Dodaj do ulubionych

F1 to nie sport

07.08.06, 13:55
W F1 70% sukcesu zależy od sprzętu, 15% od mechaników i reszta od kierowcy.
Dużą rolę odgrywają nawet takie głupoty jak ogumienie. To tak jakby o
mistrzostwie świata w piłce nożnej decydowała jakość butów i spodenek. Nawet
najlepszy kierowca nie ma szans na przyzwoite miejsca w słabym samochodzie.
Czy Schumacher w zeszłym sezonie zapomniał jak się jeździ? Nie, po prostu
miał gorszy sprzęt. Czy Alonso miałby jakieś szanse, jeżdżąc Toyotą? Gdzie są
dzisiaj Raikkonen, Montoya, którzy rządzili w zeszłym roku. Nagle stracili
umiejętności?
Od lat w czołówce są te same marki: Ferrari, Renault, Mercedes. Zamieniają
się miejscami w zależności od tego, kto danego roku potrafił więcej wycisnąć
ze sprzętu albo lepiej oszukać regulamin. To są właściwie wyścigi marek, a
nie ludzi. Gdyby to było dopuszczalne, to samochodami sterowałaby komputery.
Ludzie są zbędni, a często wręcz przeszkadzają w osiągnięciu lepszego czasu.
Obserwuj wątek
    • kaqkaba Re: F1 to nie sport 07.08.06, 14:01
      Niby tak. Ale dlaczego to Schumacher albo Alonso zostają mistrzami a nie ich
      koledzy z teamu???? Samochody te same. Mechanicy też.
      • greenblack Re: F1 to nie sport 07.08.06, 14:09
        - Ile razy w ciągu sezonu tzw. "drugi" kierowca musi dawać dupy, czyli
        ustępować miejsca, pierwszemu? Żałosne. Barichello kilka razy mógł być
        mistrzem, kosztem Schumachera, no ale Brazylia nie jest tak bogata jak Niemcy i
        nie ma tam tylu chętnych do kupna dekodera z F1, czapeczek, kubeczków itd.
        - W 1999 r. Irvine prawie został mistrzem w Ferrari, Schumacher był 5., a w
        2000 r. Irvine w barwach Jaguara zdobył 4 pkt.
        • crannmer Ktos nie nosil czapeczki 07.08.06, 17:16
          greenblack napisał:

          > nie ma tam tylu chętnych do kupna dekodera z F1

          W Niemczech odbior programow z transmisjami na zywo F1 jest niekodowany i stoi
          wszystkim za darmo do dyspozycji. Przez satelite analogwego i cyfrowego, kabel i
          antene terrestryczna.

          Reszta wywodow o uciaskaniu biednej Brazyli rownie bezzasadna.

          MfG

          C.
          • greenblack Nic nie ma za darmo 07.08.06, 18:17
            F1 utrzymuje się z praw do transmisji. W Niemczech są bogatsze stacje niż w
            Brazylii, bo mogą reklamować więcej piwa.
        • marilicia Re: F1 to nie sport 08.08.06, 11:56
          > Barichello kilka razy mógł być
          > mistrzem, kosztem Schumachera, no ale Brazylia nie jest tak bogata jak Niemcy

          I znowu jeden nowy ekspert od F1. Greenblack, zostan juz lepiej mistrzem
          jednozdaniowych wypowiedzi, bo kilkuzdaniowe ci nie wychodza. Barichello mogl
          byc mistrzem? Ten Barichello, co dopiero teraz uczy sie hamowac lewa noga?
          Zastanow sie najpierw, zanim cos napiszesz. Zobacz statystyki, wyniki, czasy
          Barichello.

          pozdrawiam
          • greenblack Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:19
            marilicia napisała:




            Barichello mogl
            > byc mistrzem? Ten Barichello, co dopiero teraz uczy sie hamowac lewa noga?

            Skąd te rewelacje?

            > Zastanow sie najpierw, zanim cos napiszesz. Zobacz statystyki, wyniki, czasy
            > Barichello.

            O ku.., a w ilu wyścigach musiał ustąpić Schumacherowi?

            >
            > pozdrawiam
            • marilicia Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:28
              > Skąd te rewelacje?

              Jak znasz jakies jezyki obce, to zainteresuj sie F1 tak naprawde. Bedziesz
              wiedzial skad.

              > O ku.., a w ilu wyścigach musiał ustąpić Schumacherowi?

              Sam se poszukaj. Jak znajdziesz, to sobie wylicz punkty i udowodnij twoje teorie
              o mistrzostwach wirtualnych Barichello.

              pozdrawiam
              --
              oto-polska.blogspot.com/
    • totalbalalaykashow Re: F1 to nie sport 07.08.06, 14:24
      w zasadzie każde zawodowe ściganie na silnikach działa na takiej zasadzie- i WRC
      i F1 i Cross Country i czemu tam jeszcze FIA patronuje. wygrywa technika.
      przegrywa się przez usterki.
    • kali.gulla Re: F1 to nie sport 07.08.06, 14:27
      A czy jest jeszcze jakiś sport w którym człowiek bez sprzętu coś znaczy?
      Pomijając szachy?
      Popatrz, nawet w takiej prostej dyscyplinie jak pływanie zawodnicy
      sąszprycowani, masowani, pompowani i ubierani w "skóręrekina".
      I czy jesteśpewien, że po wsadzeniu Ciebie do najlepszego bolida f1 byłbyś
      tylko o 15 % gorszy?
      Po prostu sport taki jest i albo sięz tym zgadzasz i oglądasz, albo nie. I
      przełączasz na Mjak miłość albo "coś w podobie".
      • greenblack Re: F1 to nie sport 07.08.06, 14:34
        Nawet naszprycowany biegacz jest lepszy, bo bierze szpryce we własne mięśnie, a
        nie liczy na mechaników, żeby mu silnik zbudowali. Poza tym czołówka bierze te
        same szpryce, więc szanse są podobne, a Ferrari nikomu innemu nie sprzeda
        silnika. Obecne rozwiązanie w sportach motorwych jest debilne. Albo powinni
        znieść wszelkie ograniczenia i wtedy, kto potężniejszy, ten jawnie wygrywa np.
        silnikiem rakietowym, albo wszyscy powinni mieć te same samochody udostępniane
        przez organizatora - jak w żeglarstwie albo w rzucie oszczepem.
        • robert888 czapek z szachownicą sprzeda się więcej od 07.08.06, 14:38
          czapek z Bobem Kierownicy.
        • simon_r Re: F1 to nie sport 07.08.06, 15:41
          Ja to poprosze o definicję sportu!!!
          F1 według mnie jest sportem... jest sportem zespołowym, w którym jest masa
          różnych elementów... biorą w nim udział inżynierowie, mechanicy, kierowca itd..
          Jest sportem polegającym na tym kto zbuduje lepsze auto i znajdzie lepszego
          kierowcę.

          A propos Ferrari i silników.... na jakim silniku jeździ Red Bull Racing???
        • marilicia Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:02
          > a Ferrari nikomu innemu nie sprzeda silnika.

          Taaa, co za bzdury. A na jakim silniku jezdzi Red Bull Racing? Ferrari 056. A na
          jakim silniku jezdzi MF1 Racing? Toyota RVX-06. A na jakim silniku jezdzil
          kiedys Sauber? A Arrows na jakim? Na tym samym co Jaguar? Doucz sie greenblack,
          twoje wywody moga isc do smietnika.


          pozdrawiam
          • greenblack Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:16
            Sprzedają zeszłoroczną kolekcję.
            • marilicia Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:32
              Greenblack, doucz sie, zanim cos napiszesz. Zeszloroczna kolekcje? A jakie
              silniki byly dozwolone w zeszlym roku? 2,4l V8, czy raczej V10 3,0l? To jak,
              Ferrari i Toyota sprzedaja zeszloroczne silniki V10, a MF1 i RBR UPILOWUJĄ DWA
              CYLINDRY, tak???

              CO ZA BZDRUY!!! Zanim jeszcze cos napiszesz naprawde doinformuj sie.


              pozdrawiam
              • greenblack Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:36
                Ty myślisz, że Ferrari sprzedaje takie same silniki konkurencji jak samo ma? Ty
                byś tak zrobiła?
                • marilicia Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:44
                  To sa takie same silniki. Przed zmiana regulaminu dla silnikow (najpierw jeden
                  silnik na weekend, potem jeden silnik na dwa) Sauber kupowal od Ferrari silniki
                  z zeszlego sezonu (pod marka Petronas). Potem mieli juz aktualne. Arrows
                  dostawal nawet te same silniki co Jaguar i byli nawet szybsi. A wiesz dlaczego
                  moga sprzedawac te same silniki? Bo maja glownie lepsza aerodynamike, a to jest
                  najwazniejsze. Sam silnik ma nieduzy udzial w calym sukcesie.


                  pozdrawiam
                  • greenblack Re: F1 to nie sport 08.08.06, 13:25
                    >Sam silnik ma nieduzy udzial w calym sukcesie.


                    Buahaha. I dlatego liczą się tylko teamy z silnikami Ferrari, Mercedesa i
                    Renault? To można zamontować silnik z Oktawiana i też się będzie liczył?
                    • marilicia Re: F1 to nie sport 08.08.06, 17:43
                      > Buahaha.

                      Myslisz, ze zablysnales teraz tym "Buahaha." Mentalnosc miernoty.

                      > I dlatego liczą się tylko teamy z silnikami Ferrari, Mercedesa i
                      > Renault?

                      Gdybys sie choc troche znal, to bys wiedzial, ze Alonso wygral mistrzostwo
                      samochodem, ktory mial okolo 40KM mniej od najmocniejszych silnikow.

                      Doucz sie chlopcze, to moze pogadamy pozniej. Narazie to mylisz V10 z V8. Tak
                      nie zablysniesz.


                      pozdrawiam
                      • fajnyschatz Re: F1 to nie sport 09.08.06, 19:30
                        Tak silnik się liczy najbardziej.
                        Są jeszcze statystyki awaryjności, zużycie paliwa i kupę innych parametrów.
                        Jakby się nie liczył to by mogli sobie pedałować.
                        • marilicia Re: F1 to nie sport 09.08.06, 19:40
                          > Tak silnik się liczy najbardziej.

                          Wsadz najslabszy silnik w F1 do Ferrari a najsilniejszy do Super Aguri,
                          zobaczysz kto bedzie szybszy. Tyle na temat "najbardziej". Chyba ze pojada caly
                          czas prosto ;)

                          > Są jeszcze statystyki awaryjności, zużycie paliwa i kupę innych parametrów.

                          Te statystyki sa rowniez dla pozostalych czesci samochodu, wszystkie musza byc
                          bezawaryjne.

                          > Jakby się nie liczył to by mogli sobie pedałować.

                          Nikt nie pisal, ze sie wogole nie liczy.
    • edek40 Re: F1 to nie sport 07.08.06, 14:31
      Nie mam pojecia jak duzy wplyw na wynik takiej np. Otylii ma dieta, odzywki, masaze, psycholog itp. Wiem zas, ze ogromny ma kostium. Naturalnie najwazniejszy jest trening. Kierowcy f1 tez musza niezle trenowac, bo taki wyscig to powazny wysilek. Przyznam, ze nie mam pojecia gdzie jest granica miedzy sportem "miesnym" a "sprzetowym". Faktem jest, ze Malysz na pewno nie skakalby tak znakomicie gdy uzywal nart swojego dziadka, ktory fachowo wystrugal je sobie z wlasnorecznie obalonego swierka.
      • sven_b Re: F1 to nie sport 07.08.06, 14:54
        Co innego zapasy. Krzepa i spodenki po dziadku jak najbardziej sie nadają.
    • mejson.e Kasa rządzi 07.08.06, 15:12
      greenblack napisał:

      > W F1 70% sukcesu zależy od sprzętu, 15% od mechaników i reszta od kierowcy.
      > Dużą rolę odgrywają nawet takie głupoty jak ogumienie. To tak jakby o
      > mistrzostwie świata w piłce nożnej decydowała jakość butów i spodenek. Nawet
      > najlepszy kierowca nie ma szans na przyzwoite miejsca w słabym samochodzie.
      > Czy Schumacher w zeszłym sezonie zapomniał jak się jeździ? Nie, po prostu
      > miał gorszy sprzęt. Czy Alonso miałby jakieś szanse, jeżdżąc Toyotą? Gdzie są
      > dzisiaj Raikkonen, Montoya, którzy rządzili w zeszłym roku. Nagle stracili
      > umiejętności?
      > Od lat w czołówce są te same marki: Ferrari, Renault, Mercedes. Zamieniają
      > się miejscami w zależności od tego, kto danego roku potrafił więcej wycisnąć
      > ze sprzętu albo lepiej oszukać regulamin. To są właściwie wyścigi marek, a
      > nie ludzi. Gdyby to było dopuszczalne, to samochodami sterowałaby komputery.
      > Ludzie są zbędni, a często wręcz przeszkadzają w osiągnięciu lepszego czasu.

      Zgadzam się, że dwóch jednakowo dobrych kierowców ma nierówne szanse na
      nierównym sprzęcie.
      I tak właśnie jest w F1.
      Pamiętam jak Damon Hill po liderowaniu Williamsem zbladł po przejściu do
      Arrowsa. Wyjątkiem był wyścig na Hungaroringu, gdzie zdublował (!?) rywali ale
      siadła mu skrzynia na trzy okrążenia przed metą.

      Ten sam zespół Williamsa po odejściu silników Renault momentalnie stracił przewagę.
      A przejście genialnego konstruktora bolidu (zapomniałem nazwiska) z Williamsa do
      McLarena zaowocowało błyskawicznym kopem w wynikach ostatniego zespołu (bez
      zmian kierowców).

      Niestety tu rządzi kasa - widać to po porównaniu wyników i budżetów firm -
      najbiedniejsze snują się w ogonie stawki.


      Uczciwiej jest w Formule Indy, gdzie chyba mamy do czynienia ze standardowym w
      miarę sprzętem.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • marilicia Re: Kasa rządzi 08.08.06, 12:04
        > A przejście genialnego konstruktora bolidu (zapomniałem nazwiska) z Williamsa d
        > o
        > McLarena zaowocowało błyskawicznym kopem w wynikach ostatniego zespołu (bez
        > zmian kierowców).

        Adrian Newey
    • chris62 Re: F1 to nie sport 08.08.06, 10:54
      No ale kto twierdzi że nie?
      To sport w którym rywalizacja jest nie tylko między kierowcami ale między
      zespołami przecież jest klasyfikacja kierowców i teamów.
      Pieniądze pomagają owszem ale nie do końca - przykład Toyoty - budżet największy
      a ledwie 6-ste miejsce w klasyfikacji.
      Sęk w ty m, ze dobry kierowca teżjest potrzebny bo sprzęt ma większe znaczenie
      ale te 30% kieroecy decyduje kiedy teamy są wyrównane.
      Mamy teraz pojedynek pomiędzy Renault i Ferrari - trudno przewidzieć końcowy
      wynik o klasyfikacji zespołowej zadecyduje postawa drugich kierowców o
      indywidualnej postawa Alonso i Schumachera.
      • skyddad Re: F1 to nie sport 08.08.06, 12:17
        No chyba najwazniejsze ten kto wygrywa pociaga sprzedaz zwyklych wyrobow tej
        marki,dlatego oplaca sie wkladac pieniadze w F-1.Toyota jest mloda na arenie F-
        1,zdobywa doswiadczenie i powoli sie pnie.
        Toyota zaczynala od poczatku nic nie sciagali ani pozyczali posiadaja wlasny
        silnik,ktory najpierw byl wykonany w wersji jednocylinrowej a pozniej dolozono
        tych 10 cylindrow,kiedys to na poczatku opisywalem.Mialem staly kontakt
        zdzialemn sportowym Toyoty i na bierzaco wiedzialem wiele rzeczy ale ostanio
        nie mam czasu na te zabawy.Zreszta specjaliscui Toyoty sami powiedzieli ze
        potrzeba dziesiecu lat aby zaczac sie liczyc i pare miliardow dollarow.
        Pzdr.Sky.
    • stkamil Re: F1 to nie sport 08.08.06, 15:25
      > W F1 70% sukcesu zależy od sprzętu, 15% od mechaników i reszta od kierowcy.
      > Dużą rolę odgrywają nawet takie głupoty jak ogumienie. To tak jakby o
      > mistrzostwie świata w piłce nożnej decydowała jakość butów i spodenek. Nawet
      > najlepszy kierowca nie ma szans na przyzwoite miejsca w słabym samochodzie.
      > Czy Schumacher w zeszłym sezonie zapomniał jak się jeździ? Nie, po prostu
      > miał gorszy sprzęt. Czy Alonso miałby jakieś szanse, jeżdżąc Toyotą? Gdzie są
      > dzisiaj Raikkonen, Montoya, którzy rządzili w zeszłym roku. Nagle stracili
      > umiejętności?
      > Od lat w czołówce są te same marki: Ferrari, Renault, Mercedes. Zamieniają
      > się miejscami w zależności od tego, kto danego roku potrafił więcej wycisnąć
      > ze sprzętu albo lepiej oszukać regulamin. To są właściwie wyścigi marek, a
      > nie ludzi. Gdyby to było dopuszczalne, to samochodami sterowałaby komputery.
      > Ludzie są zbędni, a często wręcz przeszkadzają w osiągnięciu lepszego czasu.

      Troszke jezdze i kiedy czytam takie rzeczy to nie wiem czy sie smiac czy plakac
      nad niskim poziomem wiedzy o sportach motorowych w Polsce.
      • gonzor Re: F1 to nie sport 08.08.06, 19:48
        ja to nawet latam...
    • dr.verte Re: F1 to nie sport 09.08.06, 17:20
      Skoro kierowca jest tak mało ważny to po co płacić mu aż 100 milionów dolarów
      rocznie skoro innego fizycznego można mieć za znaaaacznie niższe kwoty.
    • sagaris1 Re: F1 to nie sport 09.08.06, 17:37
      greenblack napisał:

      > W F1 70% sukcesu zależy od sprzętu, 15% od mechaników i reszta od kierowcy.
      Gdyby było tak jak piszesz, w f1 mogłaby jeździć połowa kolesi produkujących
      się na tym forum. Wygrana nie jest możliwa bez dobrego sprzętu, opon,
      mechaników, itd. Ale sam sprzęt nie wystarczy. Żeby jeździć tak jak Schumi, czy
      Kubica trzeba mieć talent, dużo kasy na start i całe życie nic nie robić tylko
      jeździć, jeździć, jeździć.

      Jak nie wierzysz, to spróbuj wcisnąc się kiedyś na jakiś codrive, z którymś z
      naszych krajowych kierowców rajdowych. Goście tacy jak Kuzaj, czy Holo mają
      umiejętności, o jakich większość szarych miłośników motoryzacji może sobie
      tylko pomarzyć.

    • greenblack Alonso: Formuła 1 to nie sport 10.09.06, 17:39
      Alonso: Formuła 1 to nie sport

      sport.gazeta.pl/moto/1,64997,3607920.html
      Hehe.

      • dr.verte Re: Alonso: Formuła 1 to nie sport 10.09.06, 17:41

        Tak ale tylko dla Alonso i dopiero od dzisiaj.Rozżalony jest koleś i tyle.
        • competer1 Trzeci Kubica 10.09.06, 17:52
          greenblack teraz napisze, ze Kubica zdobył pudło dzięki pionowym lotkom na swoim BWM Sauber :).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka