Dodaj do ulubionych

Kontrola drogowa - Wasze wrażenia.

23.07.06, 17:28
Często się zastanawiam czy jakieś samochody są szczególnie kontrolowane przez
policję, albo ich właściciele mniej lub bardziej przyjaźnie traktowani?

Na przykład jestem ciekawy co do BMW. Przyjęło się ,że jeżdżą nimi dresiarze,
gangsterzy itp, podobnie z autami z ciemnymi szybami. Oczywiście to
stereotyp, bo coraz więcej ludzi stać na takie cacka, ale jak odnoście takich
aut i ich kierowców zachowuje się policja? Boi się i omija szerokim łukiem
czy może te autka są narażone na szczególnie częste i wnikliwe kontrole?

Ze swojego doświadczenia to powiem tylko tylko ,że raz mnie zatrzymywali do
kontroli, jechałem Polonezem - rutynowa kontrola, jeździłem też Uno i
maluchem - ani razu kontroli nie było.
Natomiast mój ojciec jeździ dostawczakiem i kontrola to prawie codzienność, w
miesiącu minimum 2 razy rutynowa kontrola nastawiona raczej na wyciąniecie
gratyfikacji pieniężnej (potrafią mierzyć ciśnienie w oponach, żeby się
przyczepić, nie wspomnę o upierdliwej analizie spalin, szczegółowego
oglądania bieżnika czy jest identyczna rzeźba na osi itd.) Pewnie wychodzą z
założenia ,że jak ktoś ma dostawczy to ma jakiś interes, a jak ma interes to
prywociorz i czeba gnymbić). No, ale działają zgodnie z prawem niby. Chociaż
czasem mnie wkurza ,że nie robią nalotów na pijanych wracających z dyskotek.
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 23.07.06, 17:51
      Byłem kontrolowany kilkakrotnie (w sumie rzadko), za każdym razem brali
      dokumenty, dłuuugo analizowali w radiowozie, potem oddawali i mówili "do
      widzenia". Szczegółowe pytania zadawali mi tylko na jakiejś lokalnej drodze,
      jak jechałem rowerem (co tu robię, skąd mam rower itd.)
      Na pewno natomiast _nie_kontrolują_ różnych pojazdów po wioskach - "u mnie na
      wsi" i w okolicach plagą są traktorzyści (wcale nie na drogach polnych)
      jeżdżący na bani, bez jakichkolwiek świateł niezależnie od pory dnia i nocy, z
      doczepionymi "przyczepami" zrobionymi Bóg wie z czego, bez hamulców, świateł,
      dokumentów, OC itd. Pełna dowolność i przegląd samojazdów o rozmaitych
      konstrukcjach, poruszających się nie wiedzieć czemu samodzielnie.
      O "cichociemnych" rowerzystach nawet nie wspominam, chociaż są niewidzialni
      również dla policji.
      • mis.z.wiertarka Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 23.07.06, 18:00
        raz jak zabili policjanta pod wawka co strzelanina byla o TIR-a,
        przetrzepywali wszystkie auta. zagladali do bagaznika, rowno wszystkim. za
        plecami stal pan w kominiarce i z pistoletem maszynowym gotowym do strzalu.
        innym razem przyszlo im do glowy ze sprawdza czy mam gasnice. na szczescie nie
        patrzyli na date waznosci. nie wydaje mi sie by mieli jakies obikcje wobec
        marki- to byla wtedy octavia.
        jeszcze innym razem jechalem pozno w nocy co ruch zerowy wiec z nudow mnie
        zatrzymali. sprawdzili papiery obejrzeli auto i puscili.




        • mis.z.wiertarka Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 23.07.06, 18:10
          sporo mialem juz tych kontroli- jak sie zastanowic. gruba wiekszosc zwiazanych
          jednak z wynikami na suszarce.
          ostatnio kazali mi z tej okazji dmuchac. to bylo dla mnie spore nowum i lekkie
          przerazenie bom 10 godzin wczesniej zalal pale okrutnie.
          tymczasem wynik 0,00.
          po kolejnym tego typu wyczynie sam udalem sie na drugi dzien kolo poludnia na
          komende dmuchnac. znowu 0,00.
          az niemozliwe.
          • javus Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 26.07.06, 12:22
            to zalezy od organizmu. Ja z waga okolo 70kg pilem wodeczke przez cala noc o
            godz 9am skonczylem, przespalem sie do okolo 13 tej potem brat zawiozl mnie do
            domu a o 21 musialem jechac autem wiec skoczylem sie "zbadac" do wujka na
            komende i bylo "0" a w glowie jeszcze czulem ogrom alkoholu. Biada mi jesli by
            mnie wzieli na badanie krwi w razie wypadku... Tak czy inaczej lepiej nie
            ryzykowac jadac wczeniej niz 24 godz po pijanstwie bo w razie wypadku idzie sie
            siedziec.

            Co do moich kontroli to dosc czesto mi sie zdarzalo noca (powroty z dyskoteki) w
            dzien dosc rzadko. Specjalnie niemilych kontorli nie mialem. Ale moja siostra
            kiedys dostala mandat u nas we "wiosce" za stan opon bo podobno byly juz slabe.
            Co do kontroli ciezarowek (dostawczakow) to sa to tak zwani pewniacy jak
            gliniarz chce sie doczepic to zawsze cos znajdzie (wiem tato dawno temu mial
            robura) a to wyciek z silnika , przeladowanie itd.

            Pozdro
            P.
    • sven_b Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 23.07.06, 18:56
      Prawie nie bywam zatrzymywany do kontroli. W ciagu 8 lat doslownie kilka razy i
      to gdy nadzialem sie na radar.
    • cimokio Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 23.07.06, 19:11
      jako owner nowego biemdabliu musze przyznac ze nie bylem przez 50k km ani razu
      zatrzymywany do rutynowych kontroli przez policje, jedynie przez straz
      graniczna;)
      bardzo opornie ida za to negocjacje mandatow, wiekszosc policjantow wychodzi z
      zalozenia ze mlody w bmw to ch.. i trzeba mu doj... - lapowki niestety odpadaja
    • cimokio Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 23.07.06, 19:15
      ciekawostka, pare lat temu moj kumpel mial malucha i ilekroc jechalem z nim
      zatrzmywala nas policja, alkomat itp
    • jusytka Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 23.07.06, 22:14
      Mnie skotrolowono tylko raz, tuż za moim domem, na szczęście nie mieli sie do
      czego "przyczepić". Nie dostałam jeszcze żadnego mandatu :)))
    • expertyzer Piszcie jakimi autami jechaliście. 24.07.06, 11:36
      Piszcie jakimi autami jechaliście.
    • edek40 Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 24.07.06, 15:40
      Ostatnio kontrolowali mnie na szosie z Legionowa do mojej wiejskiej posiadlosci. Bylo to jakies dwa lata temu. Obejrzeli dokumenty, stwierdzili, ze OC mi sie za miesiac konczy, kazali dmuchnac w alkomat i... przeprosili, ze zawracaja glowe, ale tu jest plaga pijanych kierowcow. Ja im na to, ze niech mnie kontroluja nawet codziennie byleby tych lobuzow z drog eliminowac. Byli naprawde mili i chyba zdziwieni moja obywatelska postawa :)

      Poprzednio mialem kontrole gdzies pod koniec dziewietnastego wieku. Lub cos kolo tego.
    • mejson.e Rutynowo - tylko skoda! ;-) 24.07.06, 16:27
      Oprócz rozmów "posuszarkowych" rutynowo kontrolowali mnie dwa razy.
      Raz sekcja kryminalna (!?) trzepała moją skodę forman zaglądając w oczy
      pasażerom (chyba szukali zbiega) a drugi raz kazali dmuchac w alkomat jak
      wiozłem skodą felicją czterech chrapiących po suto nakrapianej imprezie.

      Może nie BMW a skoda denerwuje policję?;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • friedmar łapaj złodzieja 24.07.06, 20:05
        raz styrany wracałem z pracy do domu.
        Zasiadzialem się do 1.00+ zakupy w Tesco.
        Wtem, niemal przed samym garażem pojawił się radiowuz z dyskoteką. Prawie mnie
        na chodnik powalili.
        Straszne przeżycie - policjanty się darły, a opanowały jak zacząłem dzwonić na
        jakiś numer regionalnej wyborczej. Jak pan policjant ochłonął - okazało się że
        jako jedyny jechałem 50 na dwupasmówce w centrum miasta i mysleli że jestem
        złodziejem, który właśnie buchnął jakieś auto i nie chce wzbudzać podejrzeń.

        Z tym mniej agresywnym policjanem niemal się na końcu pocałowałem.

        Otoż jak się okazało, ze nie jestem złodziejem samochodów w garniturze i białej
        koszuli - pan policjant zażądał bym mu chuchnął w usta ponieważ skończyły im
        się baloniki. Gdy odmówilem zaproponowali mi przejażdżkę do komendy, więc
        przełamałem opory i chuchnąłem mu czekoladką z tesco...

        Autentyk sprzed 2 tygodni - komenda Ogrody w Bydgoszczy, jakieś dwa-trzy
        tygodnie temu - powinni mieć mnie wpisanego w ksiażkę zdażeń więc można
        sprawdzić.
        • friedmar Re: łapaj złodzieja 24.07.06, 20:06
          sorry za orty - pisane spontanicznie - dopiero teraz to widzę:}
          friedmar napisał:

          > raz styrany wracałem z pracy do domu.
          > Zasiadzialem się do 1.00+ zakupy w Tesco.
          > Wtem, niemal przed samym garażem pojawił się radiowuz z dyskoteką. Prawie
          mnie
          > na chodnik powalili.
          > Straszne przeżycie - policjanty się darły, a opanowały jak zacząłem dzwonić
          na
          > jakiś numer regionalnej wyborczej. Jak pan policjant ochłonął - okazało się
          że
          > jako jedyny jechałem 50 na dwupasmówce w centrum miasta i mysleli że jestem
          > złodziejem, który właśnie buchnął jakieś auto i nie chce wzbudzać podejrzeń.
          >
          > Z tym mniej agresywnym policjanem niemal się na końcu pocałowałem.
          >
          > Otoż jak się okazało, ze nie jestem złodziejem samochodów w garniturze i
          białej
          >
          > koszuli - pan policjant zażądał bym mu chuchnął w usta ponieważ skończyły im
          > się baloniki. Gdy odmówilem zaproponowali mi przejażdżkę do komendy, więc
          > przełamałem opory i chuchnąłem mu czekoladką z tesco...
          >
          > Autentyk sprzed 2 tygodni - komenda Ogrody w Bydgoszczy, jakieś dwa-trzy
          > tygodnie temu - powinni mieć mnie wpisanego w ksiażkę zdażeń więc można
          > sprawdzić.
        • expertyzer A jakim autem jechałeś? 24.07.06, 22:11

          • friedmar Uśmiejesz się! 24.07.06, 22:21
            Astra i to nie ta najnowsza! Classic - taka mydelniczka z listopada 2005.
            Podobno medyczne repy mają lepsze, ale mi to nie przeszkadza odkąd mój parner -
            szef eksportu największego producenta niemieckich jakichś tam hitecowych
            urządzeń jeździ zwykłym A4.....a jego odpowiednik u konkkurencji - passatem. I
            to 5 latkami!
            expertyzer napisał:

            >
    • iberia30 Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 24.07.06, 23:55
      W sumie na koncie raptem 2 kontrole-policja + 1 sluzba celna (tak sie to chyba
      nazywa).
      Pierwsza kontola chyba z 6 lat temu w swieto narodowe 11 listopada-za przednie
      przeciwgielne w miescie, skonczylo sie na pouczeniach 2-za lampy i brak
      zaswiadczenia od okulisty,ze moge prowadzic w soczewkach.
      Druga kontrola-w Wielkanocna niedziele roku panskiego 2006-rutynowa-z nudow,
      nawet dokumentow do radiowozu nie brali.
      Kontrola sluzby celnej-jesienia ubieglego roku z Żor do K-c.
      Dosc czesto widze patrole, suszarki, radary -ale jakos mnie omijaja:-).
      • mis.z.wiertarka Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 25.07.06, 09:23
        czyli z uporem maniaka zasuwasz na przeciwmgielnych?
        • iberia30 Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 25.07.06, 11:13
          mis.z.wiertarka napisała:

          > czyli z uporem maniaka zasuwasz na przeciwmgielnych?

          gratuluje czytania ze zrozumieniem!!!
          Nie, wtedy to byl pierwszy i ostatni raz, poczytaj sobie dyskuje na forum o
          przeciwmgielnych i moje wypowiedzi.

          Zarowno przeciwmgielnych przednich jak i tylnego uzywam RAZ w roku, bo czesciej
          nie ma potrzeby.I szlag mnie trafia jak widze sierote, ktora jedzie na
          pozycyjnych i halogenach, albo ostatni przyklad, jak jechalam do Wawy pan w
          nowym mondeo mial wlaczone...przeciwmgielne tylne przy pieknej pogodzie....co
          chyba nie wymaga komentarza.
    • gruby_mietek Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 26.07.06, 13:07
      no wiec tych kontroli drogowych to ja mialem sporo. i to tych nie zwazanych z
      wynikami na suszarce ani z innymi wyczynami. tych tak zwanych rutynowych. w
      mojej 9-letniej karierze kierowcy mialem ich kolo 10-12. serio. znajomi sie
      dziwia bo w podobnym okresie czasu nie mieli zadnej, ba w zyciu policja ich nie
      zatrzymala.

      tak wiec pierwsza kontrola byla jak jechalem warczyburgiem: halt, prawko, dowod
      rej., gasnica, apteczka, trojkat (wtedy wlasnie wprowadzono przepis o
      obowiazkowym posiadaniu tychze gadzetow, wiec policja sprawdzala jak sie
      spoleczenstwo slucha wladzy), alkomacik i szerokiej drogi.

      kilka razy w mojej warminskiej miescinie nadzialem sie na tzw. lejek czyli
      dojezdzasz do zwezenia, a tam trzech-czterech 'palkarzy' z alkomatami. trzepali
      wszystkich pod tym katem, zadnych dokumentow tylko dmuchanko i do widzenia. ale
      kilku zaprosili na boczek. w sumie takich lejkow mialem ze trzy - irytujace,
      szczegolnie przed godz. 8 rano w drodze do pracy i w szczycie popoludniowym,
      ale jak stwierdzil bodajze edek niech lapia lobozow.

      kilka razy kontrole z nudow albo zeby mieli co wpisac w protokole ze sluzby ze
      cokolwiek robili. to noca glownie. prawko, dowod, dmuchanko, sprawdzanie
      klienta i wozu przez szczekaczke i dobranoc.

      dwa razy nadzialem sie noca przy okazji jakiegos dlugiego weekendu czy innych
      swiat na akcje wylapywania pijanych za kolkiem. otoz jednego wieczoru haltowali
      i kazali dmuchac dwa razy, innego wieczoru - razy trzy.

      ogolnie kontrola drogowa jest malo stresujaca. pod kilkoma warunkami: kierowca
      trzezwy, papiery ok, nic nie przeskrobalismy na ich oczach.

      a i ktos pytal jakie samochody. no wiec ja to bylem zatrzymywany za kierownica
      roznych: watburg, poldeo, poldeo truck, passat, t4, t5, grandcaravan, odyssey.
      nie ma reguly

      pozdrawiam
      • markus119 Fiat 126p 26.07.06, 14:24
        Mój ojcie miał dwa w latach 1986-1996 dowód leciał niemalże systematycznie.
        Czepiai sie wszystkiego i za kazdym niemal razem sprawdzai stan techniczny. W
        1996 kupil lade samare i skończyly sie kontrole bez zadngo powodu na 10 lat
        posiadania tego samochodu mial ich 4 (raz wynik na suszrce, jazda pasem zieleni
        w Warszawie, jazda obciązonym samochodem w nocy, i podczas przewozenia
        przyczepką uli na rzepak, kazali wtedy otworzyć ul ojciec był w stroju
        pszczelarskim a oni w koszulach na krótki rękaw po sekundzie byli już w
        radiowozie. Gdybym to przwidział wziąłbym kamerę i wyslal nagranie do smiechu
        watre :) Studiowalem prawo i na uczelni dla chetnych byla mozliwosc patrolu
        wspolnie z
        policjantami (jako osoba przybrana) podczas tego patrolu czepiali się glównie
        maluchów
    • raks5 Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 26.07.06, 17:32
      Jak czytam Wasze posty, to wychodzi na to, ze ja mialem strasznie duzo kontroli.

      W pewnym okresie zycia jezdzilem czesto na trasie Konstancin- Warszawa. O porze
      wracania z randek. Wiec praktycznie co trzeci dzien mnie zatrzymywali. Juz
      wiedzialem gdzie stoja i ze sa bez suszarki (ograniczenie 60, a zwykle w nocy
      jechalem tam 110). Zwykle brali dokumenty, potem oddawali. Ze dwa razy zajrzeli
      do bagaznika. Zawsze bardzo grzeczni.
      Jezdzilem wtedy trzyletnia vectra. Czasami padal komentarz, ze studenci teraz
      jezdza ladnymi samochodami.

      Pare razy zatrzymali mnie w nocy po 11 wrzesnia (zamachy). Wtedy w Wawie w nocy
      bylo wiecej policji niz taksowek. Felicja i Brava- bardzo grzeczni.

      Drogówka zawsze mnie zatrzymywala z jakiegos powodu- zawsze bardzo grzeczni.
      Mila rozmowa, ale rzadko udalo mi sie wykrecic (lapowek nie daje, albo
      wynegocjuje, albo place oficjalnie)

      Prewencja zatrzymujaca za wykroczenia ZAWSZE z wyjatkiem jednej sytuacji dala
      sie przekrecic- zaplacilem im tylko raz. Zawsze, oprocz tej jednej rozmwy bylo
      milo. Raz zajelo mi 50 minut na komendzie, ale nie zaplacilem (poklepalem pana
      po ramieniu, zabralem dokumenty i wyszedlem. Krzyczal cos tam, ale sila nei
      zatrzymal). Zdarzylo tez sie dmuchanie w twarz, bo alkomatu nie bylo.

      Raz mnie zatrzymali w Niemczech- Zoll. Jechalem Vectra na warszawskich
      blaszkach. Wyhaczyli mnie na autostradzie, zjechalismy na stacje benzynowa.
      Byli bardzo mili, rozmawiali po angielsku. Tylko wkurzyli sie, jak im
      powiedzialem, ze jade na kawe do Berlina (pracowalem wtedy blisko granicy).
      Przeszukali dokladnie samochod, lacznie z przegladaniem kola zapasowego,
      stukaniem w bak itd. W samochodzie mialem tylko atlas w schowku, kurtke i
      portfel. Nie mogli w to uwierzyc :)
      • clex2 Re: Kontrola drogowa - Wasze wrażenia. 28.07.06, 02:25
        wydaje ni sie ze policja jest coraz bardziej profesjonalna i nie czepia sie
        pie.. nie wymuszaja tez tak lapowek jak kilka lat temu.
        zdarzaja sie idioci ale ci sa glownie z prewencji a nie drogowki.
        sugerowalblbym wszystkim internautom kierowanie wszelkich zastrzezen odnoscnie
        pracy policji mailem do wlasciwej komendy wojewodzkiej. dziala 100%. usunolem
        dzieki temu idiotyczny patrol ktory wymuszl lapowki w miejdzcu mal0o
        niebezpeicznym ale gdzie bylo ograniczenie predkosci z powodu nierownej
        nawierzchni a jednoczesnie zaczeli sie pojawiac (wczesniej nie widzoialem ich
        tam nigdy) na drodze gdzie notorycznie dochhodzilo do potracen pieszych (sam w
        przecoagu kilku lat bylem swiadkiem, jaklo kierowca pieciu, w tym jednego
        smiertelnego). wzmianka w mailu odnosnie statystyk wypadkow (ktorych co prawda
        nie znalem , ale szacowalem z autopsji) i spowoidowala to ze patrole zaczeluy
        sie pojaoiac regularnie w miejscach niebezpieczncyh a zniknely z miejsscgdzie
        ustawiono idiotyczne ograniczenia. mail zostawia po sobie slad i jest poteznym
        narzedziem w walce w patologiami. instytucje musza sie z ty,m liczyc. gdyby nie
        reagowali na sygamnly a doszloby do powaznego wypadku, zagroziloby to tym do
        jktorycyh kieroanre byly sygnaly osrzegawcze. na jednego maila otrzymalem trzy
        odpowiedzi : z komedty woojewodzjkieuj i dwu komend powiatowych ktorych
        dotyczyl temat. wszystkie sygnalizowane przez mnie punkty zostaly zrealizowne
        (poza powyzszym ziana oidiotycznego oznakowania drog. zamiast narzekac
        korzystajmy z tego co nam dano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka