Gość: Sherman
IP: 217.96.11.*
19.10.01, 11:00
No więc chciałbym sprostować słowa, które padły w artykule o podobnym temacie,
a zostały wypowiedziane przez "zawodowego mechanika". Otóż po pierwsze,
piszczenie wcale nie oznacza złego doboru meteriału okładzin (tu polecam
przysłuchać się autom rajdowym, których okładziny są wykonane z topowych
materiałów ciernych - piszczą niemiłosiernie). Po drugie, w samochodach, w
których nie ma czujnika elektrycznego zużycia klocków (Japończyki,ostatnio
chyba Ford Focus), producenci specjalnie wtapiają w okładzinę element, który
zaczyna piszczeć w kontakcie z tarczą. Po trzecie, piszczenie może być
spowodowane nadmiernie zużytą okładziną (gdy nit łączący okłądzinę z klockiem
jest dociskany do tarczy). Pozdrawiam zawodowego mechanika.