Dodaj do ulubionych

O ABS ktos fachowy

04.03.06, 10:53
Dla wszystkich pajacow ktorzy byli uprzejmi zjechac mnie w poprzednim
temacie ze wylaczam ABS w niektorych sytucjach a zwlaszcza do
wrednego ,lotnika78 i kilku innych -prosze przeczytac to pisze gosc
prowadzacy szkoly jazdy!!!!
motobiznes.o2.pl/?s=1029&t=4683
I jeszcze jedno ,czy na tym forum nie ma tak jak na innych mozliwosci
normalnej dyskusji na jakis temat ,dopuszczenia ze inni tez moga miec racje,
czy musi byc tak ze jesli ktos robi cos inaczej to jest odrazu debilem ?
Naprawde uwazam ze to forum nadaje sie tylko do tego zeby powstawaly
debilne watki typu skodziarze ,szrociarze itp.

Obserwuj wątek
    • wallenrode Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 11:11
      jezlei zostałeś pzrezemnie urażony to przepraszam waskez .
      nie mialem takiego zamiaru .

      a co do tej treści to mozna sie zgodzić i ja nie neguję że ABS ma skrócic tylk
      pomóc ominąć ....

      pzdr.
      • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 11:16
        Jeszcze kilka linkow na temat :
        Test ABS - prosze porownac drogi hamowania w tabelce!
        pl.wikipedia.org/wiki/ABS_(motoryzacja)
        Inna wypowiedz z ktora sie zgadzam
        www.mechatronika.zagrosze.biz/modules.php?name=News&file=article&sid=13
        a tu jak moze przebiegac dyskusja na ten sam temat na innym forum
        forum.subaru.pl/printview.php?t=102631&start=150&sid=2e06b42371a7d9628fe6f7c2350dbfa2
        Tak trudno zachowac minimum chociaz kultury podczas dyskusji?Czemu inni
        potrafia .Naprawde na tym forum moze jest z 10-15 osob z ktorych wpisy
        warto przeczytac i z ktorymi warto dyskutowac.
        Teraz czekam na wszystkich szczekaczy co to wiedza wszystko lepiej a kazdy z
        innymi pogladami to debil- prosze wpisujcie teraz swoje madrasci.
        • mobile5 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 11:44
          ..............Zablokowane koła..... ABS
          sucha jezdnia ..45m................ 32m
          śnieg ..........53m ................64m
          lód ...........255m ...............404m

          Dziwna ta tabelka. Na suchej, na zabblokowanych kołach aż 45m. Między suchą i
          śniegiem na zablokowanych, tylko 8m różnicy. Czyli nie pasuje mi te 45m na
          suchej jezdni.
          • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 11:58
            mobile5 napisał:

            > ..............Zablokowane koła..... ABS
            > sucha jezdnia ..45m................ 32m
            > śnieg ..........53m ................64m
            > lód ...........255m ...............404m
            >
            > Dziwna ta tabelka. Na suchej, na zabblokowanych kołach aż 45m. Między suchą i
            > śniegiem na zablokowanych, tylko 8m różnicy. Czyli nie pasuje mi te 45m na
            > suchej jezdni.

            Prawde mowiac mi tez nie przypuaszczam ze to jakis blad.Z drugiej strony to
            zalezy tez o szerokosci opon i rodzaju nawierzchni i wtedy mozliwe jest ze
            to hamowanie bez ABS okaze sie skuteczniejsze.
            • mobile5 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:20
              Sądzę że tam ma być 25m, to było hamowanie z 80km/h.
              • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:27
                mobile5 napisał:

                > Sądzę że tam ma być 25m, to było hamowanie z 80km/h.

                Ja nie znam sie na takich obliczeniach ,ale wydaje mi sie ze moze jednak
                droga byc dluzsza niz z ABS ale nie az tak wyraznie jak w tej tabelce.
                Trudno cos wiecej powiedziec bo niby tam jest napisane ze kierowca mial tak
                hamowac zeby nie stracis stabilnosci samochodu. Na rownej suchej nawierzchni
                przy sprawnych hamulcach i oponach samochod powinien nawet na zablokowanych
                kolach wyhamowac stabilnie.
                A droga hamowania w tym opisywanym zalezy moim zdanie glownie od szerokosci
                opon i rodzaju nawierzchni.Napewno musi istniec taka wartosc (szerokosc
                opony) przy ktorej ta droga bedzie sie zmniejszac i jesli nawet w takich
                warunkach ABS wyhamowuje szybciej to tylko do pewnej granicy ktora
                wymierzy szerokosc opon.
              • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:45
                mobile5 napisał:

                > Sądzę że tam ma być 25m, to było hamowanie z 80km/h.

                Podane jest kto przeprowadzal test ale jakos nie moge znalezc strony z tym
                testem moze udaloby sie dowiedziec czegos wiecej .
                Test zrobil magazyn motoryzacyjny Finnish - moze komus sie uda cos znalezc na
                ten temat.
                • mobile5 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:55
                  Jeźeli samochód ze 100km/h zahamuje na 40m, to ten sam samochód z 80km/h
                  zahamuje na dwudziestukilku metrach.
                  • tiges_wiz Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 15:57
                    ale nie na ZABLOKOWANYCH KOLACH
                    dobrze jest. tu nie ma optymalnego hamowania. zablokowane kola wydluzaja droge
                    hamowania, wiec bedzie 45 m. z ABS jest 32 m .. tez dobrze.
                    Jednak na sliskim juz widac, ze zablokowane kola maja przewage.
                    • mobile5 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 20:04
                      tiges_wiz napisał:

                      > ale nie na ZABLOKOWANYCH KOLACH
                      > dobrze jest. tu nie ma optymalnego hamowania. zablokowane kola wydluzaja droge
                      > hamowania, wiec bedzie 45 m. z ABS jest 32 m .. tez dobrze.
                      > Jednak na sliskim juz widac, ze zablokowane kola maja przewage.
                      >
                      >
                      Mówimy tu o drodze czystego hamowania bez zwłoki na reakcję kierowcy i
                      opóźniene układu hamulcowego.
                      Sucha nawierzchnia, zablokowane koła, prędkość początkowa 80km/h i droga
                      hamowania 45m. Naprawdę ten wynik jest dla Ciebie prawdopodobny?
                      • tiges_wiz Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 20:16
                        pewnie ... wspolczynnik przyczepnosci statyczny 0.9 (hamowanie optymalne) a
                        slizgowy 0.5-0.6 (zablokowane kola). Daje to prawie dwa razy dluzsza droge
                        hamowania. Jakies 70 m ze 100 km/h.
                        • crannmer Porownanie wspolczynnikow tarcia 04.03.06, 20:26
                          tiges_wiz napisał:

                          > pewnie ... wspolczynnik przyczepnosci statyczny 0.9 (hamowanie optymalne) a
                          > slizgowy 0.5-0.6 (zablokowane kola).

                          Na mokrym asfalcie byc moze.
                          Na suchym wartosci sa nieco lepsze.
                          Porownanie przebiegow wspolczynnika tarcia w zaleznosci od wspolczynnika
                          poslizgu opony (miedzy 0, a 100 %):
                          leifi.physik.uni-muenchen.de/web_ph09/umwelt_technik/03reifenhaftung/reifenhaftung.htm
                          Na drugim diagramie a tej stronie widac obszary pracy ABS. Specjalnie bie bede
                          ich komentowal, bo ze swiatopogladami coponiektorych nie mozna dyskutowac. Oni
                          wyznaja bowiem wiare, a nie posiadaja wiedze.

                          MfG

                          C.
                          • tiges_wiz Re: Porownanie wspolczynnikow tarcia 04.03.06, 20:34
                            no ja znalazlem calkiem przyjemne opracowanie i tam wyszlo 0.7
                            www.ies.krakow.pl/wydawnictwo/paragraf/Janczur.pdf
                            ale to i tam wystarczy zeby droga hamowania wzrosla i to sporo.
                            ja tez wiem dlaczego samochody sie zatrzymuja sie na 38 m i co to ma spolnego z
                            bezwladnoscia i tarciem, oraz co zrobic aby polepszyc droge hamowania. Lepsze
                            hamulce sa tam na samym koncu ;)
                      • lotnik78 Re: O ABS ktos fachowy 05.03.06, 20:23
                        Największą siłę hamowania uzyskuje się w momencie, gdy koło hamuje ale jeszcze
                        nie ślizga się; gdy już "ślizga" się, to siła hamowania maleje

                        ABS pozwala na utrzymanie sterowności auta podczas ostrego hamowania. Można
                        wyminąć przeszkodę mając wciśnięty hamulec na maxa. To jest rola ABSu
                        • crannmer Re: O ABS ktos fachowy 05.03.06, 20:59
                          lotnik78 napisał:

                          > Największą siłę hamowania uzyskuje się w momencie, gdy koło hamuje ale jeszcze
                          > nie ślizga się; gdy już "ślizga" się, to siła hamowania maleje

                          Nie ma czegos takiego, jak zupelny brak poslizgu podczas hamowania. Modele
                          uczone w szkoe podstawowej (cegla po stole) nie odpowiadaja nieco bardziej
                          zlozonym zjawiskom (toczaca sie po jezdni opona).

                          Popatrz na wykresy z linku, ktory podalem powyzej.

                          MfG

                          C.
                    • mobile5 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 20:13
                      miniurl.pl/7400
                      • tiges_wiz Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 20:22
                        no ale tu jest hamowanie optymalne. A te jest tedy gdy kola sie jeszcze
                        obracaja. I po to tez jest ABS abys nie wskoczyl na slizgowe hamowanie. Jednak
                        na bardzo sliskim (lod) trudno jest juz zlapac nawet elekronice optymalna sile
                        hamowania. Po prostu hamulce dzialaja bardzo cyfrowo. Albo sa albo ich nie ma.
                      • tiges_wiz Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 20:27
                        zreszta . zablokuj kola przy 50 km/h i zmierz dystans (ale zablokuj kola, pedal
                        w podlodze ile tylko masz sily) a pozniej droge hamowania pomnoz x4. Ja bym sie
                        zdziwil jakby na asfalcie ABS przegral z hamowanie na ZABLOKOWANYCH kolach. 32 m
                        jakie uzyskali jest dobrym wynikiem.
                        • mobile5 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 21:11
                          32
                          > m
                          > jakie uzyskali jest dobrym wynikiem.
                          >
                          32m z 80km/h odpowiada 50m ze 100km/h. Sam oceń czy to dobry wynik.

                          (ale zablokuj kola, pedal w podlodze ile tylko masz sily)

                          Tak nie mogę zrobić. Mam w nogach tyle siły, że mógłbym uszkodzić podłogę.
                          • tiges_wiz Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 21:31
                            no to nie teoretyzuj tylko sprawdz. z czasem reakcjo 50 m to rewelacyjny wynik.
                            bez czasu tylko dobry, ale calkiem ok. Moze amortyzatory juz troche byly slabsze.
    • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 11:24
      I zdjecie wylacznika ABS w Audi ( dziekuje za znalezienie )

      www.steegh.demon.nl/console.jpg
      • uki145 taki swiat 04.03.06, 11:56
        Witam! niestety Waskes taka prawda. ludzie nie potrafia prowadzic kulturalnej
        dyskusji. wydaje mi sie ,ze to wynik anonimowosci internetu. to nie kontakt
        bezposredni ,wiec jak sie komus koncza argumenty ,to zaczyna
        wyzywac ,klac ,obrazac. coz ,ludzi nie zmienisz ,jak ktos jest niewychowany to
        juz mu tak zostanie. Pozdrawiam Łukasz
        • frax1 Re: taki swiat 04.03.06, 12:19
          ABS nie jest idealnym rozwiązaniem, identycznie bzdurna jest kontrola trakcji
          której nie można wyłączyć. Jak jest śnieg i trzeba podjechać pod górę to jest
          się poprostu bezradnym. Ma tak np. nowa Vectra w tańszych wersjach - idiotyzm
          totalny. Ja w swoim aucie niezbyt mogę odłączyć ABS bo jest sterowany razem z
          EDS jednym komputerem, ale fakt z chęcią bym go odłączył. Problem polega na tym
          że większość kierowców mając ABS jest pewnym że nie wpadnie w poślizg, a to jest
          nieprawda, fakt prawdopodobieństwo jest mniejsze ale zawsze istnieje. Moim
          zdaniem powinna być możliwość odłączenia ABS, ale wydaje mi się że te przyciski
          znikły z powodu kosztów.
          Pozdrawiam
      • frax1 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:26
        waskes29 napisał:

        > I zdjecie wylacznika ABS w Audi ( dziekuje za znalezienie )
        >
        > www.steegh.demon.nl/console.jpg

        Fajne to radio Beckera! Żeby tylko trafić takie z czerwonym podświetleniem i
        navi za rozsądną cenę to bym naprawde o tym pomyślał.
        Pozdrawiam
        • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:30
          frax1 napisał:

          > waskes29 napisał:
          >
          > > I zdjecie wylacznika ABS w Audi ( dziekuje za znalezienie )
          > >
          > > www.steegh.demon.nl/console.jpg
          >
          > Fajne to radio Beckera! Żeby tylko trafić takie z czerwonym podświetleniem i
          > navi za rozsądną cenę to bym naprawde o tym pomyślał.
          > Pozdrawiam

          Sa takie ja kiedys (jakies 3-4 lata temu mialem Beckera navigacje tam jest
          kolor zielony albo wlasnie bursztynowy (mozna zmienic) jak w Audi .Nawet gry
          sa w tym odtwarzaczu jak w komurce ,ja go sprzedalem za 1400zl wiec teraz
          pewnie mozna kupic duzo taniej
          • frax1 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:01
            Właśnie przeglądałem allegro i było jedno które można było zmienić z zielonego
            na czerwone. Nie wiem czy mówimy o tym samym kolorze, ale bursztyn to taki
            Mercedesowski jest, a czerwony to Audi. Narazie chyba pieniążki pozbieram
            tymbardziej że mam przyzwoite JVC, ale radio Becker jest bardzo ładne swoją
            prostotą ;)
            Pozdrawiam
            • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:05
              frax1 napisał:

              > Właśnie przeglądałem allegro i było jedno które można było zmienić z zielonego
              > na czerwone. Nie wiem czy mówimy o tym samym kolorze, ale bursztyn to taki
              > Mercedesowski jest, a czerwony to Audi. Narazie chyba pieniążki pozbieram
              > tymbardziej że mam przyzwoite JVC, ale radio Becker jest bardzo ładne swoją
              > prostotą ;)
              > Pozdrawiam

              Chodzilo mi o typowo audikowski kolor wlasnie ten becker mial ta zalete
              zemial bardzo fajnie rozwiazana obsluge funkcji.Problem u mnie jest w tym ze
              ja mam to szerokie radio fabryczne plus zmieniarka i nie chce mi sie tego
              narazie zmieniac a gra dosc przecietnie nie jestem zadowolony.
              • frax1 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:24
                U mnie brak rewelacji polega na tym że mam fabryczne głośniki, bo w sumie to
                jest najważniejsze a nie radio. Szczęśliwie ten mój JVC ma czerwono białe
                podświetlenie bez zbędnych bajerów więc komponuje się nieźle. Myślę cały czas o
                jakimś komplecie 13,5 + tweeter do przodu, wywaleniu głośników z tyłu i jakimś
                basie do bagażnika. Tylko chciałbym to zabudować tak żeby widać nie było tego
                woofera w bagażniku, czyli zabudować głośnik i zrobić coś a'la skrzynie w
                boczku. Ale to odległe plany póki co gumy na lato musze kupić :) A co do
                szerokiego radia to są takie plastiki po obu stronach co jakby zawężają otwór na
                radio i można wstawić każde inne.
                Pozdrawiam
                • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:30
                  Ja mialem cos takiego bardzo podobny
                  aukcja.onet.pl/show_item.php?item=90195752
    • sven_b Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:12
      Nie czytalem sasiedniego wątku. Osobiscie wypinam sie z ABSu zima w miescie gdy
      nie mam mozliwosci ominiecia przeszkody bo na sasiednich pasach tez jada ludzie.
      Zwykle wtedy ratuje hamowanie w linii prostej. Uzywam go poza miastem gdzie ruch
      jest mniej intensywny i manewr ominiecia ma sens chociaz i tak trzeba byc
      czujnym zeby nie pojsc na czołówke.
      • uki145 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:15
        Witam! tym bardziej ,ze ta kierowalnosc z ABS jest bardzo słaba. jezdzac z tym
        systemem,zeby wyminac przeszkode sprawniej ,wolałem puscic hamulec. wtedy auto
        lepiej skrecało i pojazdem lepiej sie manewrowało. Pozdrawiam
        • sven_b Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 12:58
          Wlasnie. Dlatego uwazam ze wylaczanie ABSu zalezy do doswiadczenia kierowcy i
          wyczucia auta a nie byciem "w zaparte" za lub przeciw jego uzywaniu.
        • mis.z.wiertarka Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:00
          uki145 napisał:

          > Witam! tym bardziej ,ze ta kierowalnosc z ABS jest bardzo słaba. jezdzac z
          tym
          > systemem,zeby wyminac przeszkode sprawniej ,wolałem puscic hamulec. wtedy
          auto
          > lepiej skrecało i pojazdem lepiej sie manewrowało. Pozdrawiam

          najwyrazniej abs abs-owi nie rowny. bawilem sie w ten sposob i abs zawsze
          lepiej kontrolowal polozenie tylu auta. trzeba miec nie lada wyczucie by tak
          puscic gaz i tak wyminac zeby tyl wyprzedzil przodu.

          szczegolnie zabawny jest opis gdy ktos wylacza zima na sniegu ABS bo i tak
          hamuje nawprost. rewelacja.


          • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:07
            mis.z.wiertarka napisała:
            >
            > najwyrazniej abs abs-owi nie rowny. bawilem sie w ten sposob i abs zawsze
            > lepiej kontrolowal polozenie tylu auta. trzeba miec nie lada wyczucie by tak
            > puscic gaz i tak wyminac zeby tyl wyprzedzil przodu.
            >
            > szczegolnie zabawny jest opis gdy ktos wylacza zima na sniegu ABS bo i tak
            > hamuje nawprost. rewelacja.
            >
            >

            A ta tabelka nic ci nie daje do myslenia?
            • mis.z.wiertarka Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:42
              > A ta tabelka nic ci nie daje do myslenia?

              w dupie z tabelka. sam sie bawilem,lubie sobie skoczyc co zima na jakis placyk
              przypomniec jak to jest. i wiem ze droga bez ABS na sniegu jest przecietnie 1,5
              raza dluzsza. im szybciej tym wieksza roznica. i to gdy caly czas masz
              wcisniety hamulec a samochodem sobie obraca przy tym jak chce. co jesli
              bedziesz puszczal hamulec by ci nie obracalo auta? droga przekroczy swobodnie
              dwukrotnosc. trzeba byc niezlym magikiem by wydedukowac ze na sniegu mu sie
              szybciej hamuje bez ABS. takie zalozenie powoduje ze ABS nie ma racji bytu i to
              ze tyle aut je ma- to masonski spisek pewnikiem.
              co za bzdury tu ludzie wypisuja.
              • waskes29 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:46
                mis.z.wiertarka napisała:

                > > A ta tabelka nic ci nie daje do myslenia?
                >
                > w dupie z tabelka. sam sie bawilem,lubie sobie skoczyc co zima na jakis
                placyk
                > przypomniec jak to jest. i wiem ze droga bez ABS na sniegu jest przecietnie
                1,5
                >
                > raza dluzsza. im szybciej tym wieksza roznica. i to gdy caly czas masz
                > wcisniety hamulec a samochodem sobie obraca przy tym jak chce. co jesli
                > bedziesz puszczal hamulec by ci nie obracalo auta? droga przekroczy swobodnie
                > dwukrotnosc. trzeba byc niezlym magikiem by wydedukowac ze na sniegu mu sie
                > szybciej hamuje bez ABS. takie zalozenie powoduje ze ABS nie ma racji bytu i
                to
                >
                > ze tyle aut je ma- to masonski spisek pewnikiem.
                > co za bzdury tu ludzie wypisuja.

                Mozna i tak to sobie przetlumaczyc zawsze to latwiej niz przyznac komus
                racje.
                Przycis z Audi w ktory nie wierzyles juz widziales czy dalej bedzie uparcie
                twierdzil ze takigo czegos nie moglo byc?
                • mis.z.wiertarka Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:52
                  > Mozna i tak to sobie przetlumaczyc zawsze to latwiej niz przyznac komus
                  > racje.
                  > Przycis z Audi w ktory nie wierzyles juz widziales czy dalej bedzie uparcie
                  > twierdzil ze takigo czegos nie moglo byc?

                  waskes nie przytruwaj jakimis pseudotechnicznymi internetowymi historyjkami.
                  jestes dojrzaly facet. jest snieg,poszukaj placu z kolega, postawcie slupki i
                  zacznijcie zabawe z abs i bez abs.
                  gwarantuje ci ze na sniegu bez abs wyhamujesz z 60 tak ze trzy dlugosci auta
                  dalej.dodatku staniesz w poprzek.czyli przetracisz ludzi na przejsciu i jeszcze
                  ponieszczysz wszystko dookola
                  ma to niebagatelne znaczenie wlasnie w niescie!
          • uki145 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:07
            Witam! nie chodzi o puszczanie gazu ,ale o kierowalnosc przy wcisnietym hamulcu
            i działajacym ABS,a kierowalnosc bez wcisnietego hamulca. bez hamulca
            kierowalnosc jest lepsza . jak Ci zarzuca tyłem podczas hamowania bez ABS to
            zwykle wynik awarii korektora hamowania. prawda jest jednak taka ,ze
            faktycznie,gdy korektor jest uszkodzony to z układem ABS nie zablokuja sie
            tylne koła. wtedy jest to jakies dodatkowe zabezpieczenie. Pozdrawiam
            • mis.z.wiertarka Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:57
              uki145 napisał:

              > Witam! nie chodzi o puszczanie gazu ,ale o kierowalnosc przy wcisnietym
              hamulcu
              >
              > i działajacym ABS,a kierowalnosc bez wcisnietego hamulca. bez hamulca
              > kierowalnosc jest lepsza

              tak,ale wtedy auto nie hamuje. tymczasem auto z ABS caly czas wytraca predkosc.
              i jest nadal kierowalne!

              jak Ci zarzuca tyłem podczas hamowania bez ABS to
              > zwykle wynik awarii korektora hamowania.

              nie chodzi o zarzucanie. chodzi o jedno sensowne zarzucenie kiedy tyl cie
              wyprzedzi.
              sa auta ktore sa czule na zmiane obciazenia na zakrecie.szczegolnie miekkie
              francuzy.puszczasz hamulec na zakrecie i witasz sie tylem z gaskami na polu u
              babci feli.
              • uki145 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 14:01
                Witam! zgadza sie ,sa konstrukcje nadsterowne,ale ta nadsterownosc wystepuje
                niezaleznie od obecnosci ABS . przykład peugeot 206. zawieszenie oparte na
                drazkach skretnych jest nadsterowne. pug zarzuca tyłem niezaleznie czy ma abs
                czy nie , wystarczy depnac mocniej hamulec w srodku zakretu ,koła sie nie
                blokuja,ale odciazaony tył wychodzi na zewnatrz zakretu.Pozdrawiam
                • mis.z.wiertarka Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 14:09
                  uki145 napisał:

                  > Witam! zgadza sie ,sa konstrukcje nadsterowne,ale ta nadsterownosc wystepuje
                  > niezaleznie od obecnosci ABS . przykład peugeot 206. zawieszenie oparte na
                  > drazkach skretnych jest nadsterowne. pug zarzuca tyłem niezaleznie czy ma abs
                  > czy nie , wystarczy depnac mocniej hamulec w srodku zakretu ,koła sie nie
                  > blokuja,ale odciazaony tył wychodzi na zewnatrz zakretu.Pozdrawiam

                  zgadza sie. dlatego wymyslono ESP ktory niektorych tak denerwuje :-)
                  • uki145 granica i powód sporu 04.03.06, 14:22
                    Witam! tutaj własnie dochodzimy do granicy o która jest spór. taka
                    nadsterownosc dla zwykłego kierowcy jest niebezpieczna , dobry kierowca potrafi
                    z niej umiejetnie korzystac i traktuje ja jako dobrodziejstwo.nie mam nic do
                    układów ESP i ABS ,ale mozliwosc właczenia ,albo wyłaczenia bardzo by sie
                    przydała. dzisiaj mamy takie czasy ,ze juz niedługo kierowanie samochodem
                    bedzie sie ograniczac jedynie do wyboru trasy, a auto samo pojedzie. co to za
                    przyjemnosc kiedy wiekszosc czynnosci robi za nas komputer,dla mnie watpliwa.
                    kocham proste samochody ,które wymagaja sporych umiejetnosci,ale
                    faktycznie ,tak jak pisałem wczesniej ,trudno to zrozumiec komus ,kto traktuje
                    auto w sposób konsumpcyjny i zalezy mu po pierwsze na tym zeby dojechac z
                    punktu ado punktu b.Pozdrawiam Łukasz
          • net_friend Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:09
            Nie dosc ze mylisz ABS z kontrola trakcji to masz problem z czytaniem ze
            zrozumieniem. Wyslij cv do Faktu.
            • uki145 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:17
              Witam! spokojnie. nie zrozumiałes o czym pisze. jest zakret ,wciskasz
              hamulec ,ABS popuszcza ,auto skreca ,ale nie tak dobrze jak skrecałoby w
              przypadku gdy puscisz hamulec. auto z abs hamuje ,wiec dociazaona jest przednia
              os ,do tego auto hamujac traci na ułamki sekund przyczepnosc: prowadzenie jest
              gorsze niz gdyby pedał hamulca nie był wcisniety(oczywiscie to uzasadnia
              jedynie sens wykonywania manewtu wymijania bez uzycia hamulca, wiadomo ,ze
              pózniej bedzie sie trzeba jakos zatrzymac i to juz inna kwestia). przy
              niesprawnym korektorze siły hamowania tylnej osi dochodzi zwykle do blokowania
              kół tylnych(co jest niebezpieczne) gdy AUTO MA abs nawet jak korektor jest
              niesprawny ,to koła sie nie zablokuja,bo uniemozliwia to czujniki ABS.
              • net_friend Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:45
                Zrozumialem ale Pan z wiertarką chyba nie. Do niego adresowalem odp.
            • mis.z.wiertarka Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:48
              net_friend napisał:

              > Nie dosc ze mylisz ABS z kontrola trakcji to masz problem z czytaniem ze
              > zrozumieniem. Wyslij cv do Faktu.

              zapobieganie poslizgowi w czasie hamowania misiu, dzieki ABS-owi poprawia
              rowniez kierowalnosc.zahamuj sobie ze trzy razy bez abs-u i z abs-em zarzucajac
              podczas hamowania kierownica w prawo czy lewo to zobaczysz roznice.
              ESP to inna bajka.
    • marcinc3 Re: O ABS ktos fachowy 04.03.06, 13:10
      mysle ze ja cie nie urazilem nie wyzywalem cie napisalem i slusznie ze kazdy ma
      prawo miec swoje zdanie i tez jestem za dyskusja a nie wyzywaniem sie
    • marcinc3 dla mnie tylko abs 04.03.06, 13:18
      wiadome jest od lat ze abs jest pomocny w ekstremalnych warunkach jak ktos
      wybiegnie w deszcz itp ale wiadomo ze wydluza droge chamowania na b,dziurawej
      drodze i jeszcze jak mamy padniete amortyzatory ale przy moim stylu jazdy
      szybko i pokonywanie wielu kilometrow w zmieniajacych sie warunkach np
      wyjezdzalem u nas ladnie austria wlochy sniezyca francja pieknie i cieplo to
      auto bez abs mi nie zda roli a jak wydluzy droge to najwyzej zaparkuje komus w
      tyle ale najwazniejsze ze jak wyleci mi pijak dziecko lub stado krow to mam
      b.duze szanse ominiecia i jak narazie tak bylo
      • waskes29 Re: dla mnie tylko abs 04.03.06, 13:26
        marcinc3 napisał:

        > wiadome jest od lat ze abs jest pomocny w ekstremalnych warunkach jak ktos
        > wybiegnie w deszcz itp ale wiadomo ze wydluza droge chamowania na
        b,dziurawej
        >
        > drodze i jeszcze jak mamy padniete amortyzatory ale przy moim stylu jazdy
        > szybko i pokonywanie wielu kilometrow w zmieniajacych sie warunkach np
        > wyjezdzalem u nas ladnie austria wlochy sniezyca francja pieknie i cieplo
        to
        >
        > auto bez abs mi nie zda roli a jak wydluzy droge to najwyzej zaparkuje komus
        w
        >
        > tyle ale najwazniejsze ze jak wyleci mi pijak dziecko lub stado krow to mam
        > b.duze szanse ominiecia i jak narazie tak bylo

        Jeszcze wieksza masz mozliwosc i wieksze szanse ominac te krowy posiadajac
        umiejetnosci a nie posiadajac ABS.Popatrz sobie na tabelke w linku ktory
        wkleilem czy roznica 200m przy predkosci 80km/h nie robi na tobie
        wrazenia?
        BTW tak przy okazji bo widze ze masz z tym staly problem dobrze piszesz
        hamulce a juz zawsze zle" chamowanie" -dziwne :)
        • marcinc3 Re: dla mnie tylko abs 04.03.06, 13:45
          ale mi chodzi o predkosci rzedu 140-180 km mialem stado krow bez abs z
          umiejetnoscami dlatego zyje ale auto zrobilo sie okradle
          • marcinc3 Re: dla mnie tylko abs 04.03.06, 13:48
            przejzalem ta yabelke zastanawia mnie na suchej nawierzchni , co do lodu to tez
            mysle ze w zaleznosci od umiejetnosci bo jak ktos nacisnie chamulec i wpadnie w
            poslizg to pojedzie dalej tak mysle dlatego uwazam ze wszystko jest zalezne
            od warunkow od sytuacji i umiejetnosci
            • mis.z.wiertarka spojrzalem i... 04.03.06, 14:03
              w tej tabelce to sa zamienione pozycje.
              auto na zablokowanych kolach hamuje na suchym szybciej niz z ABS.
              jak sie zamieni lewa z prawa to wyjdzie prawidlowo.
              czyli ABS przegrywa jesli chodzi o dlugosc hamowania na suchym,wygrywa na
              lodzie,sniegu,piasku,lisciach,mieszanej nawierzchni itp.
              • waskes29 Re: spojrzalem i... 04.03.06, 14:05
                mis.z.wiertarka napisała:

                > w tej tabelce to sa zamienione pozycje.
                > auto na zablokowanych kolach hamuje na suchym szybciej niz z ABS.
                > jak sie zamieni lewa z prawa to wyjdzie prawidlowo.
                > czyli ABS przegrywa jesli chodzi o dlugosc hamowania na suchym,wygrywa na
                > lodzie,sniegu,piasku,lisciach,mieszanej nawierzchni itp.

                Z calym szacunkeim ale idz sie przewietrz bo zaczynasz wypisywac bzdury.
                • mis.z.wiertarka Re: spojrzalem i... 04.03.06, 14:10
                  nawet zaraz.z toba. ale chyba mamy do siebie za daleko.
                  chetnie bym zobaczyl twoja mine po testach :-)
                  • mis.z.wiertarka Re: spojrzalem i... 04.03.06, 14:15
                    a nie zastanawia cie to waskes ze taki abs czterokanalowy dozuje sile na kazdym
                    kole osobno? na kazdym z 4 kol trwa caly czas nieustanna walka miedzy
                    blokowaniem,puszczaniem,tak by uzyskac jak najwieksze opoznienia. komputerek
                    caly czas liczy zeby cie jak najszybciej bez uszczerbku zatrzymac, a ty to
                    zrobisz lepiej sam wciskajac pedal hamulca? nawet jak jestes mistrz gronholm to
                    cisniesz jeden hamulec. nie cztery :-)
                    no pomysl chwileczke.
                    • waskes29 Re: spojrzalem i... 04.03.06, 14:21
                      mis.z.wiertarka napisała:

                      > a nie zastanawia cie to waskes ze taki abs czterokanalowy dozuje sile na
                      kazdym
                      >
                      > kole osobno? na kazdym z 4 kol trwa caly czas nieustanna walka miedzy
                      > blokowaniem,puszczaniem,tak by uzyskac jak najwieksze opoznienia. komputerek
                      > caly czas liczy zeby cie jak najszybciej bez uszczerbku zatrzymac, a ty to
                      > zrobisz lepiej sam wciskajac pedal hamulca? nawet jak jestes mistrz gronholm
                      to
                      >
                      > cisniesz jeden hamulec. nie cztery :-)
                      > no pomysl chwileczke.

                      Przyczyn jest kilka raz ze hamujac na sniegu bez ABS tworzy sie klin ktory
                      bedzie powiekszal sie coraz bardziej analogicznie to sytuacji przy
                      hamowaniu w piasku.Druga przyczyna to ze opona zgrania sliska powierzchnie i
                      hamuja juz na czyms co moze miec znacznie wieksza przyczenasc( przyklad to
                      mala warstwa nie ubitego sniegu na asfalcie) ,a system abs nie pozwoli na
                      takie sytuacje stad znacznie dluzsza droga hamowania z systemem ABS .
                      • mis.z.wiertarka Re: spojrzalem i... 04.03.06, 14:36
                        > Przyczyn jest kilka raz ze hamujac na sniegu bez ABS tworzy sie klin ktory

                        byc moze on tam jest,ale ja go w momencie zablokowania kol jakos nie czulem :-)
                        auto nadal hamowalo wyraznie gorzej bez abs-u (na sniegu)

                        Druga przyczyna to ze opona zgrania sliska powierzchnie i
                        >
                        > hamuja juz na czyms co moze miec znacznie wieksza przyczenasc

                        chyba rzadko tak fajnie sie zdarza i przy naprawde minimalych predkosciach dla
                        zestawow TIR na malutkich koleczkach.
                        gdyby kolo nie wsuwalo sniegu pod siebie,gdyby mialo ksztalt pluga
                        zgarniajacego do gory a nie pod siebie,moze wtedy?

        • piotrek_zalogowany a ty niby waskes masz te "umiejętności" buahahaha 04.03.06, 14:15
          Jak ktoś powiedział: ten co się najwięcej chwali ma najmiejszego ;))
          • waskes29 Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 14:22
            piotrek_zalogowany napisał:

            > Jak ktoś powiedział: ten co się najwięcej chwali ma najmiejszego ;))

            Bravo bardzo trafny i merytoryczny argument, probowales juz swoich sil w PIS?
            Rozumiem ze tylko na tyle bylo ciebie stac?
          • mis.z.wiertarka Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 14:29
            no dobra to ja tak:
            www.mt.com.pl/num/05_01/akademia.htm
            gdzie stoi:
            "Poślizg zablokowanych kół jest bardzo niekorzystny, nie tylko wydłuża drogę
            hamowania, ale i stwarza ryzyko utraty zamierzonego kierunku jazdy. W takich
            sytuacjach samochód nie reaguje na ruchy kierownicą i ślizga się na
            zablokowanych kołach w kierunku wypadkowej sił działających na jego środek masy"

            :Proces zwalniania i dociskania okładzin ciernych odbywa się wielokrotnie,
            nawet do około 10 razy w ciągu jednej sekundy"

            ktory jest taki loeb i umie tak pulsowac hamulcem?
            ten moze wyrzucic ABS z samochodu :-)
            trzeba jeszcze pamietac z enacisk nie moze byc przypadkowy i w zwiazku z
            roznymi nawierzchniami-rozny w jednej sekundzie.
            umie ktos tak?
            waskes,umiesz?
            :-)
            nawet jakbys umial ciagle bedzie ci brakowalo kontroli nad kazdym kolem z
            osobna.
            • mis.z.wiertarka Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 14:41
              www.opony.com.pl/technologie/technologie.asp?ID=88&strona=1
              tu stoi tak:
              "Układ zapobiegający blokowaniu się jednego lub większej liczby kół
              (spowodowanego na przykład małym współczynnikiem przyczepności,nierównościami
              drogi lub innymi czynnikami), optymalizuje tym samym długość drogi hamowania
              przez maksymalne wykorzystanie przyczepności kół do nawierzchni drogi. Osobno
              dla każdego koła. Podsumowując, układ ABS ma za zadanie hamować z odpowiednim
              poślizgiem, gdzie następuje maksymalna siła hamowania przy wymaganej
              sterowności."

              powtorze:
              przez maksymalne wykorzystanie przyczepności kół do nawierzchni drogi


              jeszcze raz powtorze:
              przez maksymalne wykorzystanie przyczepności kół do nawierzchni drogi
            • waskes29 Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 14:41
              mis.z.wiertarka napisała:

              > no dobra to ja tak:
              > www.mt.com.pl/num/05_01/akademia.htm
              > gdzie stoi:
              > "Poślizg zablokowanych kół jest bardzo niekorzystny, nie tylko wydłuża drogę
              > hamowania, ale i stwarza ryzyko utraty zamierzonego kierunku jazdy.


              No i wlasnie takie glupie teksty powoduja pozniej taka wiedze jaka widac na
              tym forum.System ABS nigdy nie powstawal z mysla o skracaniu drogi hamowania!
              i sama jego zasada dzialnia to wyklucza .Natomiast moga sie zdarzyc
              sytuacje w ktorej ABS pozwoli wyhamowac na krotszym odcinku drogi niz
              hamowanie z zablokowanymi kolami.Naprawde jedyna mozliwoscia zebys to
              zrozumial jest wykonanie dosiwadczenia. Rozpedz sie na trawie najlepeij
              wilgotnej dla polepszenia efektu i sprobuj wyhamowac najpierw z ABS a
              pozniej bez .Porownaj drogi hamowania i opisz tu na forum bo nie
              potrafie juz znalezc argumentow zeby ciebie przekonac ze w bardzo wielu
              przypadkach ABS znacznie wydluzy droge hamowania.
              • mis.z.wiertarka Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 14:51
                przyjmij po prostu do wiadomosci ze fizyka udowodnila ze poslizg jest
                niekorzystny.wiesz,naukowcy te sprawy. lepiej byc na krawedzi toczenia i
                poslizgu. wtedy masz optymalne hamowanie. to dlatego wymyslono ABS. to dlatego
                z pewnoscia na trawie,sniegu,w deszczu, na lisciach zatrzymasz sie szybciej
                dzieki ABS. dodatkowo zyskasz kierowalnosc. przetestowalem wiele razy,wiele
                razy abs uratowal mi zdrowie,samochod, a moze i zycie.

                abs przegrywa na suchej nawierzchni jesli chodzi o dlugosc hamowania, ale nadal
                zyskujesz na kierowalnosci.
                to znaczy kolego waskes ze jesli mas zprzed soba przeszkode na cala jezdnie i
                zatrzymasz sie przed nia pol metra to wygrales. abs nie ominie i puknie.
                gorzej jesli masz do czynienia z jeleniem,psem czy czymkolwiek. nie zajmuje to
                to calej drogi,jest tak blisko ze nie dasz rady wyhamowac ani z abs ani bez
                niego. i tutaj juz mamy olbrzymia przewage nawet na suchej nawierzchni.majac
                abs bezmyslnie wciskasz hamulec do oporu,krasnoludki zasuwaja na kazdym kole
                zeby cie wyhamowac a ty skupiasz sie jedynie na tym jak minac bydle.

                abs glupieje rowniez na tarce,ale tarka to polski wynalazek i trudno brac fakt
                jej istnienia jako jakis argument przeciw abs.


                • waskes29 Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 15:00
                  mis.z.wiertarka napisała:

                  > przyjmij po prostu do wiadomosci ze fizyka udowodnila ze poslizg jest
                  > niekorzystny.wiesz,naukowcy te sprawy. lepiej byc na krawedzi toczenia i
                  > poslizgu. wtedy masz optymalne hamowanie. to dlatego wymyslono ABS. to
                  dlatego
                  > z pewnoscia na trawie,sniegu,w deszczu, na lisciach zatrzymasz sie szybciej
                  > dzieki ABS. dodatkowo zyskasz kierowalnosc. przetestowalem wiele razy,wiele
                  > razy abs uratowal mi zdrowie,samochod, a moze i zycie.
                  >
                  Ile trzeba podac tobie zrodel zebys umial to sobie wyobrazic/zrozumiec ?
                  www.km-forum.com.pl/wiki/index.php/ABS_-_motoryzacja
                  Zapytaj moze mobile5 -ten gosc przewaznie wie o czym pisze ma tez duza wieze
                  ogolna i z pewnoscia lepiej bedzie potrafil wytlumaczyc tobie ze sie
                  mylisz ,ja nie mam takiej wiedzy ani takiego daru przekonywania niestety jak
                  widze .
                  • james_bond_007 To czemu jest obowiązkowy? 04.03.06, 15:11
                    Wytłumacz mi Waskez czemu ci wstrętni europejczycy wprowadzili NAKAZ montowania
                    abs we wszystkich nowych samochodach?
                    Bo gdyby faktycznie wydłużał drogę hamowania to raczej byłby ZAKAZ jako
                    urządzenie niebezpieczne?
                    • waskes29 Re: To czemu jest obowiązkowy? 04.03.06, 15:25
                      james_bond_007 napisał:

                      > Wytłumacz mi Waskez czemu ci wstrętni europejczycy wprowadzili NAKAZ
                      montowania
                      >
                      > abs we wszystkich nowych samochodach?
                      > Bo gdyby faktycznie wydłużał drogę hamowania to raczej byłby ZAKAZ jako
                      > urządzenie niebezpieczne?

                      Poniewaz dla przecietnego kierowcy nie posiadajacego duzych umiejetnosci
                      ten system sprawdza sie lepiej bo przewyzsza jego umiejetnosci pomagajac
                      mu w awaryjnych sytuacjach.Duzo ludzi w takiej sytuacji zamyka oczy i
                      wciska hamulec wlasnie dlatego ze nigdy wczesniej nie mial mozliwosci
                      przetrenowac takich sytuacji .Jak myslisz ile procent wszystkich kierowcow
                      jest wstanie wyprowadzic samochod z posizlgu?Watpie czy to bedzie 5% i to
                      samo jest z hamowaniem dlatego powstaja takie systemy wspomagania ktore
                      minimalizuja lub naprawiaja blad czlowieka myslac i dzialajac za niego ale
                      zawsze jest cos za cos.
                      • james_bond_007 Re: To czemu jest obowiązkowy? 04.03.06, 15:31
                        A ty niby posiadasz te "duże umiejętności"? ;)
                        No pochwaaal się,Waaaskeeez,ploseeee...
                • mobile5 Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 15:15
                  mis.z.wiertarka napisała:
                  wiele
                  > razy abs uratowal mi zdrowie,samochod, a moze i zycie.

                  Chłopie, może trochę zwolnij, bo kiedyś wszystkie kontrole trakcji Ci nie
                  pomogą.
                  • waskes29 kolejna rozsadna wypowiedz na ten temat 04.03.06, 15:26
                    www.motoforum.pl/Naszym/niebezpieczne.html
                    • tiges_wiz Re: kolejna rozsadna wypowiedz na ten temat 04.03.06, 16:06
                      waskes: po co ty sie tak meczysz z tym misiem. on wie "lepiej" i nic na to nie
                      poradzisz. Sam robilem test w zimie na sliskim i mi tez wyszlo, ze lepiej
                      zablolowac kola i poscic hamulce przed przedzkoda i ja ominac niz wierzyc w abs
                      (na sliskim z abs sa dwa stany zablokowane kola - brak hamowania - zablokowane
                      kola - brak hamowania itd. Lepiej wiec miec ciagle zablokowane kola, a do tego
                      pomoze klin ze sniegu). Oczywiscie inaczej na asfalcie (nawet mokrym) jest juz
                      inaczej. Co do tej tabelki co dales to tez sie zgadza, bo chloapki tam blokowali
                      kola, a nie hamowali optymalnie, a wtedy wspolczynnik przyczepnosci wynosi kolo
                      0.5-0.6 a nie 0.9. A hamowanie na sliskim potwierdza moje obserwacje.
                  • mis.z.wiertarka Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 20:10
                    > Chłopie, może trochę zwolnij, bo kiedyś wszystkie kontrole trakcji Ci nie
                    > pomogą.

                    sie jezdzi to sie sila rzeczy spotyka takie sytuacje.
                    ostatnio w srodku puszczy w nocy wyjechaly na mnie dwa TIR-y. jeden wyprzedzal
                    drugiego. nie udalem sie droga waskeza i nie zaczalem pulsowac,robic
                    kontrolowane uslizgi,tanczyc na rzesach i co tam jeszcze inni fachowcy kierowcy
                    potrafia na tym forum,lecz najnormalniej w swiecie spylilem na pobocze z
                    wcisnietym na maksa hamulcem. szczesliwie nie trafil mi sie zaden slupek.

                    ostatnio jezdze mniej ale trudno mi sobie wyobrazic, chocbym jezdzil 10 razy
                    wiecej,chocbym spal w samochodzie i robil dziennie 1000 km ze w naglym
                    przypadku wole pobawic sie pedalem hamulca jak waskes :-)
                    waskes widzi walace na siebie wrogie sily i zalacza mu sie natychmiastowa
                    lampka swietnego kierowcy co z kazdej opresji wyjdzie uslizgiem i pulsacyjnym
                    hamowaniem,a elektronika mu tylko przeszkadza.
                    bzdura! z wrazenia machnie pedalem,za szybko za mocno i bedzie nalesnik.
                    ktos kto nie robi calej drogi uslizgiem sila rzeczy zatraca tego typu
                    umiejetnoscii czucie.przede wszystkim czucie!
                    • dawny_ubek Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 20:57
                      > sie jezdzi to sie sila rzeczy spotyka takie sytuacje.
                      > ostatnio w srodku puszczy w nocy wyjechaly na mnie dwa TIR-y. jeden
                      wyprzedzal
                      > drugiego. nie udalem sie droga waskeza i nie zaczalem pulsowac,robic
                      > kontrolowane uslizgi,tanczyc na rzesach i co tam jeszcze inni fachowcy
                      kierowcy
                      >
                      > potrafia na tym forum,lecz najnormalniej w swiecie spylilem na pobocze z
                      > wcisnietym na maksa hamulcem. szczesliwie nie trafil mi sie zaden slupek.
                      >
                      > ostatnio jezdze mniej ale trudno mi sobie wyobrazic, chocbym jezdzil 10 razy
                      > wiecej,chocbym spal w samochodzie i robil dziennie 1000 km ze w naglym
                      > przypadku wole pobawic sie pedalem hamulca jak waskes :-)
                      > waskes widzi walace na siebie wrogie sily i zalacza mu sie natychmiastowa
                      > lampka swietnego kierowcy co z kazdej opresji wyjdzie uslizgiem i pulsacyjnym
                      > hamowaniem,a elektronika mu tylko przeszkadza.
                      > bzdura! z wrazenia machnie pedalem,za szybko za mocno i bedzie nalesnik.
                      > ktos kto nie robi calej drogi uslizgiem sila rzeczy zatraca tego typu
                      > umiejetnoscii czucie.przede wszystkim czucie!

                      AMEN
                • tiges_wiz Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 16:32
                  mis nie klam!
                  > abs przegrywa na suchej nawierzchni jesli chodzi o dlugosc hamowania <-
                  wlasnie na suchym jest zazwyczaj lepszy

                  > zatrzymasz sie przed nia pol metra to wygrales. abs nie ominie i puknie.
                  > gorzej jesli masz do czynienia z jeleniem,psem czy czymkolwiek. nie zajmuje to
                  <- kolejna bzdura. Co to nie mozna juz zablokowac kol i pozcic hamulcow przed
                  przeszkoda aby ja ominac?

                  > zasuwaja na kazdym kole
                  > zeby cie wyhamowac a ty skupiasz sie jedynie na tym jak minac bydle. <- zeby
                  bylo tak fajnie. Przez cala zime jezdzilem na plac trenowac jazde, a mam auto
                  RWD 90 kW i wychodzilo, ze lepiej jedna bylo poscic hamulec i zdac sie na
                  przyczepnosc niz hamowac z abs. Ale warunki byly naprawde trudne (lod). Byc moze
                  inaczej bedzie na mokrym asfalcie. Tu widac jakby sie przydal wylacznik.


                  > jej istnienia jako jakis argument przeciw abs. <- mysle, ze abs jest na tyler
                  dobry na ile dobry jest kierowca potrafiacy go wykorzystac i znajacy jego wady.
                  Wada ABS jest slepa wiara kierowcow w jego cudowne mozliwosci.
                  • mis.z.wiertarka Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 20:26
                    tiges_wiz napisał:

                    > mis nie klam!
                    > > abs przegrywa na suchej nawierzchni jesli chodzi o dlugosc hamowania <
                    > ;-
                    > wlasnie na suchym jest zazwyczaj lepszy

                    nie poniewaz bez ABS nastepuje struganie opony. po hamowaniu wracasz i
                    zeskrobujesz z ulicy scyzorykiem swoja opone,ale zahamowales szybciej.
                    ABS nie wykorzystuje az w tak ekstremalny sposob tarcia.

                    > <- kolejna bzdura. Co to nie mozna juz zablokowac kol i pozcic hamulcow prz
                    > ed
                    > przeszkoda aby ja ominac?

                    celem opisu nie bylo ukazanie czy mozesz czy nie mozesz odpuscic.
                    celem opisu bylo zobrazowanie ze jak wcisniesz hamulec tak samo mocno auto bez
                    ABS zatrzyma sie szybciej. tylko tyle.

                    gdyby rozwinac twoja wersje okazuje sie natomiast ze w czasie kiedy ty
                    odpuszczasz by wyminac nie hamujesz,wiec w efekcie twoja droga hamowania jest
                    dluzsza. w aucie z ABS mozesz sobie wyminac przeszkode w sposob duzo bardziej
                    plynny a hamowanie nie jest przerywane ani na chwile. to znaczy z ejak bydle
                    zawroci to pukniesz je prawodopodobnie z mniejsza sila.
                    proste,nie?

                    nie rozumiem przekazu o RWD wiec sie nie ustosunkuje.

                    > dobry na ile dobry jest kierowca potrafiacy go wykorzystac i znajacy jego
                    wady.
                    > Wada ABS jest slepa wiara kierowcow w jego cudowne mozliwosci.

                    odwrotnie. mozna uproscic i rzec ze abs powstal z mysla o idiotachi i
                    idiotkach. im gorsze umiejetnosci i mniejsza wiedza o prawach fizyki tym
                    wieksze daje szanse ABS.
                    powstal z mysla o tych co odruchowo wciskaja pedal hamulca a poproszono ich
                    jedynie by sprobowali jeszcze minac przeszkode :-)
                    ale przydaje sie wszystkim. w takim samym stopniu idiotom jak i mistrzom
                    kierownicy na publicznej ulicy.
                    • dawny_ubek Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 20:59
                      > gdyby rozwinac twoja wersje okazuje sie natomiast ze w czasie kiedy ty
                      > odpuszczasz by wyminac nie hamujesz,wiec w efekcie twoja droga hamowania jest
                      > dluzsza.

                      No was chłopak zagiął...

                      Przyznam że nie mam ABSu ale gdybym miał to ostatnią rzeczą jaka by mi przyszła
                      do głowy to go odłączyć! Nie wiem jak ktoś może wpaść na tak bzdurny pomysł.
                      • tiges_wiz Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 21:17
                        Ja nie mam ukladu kontroli trakcji tylko ABS wlasnie. I brakuje mi wylacznika
                        wlasnie, bo o ile na mokrym asfalcie pomaga, to na lodzie jest po prostu kiepski.
                        Z wlasnych testow wynikalo, ze wlasnie na lodzie ABS nie pomagal wogole. Mimo,
                        ze teroetycznie powinienem miec sterownosc to jej nie bylo. Wlasnie lepszym
                        pomyslem bylo odpuszczenie hamulcow przed przeszkoda i ja ominiecie. nawet
                        jezeli ma to oznaczac dluzsza droge hamowania. juz wczesniej mialem wytrenowany
                        taki manewr jak jezdzilem pf 125p. tu musialem sobie pomagac gazem. zreszta
                        wydluzenie drogi hamowania na sniegu i lodzie to jest fakt. wlasnie po to
                        przydalby sie wylacznik. tylko trzeba wiedziec kiedy go wlaczyc a kiedy nie, a
                        to trudne jest. Wiekszosc ma problemy z prawidlowym uzywaniem swiatel i jak tu
                        im kazac pamietac, kiedy abs jest lepszy a kiedy gorszy ;)


                        • mis.z.wiertarka Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 21:27
                          twoje testy nie pokrywaja sie zupelnie z moimi. ja bawilem sie dwoma
                          przednionapedowkami.
                          hamowanie po wyjeciu bezpiecznika ABS zawsze bylo zabawne. mialem wrazenie ze w
                          momencie nacisniecia hamulaca auta wrecz przyspieszaly. jesli dodac do tego
                          obracanie,piruety,jazda autem ustawionym prostopadle do kierunku jazdy- to
                          wiadomo ze moc wrazen.
                          tylko jak te moc wrazen i BEZNADZIEJNE HAMOWANIE przeniesc na droge publiczna?

                          a co jesli droga zakreca? jak hamujesz zima bez abs-u? jesli odpuszczasz to
                          znowu masz odcinki ze w ogole nie hamujesz i nadal twierdzisz ze mimo to
                          hamujesz lepiej?


                          tu nie ma co pamietac mistrzu kierownicy.
                          • mobile5 Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 23:51
                            ABS zmienia ciśnienie w układzi ok. 10 razy na sekundę, kierowca potrafi to
                            zrobić 3 do 4 razy, z mniejszą precyzją. Oprócz rzadkich przypadków jak sypki
                            śnieg, piasek, luźny szuter, czy nasza specjalność, tarka asfaltowa i lodowa
                            (gdzi po prostu wcześniej trzeba zwolnić), człowiek niestety nie jest lepszy.
                          • wujaszek_joe Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 04.03.06, 23:59
                            oba auta rodziców mają abs. a wg wszystkich najlepszym autem na zime było gołe
                            twingo. lekkie i w miare szerokie. nie ma twingo, była corsa b, tez bez absu.
                            na zimówkach nigdy nie miałem kłopotów. nawet gdy lewy tyl ostatni sie blokował
                            to potrafiłem nad tym zapanowac.
                            a najdziwniejsze jest hamowanie z absem. na sniegu stuka puka i gna do przodu.
                            za to mozna skręcać. na dziurach głupieje, w zabawie na sniegu tez przeszkadza.
                            bezpieczniej naciskac hamulec tak by abs sie nie włączył.
                            abs ma dla mnie jedną zaletę. pewniej jezdzi w deszczu. mozna wyprzedzac i nie
                            bac sie nagłego hamowania. krócej nie bedzie ale we wlasciwym miejscu zakoncze
                            manewr. takze powinien byc wyłaczalny.
                            producenci mają nas wszystkich za blondynki. muszą tak robic skoro za
                            poparzenie gorącą kawą z mcdonalda należy sie w usa odszkodowanie
                            • mis.z.wiertarka Re: a ty niby waskes masz te "umiejętności" buaha 05.03.06, 09:51
                              wujaszku, sprobuj zabawic sie TYM SAMYM autem wlaczajac i wylaczajac ABS.
                              zupelnie nieprzyzwoita rzecza jest porownywanie aut roznych jezdzacych na
                              roznych kolach czy oponach.

                              to oczywiste ze waziutkie oponki malych aut sa lepsze niz szerokie lacze aut
                              klasy sredniej czy luksusowej.
                              najwazniejsze sa opony. dobre zimowki na waskich felgach poradza sobie lepiej
                              niz w aucie z abs na kolach 225.
                              najpierw dobre opony,pozniej dlugo dlugo nic,pozniej ABS.
                              ABS na letnich oponach nic nie zdziala.
                              dobra zimowka bez abs poradzi sobie.
                              ale i tak najlepiej miec dobre zimowki i abs. tak jest optymalnie. bez dwoch
                              zdan!
    • lotnik78 Re: O ABS ktos fachowy 05.03.06, 20:18
      waskes29 nie zakładaj kilku wątków o tym ABSie bo zaśmiecasz forum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka