yaloo
07.05.06, 04:32
Taki obrazek z polskich dróg: powoli przesuwam się w kilometrowym korku. Po
kilkunastu minutach okazuje się, że była jakaś stłuczka, jest policja i
holownik. Tylko że kompletnie nic nie blokuje pasa, poza tym że co drugi
kierowca, BARAN jeden, musi się pogapić, zwolnić tak żeby jak najdłużej się
pogapić i z tego korek. Rozumiem że jeśli ktoś potrzebuje pomocy to trzeba
pomóc, ale jeden rzut oka że wszystko ok i jedziemy. A nie się gapić do cholery.
Jeśli będziesz w takiej sytuacji powstrzymaj ciekawość i jedź po prostu,
ludzie się śpieszą czasami.