Dodaj do ulubionych

Ptasie odchody zniszczyły mi lakier

20.06.06, 08:32
Zawirowania życiowe srawiły że nie dbałem przez jakiś czas o samochód który
stał "pod chmurką". Dziś z przerażeniem stwierdziłem że ptasie odchody
wyżarły lakier w kilku miejscach. Samochód to prawie nowa Astra II (nie cały
roczek).
Jak się ma gwarancja na lakier w takiej sytuacji ?
Ile może mnie kosztować naprawa?
Czy może polecacie jakies miejsce (w Warszawie)?
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 11:28
      Mi sie nie wżarły, ale dlatego, ze mąż mi to w kółko powtarzał, że mam uważać.
      Nie za bardzo mu dowierxałam, ze takie szkody mogą uczynic, ale teraz wierzę ...
    • sven_b Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 12:31
      Masz pełną gwarancje na powlokę lakiernicza pod warunkiem, ze regularnie
      serwisowales auto w ASO. W Twoim przypadku to pewnie nie bylo jeszcze
      pierwszego przegladu po 30 tys. Myjesz auto w dobrej myjni (np. Robo Car Wash),
      bierzesz fakture/rachunek i z tym do ASO.
      • adamp54 Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 14:17
        Podobno uszkodzenia mechaniczne i chemiczne są wyłączone z gwarancji.
        • sven_b Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 14:44
          Jezeli rzeczywiscie tak jest to i tak sprobowalbym negocjowac z ASO ze wzgledu
          na wiek auta. Jest prawie nowe. Moze koszty pol/pol?
    • misiak.bk Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 14:58
      Dziś z przerażeniem stwierdziłem że ptasie odchody
      > wyżarły lakier w kilku miejscach. Samochód to prawie nowa Astra II (nie cały
      > roczek).
      Wyluzuj. Kup pastę Tempo (lub coś w ten deseń) i sensowny wosk. Najpierw wymyj
      samochód, potem flanelowe odpady ubraniowe w rękę(tylko czyste) i poleruj.
      Zejdzie na 100%. Po polerce wosk. Nie baw sie tylko w profesjonalne pasty
      polerskie bo bez dobrej polerki mechanicznej i odrobiny wiedzy w temacie
      zniszczysz lakier.
      ASO jeśli tam pojedziesz, zrobi dokładnie to co wypociłem powyżej (tj.
      wypoleruje karosę) i zedrze z ciebie jakie 250 pln.
      pzdr
      • adamp54 Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 15:03
        Dzwoniłem do ASO i bąkali o kwotach od 500 PLN do kilku tysięcy - można być w
        szoku.
        Tylko czy jest tu co polerować jeśli widać zdarty lakier?
        • sven_b Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 15:08
          Moge sobie wyobrazic slabsze lub mocniejsze przebarwienie w lakierze ale
          zdarcie od odchodow...
        • misiak.bk Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 15:18
          > Tylko czy jest tu co polerować jeśli widać zdarty lakier?
          Rozumiem, że w miejscu gdzie srak naptakał masz tęczowo mieniący się ślad,
          który wyglada jak wżerka w lakierze? Jeśli tak jest to Cię pocieszę, że nie
          jest źle, masz tylko kiepsko umyte auto. Spróbuj zrobić jak pisałem wcześniej.
          Tempo kosztuje z 5 pln i nie ma szans abyś uszkodził tym lakier. Jeśli masz
          zwykły lakier (niemetalizowany) to nawet łatwiej pójdzie.
          pzdr
          • adamp54 Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 15:37
            Mam czerwony lakier. W miejscach uszkodzonych widać czarne podłoże.
            • misiak.bk Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 15:53
              > Mam czerwony lakier. W miejscach uszkodzonych widać czarne podłoże.
              Nie obraź się ale to już trąci prowokacją:)) Podkład pod lakierem jest beżowy,
              szary, biały... ale nie czarny. Po prostu g...o się nie zmyło i trza
              przepolerować. To na tyle.
              pzdr
    • robert888 na paznokciach? skandal!!! 20.06.06, 15:43
      • kalbar911 Jedź po poradę !!! 20.06.06, 16:19
        Podjedź do warsztatu lakierniczego i Ci powiedzą czy to należy lakierować czy
        wystarczy polerka mechaniczna... z opowiadań to nic się nie wywnioskuje, a
        porada na miejscu w warsztacie nic nie kosztuje... www.blacharstwo.za.pl/
        pozdrawiam
    • 2pac8 Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 20.06.06, 22:32
      jak widzę tych pieprznietych szurnietych ludzi co karmia ptaki to mnie krew zalewa! pozniej nie mozna isc chodnikiem, pelno gowien golebi, też mnie totalnie wkurza jak ptaki srają mi na samochód. czasem mam wrażenia że robią to specjalnie:(

      za karmienie ptaków powinno być więzienie!! a hodowla gołębi zabroniona w promieniu 100km od najbliższych miast.

      niestety tych plam na lakierze nie da się usunąć, próbowałem nawet pastą ścierną.
      • kodem_pl True, true... 21.06.06, 12:12
        widziales moze film podziemny krag (fight club)? Chlopaki robili ogolne demolki
        i pewnej nocy wysypali wlasnie wor karmy dla goleby kolo salonu bmw;-))))


        U mnie pod blokiem problemem sa nie golebie, tych praktycznie nie ma. Jaskolki -
        oto problem. Skubane buduja gniazda gdziesz na balkonach i lata ich od
        zaje*****. Auta sa tak osrane, ze szkoda gadac. Po nocy jest nawet 20 (!)
        gowien! Szczesliwie ich kupy sa jakies mniej zrace i nawet po deszczu potrafia
        zniknac.
    • dr.verte Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 21.06.06, 00:14
      A mnie kot sąsiada chodzi w nocy po aucie.Wiem bo widze ślady jego łapek po
      całym dachu.Rozpieprze go z wiatrówki jak tak dalej będzie.
      • kapitan_kloss Re: kocie wydaliny o mało mnie nie zabiły 21.06.06, 09:42
        Jakis czas temu, noca, kot wlazł do komory silnika i tam naszczał. Rano, gdy
        uruchomiłem silnik i nawiew dostałem potwornym smrodem prosto w twarz, o mało
        nie zemdlałem. Zamiast jechać musiałem zająć się odnalezieniem obeszczanego
        miejsca i zmycie go bo nie dało się wysiedzieć w kabinie.
    • jan.kowalski.1960 Re: Ptasie odchody zniszczyły mi lakier 21.06.06, 13:34
      .. wychodzi na to,ze nielubia ptaszyska Opli,zmien na Logan !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka