pancwynar
24.11.05, 08:38
Coraz częściej można usłyszeć w ASO: "ten typ tak ma" + bezradne rozłożenie
rąk. Zaleca się cierpliwość, aż centrala "rozpatrzy" i ew. ogłosi wielki spęd
właścicieli marki XX, a prasa ze zrozmieniem pouczy nas, jak ten koncern "dba
o klienta". Wezwania stają się codziennością, nieusuwalne usterki stają się
codziennością, byle jakie wyroby często za pokaźne sumy stają się
codziennością. Naprawde godzimy się na to?!
p.s.
Może, ku przestrodze, napiszmy o takich "typowych usterkach". Podajmy markę i
wadę (częściej wady).
p.s.2
dla mnie najwiekszym rozczarowaniem ostatniej dekady (podkreślam - mówię
wyłącznie o jakości) jest MB