Gość: Arti
IP: *.tempservice.com.pl / 192.168.0.*
14.02.03, 10:02
Witam,
Mam pytanie do osób, które się na tym znają.
Wczoraj autko postało na zewnątrz (było -6C) przez 8 godzin i wieczorem nie
udało mi się uruchomić auta. Prądu nie było nawet na otwarcie zamka z pilota,
nie świeciło się światło w środku. Po przekręceniu kluczyka nic nie pojawiło
się na desce rozdzielczej, wyświetlaczach.
Podpiąłem klemami pod kolegi akumulator odpaliłem bez problemu i pojechałem
do domu (ok. 15km). Auto stało w garażu przez noc (+7C) i odpaliło bez
najmniejszego problemu. Auto jest stosunkowo nowe - niecałe 2 lata Opel Corsa.
Dodam, żę w sobotę miałem robiony przegląd roczny i zastanawiam się, czy
czegoś w warszatacie mi nie spartolili. Auto odpalało w święta po staniu
przez 2 dni na zewnątrz przy -24C za pierwszym razem, bez problemu, więc
przestraszyło się teraz temperatury -7C?
Moje pytania są dwa. Jedno - co mogło być przyczyną kompletnego rozładowania
akumulatora? Drugie - czy akumulator będzie ok, czy raczej nie będzie się
nadawał już do użytku i to że rano odpaliłem dzisiaj bez problemu to
przypadek?
Dzięki za wszelkie odpowiedzi.