Dodaj do ulubionych

Rewolucja w autosalonie

IP: 211.22.33.* 21.10.02, 03:22
Te cale protesty producentow nie maja nic wspolnego z dobrem
konsumenta ale przede wszystkim ze checia zachowania wysokich
zyskow producentow. To rozporzadzenie przynajmniej zblizy
poziom konkurencji to tego co jest spotykane w USA (ktore tez
nie jest takim rajem wolnokonkurencyjnym - tylko delearom wolno
sprzedawac samochody) - bedzie mozna negocjowac ceny z
delearami by moc dostac najnizsza cene (marza to czasem nawet
10% ceny bez VAT).
Obserwuj wątek
    • Gość: Jump Re: Rewolucja w autosalonie IP: 153.19.176.* 21.10.02, 07:20
      Niw wiem, o co cały krzyk. W projekcie nie ma mowy o zakazie
      funkcjonowania autoryzowanych salonów, a jedynie o utworzeniu
      innych możliwości sprzedaży aut.
      Jest rzeczą jasną, że klient, który chce kupić samochód mając do
      wyboru hiprmarket, czy autoryzowany salon wybierze miejsce,
      które będzie mu się bardziej kojarzyło z pewnościa obsługi, czy
      choćby z pewną dozą snobizmu.
      Owszem, cała sprawa jest problemem, ale dla, jakby trochę
      leniwych, fachwców od marketingu. Zwyczajnie dobrze im jak jest.
      Teraz trzeba będzie "wytworzyć" modę na kupowanie w salonach
      firmowych, a to wymaga pracy, także umysłowej.
      • Gość: Andri Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.mpol.net 21.10.02, 08:27
        Czy to przypadkiem nie jest przedwczesny krzyk? Sprzedaż w
        hipermarketach? I co serwis również? Toż przecież idealny
        sposób na dodatkowe zarobki dla już istniejących salonów.
        Panowie dealerzy juz piszcie oferty i zawierajcie umowy na
        serwis auto rozprowadzanych przez sieci handlowe!!!

        Sprzedaż samochodu to jedno a jego serwis to drugie. Na pewno
        wielu kierowców zgodzi sie ze mną, że w chwili obecnej
        autoryzowane serwisy zabijają cenami (wymiana lewego bocznego
        lusterka - 430 zł w tym lusterko 200... żadne podgrzewane lub
        sterowane elektrycznie). Wprowadzenie konkurencji uzdrowi tą
        sytuację. Ja już w obecnej chwili omijam autoryzowany serwis z
        daleka w przypadku błahych spraw.
    • Gość: x Brawo ! Autoryzowane serwisy lupia klientow ! IP: 217.153.49.* 21.10.02, 08:21
      Bylem raz w takim serwisie i juz nigdy wiecej tam nie pojade.
      Trudno, zeby wlasiciel serwisu stawial sobie kolejna chate za
      moje pieniadze. Powinni im sie dobrac do skory, bo autoryzowane
      serwisy w bezczelny sposob naciagaja i cena ich uslug ma sie
      niewiele do jakosci tej uslugi. Zapewne jest ciut lepsza niz w
      nieautoryzowanym serwisie, ale jednoczesnie 10 razy drozsza.
      Zeby nie byc goloslownym, to serwis hondy zazyczyl sobie 18PLN
      za sprawdzenie stanu oleju w automatycznej skrzyni biegow.
      Odradzam wszystkim autoryzowane serwisy. A organizacjom
      konsumenckim proponuje taka zmiane prawa, ktora pozwalalaby nie
      tracic gwarancji na samochod takze w przypadku odwiedzin w
      nieautoryzowanych serwisach.
      • Gość: włąściciel citroena Re: Brawo ! Autoryzowane serwisy lupia klientow ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.10.02, 08:38
        Popieram. Autoryzowane serwisy nie są warte tych pieniędzy,
        jakie się tam zostawia. Przykład: cena opony Michelin 195/55R15
        za sztukę w serwisie Citriena kosztuje 600 złotych, ta sama
        opona w serwisie opon kosztuje 400 złotych. Wymiana klocków
        hamulcowych ponad 300 złotych, w dobrym warsztacie z zakupem
        klocków koszt ok. 200 złotych.
        Przegląd samochodu po 20.000 km kosztuje ok. 500 złotych.
        Przecież nic wielkiego tam się nie robi, gość sprawdzi światła,
        hamulce, ciśnienie w oponach, wymieni olej itp. Dosłownie góra
        jedna godzina roboty.
        Obecnie mam nowe auto jeszcze na gwarancji, na przegląd pojade
        ale tylko w okresie gwarancji, aby jej nie stracić. Ale po
        okresie gwarancyjnym już nie pojade do autoryzowanego serwisu,
        bo to jest wyrzucenie pieniędzy. A sprawdzać regularnie auto
        można przecież w dobrym warsztacie samochodowym.
        • Gość: jurtas Re: Brawo ! Autoryzowane serwisy lupia klientow ! IP: 157.25.164.* 21.10.02, 09:41
          Zobaczymy co zrobisz jak nawali ci komputer.Ciekawe kto to
          zdiagnozuje i czym? Ja też byłem taki mądry,do czasu jak trzeba
          było skorzystać ze specjalistycznych narzędzi.
          • Gość: sharky Re: Brawo ! Autoryzowane serwisy lupia klientow ! IP: *.byss.pl 21.10.02, 10:38
            Padl mi komputer w Audi. W specjalizowanym, ale nie
            autoryzowanym serwisie zdiagnozowali mi usterke i wymienieli
            komputer za 200 PLN + koszt uzywanego 400 PLN razem 600 PLN,
            w ASO Audi za nowy komputer od razu zazyczyli sobie 3000 plus
            koszty robocizny ok. 1000 PLN. Rachunek jest prosty.
            A "specjalizowane" urzadzenie do odczytow z wewnetrznego
            komputera samochodow calej grupy VW kosztuje ok 500-1000 zl.

            Pozdrawiam.
            • Gość: andrzej Re: "Używany" komputer ?!?! IP: 183:* / 10.0.0.* 21.10.02, 11:15
              A ciekawe skąd ten serwis wziął używany i jednocześnie sprawny komputer. Czyżby
              któryś z właścicieli Audi taki komputer tak po prostu odstąpił?
        • Gość: Critto Re: Brawo ! Autoryzowane serwisy lupia klientow ! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 10:35
          hehe, ciekawe są argumenty 'polskich biznesmenów' przeciwko
          liberalizacji (czyli UWOLNIENIU - przyniesieniu WOLNOŚCI) rynku
          samochodów:

          "Nie mniejszą obawę budzi dopuszczenie do sprzedaży nowych aut w
          supermarketach lub komisach samochodowych. Chodzi nie tylko o
          jakość takiej sprzedaży, ale też o ceny, które mogą być niższe
          niż u dealera (kupując bardzo dużo aut i nie inwestując w salon,
          supermarket może sprzedać taniej). "W obecnej sytuacji znacznego
          pogorszenia koniunktury na rynku sprzedaży nowych aut, gdy
          rentowność placówek dealerskich jest i tak znacznie ograniczona,
          może to doprowadzić do upadku dużej ilości takich placówek i
          przejęcia klientów przez sieć nieautoryzowanych supermarketów i
          komisów samochodowych" - piszą SOIS i PKPP."

          He he, oczywiście że dla tych salonów które uprawiają
          ZDZDIERSTWO to niskie ceny są problemem ... Ale chiba nie dla
          konsumentów, co, drodzy państwo z SOIS i PKPP ?? Zapomnieliście,
          iż to KLIENT powinien decydować o tym, gdzie chce dokonywać
          zakupu ?? "autoryzowane salony" będą miały wybór: dostosować się
          albo UPAŚĆ. Tak samo, jak małe sklepiki po wejściu
          hipermarketów. Właśnie w tym jest piękno wolnego rynku, iż jest
          to swobodna konkurencja dostawców w walce o klienta, a nie
          wspólne łupienie klienta. POPIERAM rozporządzenie rządu oraz
          nowe regulacje unijne (oby więcej było takich, a nie dot.
          krzywizny banana) !! VIVAT WOLNY RYNEK !!!
          • Gość: CS Re: Brawo ! Autoryzowane serwisy lupia klientow ! IP: proxy / 143.26.82.* 21.10.02, 20:40
            Jeśli miałby to być wolny rynek, to państwo nie powinno narzucać
            producentom samochodów komu i za ile mają swoje produkty
            sprzedawać. A najgorsi producenci, ci co to trzymają bardziej z
            dilerami niż z klientami, powinni zbankrutować.
    • Gość: Piotr Re: Rewolucja w autosalonie IP: proxy / 151.175.28.* 21.10.02, 09:11
      Dziwie sie ze GW sie dziwi. Dziennikarze powinni stac po stronie
      konsumenta a nie lobby motoryzacyjnego ktorego glownym celem
      (zwlaszcza autoryzowanych dealerow i stacji obslugi) jest drenaz
      kieszeni klienta.
      • Gość: Nicek Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.ci.uw.edu.pl 21.10.02, 09:33
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Dziwie sie ze GW sie dziwi. Dziennikarze powinni stac po stronie
        > konsumenta a nie lobby motoryzacyjnego ktorego glownym celem
        > (zwlaszcza autoryzowanych dealerow i stacji obslugi) jest drenaz
        > kieszeni klienta.

        Nie dziw się, bo czytasz teskt red. Kublika, który się przyp... do wszystkiego. To jest redaktor, którego powołaniem jest krytyka, nieważne czy uzasadniona, nieważne czy uczciwa, ważne aby dowalić rządowi, a specjalizuje się w dowalaniu Ministerstwu Infrastruktury, ze szczególnym uwzględnieniem Pola.
        • Gość: lp Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 11:02
          I ma rację. Bo takiego cymbała jam Pol na stanowisku
          ministerialnym RP jeszcze nie miała
          • Gość: Nicek Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.ci.uw.edu.pl 21.10.02, 12:16
            Czy opierasz swoją opinię tylko na artykułach red. Kublika?
            Spróbuj nieco szerzej zasięgnąć informacji.
            Nie wiem czy Pol jest cymbałem, czy nie jest.
            Ale porównując dokumenty z ich opisem i interpretacją red.
            Kublika dochodzę do wniosku, że ten facet jest chyba owładnięty
            jakąś osobistą obsesją.
            Fakty, które nie pasują mu do obrazka pomija całkowicie (np. to, że warunkiem otrzymania kasy na autostrady z UE jest zebranie samemu 25% i stąd winiety). Natomiast uwielbia czepiać się czegoś i drążyć bez sensu robiąc z tego aferę. Przy tym pomija sedno sprawy, ale ma sensację.
            • Gość: lp Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 12:58
              Konia z rzędem temu kto mysli, ze opłaty za winiety dostarczą tych 25% na to by
              mieć dofinansowanie z Unii
              Otóż:
              - znaczna część tych pieniędzy pójdzie na odszkodowania dla koncesjonariuszy
              istniejących autostrad
              - nie wyobrazam sobie, by uzyskane zostało tyle pieniędzy ile cymbał Pol
              zakłada. Znając zamożność polskiego społeczeństwa, rosnące ceny paliw nie
              wyobrażam sobie polskich kierowców szturmujących punkty ze sprzedażą winiet.
              Wiekszosc kierowców bedzie kombinowac jak dojechac bocznymi drogami, a co sie
              stanie ze stanem ich nawierzchni a takze z bezpieczenstwem na tych drogach nie
              trudno zgadnac. Zatem kolejna czesc opłat z winiet pójdzie na remonty tychze
              dróg. Przykład dostarczyły winiety dla samochodów cieżarowych, gdzie wpływy
              osiągniete wyniosły ponizej połowy tego co zakłdano.
              Dalej socjalisci psujcie gospodarke waszymi poronionymi pomysłami, a mojemu
              adwersarzowi chyba nalezy powiedziec "proletariusze wszystkich krajów łączcie
              się"
          • Gość: Nicek Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.ci.uw.edu.pl 21.10.02, 12:47
            Czy opierasz swoją opinię tylko na artykułach red. Kublika?
            Niestety ten redaktor tak przekręca fakty, aby mu pasowały
            do obrazka.
            • Gość: lp Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 13:02
              Muszę powtórzyć:
              Konia z rzędem temu kto mysli, ze opłaty za winiety dostarczą tych 25% na to by
              mieć dofinansowanie z Unii
              Otóż:
              - znaczna część tych pieniędzy pójdzie na odszkodowania dla koncesjonariuszy
              istniejących autostrad
              - nie wyobrazam sobie, by uzyskane zostało tyle pieniędzy ile cymbał Pol
              zakłada. Znając zamożność polskiego społeczeństwa, rosnące ceny paliw nie
              wyobrażam sobie polskich kierowców szturmujących punkty ze sprzedażą winiet.
              Wiekszosc kierowców bedzie kombinowac jak dojechac bocznymi drogami, a co sie
              stanie ze stanem ich nawierzchni a takze z bezpieczenstwem na tych drogach nie
              trudno zgadnac. Zatem kolejna czesc opłat z winiet pójdzie na remonty tychze
              dróg. Przykład dostarczyły winiety dla samochodów cieżarowych, gdzie wpływy
              osiągniete wyniosły ponizej połowy tego co zakłdano.
              Dalej socjalisci psujcie gospodarke waszymi poronionymi pomysłami, a mojemu
              adwersarzowi chyba nalezy powiedziec "proletariusze wszystkich krajów łączcie
              się"
      • Gość: ToM Re: Rewolucja w autosalonie IP: 194.174.65.* 21.10.02, 13:49
        Ja sie nie dziwie. Dziennikarz stoi po stronie gazety. A ta ma
        znaczna czesc przychodow z reklam. Jak u "autoryzowanych"
        zacznie sie "oszczedzanie" (bo po co zejsc z cena nizej) bedzie
        mniej reklam, mniej samochodow bez limitu kilometrow "na testy",
        mniej gadzetow, mniej bibek...
    • Gość: Mar No wreszcie... IP: skory:* / 10.2.13.* 21.10.02, 11:19
      Socjalistyczna Europa, a za nią socjalistyczna RP poszły po rozum do głowy.
      Samochód to taki sam towar jak każdy inny. Ale oczywiście wszystko i tak w tyle
      za USA...

      A o "jakości" obsługi w ASO, "wysokich kwalifikacjach" mechaników
      po "szkoleniach" "finansowanych" przez producenta oraz "prestiżu" obsługi
      klienta w dilerniach to se można poczytać tysiące postów na tym forum... I
      niech te dealery nie pierdolą, że im się tak krzywda dzieje.

      Sprzedaż nowych samochodów w komisach była praktykowana w Polsce już kiedyś.
      Sam kupiłem własnie taki samochód. Było to cinquecento w 1993 roku. Dealerzy w
      Warszawie i innych większych miastach obiecywali, że zamówiony samochód mogę
      dostać za 3-4 miesiące, a zresztą najlepiej jakbym przyszedł właśnie za 3-4
      miesiące bo teraz to oni nawet zamówien nie przyjmują bo nie wiedzą jakie będą
      mieli ceny. Tymczasem pewien przedsiębiorczy komisiarz z pipidówy zwanej
      Ostrowcem Świętkrzyskim miał na placu klikanaście Cinquecento w różnych
      kolorach i wersjach wyposażenia w cenie fabrycznej, do odbioru od ręki.

      No ale jak ktoś lubi wybrzydzać nad kolorem tapicerki, modelem radioodtwarzacza
      albo kształem listew bocznych, to se może czekać po parę tygodni na wymarzony
      samochód, zapłacić za niego drożej, a potem i tak diler splunie za nim i
      pokaże "fuck you" jak tylko klient opuści "exkluzywny" salon.
    • Gość: tata Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.man.poznan.pl 21.10.02, 11:24
      Wolny rynek jest regulowany przez klientów. Znaczy to tyle, że
      my zadecydujemy gdzie kupić a gdzie naprawić. Słabi padną. Nie
      zawsze jednak słabi to źli ....ale to my regulujemy ten rynek.
      Co jednak z faktem zwolnień podatkowych, z których korzystają
      hipermarkety? Wczoraj Jumbo dzisiaj Ahold jutro Wal i od kilku
      lat nie płacą podatków. Dealerzy i komisy płacą. Niech się w
      rządzie zastanowią kto ma sprzedawać i naprawiać bo z
      wcześniejszych opinii wynika, że sprzedawać będą hipermarkety
      (czytaj: kupiłeś to się martw) a naprawiać dealerzy (jeśli tacy
      zostaną) oraz tanie warsztaty. To może być chore. A sprzedaż
      przez internet? To też wolny rynek. Kupujesz pod adresem www....
      dostawa pod dom. Gdzie podatki? Gdzie kasa do budżetu? Na
      Kajmanach czy w Monaco? Scenariusz - Kołodko nam gdzieś dowali i
      sie wyrówna tez bez sensu. Rynek decyduje dopiero po decyzji
      rządu. Pozdrawiam
    • Gość: fast - fit Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.carman.pl / 10.100.254.* 21.10.02, 11:40
      odpowiedzia rynku na autoryzowane serwisy (aluminium i szklo) sa
      fast - fity (carman, feu-vert, nordauto czy kwik - fit) - tam
      mozna uzyskac dobra usluge za polowe ceny (np w carmanie przy
      zakupie czesci na miejscu - usluga gratis !!!!) Docelowo
      autoryzowane serwisy beda musialy sie dostosowac cenowo do tego
      typu uslug - albo wystawic marchewke w swoich pieknych salonach.
      Jako klienci musimy miec swiadomosc ze kupujac klocki w
      autoryzowanym serwisie placimy 200 % marzy tylko za to ze sa w
      firmowym opakowaniu + robocizna liczona w Euro za godzine -
      Zyjemy w Polsce i ceny uslug musza sie dostosowac do warunkow
      polskich. Fast fity sa alternatywa - i te przepisy wychodza
      naprzeciw ich dzialalnosci. Musimy miec wybor pomiedzy naprawami
      za setki zlotych a panem kaziem z mlotkiem i majzlem w reku.
      • Gość: LongIslander Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.freqelec.com 21.10.02, 18:14
        W Stanach nowe samochody sprzedawac moga tylko dealerzy majacy
        umowe z fabryka ale moga sprzedawac kilka roznych marek w jednym
        salonie (np. Honda i Saab czesto sprzedaja raze). Brak przegladow
        gwarancyjnych nie anuluje gwarancji chyba, ze dealer udowodni, ze
        usterka powstala w wyniku zaniedbania klienta. Sprzedaz
        internetowa praktycznie nie istnieje. W internecie mozna sobie
        sporo poczytac o samochodach i rozeslac automatycznie e-maile, na
        ktore odpowiedza lub oddzwonia dealerzy i nic wiecej.Samochodu
        nie zarejestruje sie nie majac oplaconego podatku od sprzedazy (w
        USA nie ma VAT-u ale jest stanowy sales-tax doliczany do ceny).
    • Gość: T Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 26.10.02, 00:33
      Wprowadzić te zmiany i to szybko!
    • Gość: leon Re: Rewolucja w autosalonie IP: *.barlinek.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 20:06
      niech się łapią za łby, mnie i tak stać tylko na starego poldka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka