz Ty, a w
                    > drugim urzadzenie szybsze, czulsze i dokladniejsze od Ciebie, zwane ABS.

                    Jak nie ma znaczenia zobacz jak wielkie tarcze ham. maja samochody sportowe
                    czy duze limuzyny maja podstawowe znaczenie z tym ze granice i tak leza po
                    stronie opon a dokladniej ich przyczepnosci.
                    Myslisz ze jakbyc do 2 tonowego sdamochodu zalozyl tarcze od Punto to nic by
                    to nie zmienilo przypuszczam ze choc z wiekszym trudem daloby sie zablokowac
                    kola i tu nie maja znaczenia ale juz z systemem ABS ten samochod by nie
                    hamowal.
                    • kompletny_idiota Re: z innej beczki 22.10.05, 23:42
                      Wasek, przez chwile mnie nie bylo bo poszedlem pogadac z oponami. Jedna nowa
                      mowila ze nigdy nie byla zablokowana, a druga stara mowila ze ja blokowalo przy
                      kazdym hamowaniu. Zadna z nich jednak nie miala pojecia jakiej srednicy byla
                      tarcza ktora nia hamowala.
                  • waskes29 Bardziej fachowo 22.10.05, 20:11

                    www.opony.com.pl/technologie/technologie.asp?ID=88&strona=1
          • wiktoria11 Re: za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 19:27
            ale to jest bardzo mała różnica w tym hamowaniu biorąc pod uwagę że większość
            kierowców nie potrafi własciwie hamować ABS im pomaga bo bez ABSu można
            zatrzymać się szybciej tylko wtedy gdy koła są na granicy poślizgu można
            wnioskować że producenci w samochodach z ABSem montują mocniejsze hamulce
            • kompletny_idiota Re: za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 19:36
              Podsumuje w ten sposob: Uwazam ABS za urzadzenie pomocne w kazdych warunkach i
              nigdy by mi nie przyszlo do glowy go odlaczyc. Tak samo jakbym nie wyjmowal
              wtrysku i na jego miejsce nie wstawial gaznika.
              • waskes29 Re: za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 19:53
                kompletny_idiota napisał:

                > Podsumuje w ten sposob: Uwazam ABS za urzadzenie pomocne w kazdych warunkach
                i
                Ja tez uwazam za ABS ma zdecydowanie wiecej zalet niz wad , tylko chodzilo mi
                o to ze nie zawsze skraca droge hamowania a wrecz ja wydluza w okreslonych
                warunkach.Najwazniejsza zaleta to to ze pomaga kierowac samochodem podczas
                max. hamowania i stabilizuje samochod chroniac przed wpadnieciem w poslizg
                boczny.
                • kompletny_idiota Re: za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 19:59
                  Jeszcze raz powtarzam, nie wierze w wydluzanie drogi hamowania przez ABS. Ale
                  tez nie zamierzam sie klocic, bo jak ktos sie uprze to i tak zrobi co chce albo
                  wierzy w co chce.
                  • unterseeboot Re: za ABS nagroda Nobla 22.10.05, 22:35
                    to jeśli nie jeździłeś samochodem bez ABS to jestes młodym kierowcą z tego
                    wynika.

                    i lepiej posłuchaj się starszych i doświadczonych ,że na suchej nawierzchni ABS
                    wydłuża drogę hamowania - weż literature i poczytak bo sporo na ten temat jest.
                    ale samo słowo wydłuża to nie znaczy że wydłuża o 3-7 metrów.

                    wogóle ten wątek jest dziecinny....
                    możesz mieć ABS a słaby reflex albo panikujesz za kierownicą i zamiast wcisnac
                    pedał na maxa by zadziałał abs i ominąć pzreszkode walisz wprost... np

                    a jesli umiesz pulsacyjnie wyhamowac i ominąć i masz reflex to jesteś lepszy od
                    pomagira abs....




                    • kompletny_idiota Jasne, Polak potrafi 23.10.05, 00:05
                      Niepotrzebne mu sa gowna i pomagiry typu ABS, ktore tylko utrudniaja jazde. A
                      literatura mowi ze wydluzaja droge hamowania. Nagraj sobie wizyte u pana
                      Zdzisia to Ci tak sklepie zychlerek w gazniku ze bedziesz mogl wyrzucic
                      komputer i wtryski. Tylko oczywiscie trzeba miec troche refleksu w operowaniu
                      gazem, i nie wpadac w panike jak silnik gasnie na skrzyzowaniu. Przeszkode
                      omijasz umiejetnie pulsacyjnie wyhamowujac. A potem mozesz pojsc i pouczyc ojca
                      jak robic dzieci.
            • staruch5 co na to "encyklopedia" 22.10.05, 20:01
              Do anti-lock brakes really work?
              Anti-lock brakes really do help you stop better. They prevent wheels from
              locking up and provide the shortest stopping distance on slippery surfaces.



              auto.howstuffworks.com/anti-lock-brake4.htm
    • adamdti Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 20:47
      Z doswiadczenia. Na asfalcie i suchej nawierzchni na pewno bardzo pomaga. Ale
      na sniegu i oblodzonej ABS i ESP zalecam odloczyc i nie tylko ja. Pozdrawiam
      • unterseeboot Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 22:36
        hm ciekawe?
      • zgryzliwy1 Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 23:09
        adamdti napisał:

        > na sniegu i oblodzonej ABS i ESP zalecam odloczyc i nie tylko ja.

        jednak chyba tylko Ty
        • adamdti Re: Hamowanie z ABS-em 23.10.05, 01:44
          W przeciwienstwie do wiekszosci szanownych kolegow ja nie wiele wiem. Mialem
          tylko wypadek. Samochod mial ESP i automatyczna skrzynie. Opony sportowe.
          Nawierzchnia byla oblodzona. W autoryzowanym serwisie facet powiedzial ze
          powinienem wiedziec ze ESP na takiej nawierzchni powinno byc odloczone. Tylko
          tyle. Pozdrawiam
          • kompletny_idiota Re: Hamowanie z ABS-em 23.10.05, 02:12
            Ty o ESP a my o ABS.
      • etom Re: Hamowanie z ABS-em 22.10.05, 23:12
        adamdti napisał:

        > Z doswiadczenia. Na asfalcie i suchej nawierzchni na pewno bardzo pomaga. Ale
        > na sniegu i oblodzonej ABS i ESP zalecam odloczyc i nie tylko ja.

        Pogratulowac odwagi w zaprzeczaniu istoty dzialania ABS`u :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka