Dodaj do ulubionych

Znowu turbina! Pomocy!

01.12.06, 10:52
Jestem już załamana!
W maju kupiliśmy Golfa IV TDI, po trzej tygodniach samochód zaczął się psuć,
nie jeździł już tak szybko. Okazało się że turbina jest zepsuta.
Turbine wymieniliśmy - kilka tysięcy w plecy.
Dzisiaj jadę sobie do pracy i nagle przy 3 tyś obrotów bęc samochód spowalnia
i nie działa turbina. Turbina wogóle się nie załącza i nie słychać że działa.
Oczywiście wiedzieliśmy że należy odczekać z 1m zanim wyłaczymy silnik po
jeździe. Samochodem jeźdzę dość szybko więć napewno go nie zamuliła! Do
wszystkich wskazówej się dostosowaliśmy a i tak coś padło. Poprzednim razem
przed pierwsze wymianą turbina raz się załączała a raz nie. Tym razem
poprostu padła.

Co mogło się stać? Jutro jadę do mechaników którzy nam istalowali nową
turbinę i nie chciałabym aby mi wcisneli jakiś kit. Rozumiem że gwarancja na
takie części jest! czy nie? Nie wyobrażam sobie aby co 5 miesięcy wydawać
kilka tysięcy złotych na turbinę.

Czy z turbinami rzeczywiście jest taki kłopot?!

monia251
Obserwuj wątek
    • programistajava Re: Znowu turbina! Pomocy! 01.12.06, 15:32
      Generalnei niech naprawiaja.
    • recon4 Re: Znowu turbina! Pomocy! 01.12.06, 21:13
      Witam! mamy w firmie kilka "zaturbionych" autek i nie ma z nimi problemów. A jak
      wiadomo jak jeździ kilku kierowców to autko dostaje w kość! A jeszcze żadna
      turbina nie padła!Jestem ciekaw co z twoją turbiną? Jak wrócisz od "mechaniorów"
      to napisz! I nie daj się ocyganić! Pozdrawiam
      • robert888 Re: Znowu turbina! Pomocy! 01.12.06, 21:34
        jak to co z jej turbiną? Znakomicie służy w jakims innym pojeździe, u którego
        zaistniała potrzeba "renowacji".
        • monia251 Re: Znowu turbina! Pomocy! 01.12.06, 21:57
          Witam!
          Otrzymałam telefoniczne zapewnienie dzisiaj od mechanika że turbina jest na
          gwarancji i żebym się nie martwiła. W poniedziałek autko jedzie do warsztatu.
          Sama jestem mocno ciekawa co w zalednie 4 miesiące mogło sie przydażyć i co
          zrobią żeby to naprawić.

          Trochę mnie przestraszyliście tymi praktykami z zamienianiem części w autach.

          Dam znać jak tylko od Panów magików dowiem się co też się przydałyło mojej
          nowej turbince :-)

          Monika
    • notmyself Re: Znowu turbina! Pomocy! 01.12.06, 21:56
      Z tego co czytam, wydaje mi się że mogłaś zostać oszukana. Oczywiście jeśli to
      nie prowokacja, co na tym forum, i przy takim opisie problemów, jest całkiem
      prawdopodobne...

      Jeśli jednak to nie prowokacja to. 1) Nawet trubina do ARLa (silnik 150km) nie
      kosztuje kilku tysięcy złotych. Cena dosyć abstrakcyjna, nawet jak na turbinę
      prosto z fabryki. 2) Uszkodzenie turbiny zachodzi zupełnie inaczej niż to co
      opsałaś. Może puścić olej to wydechu, wtedy za autem robi się ogromna chmura
      dymu. I to takiego gryzącego, bardzo nieprzyjemnego. Może też puścić olej do
      kolektora dolotowego, wtedy silnik najprawdopodobniej wykręci się aż do
      odcięcia, po czym ECU zamknie taką klapkę w dolocie, odcinając powietrze. W
      każdym z tych przypadków, przebieg zdażenia jest dosyć dramatyczny :) W aucie z
      regóły ubywa sporo oleju (najczęściej cały) i nie ma absolutnie żadnej
      możliwości kontynuowania jazdy. Po takiej akcji człowiek wie że pad turbo, to
      nie w kij dmuchał.

      3) Najważniejsze - zanik mocy auta i brak dzwięku z wirnika to __w żadnym razie
      nie jest objaw uszkodzonej turbiny__ To po prostu oznacza, że sterownik wszedł
      w tryb awaryjny. W tych silnikach najczęściej przyczyną jest załadowanie przez
      turbinę zbyt wysokiego ciśnienia. Jest to bardzo częsta usterka i prosta (i
      stosunkowo tania) do naprawy. Są dwie możliwości - żaluzje w turbinie zostały
      unieruchomione przez nagar albo uszkodzony jest zawór regulacji ciśnienia (on
      nie jest częścią turbiny). Ten zawór to jest cena 150zł. Jeżeli żaluzje sa
      przytarte, to jest trochę więcej roboty. Trzeba turbinę wymontować, rozebrać i
      wyczyścić stronę gorącą z nagaru. Koszt 200-400zł (to tylko robocizna, bo
      części nowych nie trzeba kupować). Żeby uniknąć na przyszłość odkłądania się
      nagaru, dobrze jest od czasu do czasu przeciągnąć auto pod 4000rpm.

      Podsumowując. Jeśli wymieniłaś turbinę bo auto traciło moc, to współczuję.
      Dałaś się oszukać, albo trafiłaś na wyjątkowo nieudolnego mechanika. Teraz
      sugeruje, na wstępie zażądać od mechanika podpięcia auta pod komputer - jeśli
      bedzie błąd nr. 17965, albo jakieś błędy z czujnikiem G71, to na 100% jest to
      co pisałem powyżej. Trzeba sprawdzić czy rusza się cięgno od żaluzji i ew
      turbinę czyścić. A jeśli tam będzie ok, to zrobić jazdę testową z podmienionym
      zaworem regulacji. Tak przy okazji, jazdę testową też robi się z komputerem -
      jeśli mechanik o którym piszesz nie wie co i jak, to lepiej mu podziękować za
      pomoc.

      • monia251 Do notmyself 01.12.06, 22:13
        Notmyself poprzednim razem byliśy u dwóch magików i jeden radził żeby nic nie
        robić tylko rozruszać turbine ale tak przez dwa tygodnie katowaliśmy auto i nic
        to nie dało - to nie była jazda samochodem tylko traktorem.
        Pojechaliśmy do drugiego mechanika i on stwierdził że nie ma innej możliwości
        tylko wymiana turbiny. Za każdym razem auto było podłączane do komputera w
        trakcie jazdy i wyskakiwał błąd turbiny. Poprostu turbina się zacinała. Po
        wymianie wszystko było ok. nawet jak auto stało to słychac było świszczącą
        turbinę. Dopiero dzisiaj coś nawaliło.
        Fakt że od czterech tygodni staram się wymienić zawór egr bo samochód przy
        zimnym silniku szarpał (aż do uzyskania 90C) i przy mocnym gazowaniu kopcił (na
        czarno). Mechanik powiedział że to ten zawór i właśnie mieliśmy go wymienić
        jutro.
        Z tego co nas zapewnił mechanik to ten zawór nie ma żandego wpływu na takie
        zachowanie turbiny.

        No nic zobaczymy co też panowie w poniedziałek wymyśłą. Dobrze że się okreslili
        co do gwarancji to mnie troche uspokoiło bo naprawdę nie widzi mi się kolejny
        wydatek.


        PS. za turbinę, jej wymianę i cały osprzęt daliśmy ok. 3 tyś więc sądzę że
        raczej nie zostaliśmy oszukani. Tak czy inaczej jest to duża kwota!

        Monika
        • notmyself Re: Do notmyself 01.12.06, 22:52
          monia251 napisała:
          > Notmyself poprzednim razem byliśy u dwóch magików i jeden radził żeby nic nie
          > robić tylko rozruszać turbine ale tak przez dwa tygodnie katowaliśmy auto i
          > nic to nie dało - to nie była jazda samochodem tylko traktorem.
          > Pojechaliśmy do drugiego mechanika i on stwierdził że nie ma innej możliwości
          > tylko wymiana turbiny. Za każdym razem auto było podłączane do komputera w
          > trakcie jazdy i wyskakiwał błąd turbiny. Poprostu turbina się zacinała.

          Więc jednak nie prowokacja - to dobrze.
          Zupełnie szczerze powiem Ci, że trafiłaś na złych mechaników. I niepotrzebnie
          pozbyłaś się sprawnej turbiny a dodatkowo sporej kwoty pieniędzy. Ale do
          rzeczy. Metoda na rozruszanie jest skuteczna tylko jak w turbinie jest bardzo
          mało nagaru. Najczęściej trzeba wtedy wcześniej ręcznie rozruszać to cięgno w
          turbinie - włożyć pod nie jakiś pręcik i ruszyć z miejsca. Inaczej nie pójdzie,
          bo z regóły mocno te zaluzje są przychwycone. Jeśli to nie pomoże, to turbinę
          się CZYŚCI. Wyciąga z auta, odkręca część gorącą od wirnikowej, rozbiera
          żaluzje i naftą wymywa cały nagar i szadzę. Koszt jak pisałem nie więcej niż
          400zł. Efekt jest 100% - nie ma możliwości by auto łapało po tym tryb awaryjny
          (chyba że jest zepsuty zawór regulacji). Tylko że wielu mechaników nie lubi
          tego robić - bo to jest cały dzień roboty, a zysk tylko na robociźnie. Znacznie
          lepiej jest sprzedąc nieświadomemu klientowi turbo i zarobić raz że na wymianie
          a dwa że na marży. To jest nieuczciwość, lub indolencja z ich strony - a ludzie
          za to płacą. Poczytaj te dwa fora
          (chasła: "kierownice", "N75", "00575", "17965")
          www.diagtronik.pl/forum/
          forum.tdi-tuning.pl/
          Ten problem jest typowy - obawiam się że wybrałaś najgorszy sposób naprawy.
          Turbo wymienia się gdy wychalapuje olej.

          > Po wymianie wszystko było ok. nawet jak auto stało to słychac było świszczącą
          > turbinę. Dopiero dzisiaj coś nawaliło.
          > Fakt że od czterech tygodni staram się wymienić zawór egr bo samochód przy
          > zimnym silniku szarpał (aż do uzyskania 90C) i przy mocnym gazowaniu kopcił
          > (na czarno). Mechanik powiedział że to ten zawór i właśnie mieliśmy go
          > wymienić jutro.

          To może także być także nieszczelny dolot (te rury które prowadzą powietrze pod
          ciśnieniem do intercoolera i potem z IC do kolektora dolotowego). Wtedy silnik
          straszni kopci na czarno i właśnie może wpadać w tryb awaryjny. To też trzeba
          sprawdzić.

          > Z tego co nas zapewnił mechanik to ten zawór nie ma żandego wpływu na takie
          > zachowanie turbiny.

          No to nieźle :) W gorącej części turbiny są takie żaluzje które kierują spaliny
          na wirnik albo obok niego. To one właśnie się zacinają i silnik nie potrafi
          regulować ciśnienie doładowania - potem jest tryb awaryjny. A wiesz dlaczego
          się zacinają? Bo zbiera się tam nagar z oleju i sadza z silnika. Jak tego
          zbierze się zbyt wiele to "przychwyci" zaluzje do obudowy turbo. Teraz pomyśl -
          jak przez 4 tygodnie silnik kopci mocno sadzą (a Ty pewnie instynktownie dajesz
          mniej gazu żeby przechodni nie straszyć) - to ma to wpływ na zacinanie się
          żaluzji czy nie ma?

          > No nic zobaczymy co też panowie w poniedziałek wymyśłą. Dobrze że się
          > okreslili co do gwarancji to mnie troche uspokoiło bo naprawdę nie widzi mi
          > się kolejny wydatek.
          > PS. za turbinę, jej wymianę i cały osprzęt daliśmy ok. 3 tyś więc sądzę że
          > raczej nie zostaliśmy oszukani. Tak czy inaczej jest to duża kwota!

          Moim zdaniem na skraju akceptacji, przy założeniu że turbo było prosto z
          fabryki. A tak po prawdzie to wątpie :( Najczęściej są to turbiny regenerowane
          (w co wchodzi piaskowanie - więc turbo wygląda cacy, a nowe nie jest). W takim
          wariancie to, moim zdaniem, bardzo wysoka cena. Czy masz rachunek na to turbo
          (albo widziałaś go)?

          > Monika

          Notymsel
          • notmyself Re: Do notmyself 01.12.06, 23:12
            Jeszcze taki link Ci wyszukałem - pozwala się zorientować o co z tymi żaluzjami
            tak naprawdę chodzi

            www.technologie-entwicklung.de/Gasturbines/VNT15-Turbo/vnt15-turbo.html
            • sum_tzw_olimpijczyk Re: Do notmyself 02.12.06, 06:53
              Niestety, warsztat po prostu chciał zarobić. W moim samochodzie sytuacja
              podobna, braki mocy i błędy turbiny, turbo nie pracuje, w ogóle go nie słychać
              itp. Wymieniłem zawór podciśnienia, trochę pomogło, ale problem nadal się
              pojawiał. Pojechałem do polecanego mi serwisu Seata - Maran w Warszawie. Tam
              stwierdzili, że turbin w ogóle się nie rozbiera (!), że turbin w ogóle się nie
              naprawia (!!!) bo to zbyt skomplikowane urządzenia i oni mogą mi wymienić turbo
              na nowe w promocyjnej cenie - 8100zł (turbo do silnika 1.9 tdi afn 110KM). Na
              moje pytanie co z czyszczeniem kierownic turbiny z nagaru otrzymałem odpowiedź,
              że też tego się nie robi (!). Zrezygnowałem, pojechałem do Diagtronika, gdzie od
              razu stwierdzono przypieczenie kierownic i naprawiono turbinę:)
              • monia251 Re: Do notmyself 02.12.06, 22:33
                No to ładnie wpadliśmy a raczej nasz samochód!
                Mam nadzieje że wszystko naprawią i że będzie działało jak należy i raczej nie
                chciala bym już się dowiedzieć prawdy czy mam nową turbinę czy regenerowaną -
                za bardzo by mnie to wkurzyło :-)

                sum_tzw_olimpijczyk my wpier też bylismy u Diagtronika - niestety mieliśmy trzy
                wizyty:
                1. sprawdzenie i orzeczenie żebyśmy rozchuśtali turbine przez tydzien i później
                ewentualna wizyta.
                2. walenie w turbinę czymś tam aby ją rozruszać. Pomogła ale tylko na dojazd do
                domu. Przy ponownym odpaleniu turbina już zacinala się.
                3. ostatnia wizyta - Panowie stwierdzili że gdyby to był ich samochód to nic by
                nie wymieniali tylko rozchuśtalli turbinę i oni radzą jeździć tak. Tak
                jeździliśmy przez kolejne dwa tygonie aż turbina zupełnie się nie załączała.

                Samochód nie nadawał się do jazdy więć znaleźliśmy innych mechaników. Też na
                początku twierdzili że przesadzamy i że w ostateczności tylko wymienia się
                turbinę ale po dwóch tygodniach poddali się i zaproponowali wymianę.

                Zobaczymy co tam magicy zrobią przy najbliższej wizycie!

                Bardzo dziękuję wszystkim za opinnie i rady!

                Monika
                • sum_tzw_olimpijczyk Re: Do notmyself 02.12.06, 23:26
                  Powiedz, że po prostu chcesz przeczyścić turbo. Nie pytaj się o rady, o diagnozę
                  - chcesz wyczyścić i już. Z tym, że jeśli teraz masz nowe turbo i nadal się to
                  dzieje, to może rzeczywiście wina zaworka? Różne rzeczy się dzieją, ale ja na
                  Diagtronika nie narzekałem
              • devote Re: Do notmyself 03.12.06, 00:30
                sum_tzw_olimpijczyk napisał:

                > Niestety, warsztat po prostu chciał zarobić. W moim samochodzie sytuacja
                > podobna, braki mocy i błędy turbiny, turbo nie pracuje, w ogóle go nie słychać
                > itp. Wymieniłem zawór podciśnienia, trochę pomogło, ale problem nadal się
                > pojawiał. Pojechałem do polecanego mi serwisu Seata - Maran w Warszawie. Tam
                > stwierdzili, że turbin w ogóle się nie rozbiera (!), że turbin w ogóle się nie
                > naprawia (!!!) bo to zbyt skomplikowane urządzenia i oni mogą mi wymienić
                turbo
                > na nowe w promocyjnej cenie - 8100zł (turbo do silnika 1.9 tdi afn 110KM). Na
                > moje pytanie co z czyszczeniem kierownic turbiny z nagaru otrzymałem
                odpowiedź,
                > że też tego się nie robi (!). Zrezygnowałem, pojechałem do Diagtronika, gdzie
                o
                > d
                > razu stwierdzono przypieczenie kierownic i naprawiono turbinę:)



                byles u dilera wiec powiedzieli ci prawde
                dealer nie zajmuje sie naprawa czesci tylko je wymienia
                nie wiem jak to dokladnie wyglada w polsce ale widocznie jest podobnie jak w
                usa.w usa dealer nie zajmuje sie naprawa czesci tylko wymienia na nowe i
                niestety duzo to kosztuje.
      • wojtek_blankietowy Re: Znowu turbina! Pomocy! 02.12.06, 23:31
        Kupiłas auto kiepskiej marki produkującej drogie, awaryjne i kiepskie
        jakościowo auta i to jest efekt. Przykro to brzmi ale prawdziwe. Nie kupuj
        więcej VW.
        • habudzik Re: Znowu turbina! Pomocy! 02.12.06, 23:46
          wojtek_blankietowy napisał:

          > Kupiłas auto kiepskiej marki produkującej drogie, awaryjne i kiepskie
          > jakościowo auta i to jest efekt. Przykro to brzmi ale prawdziwe. Nie kupuj
          > więcej VW.

          Pewnie !!! Kup toYote , bedzie brała olej silnikowy jak napedowy . To dopiro
          tania naprawa ale masz 3 lata gw. wiec wymienia za free .
          • wojtek_blankietowy Re: Znowu turbina! Pomocy! 03.12.06, 20:22
            habudzik napisał:
            > Pewnie !!! Kup toYote , bedzie brała olej silnikowy jak napedowy . To dopiro
            > tania naprawa ale masz 3 lata gw. wiec wymienia za free .

            olej silnikowy jak napedowy powiadasz?
            dobrze kolego jaka toyota bierze ok 6 litrow oleju silnikowego na 100 km czyli
            60 litrow na 1000 km? Cos mi sie wydaje ze kłamiesz.
            Az tak Cie boli ze japonczyki sie nie psuja a VW tak.
            • habudzik Re: Znowu turbina! Pomocy! 03.12.06, 21:03
              wojtek_blankietowy napisał:



              > olej silnikowy jak napedowy powiadasz?
              > dobrze kolego jaka toyota bierze ok 6 litrow oleju silnikowego na 100 km czyli
              > 60 litrow na 1000 km? Cos mi sie wydaje ze kłamiesz.
              > Az tak Cie boli ze japonczyki sie nie psuja a VW tak.

              Ależ Ty ciemny , to taka metfora z tym ON . Faktem jest to , że moja Corolla
              połykała olej silnikowy w ilościach uniemozliwiających przejechanie dystansu
              Wawa-Zakopane-Wawa bez bańki zapasowego łojlu .
              Nic mnie nie boli a zwłaszcza coś czego nie ma .
              • wojtek_blankietowy Re: Znowu turbina! Pomocy! 03.12.06, 21:07
                habudzik napisał:
                > Ależ Ty ciemny , to taka metfora z tym ON .

                nie ciemny tylko wrazliwy na kłamstwa i perfidne manipulacje :)


                > Faktem jest to , że moja Corolla
                > połykała olej silnikowy w ilościach uniemozliwiających przejechanie dystansu
                > Wawa-Zakopane-Wawa bez bańki zapasowego łojlu .

                no ale to nie 60 litrow na 1000 km. prawda ze nie?


                > Nic mnie nie boli a zwłaszcza coś czego nie ma .

                a moze jest, kompleks wyzszej jakosci aut japonskich. moze masz a nie wiesz.
                • habudzik Re: Znowu turbina! Pomocy! 03.12.06, 21:13
                  No widzisz , z tego wynika że wcale nie sa lepsze .
        • devote Re: Znowu turbina! Pomocy! 03.12.06, 00:27
          wojtek_blankietowy napisał:

          > Kupiłas auto kiepskiej marki produkującej drogie, awaryjne i kiepskie
          > jakościowo auta i to jest efekt. Przykro to brzmi ale prawdziwe. Nie kupuj
          > więcej VW.


          turbina nie jest made in vw
          • wojtek_blankietowy Re: Znowu turbina! Pomocy! 03.12.06, 20:24
            devote napisał:
            > turbina nie jest made in vw

            głupie tłumaczenie.
            stal z którego produkowane sa rdzewiejace auta tez nie pochodzi od producenta
            auta czyli tez nie on jest winien?
            jak ja kopne kogos w twarz to winny jest but czy ja?

            jakos u japoncow sie nie psuja
            • devote Re: Znowu turbina! Pomocy! 03.12.06, 20:41
              ok,masz racje
              ale turbiny nie padaja tak czesto.bez przesady.moim zdaniem usterka jest gdzie
              indziej albo mechanik oszust.jednak stawiam na slaba wiedze mechanika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka