Dodaj do ulubionych

Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto !

    • Gość: PeterT Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 08.01.03, 16:14
      Witam!

      Jeżeli masz taka mozliwość to pojedź na miejsce puste (jakis parking albo
      najlepiej autodrom) i każ jej zachamować na jakimś oblodzonym odcinku (gdzie
      będzie bardzo dużo miejsca) w jej sposób, a potem bez wciskania sprzęgła.
      Jeszcze lepszy do tego jest jakiś oblodzony łuk. Myślę, ze jeżeli jest osobą
      rozsądną to sama zauważy różnicę w długości drogi hamowania, jak i w
      sterowalności auta.

      Pozdrawiam
      PeterT
      • Gość: csi Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: 212.76.37.* 08.01.03, 22:57
        ... zajebisty wątek he, he. Ale z tym wysprzęglaniem to jest afera, mnie
        instruktor zabronił wysprzęglać ale odruch ten /wysprzęglania jednoczesnego z
        hamowaniem/ zatraciłem może po jakimś roku jazdy - nie ma jak doświadczenie :)
        A najlepsze jest to że ostatnio oglądam sobie AMiS na tele5 a tam koleś ze
        Szkoły Jazdy Subaru każe hamować jednocześnie wciskając sprzęgło ?????????
        Kompletnie zgłupiałem :( Prywatnie zdecydowanie lepiej "czuję" auto hamując
        bez wysprzęglania i zatrzymuję się chyba wczęśniej..
        pozdrawiam /zwłaszcza "kierowcę"/ gość ma cierpliwość :)
        csi
    • Gość: Darecki Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.radom.pl 09.01.03, 18:26
      Wydaje mi się, że nie ważne jak Ona hamuje. Przede wszystkim ma się zatrzymać
      przed przeszkodą itp.Więc skoro już tak hamuje od dawna i nie miała wypadku ani
      stłuczki to jest ok. A samochód? W najgorszym razie wymieni się sprzęgło, ale
      to jest tylko rzecz nabyta. A więc niech tak hamuje.
    • Gość: Janek Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! BRAWO!!! IP: 181.193.12.* 20.01.03, 07:43
      Ble, ble, ble...
      Jeżeli "kobieta" jeżdzi już dziesięć lat i przez ten okres
      hamowała z wysprzęgleniem i na dodatek nie spowodowała
      żadnego wypadku drogowego; to niech tak dalej hamuje.
      Widocznie wykonuje to w sposób niezwykle bezpieczny,
      delikatny z wyczuciem i pulsacyjnie.
      Czy wyobrażacie sobie "Wy wybitni" specjaliści od
      hamowania co Wy byście pokazywali i wymawiali gdyby ta
      "kobieta" stanęła na środku skrzyżowania z zalanym i
      zgaszonym silnikiem w wyniku hamowania?
      No, a teraz huzia...
    • Gość: Caruso Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 07:57
      Kochasz bardziej samochód niż Ją. Oj! Nieładnie!!! Nieładnie!!!! Wcześniej czy
      później Ona Ci to da odczuć. Niech wyprzęga kiedy chce. Byle to było przy
      szybkości 30 km. na godzinę. Pozdrowienia
    • Gość: paweł Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.chello.pl 10.02.03, 18:16
      zlej ją to przestanie.
    • Gość: j Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.devs.futuro.pl 19.02.03, 13:59
      a w czym w ogóle problem? Co to komu szkodzi?
    • Gość: adalek Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: 195.136.95.* 19.02.03, 14:18
      well, moze to glupie pytanie ale co w tym zlego?


      ja tez tak robie i nic zlego sie nie stalo.
    • Gość: f_freda Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.03, 13:45
      mnie hamowania bez sprzęgła nauczył skutecznie instruktor jazdy wiele lat temu
      taką oto metodą: trzeba ustawić samochód na dużym spadku i ćwiczyć hamowanie,
      efekt wciśnięcia przy tym sprzęgła przed hamulcem jest na tyle piorunujacy, że
      wystarcza za wszystkie teorie
      pozdrawiam
    • Gość: Tomasz Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.03, 18:00
      Proponuję żebyś sobie kupił małpę i ją nauczył jeździć, a na długie trasy
      miałbyś zmiennika. Z kobietą nauka Ci się nie uda. Popatrz na drogi i wyciągaj
      wnioski. Oczywiście są wyjątki i znajdzie się niekiedy lepsza (od małpy) i
      także od niektórych nieudaczników. Życzę wszystkiego dobrego.
      • ypsilon ZOO. 26.02.03, 15:34
        Ależ trafiłam na szowinistyczny watek. Tylko popatrzcie panowie na to, co
        piszecie i jakim tonem - JA, WSZYSTKOWIEDZĄCY MEN, GURU I WŁADCA. To jest po
        prostu żenujące. Ja jestem kobietą, od wieli lat bardzo dużo jeżdżę, ale
        kierowców na drodze staram sie dzielić na dobrych i żłych. A wy dzielicie
        kierowców na kobiety - źli i na mężczyzn-super.
        Śmieszne, jak małe dzieci przechwalacie się, a niedługo zaczniecie walić
        pięściami w piersi, aby wszem i wobec pokazać swoją siłę i mądrość (skojarzenia
        dowolne).
        Życzę wszystkim więcej samokrytyki.
        pzdr
    • Gość: Paweł Automatic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 19:09
      Kup jej samochód z automatyczną skrzynią biegów i po kłopocie.
    • Gość: krystyna Wy wszyscy jesteście poje.....ni IP: *.zewsa.wroc.pl 12.03.03, 09:47
      chuj ci w dupę :D
      • brock1 Re: Wy wszyscy jesteście poje.....ni-ZGADZAM SIĘ 16.03.03, 19:03
        To całe forum jest jakieś powalone. Wszyscy się kłócą, wyzywają,są agresywnie
        nastawieni.....nawet zwracacie uwagi na błędy ortograficzne....Widać, że
        większośc z was chyba mało w necie siedzi. Mi nie przeszkadza jak ktoś zrobi
        błąd ortograficzny albo zje jakąś literę. Wyluzujcie trochę. Teraz druga
        sprawa...Mam 15 lat i od 1,5 roku umiem jeździć już samochodem. Oczywiście
        jeżdźę nim tylko w okolicach garażu (umiem nawet do niego bezproblemowo
        wjechać)(myśle, że na ulicy też nie miałbym problemu,ale nie bedę ryzykował,
        poczekam jeszcze te 3 lata do egzaminu). Czy ktoś mi w końcu wyjaśni jakie są
        skutki wciskania sprzęgła wraz z pedałem hamulca (zwykłe przyhamowanie np.
        zakręt w prawo z 50 km/h do 30 km/h). Ja przed zakrętem wciskam hamulec i
        sprzęgło aż auto zwolni(zmieniam bieg np. z 3 na 2), potem puszczam hamulec i
        tocze się ze stałą prędkościa przez zakręt. Dopiero potem puszczam sprzęgło i
        wciskam gaz. Nie puszczam sprzęgła od razu po zmianie biegu, żeby samochód nie
        przyspieszał sam na dwójce. Z wciśniętym sprzęgłem samochód mam pod kontrolą,
        wiem że mi nie zgaśnie i nie proszony przyśpieszy........
        Druga sprawa.......Może któs mi wytłumaczyć o co chodzi w maksymalnym momencie
        obrotowym silnika? Do czego t osłuży. Co znaczy, że samochód ma moc 120 Mn przy
        4000 obrotach? Lepiej jak jest większy,czy mniejszy?
        Trzecia sprawa....Zauważyłem, że niektórzy piszą, że jak dojeżdżają do
        skrzyżowania i stają na czerwonym to wrzucają luz....Jest jakaś różnica
        pomiędzy wrzuconym luzem, a wrzuconą jedynką i wciśniętym sprzęle?

        Podrowienia
        • greenblack Co Brocka1 17.03.03, 18:30
          brock1 napisał:

          > Czy ktoś mi w końcu wyjaśni jakie są
          > skutki wciskania sprzęgła wraz z pedałem hamulca

          Nie ma żadnych skutków, przynajmniej nagatywnych.

          Z wciśniętym sprzęgłem samochód mam pod kontrolą,

          Kierowca Ci powie, że właśnie wtedy tracisz "kontrolę".

          > wiem że mi nie zgaśnie i nie proszony przyśpieszy........

          > Druga sprawa.......Może któs mi wytłumaczyć o co chodzi w maksymalnym
          momencie
          > obrotowym silnika? Do czego t osłuży.

          Najogólniej mówiąc, jest to siła potrzebna do przyspieszania samochodu.

          Co znaczy, że samochód ma moc 120 Mn przy

          Jednostką momentu obrotowego jest niutonometr - Nm.

          >
          > 4000 obrotach? Lepiej jak jest większy,czy mniejszy?

          Lepiej jak większy. Łatwiej przyspieszać na wyższych biegach z małych
          prędkości. Trzeba jednak pamiętać także o przebiegu momentu. Co z tego, że
          przez chwilę, np. przy 4500 obr. będziesz miał 200 Nm, jak przy 4000 tylko 160
          Nm? Lepiej mieć 190 Nm w zakresie np. 3000-4800. Silniki doładowane, zwłaszcza
          benzynowe, mają zawsze większy moment, w szerszym zakresie obrotów. Trochę
          inaczej jest w przypadku turbodiesli, gdzie moment dostępny jest w wąskim
          zakresie obrotów, a moment na kołach jest stosunkowo mały, z powodu "długich"
          przełożeń.

          > Trzecia sprawa....Zauważyłem, że niektórzy piszą, że jak dojeżdżają do
          > skrzyżowania i stają na czerwonym to wrzucają luz....Jest jakaś różnica
          > pomiędzy wrzuconym luzem, a wrzuconą jedynką i wciśniętym sprzęle?

          Niektórzy mówią, że przy wrzuconym biegu i wciśniętym pedale sprzęgła szybciej
          zużyje się wycisk sprzęgła, ale ja uważam, że to dobry zwyczaj.

          > Podrowienia


          Pozdrawiam
    • Gość: Janusz Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.pl.abb.com 25.03.03, 11:03
      Drogi Ryszardzie. Właśnie tak trzeba hamować. Twoja kobieta lepiej jeżdzi od
      Ciebie.
    • Gość: kobieta Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.electrolux.pl / 10.47.5.* 17.04.03, 16:00
      Czesc

      tez milam taki problem, ze jednoczesnie naciskalam na sprzeglo i hamulec. I
      wlasnie sie tego oduczam.

      Troszke przeczytalam to co tu w portalu jest napisane i w wiekszosci to do mnie
      nie trafilo, gdyz jak zwykle mnostwo tam rad wykluczajacych sie.

      Proponuje, zebys zapisal "swoja kobiete" na kurs doszkalajacy np jazdy w
      trudnych warunkach, bo pewnie na taki zwykly nie da sie zapisac skoro juz tyle
      lat jezdzi. Tam z pewnoscia nauczy sie kilku potrzebnych sztuczek a przy okazji
      instruktorzy wychwyca dotychczasowe bledy i pomoga je skorygowac. Napewno kilka
      przykladow roznego stylu hamowania i sprawdzenia jak w takiej sytuacji
      zachowuje sie auto np na sliskiej powierzchni powninno pomoc. Wg mnie do
      wiekszosci z nas przmawiaja tylko konkretne przyklady czyli praktyka, teorii na
      temat hamowania raczej niewiele osob bedzie sluchalo a jesli nawet to wszelka
      terminologia techniczna jest w stanie skutecznie zrazic wszelkich tzw
      nietechnicznych. No i oczywiscie ten kurs powinien byc w ramach prezentu i
      dbalosci o bezpieczenstwo a nie sugestia poprawy czegokolwiek.

      Pozdrawiam
    • Gość: Dorota Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.il.pw.edu.pl 28.04.03, 12:32
      Można zasugerowć, że naciskając sprzęgło męczą się łydki. To działa. najlepiej
      pokazać to wysyłają żonę na jazde w porządnym korku.
      • ypsilon Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! 30.04.03, 12:56
        Jeśli przy naciskaniu sprzęgła bolą łydki, to trzeba zmienić samochód
        na "niebolący". W kwestii foralnej, jeżdże b. dużo, najczęściej hamuję na
        luzie, bez sprzęgła. Ale przy dużym natężeniu ruchu bywa różnie, liczy się czas
        reakcji, wtedy wszystko odbywa się na raz, hamowanie, wysprzęglanie, zmiana
        biegu. Tak że nie można dawać uniwersalnych recept na jazdę.
    • Gość: magamaga Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.crowley.pl 06.05.03, 14:29
      Normalnie, wyjasnic - kulturalnie i merytorycznie - dlaczego taka a nie inna
      technika hamowania jest lepsza. Wykrzykiwaniem "Nie naciskaj sprzegla,
      kobieto!" mozesz zdzialac tylko tyle, ze sie zestresuje i bedzie jej przykro,
      co nie sprzyja uczeniu sie. Przypomina mi to wlasne perypetie z nauka
      hamowania. Na kursie naczylam sie hamowac, jak twoja zona: facet, ktory mnie
      uczyl, ograniczyl sie do wyjasnienia, ze przy hamowaniu trzeba wcisnac
      sprzeglo, zeby silnik nie zgasl wiec robilam to jednoczesnie, bo nigdy
      wczesniej nie jezdzilam, wszystko bylo nowe i za duzo rzeczy, o ktorych trzeba
      bylo myslec i pamietac, a ktore dopiero z czasem wykonuje sie automatycznie. Z
      teorii wiedzialam, ze to niedobrze, ale dopiero jak zaczelam jezdzic i nabralam
      tych automatyzmow, zaczelam zwracac wieksza uwage na te kwestie, wyczuwac auto,
      sprawdzac, ile moge przyhamowac, zeby nie zgaslo itp. Dosc szybko pozbylam sie
      zlego nawyku, twoja kobieta moze miec z tym problem o tyle, ze jezdzi w ten
      sposob od 10 lat. Doradzam cierpliwosc i wyrozumialosc.
      • eres4 Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! 06.05.03, 15:12
        Witajcie!

        > ...Wykrzykiwaniem "Nie naciskaj sprzegla, kobieto!"
        > mozesz zdzialac tylko tyle, ze sie zestresuje i bedzie jej przykro,

        Wcale nie krzyczalem. Wlasciwie to prosilem ;-)

        Po jakims czasie od wyslania mojego pytania na to forum poslalem jej linka do
        tej dyskusji.
        Czytala, czytala, czytala ...
        i ostatnio zauwazylem ze zaczyna zmieniac sposob zmniejszania predkosci swojego
        pojazdu !!!
        tzn. opoznia naciskanie sprzegla w stosunku do nacisniecia hamulca.
        Sukces !!!

        Dziekuje wszystkim za dyskusje.
    • Gość: warszawianka Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 08:57
      Gość portalu: eres napisał(a):

      > Witajcie!
      > Jak wytlumaczyc mojej Kobiecie, aby podczas hamowania
      naciskala pedal
      Po prostu nalezy jej powiedzieć dlaczego ma tak nie robić.
      > sprzegla dopiero pod koniec tego hamowania a nie
      rownoczesnie z pedalem
      > hamulca ?
      przypuszczam, że jest to efekt niewłaściwego podejścia
      jej instuktora od nauki jazdy (pewnie faceta!!!!!). Też
      takiego miałam i robiłam to samo. Skończyło się, jak
      tylko dowiedziałam się od mojego pana, że przy takim
      prowadzeniu szybko bedziemy wymieniać sprzęgło.
      Panowie! Nie traktujcie nas jak przygłupy, ale
      jednocześnie nie wymagajcie od nas znajomosci szczegółów
      technicznych samochodów. WYSTARCZY POWIEDZIEĆ! MY
      NAPRAWDĘ ZROZUMIEMY, JAK WYJAŚNICIE RZECZ PO LUDZKU!!!!

      Pozdrawiam wszystkich kierowców

      Warszawianka - też kierowca
      > Robi tak niezaleznie czy ma zamiar sie zatrzymac czy
      tylko zwolnic.
      > Jezdzi samochodem juz ponad 10 lat ale dopiero ostanio
      jadac (moim) w dluga
      > trase zamienilismy sie miejscami i zauwazylem jak hamuje.
      >
      • Gość: Kierowiec Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: 212.6.124.* 16.05.03, 09:24
        Gość portalu: warszawianka napisał(a):

        > Skończyło się, jak
        > tylko dowiedziałam się od mojego pana, że przy takim
        > prowadzeniu szybko bedziemy wymieniać sprzęgło.

        Twoj pan cie oszukal (albo sie pomylil).

        > Warszawianka - też kierowca

        POzdr.

        K.
        • Gość: archibaldini MOJE IMHO WYWAŻONE KONKULUZJE IP: 195.20.110.* 21.05.03, 17:50
          W eksploatacji wielkomiejskiej częściej się jednak wysprzęgla, w trasie, ze
          względu na duże prędkości, bardziej zalecane byłoby wysprzęglanko opóźnić, ale
          z umiarem.

          I jak zwykle wygrywa zdrowy rozsądek i nie ma uniwersalnej recepty na sukces.


    • Gość: Henry Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.telia.com 16.05.03, 09:27
      Gość portalu: eres napisał(a):

      > Witajcie!
      > Jak wytlumaczyc mojej Kobiecie, aby podczas hamowania naciskala pedal
      > sprzegla dopiero pod koniec tego hamowania a nie rownoczesnie z pedalem
      > hamulca ?
      > Robi tak niezaleznie czy ma zamiar sie zatrzymac czy tylko zwolnic.
      > Jezdzi samochodem juz ponad 10 lat ale dopiero ostanio jadac (moim) w dluga
      > trase zamienilismy sie miejscami i zauwazylem jak hamuje.
      >
      ********************************************************************************

      To nawyk-byc moze nie odwracalny,-kup Jej "automata" ,jedyne wyjscie ? .

      ********************************************************************************
    • Gość: <<< Liberalny >>> Ale wy ludzie macie problemy :-( IP: *.eu.org 19.05.03, 01:21
      Przypiep***** się do jakiejś kobiety w ramach leczenia swoich kompleksów i
      piszą głupoty jeden przez drugiego. Załóżcie jakąś szkółkę bezpiecznej jazdy i
      wykładajcie swoje rewelacje ! A ludziom (kobietom) dajcie spokój boście z
      pewnością nie lepsi od drogowego pospólstwa. Śmiech mnie ogarnia, jak czytam
      te "mądre" i nieomylne wynurzenia zakompleksionych "rajdowców". A jak ktoś
      prośi innych czytelników o pomoc (sic!) w wyperswadowaniu swojej kobiecie
      wysprzęglania to już parodia totalna ! Nie kompromituj się człowieku !
    • Gość: wrona Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.k.mcnet.pl 20.05.03, 16:04
      jesli dopiero po dziesięciu latach zauważyłeś że twoja żona nie potrafi hamować
      silnikiem to sprzedajcie samochód bo zycia szkoda. w każdym razie ty nie
      wsiadaj za kierownicę - z taką spostrzegawczością słonia na drodze nie
      zauważysz. a jak żona szybciej zużyje klocki to świat się nie zawali natomiast
      pretensje o to są równie śmieszne jak jej do ciebie o zbyt szybkie zużywanie
      papieru toaletowego. jedno ma sprawniejszą ręce drugie nogi i tak się
      uzupełniacie. najważniejsze to się kochać. rzekłem
    • Gość: tamot Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.canpack.com.pl 22.05.03, 21:29
      Kup jej automat
    • Gość: Michał Problem ?! Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.06.03, 12:47
      No to mam problem, może mi ktoś wytłumaczy, jaka jest różnica z tym hamowaniem
      i sprzęgłem, na co to ma wpływ, przyznam się, że też tak hamuję - sprzegło na
      maksa i hamulec (tylko nie krzyczcie na mnie - chcę się poprawić), moze byc na
      priv: miczaj@poczta.onet.pl
      • Gość: ~Żubr Re: Problem ?! Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: cafemax:* / 192.168.1.* 28.06.03, 13:20
        Przy suchej nawierzchni i "miejskich" prędkościach efekt
        hamowania silnikiem nie ma znaczenia - w nowych
        samochodach hamulce są wystarczająco silne. Ale i tak
        sprzęgło powinno się wciskać pod koniec hamowania (żeby
        nie zgasić silnika) bo gdy napęd jest cały czas
        przyłączony do kół to zapobiega to ich blokowaniu. Przy
        ABS ma to mniejsze znaczenie (dlatego tylu ludzi najpierw
        wciska sprzęgło i jeszcze nie wjechało nikomu w kufer)
        ale to jest zły nawyk. Na śliskiej nawierzchni dodatkowe
        wspomaganie ABS ma już duże znaczenie - wtedy napęd
        powiniem być możliwie długo przyłączony do kół.
    • Gość: KOBIETA Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: 81.15.189.* 28.06.03, 01:08
      ja robię tak samo jak Twoja Kobieta, a raczej robiłam. Instruktor kazał mi
      robić w ten sposób i tak się nauczyłam. Teraz stopniowo się odzwyczajam, może
      Twojej też się uda....
      Winni są instruktorzy, którzy nas przecież maja poprawnie uczyć, a
      niekoniecznie to robią.... bardziej ich podaczas jazdy interesuje łapanie za
      kolano początkujących kierowniczek;)

      > Witajcie!
      > Jak wytlumaczyc mojej Kobiecie, aby podczas hamowania naciskala pedal
      > sprzegla dopiero pod koniec tego hamowania a nie rownoczesnie z pedalem
      > hamulca ?
      > Robi tak niezaleznie czy ma zamiar sie zatrzymac czy tylko zwolnic.
      > Jezdzi samochodem juz ponad 10 lat ale dopiero ostanio jadac (moim) w dluga
      > trase zamienilismy sie miejscami i zauwazylem jak hamuje.
      >
    • Gość: magda Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.sierakow.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 23:39
      Sama jestem kobietą i tak jak Twoja kobieta, hamując wciskam sprzęgło. Myślę,
      że jak ktoś nauczył się w taki sposób jeżdzic to niestety, ale nie zmieni
      tego.

      Z pozdrowieniami ;Magda
      • minnie.b Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! 30.06.03, 23:52
        Przestańcie z tą kobietą, chłopaki. Mój mąż też tak robi. Poza tym od czasów
        malucha (20 lat temu) jeździ tak: zapłon, jedynka - ruszamy - dwójka - trójka-
        czwórka i już jest ok. 60km/h. Tłumaczy mi wtedy, że nowa laguna ma elastyczny
        silnik.
        I co wy na to? Wysprzęglanie to szczeniak
        I nie tylko kobiety tak robią, ale za to one rzadziej tu pisują o
        osiągnięciach swoich panów
        buźki
        minnie
        • Gość: Kierowiec ? IP: 212.6.124.* 01.07.03, 07:38
          minnie.b napisała:

          > Poza tym od czasów
          > malucha (20 lat temu) jeździ tak: zapłon, jedynka - ruszamy - dwójka - trójka
          > -
          > czwórka i już jest ok. 60km/h. Tłumaczy mi wtedy, że nowa laguna ma
          > elastyczny silnik.
          > I co wy na to? Wysprzęglanie to szczeniak

          Mogla bys sprecyzowac problematyke?

          Pozdr.

          K.
          • minnie.b Re: ? 01.07.03, 15:59
            Chodzi o to, że wkłada czwarty bieg, kiedy ma na liczniku ledwo 60 km/h. Tak
            to wygląda, jakby strasznie nie lubił zmiany biegów i chciał to mieć jak
            najszybciej za sobą - bez względu na obroty silnika. Przy redukcji jest
            podobnie - prędkość spada, potem on chce przyspieszyć, ale nie schodzi na
            niższy bieg.
            To a propos automatycznych skrzyń biegów dla kobiet.
            pozdr
            minnie
            • Gość: Kierowiec Problem? IP: 212.6.124.* 01.07.03, 16:38
              minnie.b napisała:

              > Chodzi o to, że wkłada czwarty bieg, kiedy ma na liczniku ledwo 60 km/h. Tak
              > to wygląda, jakby strasznie nie lubił zmiany biegów i chciał to mieć jak
              > najszybciej za sobą - bez względu na obroty silnika.

              A mozesz jeszcze przyblizyc, czemu wkladanie czwartego biegu przy 60 km/h jest
              problemem. Szczegolnie w aspekcie odpowiadajacych tej sytuacji obrotom.

              I wyjasnic szkodliwosc jazdy z 60 km/h na czwartym biegu.

              > pozdr
              > minnie

              POzdr.

              K.
              • minnie.b Re: Problem? 01.07.03, 21:43
                Sorrrrry
                Podejrzewam, że tak naprawdę nie wyjaśniłam o co chodzi. Muszę na przykładzie.
                Jedziesz szosą, chcesz się rozpędzić do 120 i przy 60 masz czwórkę. Chyba
                troszkę za wcześnie?
                pzdr
                minnie
                PS
                A tak naprawdę to odezwałam się tutaj, bo dość zniesmaczył mnie tytuł, w
                którym przywołuje się kobietę, jako tego ostatniego durnia. Ale jak się
                spojrzy, to piszą tu głównie faceci....
                • Gość: Kierowiec Re: Problem? IP: *.pppool.de 01.07.03, 22:02
                  minnie.b napisała:

                  > Sorrrrry
                  > Podejrzewam, że tak naprawdę nie wyjaśniłam o co chodzi. Muszę na
                  przykładzie.
                  > Jedziesz szosą, chcesz się rozpędzić do 120 i przy 60 masz czwórkę. Chyba
                  > troszkę za wcześnie?

                  To nie jest kwestia nazwy biegu (jak Ci sie nie podoba nazwa "czwarty", to
                  nazwij go Hugo, Otto, albo log(e^(2*pi*j)).

                  O tym, czy na dany bieg jest za wczesnie decyduja obroty w chwili jego
                  wlozenia, rozmiar i charakterystyka silnika, masa wlasna samochodu, stopien
                  zaladowania, podjazd lub spadek drogi, czasem wiatr, a przed tymi wszystkimi
                  zamiar kierowcy.

                  I tak lagodnie i delikatnie przyspieszajac mozna spokojnie w normalnych
                  warunkach zaczynac od 1500..1700 obrotow (benzyna, czasem jeszcze mniej),
                  podczas gdy przyspieszanie do wyprzedzania wymagaloby 4000 i wiecej.

                  Zanim rzuca sie na mnie zwolennicy dynamicznej jazdy, pozwole sobie zauwazyc,
                  ze sposob przyspieszania (poza wyprzedzaniem) ma znikomy wplyw na calkowity
                  czas jazdy.

                  Chyba, ze komus idzie o zyski jednej..dwoch minut na godzinie.

                  > pzdr
                  > minnie

                  Pozdr.

                  K.
    • Gość: Marioo Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 16:20
      Zmień kobiete.Napewno jej nie nauczysz.
    • Gość: Henryk Re: Nie naciskaj sprzegla ! Kobieto ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 18:48
      Jeżeli masz auto z ABS to niech tak robi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka