Dodaj do ulubionych

Tępe peegerusy!

26.08.06, 22:59
W pewnej wiosce na wybrzeżu niedaleko której mieszkam biegnie sobie wąska
droga na której z ledwością mijają się dwa samochody ciężarowe swego czasu
mieszkańcy tej wiochy bardzo lamentowali o wybudowanie chodnika którego do
tej pory nie było gmina zrobiła im piękny szeroki chodnik aż przez całą
wioskę a nawet dalej i co z tego jak ta chołota z pobliskiego pegeeru wcale z
niego nie korzysta , mało tego chodzą prawym i lewym poboczem drogi
jednocześnie czasami zdarza się że łażą srodkiem drogi nawet w 4-5 osób obok
siebie nierzadko nieżle narąbani gdy im kiedyś zwróciłem uwagę chcieli mi
skopać samochód, dzisiaj nawet pewien pan wyjechał sobie ze swojego podjazdu
na około 1/3 drogi i na zgaszonym silniku czekał aż mu żona zapakuje bagażnik
przecież to chore. Po co wydawać tyle kasy na chodnik dla takich cymbałów?
Napiszcie jak to wygląda w waszych wioskach
Obserwuj wątek
    • pupix Re: Tępe peegerusy! 26.08.06, 23:19
      U mnie było kiedyś odwrotnie. Była sobie droga szutrowa (aczkolwiek bardzo ruchliwa) i ludzie chodzili tą drogą włażąc pod koła. Potem zrobili asfalt a po bokach żadnego chodnika, tylko dziury, krzaki, błoto. Ale asfaltem tak zaczęły auta śmigać że ludzie idą z boku po tym błocie :) a do tej ulicy jest prostopadła uliczka, której ludzie również lamentowali o chodniki i im wybudowali piękne z kostki, i jak bum-cykcyk nikt tamtędy nie chodzi, wszyscy albo są zmotoryzowani albo idą inną drogą :)
      • pupix Re: Tępe peegerusy! 26.08.06, 23:22
        dodam jeszcze, że te chodniki są do tego stopnia nieużywane, że z roku na rok porasta je coraz bujniejsza i wyższa (ponad pół metra) roślinność typu chwasty
        • roto Re: Tępe peegerusy! 26.08.06, 23:29
          A u nas żeby było ciekawiej co roku są czyszczone zimą odśnieżane i posypywane
          piaskiem itd nawet lepiej jak niektóre w poszczególnych dzielnicach Gdańska
          wszystko nadaremno
    • niknejm Re: Tępe peegerusy! 07.09.06, 14:55
      roto napisał:

      > W pewnej wiosce na wybrzeżu niedaleko której mieszkam biegnie sobie wąska
      > droga na której z ledwością mijają się dwa samochody ciężarowe swego czasu
      > mieszkańcy tej wiochy bardzo lamentowali o wybudowanie chodnika którego do
      > tej pory nie było gmina zrobiła im piękny szeroki chodnik aż przez całą
      > wioskę a nawet dalej i co z tego jak ta chołota z pobliskiego pegeeru wcale z
      > niego nie korzysta , mało tego chodzą prawym i lewym poboczem drogi
      > jednocześnie czasami zdarza się że łażą srodkiem drogi nawet w 4-5 osób obok
      > siebie nierzadko nieżle narąbani gdy im kiedyś zwróciłem uwagę chcieli mi
      > skopać samochód, dzisiaj nawet pewien pan wyjechał sobie ze swojego podjazdu
      > na około 1/3 drogi i na zgaszonym silniku czekał aż mu żona zapakuje bagażnik
      > przecież to chore. Po co wydawać tyle kasy na chodnik dla takich cymbałów?

      Musisz zrozumieć jedno.
      1) Myślenie jest trudne, bolesne, wiąże sie z wysiłkiem.
      2) Jeśli myslenie ma ułatwić życie innym, zdobyć się na wysiłek jest jeszcze
      trudniej.

      Jeśli średnie IQ w społeczeństwie wynosi około 100, a jest trochę osobników z
      inteligencją 120 czy 140, to musi być też (dla równowagi) sporo
      jednostek 'bystrych inaczej', prawda?


      Pzdr
      Niknejm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka