to_mash1
25.05.06, 10:48
jakiś czat temu byłem świadkiem wyłudzenia przez patlol drgówki mandatu za
przekroczenie prędkości. Sprawa wyglądała tak: droga Andrychów-BielskoB.
ograniczenie 70km/h. Jade jako drugi w kolumnie aut, za qmplem, przepisawą
siedemdziesiątką. nikt sie nie bierze za wysprzedzanie. no i w pewnym
momencie widze gliniarza wyskakującego na droge z lizakiem, każe zatrzymać
sie qmplowi, ten zjeżdza, glina pokazuje mu radar.... 85km/h .... wypisują
mandat 100zł i punkciki... Qmpel zaczyna spokojną rozmowe ze to nie możliwe
że tak szybko jechał... glina jest nie ubłagany, stawia na swoim i wrecza
mandat...
w jaki sposób można sprawdzić że pomiar predkości wykonany przez patrol
drogówki jest prawdziwy i odnosi sie od mnie nie do iinego kierowcy???
jak można sie wymizgać od mandatu??