Dodaj do ulubionych

stuki w 307

IP: *.oceanic.domain / 192.168.2.* 29.10.02, 16:15
Proszę wszystkich , którzy słyszą dziwne dżwięki wydobywające się z
przedniego zawieszenia 307-ek o podzielenie się swoimi
doświadczeniami z kontaktami z ASO . Jak Peugeot oficjalnie tłumaczy
to zjawisko , które występuje w tym modelu chyba nagminnie.
Zatroskany użytkownik.

p.s.
Proszę też aby wszyscy zacierający rączki z radości ,że teraz sobie
po francuziku pojeździmy - dali sobie na luz. Interesują mnie
wyłącznie doświadczenia z praktyki a nie pierdółki o wyższości
japonczyków niemców i takie tam.
Obserwuj wątek
    • the-besciak takie są uroki nowych aut ;) 30.10.02, 16:29
      Gość portalu: rysiu napisał(a):

      > Proszę wszystkich , którzy słyszą dziwne dżwięki wydobywające się z
      > przedniego zawieszenia 307-ek o podzielenie się swoimi
      > doświadczeniami z kontaktami z ASO . Jak Peugeot oficjalnie tłumaczy
      > to zjawisko , które występuje w tym modelu chyba nagminnie.
      > Zatroskany użytkownik.
      >
      > p.s.
      > Proszę też aby wszyscy zacierający rączki z radości ,że teraz sobie
      > po francuziku pojeździmy - dali sobie na luz. Interesują mnie
      > wyłącznie doświadczenia z praktyki a nie pierdółki o wyższości
      > japonczyków niemców i takie tam.

      ===========
      to nic poważnego. Jest to niestety wada fabryczna jakiejś podkałdki pod
      amortyzator i mówili mi o niej jeszcze zanim kupiłem samochód, że będę musiał
      ją wymienić. Z tego co wiem zmienili już producenta i jest ok. U mnie już
      wymienili i jest spoczko. Chociaż France Automobiles to według mnie najgorszy
      serwis w W-wie, to jednak udało im się naprawić te stuki. U mnie te stuki były
      głównie po deszczu. Jedź do nich jak jesteś z w-wy a jak nie to zasugeruj u
      innych.
    • Gość: Tomasz Re: stuki w 307 IP: *.icpnet.pl 31.10.02, 10:10
      /do administracji: poprzedni mój list poszedł nie w całości proszę o nie
      nadawanie go/
      Używam 307 od kilku miesięcy i przejechałem 25 000 km. Stuki są słyszalne i u
      mnie, zwłaszcza na nierównościach, szczególnie dochodzą one z tyłu samochodu.
      W czasie przeglądu po 10 000 km zgłaszałem w ASO i przebieg był następujący:
      - zgłosiłem stuki, i pan w ASO zanotował
      - gdy zgłosiłem się na umówioną godz. po odbiór samochodu usłyszałem, że
      istotnie stuki są poważne i niepokojące i po odbyciu jazdy próbnej to
      potwierdzają; dlatego samochód jest na dokładnym badaniu; umówiliśmy się za 4
      godz.
      - po 4 godz. dowiedziałem się, że stuki te są rzeczą normalną w 307 i inne
      samochody też to mają, więc nie mam się czym niepokoić; no comment.

      Wybrałem się do innego ASO, który potwierdzając stuki podokręcał pewne elementy
      i istotnie stuki są mniej słyszalne. Nie zmienia to faktu, że jestm przekonany,
      iż tak być nie powinno /i nie było zarówno w 406 jak i w 306, którymi
      jeździłem/.
      PS. Nie o wyższości japończyków, ale nie kupiłem Corolli tylko dlatego, że
      musiałbym na nią czekać 3 miesiące. Peugeot był dostępny "od ręki" i już go
      znałem.
      • Gość: rysiu Re: stuki w 307 IP: *.oceanic.domain / 192.168.2.* 31.10.02, 13:54
        Dzięki za informacje. W mojej 307-ce stuki słyszę najbardziej w wilgotne
        dni a zwłaszcza zaraz po ruszeniu. Z czasem kiedy auto się rozgrzeje
        stuki są mniej słyszalne bądź żadne. To jakiś fenomen. Auto ma
        przebieg 12 tys. km. W ASO powiedzieli, że to norma i założą mi
        krążki pod amortyzatory czy coś w tym stylu. Intruguje mnie jednak
        wciąż jaki wpływ na to zjawisko ma wilgoć.

        PS.
        Zainteresowałem się 307 po podobał się żonie. Po jeździe próbnej jednak
        zakochałem się w tym aucie, głównie ze względu na super własności
        jezdne.Miałem kupić nową toykę ale niestety przy moich 190 cm corolla
        okazała się za mała.Gdyby chociaż miała regulowaną w poziomie
        kierownicę, ale nie wiedzieć czemu nie ma. Naprawdę trudno kierować
        samochodem gdy ma się wyprostowane ręce. Myślę , że koszt takiego
        patentu jest pomijalnie mały w cenie auta, tym bardziej nie rozumiem
        inżynierów toyoty. Ten drobny szczegół podniósł by sprzedaż przynajmniej
        o 10% i nakłady by się szybko zwróciły. To tyle tytułem dygresji.

        Pozdrowienia
        Trochę spokojniejszy użytkownik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka