Gość: Xander Cage
IP: 217.153.121.*
16.12.02, 16:07
Bez komentarza (za Wirtualna Polska)
Niemal trzy czwarte Polaków (72%) ma w swoim życiu doświadczenia
związane w jakiś sposób z wypadkami drogowymi - wynika z sondażu
CBOS.
61% respondentów doznało szczególnej traumy, przeżywając śmierć lub
zranienie kogoś bliskiego lub samemu uczestnicząc w wypadku.
Tylko 28 Polaków nie miało żadnych doświadczeń związanych z
wypadkami drogowymi.
Z sondażu wynika, że 98% Polaków używa samochodu; niemal dwie piąte
(38%) jeździ nim codziennie lub prawie codziennie. Drugim najczęściej
wykorzystywanym pojazdem jest autobus, którym przemieszcza się ponad
trzy czwarte badanych (78%). Z tramwaju korzysta 35% badanych, a co
piąty (20%) jeździ ciągnikiem lub wozem konnym. Tylko 9% jeździ
motocyklem lub skuterem. Trzy piąte respondentów (60%) jeździ
rowerem.
Używanie samochodu zależy od statusu materialnego, wieku oraz płci
badanego. Częściej jeżdżą nim mężczyźni niż kobiety; korzystają z niego
zwłaszcza osoby pracujące na własny rachunek (poza rolnictwem),
przedstawiciele kadry kierowniczej i inteligencji żyjący w dobrych warunkach
materialnych, a także ludzie młodzi.
Autobusem codziennie lub prawie codziennie jeżdżą uczniowie i studenci;
częściej kobiety niż mężczyźni.
Z roweru jako środka komunikacji częściej korzystają mężczyźni. Na co
dzień jeżdżą nim osoby z małych miejscowości, gorzej sytuowani. Im
lepsze warunki materialne, większe miasto i mniej lat, tym chętniej
respondenci wykorzystują rower okazjonalnie, dla sportu.
Bezpiecznie czuje się natomiast 84% osób, które korzystają z tramwajów i
83% użytkowników autobusów i trolejbusów.
Także 76% respondentów podróżujących ciągnikami i 70% użytkowników
samochodów czuje się w nich bezpiecznie. W przypadku jazdy
samochodem poziom bezpieczeństwa, jaki odczuwają respondenci, jest
tym większy, im niższy jest ich wiek i lepsze auto, którym jeżdżą.
Z sondażu wynika, że ponad połowa (54%) badanych przeżyła w swoim
życiu wypadek kogoś bliskiego. 49% było świadkami wypadku. Ponad
jedna szósta (18%) była świadkiem wypadku, w którym zginął człowiek, a
prawie tyle samo (17%) przeżyło śmierć kogoś bliskiego spowodowaną
wypadkiem. Więcej niż co siódmy (15%) respondent sam był ofiarą
wypadku.
Znacznie rzadziej badani przyznawali się, że sami byli sprawcami wypadku
(6% twierdzących odpowiedzi).
Z badania wynika, że ofiarami wypadków byli przede wszystkim
mężczyźni, osoby młode (25-34 lata), mający wyższe wykształcenie i
wysoką pozycję zawodowo-społeczną. Najrzadziej ofiarami byli najmłodsi
respondenci (18-24 lata).
Sprawcami wypadków także najczęściej byli mężczyźni, osoby młode i
lepiej usytuowane. Według CBOS, ma to związek z tym, że osoby te
najczęściej jeżdżą samochodami.
Co drugi ankietowany (50%) twierdzi, że gdyby był świadkiem wypadku,
potrafiłby udzielić poszkodowanym pierwszej pomocy - jednak aż 32%
wyraża te opinie z wahaniem.
Niemal co drugi Polak (47%) zgłasza chęć nauczenia się fachowego
udzielania pomocy medycznej.
74% respondentów uważa, że miejsca pamięci ofiar wypadków (oznaczane
tablicami, krzyżami czy kwiatami) stanowią ostrzeżenie dla użytkowników
dróg. Nieco bardziej sceptycznie odnoszą się Polacy do skuteczności
ostrzeżeń umieszczanych na tablicach informacyjnych - w ich pozytywny
skutek wierzy 63% badanych.
Sondaż zrealizowano w dniach 8-11 listopada na 1042 dorosłych
mieszkańcach Polski.
W ubiegłym roku było 53,7 tysięcy wypadków drogowych, zginęło w nich
ponad 5,5 tysiąca osób, a 66 tysięcy było rannych. Według policji, liczba
wypadków spada i w tym roku jest nich o ok. 0,6 proc. mniej niż w 2001 r.
Według WHO, na drogach całego świata ginie rocznie 750-880 tys. osób,
tj. około 2500 osób dziennie.
Z danych Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu
Samochodowego wynika, że stan bezpieczeństwa na polskich drogach w
porównaniu z innymi krajami jest alarmujący. Polak jest 2,5 raza bardziej
narażony na wypadek drogowy niż statystyczny Anglik czy Szwed.