wwladyslaww
29.12.05, 08:56
A dokladnie z formalnosciami z tym zwiazanymi.
Otoz spowodowalem wypadek w dosc nietypowy sposob. Jechalem z kobieta na
weekend w gory. Omawiawialismy po drodze nasze plany lozkowe i nie tylko. W
pewnym momencie moja kobieta zapragnela zrobic mi francuza, co z reszta
zrobila.
Na drodze bylo slisko, a ja zamiast jechac wolniej w tej dosc nietypowej
sytuacji zaczalem przyspieszac, wpadlem w poslizg i uderzylem w drzewo. Na
szczescie, samochod byl na tyle bezpieczny, ze nikomu z nas nic sie nie stalo.
Problem zaczyna sie jednak gdzie indziej. Bylem przed swietami u spowiedzi,
klamac wiec mi nie wypada, a trzeba bedzie opisac wydarzenie a takze je w
miare obiektywnie oddac na rysunku starajc sie o zwrot z polisy auto casco.
Doradzcie, w jaki sposob mam to rozegrac, zeby wyjsc bez szwanku na honorze.