Dodaj do ulubionych

Tjunikowane drechy na wakacjach

06.07.06, 15:28
"• I gdzie bawi najchętniej? Mekką takiego „turysty”, nazwijmy go umownie i
na razie gburem, są Mikołajki. Tam na trotuarach wzdłuż jeziora i w
luksusowych hotelach można zobaczyć, jak układają się dresy z najnowszych
kolekcji markowych firm, zobaczyć najszersze złote łańcuchy i posłuchać
najpopularniejszej dyskotekowej muzyki odtwarzanej w samochodach z ciemnymi
szybami. - Moda na Mikołajki jest ogromna, a że to warszawiacy mają najwięcej
pieniędzy, a przy tym mało wyobraźni, to z nimi najczęściej mamy do
czynienia - przyznaje Juliusz Brant, komendant mikołajskiej policji, który do
dziś pamięta dwa wyczyny „Warszawki” z zeszłego roku. -"

Zapomnieli dopisać, że ta swołocz ma oczywiście zamontowane pierdzidła a
cechą wyróżniającą to tjunikowane bydło jest porażające chamstwo.

miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3462731.html
Obserwuj wątek
    • maximusmeridius Re: Tjunikowane drechy na wakacjach 07.07.06, 07:04
      Ja mam kolege z świetnie zrobionym autem nie jest z wawy i nie jest gburem,
      smiecioworem itp.

      Moze wiec powinieneś napisac że warszwiacy sa patafianami.
      • lejzigod Re: Tjunikowane drechy na wakacjach 07.07.06, 10:38
        Ja o warszawiakach nic nie pisałem, ani dobrego ani złego. Warszawiacy są
        różni, tak samo jak to skąd pochodzą. Nieraz popisują się różne motłochy swoją
        warszawskością (nierzadko po pysku można poznać, że to ćwok spod Pruszkowa lub
        Wołomina a nie żadem warszawiak) co świadczy o nich jednoznacznie.
        Natomiast tjuninkowcy to chamska swołocz i w większości kryminaliści.
        • maximusmeridius Re: Tjunikowane drechy na wakacjach 07.07.06, 10:44
          lejzigod napisał:
          Natomiast tjuninkowcy to chamska swołocz i w większości kryminaliści.
          równierz ci którzy robia to dla hobby i wystawiają sie na swiatowych tyargach
          tiningu?


          • Gość: y2k Re: Tjunikowane drechy na wakacjach IP: 199.67.140.* 13.07.06, 21:30
            sposob rozumowania kolego jest daleki od rozsadnego chyba ze ze mna jest cos
            nie tak. mam dosc glosny uklad wydechowy (2.5 cala z koncowym przelotem jesli
            cos ci to mowi) i nie koniecznie podoba mi sie to ze jestem stawiany z banda
            zlodziei panaszaca sie w sezonie po Mikolajkach. mysle ze wielu moich znajomych
            modyfikujacych swoje auta tez by byla niepocieszona czytajac twoje wypowiedzi.
            • Gość: y2k Re: Tjunikowane drechy na wakacjach IP: 199.67.140.* 13.07.06, 21:31
              oczywiscie chodzilo mi o wypowiedz goda
            • lejzigod Re: Tjunikowane drechy na wakacjach 20.07.06, 08:53
              Gość portalu: y2k napisał(a):

              mam dosc glosny uklad wydechowy (2.5 cala z koncowym przelotem jesli
              > cos ci to mowi)

              Mówi mi to tyle, że jak słyszę takiego ćwoka pierdzącego pod oknami w osiedlach
              mieszkaniowych to mam do czynienia z tjuninkowaną hołotą z mordami
              kryminalistów w pierdziwozach oblepionych śmiecioworami. Wtedy z bratem
              bierzemy kije i przepędzamy ćwoka, a jak parkuje to gó.. w pobliżu to rano
              musi śmieć wydłubywać z pierdzidła piankę montażową
          • lejzigod Re: Tjunikowane drechy na wakacjach 14.07.06, 10:05
            maximusmeridius napisał:

            > lejzigod napisał:
            > Natomiast tjuninkowcy to chamska swołocz i w większości kryminaliści.
            > równierz ci którzy robia to dla hobby i wystawiają sie na swiatowych
            tyargach
            > tiningu?

            Do hobbystów nic nie mam jeśli auto spełnia normy obowiązujące dla pojazdów
            poruszających się po drogach publicznych i nie pierdzi jak zarzynana świnia. Co
            najwyżej mogę się dziwić głupocie właściciela jeśli z auta robi odpustową
            furmankę.
            • Gość: wsk175 Re: Tjunikowane drechy na wakacjach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:56
              "Do hobbystów nic nie mam jeśli auto spełnia normy obowiązujące dla pojazdów
              poruszających się po drogach publicznych i nie pierdzi jak zarzynana świnia. Co
              najwyżej mogę się dziwić głupocie właściciela jeśli z auta robi odpustową
              furmankę." ZGADZAM SIĘ CAŁKOWICIE.
              Pozostali to sfrustrowane poj..y ,które leczą swoje kompleksy "tunigując"
              syfiaste złomy kupione za pieniądze od rodziców.Często jestem na pewnym polu
              namiotowym i zawsze się znajdzie jakiś obwieszony złotem karczoch co godzinami
              zatruwa życie innym szpanując głośną muzą z wieśniackiego samochodu.
              • ida37 teraz Was rozumiem.... 14.07.06, 12:03
                kogo macie na myśli...wczoraj miałam podobną sytuację - 2 kolesi rozmawiało o
                spawaniu tłumika - zapytałam, co zamierzają ulepszać- "odpowiedzieli, co się
                da". Ten samochód to starucha audica kupiona za 500 zł. SZOOOOOOOOOK. Żenada.
                • Gość: wsk175 Re: teraz Was rozumiem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 09:19
                  To i tak się chłopaki wykosztowali.Teraz tylko pobiegać po szrotach w
                  poszukiwaniu jakichś spoilerów ,antenek,alusów , zaspejować lampy ,okleić szyby
                  worami na śmieci i na zlot już można śmigać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka