andre_234
13.12.05, 19:30
W czasach gdy był bardzo kulturalnym kierowcą zawsze ustępował pieszym na
przejściu. Któregoś razu staną przed pasami i jeszcze szrmanckim gestem
zaprosił grupkę osób na przejście. Kilka sekund po tym na jezdni leżały dwa
trupy. Kierowca jadący sąsiednim pasem nie był taki miły.
Od tego czasu mój przyjaciel pipczy jak opętany przed każdym przejściem i
przegania pieszych z pasów. No chyba że jedzie jednopasmówką.
Za chamstwo na pasach zaliczył już 6 mandatów.
Wszystko na nic. Nie pomaga. Koleś ma wyrzuty sumienia ze to on spowodował
śmierć tych ludzi.
To było jakieś 10 lat temu a przypomniało mi sie bo usłyszałem właśnie coś
podobnego w TVN
pzdr