andy1976
13.02.06, 12:13
Witam,
Jestem ofiarą niedawnej fali mrozów... tzn. bardziej moje auto. Otóż, zgasło
mi podświetlenie radia, klimy i zegarek (trzy wyświetlacze, dodam, że same
urządzenia działają). Początkowo myślałem, że to sprawa bezpieczników albo
jakiejś poluzowanej kostki. Tak też sądzili niektórzy z Was na tym forum.
Oddałem jednak autko do ASO, bo sam nie byłem w stanie zlokalizować źródła.
Tam po dwóch dniach dłubaniny znaleźli. Okazało się, że na płytce radyjka
padł jakiś element (opornik, transformator), który przetwarza prąd do
podświetlenia (żaróweczki nie sa spalone) z 12V na 8V (wersja amerykańska).
Generalnie w ASO nie naprawiają takich rzeczy, ewentualnie wymieniają całość
ale to cholernie kosztuje. Podpowiedział mi, żeby znaleźć jakiegoś "Jasia
Elektronika", który "przeleci" płytkę i wymieni wadliwy element. Drugim
sposobem jest pominięcie tego elementu i wymiana żaróweczek z 8V na 12V ale
tego tez sam nie zrobię.
Stąd moja prośba, jesli znacie takiego kogoś to proszę o namiary - Warszawa i
okolice.
Z góry dziękuję i pozdrawiam ;)