Dodaj do ulubionych

Jak to jest z klockami ?

28.12.06, 13:30
Sciskaja tarcze i samochód hamuje a jak wracaja na swoje miejsce ?
Obserwuj wątek
    • tasma_klejaca Czekamy jak zwykle na Skydadda :) 28.12.06, 13:34
      Też jestem ciekaw. :)
      • foreks Re: Czekamy jak zwykle na Skydadda :) 28.12.06, 15:16
        jak ktos kiedys zmienial kolo, albo mial rower powinien wiedziec. rozpieracz w
        jedna, sprezyna w druga.
        • crannmer Re: Czekamy jak zwykle na Skydadda :) 28.12.06, 15:42
          foreks napisał:

          > jak ktos kiedys zmienial kolo, albo mial rower powinien wiedziec. rozpieracz w
          > jedna, sprezyna w druga.

          Powiedz mi, w jakich hamulcach tarczowych widziales sprezyne powrotna klockow. I
          rozpieracz.

          MfG

          C.
        • black_code Re: Czekamy jak zwykle na Skydadda :) 01.01.07, 16:59
          foreks napisał:

          > jak ktos kiedys zmienial kolo, albo mial rower powinien wiedziec. rozpieracz
          w
          > jedna, sprezyna w druga.
          no to sie izyda skompromitowales do konca o ile bylo to jeszcze mozliwe
          w twoim przypadku .
          • zappa6 Re: Czekamy jak zwykle na Skydadda :) 02.01.07, 00:04
            biedaczek. wieskez29 tez mial takie "widzenia" jak ty teraz i jak skonczyl....
    • robert888 ja już dawno się nie bawię, ale spytam wnuka 28.12.06, 15:24
      • anmar123 Re: ja już dawno się nie bawię, ale spytam wnuka 28.12.06, 15:45
        Pomiedzy cylinderkiem a tłoczkiem jest gumowa uszczelka o przekroju
        kwadratowym. Jeżeli wzrośnie ciśnienie płynu hamulcowego w cylinderku, wysuwa
        się tłoczek i odkształca tą uszczelkę. Tak jakby ją skrecając ale na całym jej
        obwodzie. Z przekroju kwadratowego robi sie przekrój romba. Jeżeli puscimy
        pedał hamulca, ciśnienie spada i odkształcona uszczekla powravcając do swojego
        pierwitnego kształtu wciąga tłoczek do cylindreka. Jest to przesunięcie rzędu
        dziesiątych części milimetra, ale wystarczy aby zwolnić klocki hamulcowe - aby
        klocki sie odsunęły od tarczy hamulcowej.
        Mam nadzieję, że dostatecznie wyjaśniłem tenproblem.
        • crannmer Re: ja już dawno się nie bawię, ale spytam wnuka 28.12.06, 15:54
          anmar123 napisał:

          > Jest to przesunięcie rzędu
          > dziesiątych części milimetra, ale wystarczy aby zwolnić klocki hamulcowe - aby
          > klocki sie odsunęły od tarczy hamulcowej.
          > Mam nadzieję, że dostatecznie wyjaśniłem tenproblem.

          Poprawna odpowiedz. Mozna by ewentualnie jeszcze dodac dzialanie nierownosci
          obracajacej sie tarczy.

          MfG

          C.
          • knurzynski dawno takich bzdur nie czytałem 28.12.06, 16:08
            albo prowokujecie i robicie z siebie głuptasków albo kiepsko z wami.....
            • crannmer Re: dawno takich bzdur nie czytałem 28.12.06, 19:10
              Zamiast udawac znaffce, podaj lepiej linka do rzekomej akcji Mercedesa.

              A jak masz cos do wytlumaczenia, to podaj wlasna wersje. Wszyscy chetnie sie
              posmieja.

              OfG

              C.
              • knurzynski Re: dawno takich bzdur nie czytałem 28.12.06, 20:20
                jezeli uważasz że cylinderek powraca dzięki specjalnej uszczelce to chyba
                niemasz zielonego pojęcia.
                od zawsze mam samochody na tarczach teraz mam w merynce dodatkowo ręczny na
                bębny.
                tarcze-cylinder wypycha płyn co powoduje ze się on spręża a puszczjąc pedał
                hamulca ściąga tłoczek za sobą.

                minimalne bicie tarczy to kwestia nieistotna i niema żadnego wpływu na powrót
                tłoczka jedyniem takie bicie może "odkleić" klocki od niej po zimowym nocnym
                postoju - tak miałem we fiacie 125 gdzie na hamulcach zęby zjadłem bo ciągle mi
                się zapiekały.

                zasady bębnów to już chyba nie musze opisywać bo ta konstrukcja jest jeszcze
                bardziej banalna....
                • mobile5 Re: dawno takich bzdur nie czytałem 28.12.06, 20:46
                  knurzynski napisał:
                  cylinder wypycha płyn co powoduje ze się on spręża a puszczjąc pedał
                  > hamulca ściąga tłoczek za sobą.

                  Wskutek ciśnienia tłok zostaje wypychany, powodując odkształcenie pierścienia uszczelniającego. Po ustaniu ciśnienia pierścień wraca do pierwotnego kształtu, powodując minimalne wycofanie tłoczka.
                  • knurzynski Re: dawno takich bzdur nie czytałem 28.12.06, 20:55
                    przestań pisać brednie i swoje opowieści o odkształcalnych pierścieniach tak
                    jak pisałes o akumlatorach.

                    rozbierz sobie zacisk i się nim pobaw byś zrozumiał jego działanie.
                    • mobile5 [...] 28.12.06, 20:57
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • knurzynski [...] 28.12.06, 21:01
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • knurzynski reasumując 28.12.06, 21:00
                    uwazasz że gumowa uszczelka która pracuje z tłoczkiem powoduje jego powrót?

                    to płyn i podciśnienie ściąga cyliner a z nim uszczelkę - a ona jest po to by
                    płyn nie wydostawał się na zewnątrz obiegu.

                    poczytaj sobie ksiązkę napraw jakiego kolwiek samochodu.
                • fransise oczywiście że tak. 28.12.06, 21:06
                  jak ktoś pisze,że to dzięki gumowej uszczelce to głęboko się myli.
                  płyn cofając się ściąga za sobą cylinder a tarcza lekko odpycha klocki.
                  knurzynski pisze prawdę.
                  • mobile5 Re: oczywiście że tak. 28.12.06, 21:11
                    fransise napisała:
                    > płyn cofając się ściąga za sobą cylinder
                    Żeby coś takiego wystąpiło, to w układzie musiałoby pojawić się podciśnienie.
                    • habudzik Re: oczywiście że tak. 28.12.06, 21:13
                      mobile5 napisał:

                      > fransise napisała:
                      > > płyn cofając się ściąga za sobą cylinder
                      > Żeby coś takiego wystąpiło, to w układzie musiałoby pojawić się podciśnienie.

                      Moze jak sie rozpręża to coś takiego wystepuje ?
                      • mobile5 Re: oczywiście że tak. 28.12.06, 21:22
                        1. Nie hamujemy-na tłoczek nie działa żadna siła
                        2. Hamujemy-na tłoczek działa siła przenoszona przez płyn i powodująca jego wypchnięcie i odkształcenie uszczelki
                        3.Zwalniamy pedał hamulca-ustępuje siła przenoszona przez płyn hamulcowy, a jedyna siła jaka pozostaje do dyspozycji, to siła generowana przez odkształconą uszczelkę, ew. od bijących tarcz.
                        • habudzik Re: oczywiście że tak. 28.12.06, 21:23
                          Rozumiem .
                          • mobile5 Re: oczywiście że tak. 28.12.06, 21:27
                            Wcześniej opisał to Anmar123.
                            • habudzik Re: oczywiście że tak. 28.12.06, 21:32
                              A ja nie mam uprzedzeń i nie zalezy mi na tym kto pisze . Mozesz byc to Ty .
                              • knurzynski habudzik 28.12.06, 21:52
                                czyś ty na rozum upadł.

                                jak zwykła uszczelka wciągnie tłoczek?
                                • habudzik Re: habudzik 28.12.06, 21:55
                                  knurzynski napisał:

                                  > czyś ty na rozum upadł.
                                  >
                                  > jak zwykła uszczelka wciągnie tłoczek?
                                  >

                                  Nie no ja nie wiem , nie widziałem . Jutro może zobacze bo kolega ma mi wymienic
                                  klocki .
                                  • black.code Re: habudzik 28.12.06, 22:30
                                    habudzik, nie bądź durny - klocki wymieniaj tylko w aso a nie u kolegi. no
                                    chyba ze to twoj partner.
                                  • fransise Re: habudzik 28.12.06, 23:57
                                    to co ty pierwszy raz w życiu klocki wymieniasz? chłopie ile ty masz lat i
                                    zapewnie jest to twój pierwszy samochód.
                                    • habudzik Re: habudzik 29.12.06, 00:18
                                      Nie , to nie mój pierwszy samochód . Zawsze jeżdze nowymi więc nie mam czestej
                                      okazji zaglądać do klocków . Przejeżdzam 3 lata i samochód idzie do tego z
                                      pejsami . Nigdy tez mnie to specjalnie nie interesowało bo mam dwie lewe rece do
                                      "mechaniki pojazdowej"
                                      • fransise Re: habudzik 29.12.06, 00:22
                                        a to sorencjusz.ja mam poldonka więc klocki sam wymieniam.
                                      • mobile5 Re: habudzik 29.12.06, 00:26
                                        habudzik napisał:
                                        > Nie , to nie mój pierwszy samochód . Zawsze jeżdze nowymi więc nie mam czestej
                                        > okazji zaglądać do klocków . Przejeżdzam 3 lata i samochód idzie do tego z
                                        > pejsami .
                                        I już jest z czego się spowiadać.
                    • fransise Re: oczywiście że tak. 29.12.06, 12:40
                      to jak ściskany jest płyn hamulcowy następuje jego minimalne sprężenie więc nie
                      wiem o co ci chodzi.knurzynski i ja to samo ci napisałem i chyba jaśniej już
                      niedarady.Śmieszy mnie twoja głupia naiwność że to dzięki gumowej uszczelce
                      tłok czy cylinderek powraca.Przestań już pisać swoje bełkoty dziecino.
                      • mobile5 Re: oczywiście że tak. 29.12.06, 16:51
                        fransise napisała:
                        > to jak ściskany jest płyn hamulcowy następuje jego minimalne sprężenie więc nie
                        >
                        > wiem o co ci chodzi.knurzynski i ja to samo ci napisałem i chyba jaśniej już
                        > niedarady
                        Jakoś nie miałem nadziei że razem z tym podwodnym inteligentnym inaczej, coś zrozumiecie.

                        >Przestań już pisać swoje bełkoty dziecino.

                        Kto tu bełkocze, to raczej oczywiste, kto jest dzieciną, raczej nie będziesz wiedział.
    • habudzik Re: Jak to jest z klockami ? 28.12.06, 20:41
      Eeeee , cos mnie w maliny wpuszczacie z tymi uszczelkami i spadkiem cisnienia .
      Jak to działa przy ABS ? Ruch klocków wtedy jest dość czesty więc musi byc jakiś
      sposób by to się odbywało dynamicznie .
    • habudzik Re: Jak to jest z klockami ? 28.12.06, 21:11
      No to jak jest ?
      • anmar123 Re: Jak to jest z klockami ? 28.12.06, 21:30
        Układ ABS (elektryczny) nie ma nic wspólnego z układem hydraulicznym -
        hamulcowym!
        • habudzik Re: Jak to jest z klockami ? 28.12.06, 21:31
          No ale ten układ elektryczny dziła jakoś na to ze ten hydrauliczny działa tak
          lub inaczej ? Czy sie myle ?
        • knurzynski Re: Jak to jest z klockami ? 28.12.06, 21:50
          co ty pleciesz?
        • w_r_e_d_n_y Re: Jak to jest z klockami ? 29.12.06, 00:43
          anmar123 napisał:

          > Układ ABS (elektryczny) nie ma nic wspólnego z układem hydraulicznym -
          > hamulcowym!

          ales facio przypalil hahahahaha

          a pytanie habudzika - jak to mozliwe ze przy zadzialaniu ABSu uszczelka potrafi
          kilkadziesiat razy na sec. cofnac tloczek jest .....ciekawe
          chociaz to czy wtedy uszczelka (czy cos innego)cofa tloczek ,czy on sie wcale
          nie cofa i tak nie ma znaczenia
          niewazne czy tloczek odchodzi od tarczy ,wazne ze na zmiane raz jest w ukaladzie
          cisnienie a potem go brak
          ewentualne obcieranie tloczka o tarcze podczas zadzialania ABSu nic nie zmienia
          w sposobie jego dzialania
          • habudzik Re: Jak to jest z klockami ? 29.12.06, 00:56
            No miszczu , bo moje pytania sa zawsze ciekawe , ciekawe - bo proste , a
            nastreczają kłopotu co niemiara ..
            Zadać trudne pytanie nie jest problemem . Zadałem o wiązke toralna trzeciego
            rzedu i wszystko jasne . Nikt nie wie . Sprawa zamknięta .
            Ale zadaj pytanie : jak to się dzieje ze do rzeki wrzucasz kwadraty a robia sie
            kółka ? To dopiero sie temat rozwinie że hej ...
            • mobile5 Re: Jak to jest z klockami ? 29.12.06, 01:25
              habudzik napisał:
              Zadałem o wiązke toralna trzeciego
              > rzedu i wszystko jasne . Nikt nie wie
              Zacząłeś zajmować się laserami?
            • zgryzliwy1 kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 29.12.06, 01:51
              habudzik napisał:

              > Ale zadaj pytanie : jak to się dzieje ze do rzeki wrzucasz kwadraty a robia
              > sie kółka ? To dopiero sie temat rozwinie że hej ...

              ja odpowiem ,ale najpierw przekupko zdefiniuj poprawnie pytanie
              tzn. co to jest KWADRAT i jak to nim mozna rzucac ?

              nad definicje kola mozesz sie nie trudzic
              • habudzik Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 29.12.06, 08:57
                zgryzliwy1 napisał:
                To dopiero sie temat rozwinie że hej ...
                >
                > ja odpowiem ,ale najpierw przekupko zdefiniuj poprawnie pytanie
                > tzn. co to jest KWADRAT i jak to nim mozna rzucac ?

                A nie mówiłem że temat sie rozwinie ????????????????????????
                Kwadrat to taki czworokat foremny przypomina romb z równymi katami albo
                prostokont ale z równymi bokami .


                > nad definicje kola mozesz sie nie trudzic

                Nie ? Oj szkoda bo mam przygotowaną .
                • zgryzliwy1 Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 30.12.06, 03:20
                  habudzik napisał:

                  > Kwadrat to taki czworokat foremny przypomina romb z równymi katami albo
                  > prostokont ale z równymi bokami .

                  to taka "targowa" definicja hehe
                  podpowiem Ci bo widze ze nadal nie lapiesz - kwadrat to figura geometryczna
                  plaska (dwuwymiarowa) i nawet przekupki nie potrafia takim czyms rzucac hehe
                  • habudzik Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 30.12.06, 09:05
                    zgryzliwy1 napisał:


                    > to taka "targowa" definicja hehe

                    To akurat nie jest targowa definicja .


                    > podpowiem Ci bo widze ze nadal nie lapiesz - kwadrat to figura geometryczna
                    > plaska (dwuwymiarowa)

                    No coś ty ? Naprawde ? A ja myslełem że to ma jakaś grubość .

                    i nawet przekupki nie potrafia takim czyms rzucac hehe

                    Nigdy nie rzucałs roboty , dziewczyny , słów na wiatr czy się w wir pracy ? Nie
                    przytrafiło ci się rzucić na coś/kogoś okiem ?
                    • zgryzliwy1 Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 30.12.06, 09:10
                      oj ,cos cienko sie tlumaczysz
                      • habudzik Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 30.12.06, 09:21
                        A to dlaczego?
                      • mobile5 Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 30.12.06, 09:51
                        Stary, milicyjny dowcip:
                        dowcipy.onet.pl/0,0,0,554,archiwum.html
                        • habudzik Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 30.12.06, 12:06
                          Brawo!!! Jestes pierwszy .
                        • zgryzliwy1 Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 02.01.07, 17:22
                          mobile5 napisał:

                          > Stary, milicyjny dowcip:
                          > dowcipy.onet.pl/0,0,0,554,archiwum.html

                          dowcip faktycznie stary i znany ,ale czy chciales przez to powiedziec ze
                          habudzik to byly milicjant ??
                          bo tylko milicjant mogl "rzucac kwadratami" ,inni rzucaja kwadratowymi plytami
                          ale faktycznie efekt ten sam :-)
                          • habudzik Re: kwadrat do ....rzucania !!!!!!!!!!!! 15.01.07, 09:59
                            W oryginale jest " rzucam kwaderaty a robią się kółka " . Wtedy jest to dowcip
                            milicyjny a jeśli dodasz "płytami" bedzie to dowcip zbednawego1 .
          • mobile5 Re: Jak to jest z klockami ? 29.12.06, 01:03
            w_r_e_d_n_y napisał:
            > chociaz to czy wtedy uszczelka (czy cos innego)cofa tloczek ,czy on sie wcale
            > nie cofa i tak nie ma znaczenia
            > niewazne czy tloczek odchodzi od tarczy ,wazne ze na zmiane raz jest w ukaladzie
            > cisnienie a potem go brak

            "Pierwsza faza występuje wtedy, gdy w trakcie hamowania koła obracają się z poślizgiem nie zagrażającym utracie stabilności ruchu (nie ma niebezpieczeństwa zablokowania się kół). Wówczas procesor sterujący nie włącza zasilania cewki elektrozaworu. Powoduje to, że tłoczek przyjmuje taką pozycję, przy której pomiędzy pompą hamulcową a zaciskiem płyn hamulcowy przepływa swobodnie o niezmienionym ciśnieniu.
            W przypadku wzrostu poślizgu do niebezpiecznej wartości, zachodzi konieczność przejścia układu do drugiej fazy regulacji ciśnienia. Do uzwojenia elektrozaworu doprowadzany jest prąd o wartości około połowy natężenia nominalnego (1,5…2,5 A). Tłoczek unosi się częściowo i ustala w położeniu, które powoduje zamknięcie wszystkich kanałów. Ciśnienie w obwodzie pomiędzy elektrozaworem i zaciskiem jest utrzymywane na stałej wartości, pomimo zwiększania nacisku na pedał hamulca przez kierującego.
            W przypadku, gdy - pomimo zadziałania drugiej fazy regulacji - sygnały z czujników wykazują dalszy wzrost wartości poślizgu kół, układ przejdzie w stan trzeciej fazy regulacji. Przez uzwojenie elektrozaworu zaczyna przepływać prąd o wartości nominalnej, a tłoczek przestawi się w pozycję, przy której nastąpi otwarcie przepływu z zacisku kół do pompy elektrycznej. Jednocześnie uruchamia się pompa, która powoduje przepompowanie płynu z powrotem do przestrzeni ponad tłoczkiem. Umieszczone w obwodzie akumulatory ciśnienia mają za zadanie łagodzenie pulsacji pedału hamulca w chwili, gdy następuje zadziałanie pompy.
            Zapewnienie optymalnego poślizgu koła odbywa się poprzez cykliczne przechodzenie od fazy wzrostu do fazy spadku ciśnienia."

            Wredny napisał to krócej, prawie jak Etom.:-)
      • bolo737 Re: no przecie knurzynski wyjasnił 30.12.06, 16:29
        ... i nawet dość przekonywująo - kto nie wierzy - jego sprawa...

        Jeżeli ktoś pisze że po zdjęciu nogi z hamulca żadna siła nie działa - to jak
        ma się ten tłoczek cofać ?... otóż działa ta gumka właśnie, wstępnie napięta
        przy hamowaniu. Gdyby wkręcić manometr w okolice zacisku hamulcowego to w
        stanie spoczynku ukladu (zwolniony hamulec) co by on pokazał ??? ciśnienie
        ATMOSFERYCZNE. a co jest z drugiej strony ukladu hydraulicznego ??? -
        zbiorniczek wyrównawczy i ciśnienie jak wyżej... a więc żadne siły nie
        działają - poza gumką (lub jakimś jej "odpowiednikiem sprężystym").

        ci którzy piszą że większego kretynizmu dawno nie czytali - niech nie
        ograniczają się do tego rodzaju łatwych sądów i odpowiedzą (po swojemu i
        właściwie rzecz jasna) na pytanie z topicu... bardziej elegancko będzie.
        • bolo737 Re: uuups - to nie knurzynski wyjasnił... 30.12.06, 18:22
          z rozpędu pomyliłem autorów: oczywiście wyjaśnił anmar123 a knurzynski nic nie
          wyjaśnił, ale za to jak negował...
        • dewulot1 Panowie wszyscy sie mylicie 30.12.06, 19:59

          Klocki wcale nie "wracaja na miejsce" tylko zostaja tam gdzie byly, czyli w
          kontakcie z tarcza. Jedyna roznica miedzy stanem hamowania a spoczynkiem jest
          taka ze sila wywierana przez klocek na tarcze w czasie hamowania jest duza, a w
          spoczynku mala, ale jest. Slychac szorowanie, czuc opor i wydzielane cieplo.
          To ugiecie uszczelki (milroskopijne) w ktore wszyscy wierza, faktycznie
          istnieje ale tylko jako skutek uboczny calej konstrukcji. Dokladnie mowiac
          uszczelka troche wystaje do wewnatrz bo srednica tloczka jest mniejsza niz
          srednica cylindra, i sama ona jest elastyczna, ale jej uginanie nie jest do
          niczego potrzebne.
          W starych konstrukcjach byly dwa pierscienie, jeden uszczelniajacy a drugi
          cofajacy tloczek, potem okazalo sie ze ten cofajacy nie jest potrzebny i zostal
          tylko jeden pierscien, uszczelniajacy. Uszczelka jest "kwadratowa' nie po to
          zeby sie uginala w "romb" tylko po to zeby miala duza powierzchnie przylegania
          do tloczka i uszczelniala wedlug "teorii dlugiej szczeliny".
          Crannmer nie komentuj prosze.
          • habudzik Re: Panowie wszyscy sie mylicie 30.12.06, 20:20
            dewulot1 napisał:

            >
            > Klocki wcale nie "wracaja na miejsce" tylko zostaja tam gdzie byly, czyli w
            > kontakcie z tarcza. Jedyna roznica miedzy stanem hamowania a spoczynkiem jest
            > taka ze sila wywierana przez klocek na tarcze w czasie hamowania jest duza, a w
            >
            > spoczynku mala, ale jest. Slychac szorowanie, czuc opor i wydzielane cieplo.

            Chyba zapiekły Ci się klocki . Gdyby klocki w "spoczynku " dotykaly tarczy to
            jedna z funkcji układu ESPplus byłaby niepotrzebna .
            • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 30.12.06, 21:04
              Zwroc uwage ze tloczek moze pchac w klocek, ale nawet gdyby tloczek cofal sie o
              caly centymetr to nie pociagnie klocka za soba bo one nie sa polaczone.
              Aczkolwiek istnieja konstrukcke gdzie metalowa czesc klocka ma pazurki
              wchodzace w otwor tloczka, ale to jest zbedne.

              > Chyba zapiekły Ci się klocki . Gdyby klocki w "spoczynku " dotykaly tarczy to
              > jedna z funkcji układu ESPplus byłaby niepotrzebna

              To tak jak z Twoimi ustami jak sa zamkniete, wargi sa w kontakcie, ale nie
              zacisniete a juz na pewno nie zapieczone. KLOCKI SA ZAWSZE W KONTAKCIE Z TARCZA.
              Kontakt ten jest taki ledwo-ledwo w stanie spoczynku, ale jest. Posluchaj
              obracajacej sie piasty jak nie wierzysz. Potem odsun klocki od tarczy
              srubokretem i sprobuj obrocic kolo. Bedzie duzo latwiej.
          • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 30.12.06, 23:31
            dewulot1 napisał:
            > Klocki wcale nie "wracaja na miejsce" tylko zostaja tam gdzie byly, czyli w
            > kontakcie z tarcza. Jedyna roznica miedzy stanem hamowania a spoczynkiem jest
            > taka ze sila wywierana przez klocek na tarcze w czasie hamowania jest duza, a w
            > spoczynku mala, ale jest.
            Żeby ta siła była raz duża, a raz mała, to coś ją musi wywołać. W ostateczny rachunku jest to dociśnięcie klocków do tarczy, czyli ruch klocków w stonę tarczy. Mały, ale mierzalny. Żeby docisk zmalał, klocek musi taki sam ruch wykonać w drugą stronę. Aby to było możliwe, musi być na to miejsce, a to miesce powstaje dzięki temu, jak napiałeś, mikrosopijnemu ugięciu uszczelki.
            Takie jest moje zdanie i go nie zmienię w tym roku.
            • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 30.12.06, 23:52
              Chyba jednak zmienisz zdanie. Mikroskopijny ruch uszczelki powoduje powrot
              TLOCZKA do oryginalnej pozycji ale nie KLOCKA. Klocek, podobnie jak wszystko
              inne, ulega odksztalceniu sprezystemu pod wplywem dzialania sily, a w momencie
              ustania dzialania sily, powraca do ksztaltu pierwotnego. Uszczelka wciagajac
              tloczek daje klockowi miejsce na rozprezenie spod nacisku ale ona nie odciaga
              klocka od tarczy. Bo nie ma polaczenia miedzy tloczkiem a klockiem. Klocek
              jest "odsuwany" od tarczy przez bicie tarczy, luz na lozyskach i wlasna
              sprezystosc. Tak odsuwany ze caly czas ja muska.
              Szampan wylatuje z butelki wedlug Ciebie dlatego ze wyjmujac korek dales mu
              miejsce na wylecenie. Wedlug mnie wylatuje dlatego ze byl w butelce sprezony.
              Ale sa tacy co uwazaja ze korek wyciaga szampana z butelki, wiec sie nie
              martwmy bo nie jest z nami tak zle.
              • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 01:20
                dewulot1 napisał:
                > Chyba jednak zmienisz zdanie. Mikroskopijny ruch uszczelki powoduje powrot
                > TLOCZKA do oryginalnej pozycji ale nie KLOCKA.
                Może niedokładnie czytałem, ale chyba wszyscy pisali o ruchu tłoczka który umożliwia "zluzowanie" klocków, a nie to że uszcelka powoduje odciągnięcie klocków.
                • habudzik Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 01:22
                  A ja na prawde nie wiem jak to działa . Nie wiem komu racje przyznać a komu nie
                  • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 01:33
                    Pytales jak to sie dzieje ze klocki "wracaja na swoje miejsce". Ja Ci
                    odpowiadam ze one wcale nie wracaja, zanika tylko sila dociskajaca je do
                    tarczy, a klocek jak byl tak jest przy samej tarczy. Gdybys sobie wyobrazil ze
                    os samochodu jest pionowa a nie pozioma, wtedy po zaprzestaniu hamowania gorny
                    klocek lezalby sobie na tarczy a nie uniosl do gory tak zeby sie od tarczy
                    oderwac. Ten jego minimalny nacisk, kontakt czy muskanie, nie powodowalby
                    zadnego NADMIERNEGO oporu, zuzycia i ciepla, tylko takie male i pomijalne.
                    Gdyby w cylinderku nie bylo zadnej kwadratowej uszczelki, wszystko byloby tak
                    samo poza wyciekiem plynu.
                  • zgryzliwy1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 03:45
                    habudzik napisał:

                    > A ja na prawde nie wiem jak to działa . Nie wiem komu racje przyznać a komu nie

                    no jak juz tak bardzo ale to bardzo musisz, to zwyczjem przekupek przyznaj racje
                    sobie
              • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 01:36
                dewulot1 napisał:
                Klocek, podobnie jak wszystko
                > inne, ulega odksztalceniu sprezystemu pod wplywem dzialania sily, a w momencie
                > ustania dzialania sily, powraca do ksztaltu pierwotnego.
                Klocek składa się z dwóch elementów. Jeden to blacha która jest elemetem mocującym i mającym styk z tłoczkiem. Myśląc o ruchu klocka, myślę o ruchu tej blachy w prowadnicach. A tłoczek po hamowaniu musi się cofnąc, bo jago zapieczenie nie jest zbyt ptzyjemne. Chyba że ktoś lubi zapach spalenizny.
                • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 02:51
                  Mobile, przysun stol do sciany. Sciana to jest tarcza. Postaw na stole cegle i
                  przysun ja do sciany. Ta cegla to jest klocek. Teraz wez druga cegle i dostaw
                  ja do pierwszej. Ta druga cegla to jest tloczek. A teraz zabaw sie w plyn i
                  nacisnij na druga cegle tak zeby docisnac pierwsza cegle do sciany. Hamujesz,
                  prawda?
                  A teraz przestan naciskac na druga cegle, odsun ja nawet o milimetr od
                  pierwszej, i powiedz mi DLACZEGO UWAZASZ ZE PIERWSZA CEGLA ODSUNIE SIE OD
                  SCIANY I PRZESTANIE JA DOTYKAC.
                  • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 03:23
                    dewulot1 napisał:
                    > A teraz przestan naciskac na druga cegle, odsun ja nawet o milimetr od
                    > pierwszej, i powiedz mi DLACZEGO UWAZASZ ZE PIERWSZA CEGLA ODSUNIE SIE OD
                    > SCIANY I PRZESTANIE JA DOTYKAC.
                    Odsunie się od ściany, bo "ściana" jest nierówna (sam o tym pisałeś). Sądzę że przerabiałeś coś takiego jak pasowania, pomiary itp. i zdajesz sobie sprawę że to odsunięcie to będą mikro-, a nie milimetry i to nie na całej powierzchni, bo jakieś nie ważące punkty styku zostaną.
                    Ale żeby to było możliwe, to te minimum luzu musi załatwić tłoczek, a raczej nigdzie nie pisałem że tłoczek odciąga klocek od tarczy.
                    • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 03:58
                      Nie, kochany, cegla nie odsunie sie od sciany.
                      Sam napisales ze zostana punkty kontaktu.
                      Jak wstaniesz z lozka to materac sie wyprostuje ale nie uniesie nad rame lozka.
                      • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 13:28
                        dewulot1 napisał:
                        > Sam napisales ze zostana punkty kontaktu.
                        > Jak wstaniesz z lozka to materac sie wyprostuje ale nie uniesie nad rame lozka
                        Przyznasz że jedna z powierzchni materaca zmieni położenie. Na skutek bicia tarcz, a nie ma tarcz które nie mają bicia (to tylko kwestia dokładności pomiaru), druga powierzchnia klocka przylegająca do tarczy też zmieni położenie w większym czy mniejszym wymiarze. Żeby te przesunięcia mogły wystąpić musi być luz między klockiem a tarczą po ustąpieniu ciśnienia w układzie.
                        • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 16:00
                          Klocek dotyka do tarczy caly czas. Jezeli na skutek bicia tarczy jest on
                          przesuniety to natychmiast wraca do tarczy na skutek dzialania tej kwadratowej
                          uszczelki.
                          • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 16:21
                            Tylko że wcześniej po ustąpieniu ciśnienia które w układzie może mieć nawet 200atn, odkształcona uszczelka wróciła to pierwotnego kształtu wciągając trochę tłoczek i luzując klocki.
                            • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 20:50
                              Co to znaczy "odkształcona uszczelka wróciła do pierwotnego kształtu wciągając
                              trochę tłoczek i luzując klocki"?
                              Jezeli to znaczy zrobienie miejsca na ruch klocka, to ciagle pozostaje
                              nieodpowiedziane pytanie co powoduje ten ruch klocka. Jezeli ruch klocka
                              oddalajacy go od tarczy nastepuje na skutek bicia tarczy to ten klocek
                              wykonalby ten ruch tak czy owak, sam by popchnal tloczek wglab cylinderka nie
                              czekajac az to zrobi jakas uszczelka. Jeszcze raz: gumowa uszczelka w cylindrze
                              nie powoduje "ruchu powrotnego klocka na swoje miejsce" pomimo ze miliony ludzi
                              w to wierzy.

                              HAPPY NEW YEAR
                              • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 21:02
                                www.zkue.ime.pw.edu.pl/~jarek/Diagnostyka/HAMULCE/Hamulce_v1.pdf
                                Str.13 i 14, długo sę otwiera bo w pdf.
                                Do Siego Roku.
                                • dewulot1 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 21:24
                                  Ten material to bardzo partacka robota. Kawalek chyba przez Ciebie podkreslony
                                  na czerwono mowi o ruchu powrotnym tloka ograniczonym przez pierscien
                                  uszczelniajacy. A jakby nie bylo tego pierscienia to tlok wlazlby caly do
                                  cylindra wypychajac plyn? Pomijam juz ze strzalka ilustracji pokazuje nie
                                  ten "pierscien" tylko zwykla oslone przed kurzem i wilgocia.
                                  Habudzik wie ze w hamulcu bebnowym szczeki sa odsuwane od bebna przez sprezyny
                                  i pyta co jest odpowiednikiem tych sprezyn w hamulcu tarczowym. Ja mu
                                  odpowiadam ze nie ma takiego odpowiednika bo klocki nie sa odsuwane. Wystarczy
                                  ze nie sa tez przysuwane jak sie nie hamuje.
                                  • mobile5 Re: Panowie wszyscy sie mylicie 31.12.06, 21:45
                                    dewulot1 napisał:
                                    Ja mu
                                    > odpowiadam ze nie ma takiego odpowiednika bo klocki nie sa odsuwane. Wystarczy
                                    > ze nie sa tez przysuwane jak sie nie hamuje.
                                    Wynika ztego że klocki ściskają tarczę przy hamowaniu, nie ściskają jeśli nie hamujemy i jednocześnie nie wykonują żadnego ruchu w stosunku do tarczy.
                                  • bolo737 Talk to the hand... 31.12.06, 21:53
                                    dewulot1 napisał:

                                    > Ten material to bardzo partacka robota. Kawalek chyba przez Ciebie
                                    >podkreslony na czerwono mowi o ruchu powrotnym tloka ograniczonym przez
                                    >pierscien

                                    kawalek na czerwono mówi:
                                    "Pozakonczeniu hamowania tłok cofa się pod działaniem pierścienia
                                    uszczelniającego, który wraca do pierwotnego kształtu"

                                    O czym tu dyskutować ??? Jaka partacka robota ??? Sorry, ale jakoś bardziej
                                    wierzę materiałowi uniwersyteckiemu, zaprobowanemu przez naukowe atorytety. Ten
                                    jeden fragment mówi dokładnie to co post anmar123, od którego zaczęła się cała
                                    awantura. Dla mnie zamyka to dyskusję (dla habudzika chyba tez...(?)). Dzięki
                                    mobile za bardzo ciekawy materiał ! BTW: Poczytam sobie jak działa
                                    samoregulator luzu szczęk - nie dawało mi to spokoju :)

                                    Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim !!!
                                    • dewulot1 Re: Talk to the hand... 31.12.06, 22:39
                                      Poczytam sobie jak działa
                                      > samoregulator luzu szczęk - nie dawało mi to spokoju :)
                                      >
                                      Poczytaj sobie jak dziala samoregulator luzu miedzy klockiem a tarcza w
                                      (niektorych) hamulcach tylnych.
                                      Tylko nie probuj tego wyczytac w materiale podanym przez Mobile.
                                      Potem postaraj sie odpowiedziec na pytanie dlaczego zuzyta tarcza jest cienka
                                      ale dalej plaska a nie stozkowata (ciensza na obwodzie i grubsza blizej srodka).
                                      Ostatecznie zewnetrzna jej czesc pokonuje w swoim zyciu dluzsza
                                      droge "hamowania" niz wewnetrzna. A moze Mobile ma material na ten temat tez?
                                      • mobile5 Re: Talk to the hand... 01.01.07, 13:06
                                        dewulot1 napisał:
                                        >A moze Mobile ma material na ten temat tez?
                                        Nie mam, bo nie szukałem.

                                        > Potem postaraj sie odpowiedziec na pytanie dlaczego zuzyta tarcza jest cienka
                                        > ale dalej plaska a nie stozkowata (ciensza na obwodzie i grubsza blizej srodka)> Ostatecznie zewnetrzna jej czesc pokonuje w swoim zyciu dluzsza
                                        > droge "hamowania" niz wewnetrzna.
                                        Sądzę że wymusza to równoległy sposób prowadzenia klocka, którego skutkiem będą zmniejszające się naprężenia im dalej od osi obrotu.

                                        > Poczytaj sobie jak dziala samoregulator luzu miedzy klockiem a tarcza w
                                        > (niektorych) hamulcach tylnych.
                                        > Tylko nie probuj tego wyczytac w materiale podanym przez Mobile.
                                        Jeśli sądzisz że pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej wprowadza swoich studentów w błąd, to pro publico bono, należałoby o tym powiadomić władze tej szacownej uczelni.
                                        • dewulot1 Re: Talk to the hand... 01.01.07, 16:24
                                          władze tej sz
                                          > acownej uczelni.
                                          Nie jest ona szacowna. Chodzilo mi o to ze ktos nie znajacy tego mechanizmu nie
                                          da rady go zrozumiec na podstawie danej tam ilustracji i opisu.
    • rasiauskas Re: Jak to jest z klockami ? 28.12.06, 22:21
      W ukladzie hamulcowym sa pamperki ktore za to odpowiadaja.
      A tak naprawde to chyba cylinderek jest za to odpowiedzialny.
      • knurzynski do habudzika -abs 28.12.06, 23:25
        z abs jest tak"
        jak jedno koło zaczyna zmiejszac prędkosc obrotową w stosunku do pozostałych to
        oznacza ze zaczyna się ślizgać.elektroniczne urządzenie sterujące układu ABS na
        podstawie informacji uzyskanych od wszystkich czujników prędkosci ,wysyła
        sygnał do hydraulicznego zespołu sterowania .który powoduje odciecie hamulca
        danego kola od pompy hamulcowej.
        • knurzynski Re: do habudzika -abs cd2 28.12.06, 23:30
          jezeli poślizg nie ustępuje ,elektrozawór otwiera połaczenie bocznikowe , co
          wywołuje spadek ciśnienia w obwodzie hamulca slizgającego sie koła ...

          opisany proces powtarza się wieloktornie
          • habudzik Re: do habudzika -abs cd2 29.12.06, 00:15
            Nie no oczywiscie to to ja wiem , chodzi mi o to ze ten proces powtarzający się
            wieolkrotnie powtarza się czasami bardzo szybko wiec bardzo szybko klocki musza
            "ustąpic" po to by w ułamku sekundy znowu uchwycić tercze i znawu pusścić .
            Spory wysiłek jak dla jednej uszczelki .
            • anmar123 Re: do habudzika -abs cd2 29.12.06, 15:25
              W tym przypadku uszczelka nie powoduje powrotu tłoczka na swoje pierwotne
              miejsce. Odcięcie zasilania w płyn hamulcowy powoduje zmniejszenie nacisku
              tłoczków na klocki i zmniejszenie siły hamowania. Klocki dotykają tarczy a nie
              hamują w momencie odcięcia ciśnienia. I o to chodzi. Ten proces może być
              powtarzany wielokrotnie w krótkim czasie.
              • meryniarz Re: do habudzika -abs cd2 29.12.06, 23:52
                jaka uszczelka? co ty pleciesz.
            • zgryzliwy1 Re: do habudzika -abs cd2 30.12.06, 03:32
              habudzik napisał:

              > Nie no oczywiscie to to ja wiem , chodzi mi o to ze ten proces powtarzający
              > się wieolkrotnie powtarza się czasami bardzo szybko wiec bardzo szybko klocki
              > musza "ustąpic" po to by w ułamku sekundy znowu uchwycić tercze i znawu
              > pusścić .
              > Spory wysiłek jak dla jednej uszczelki .

              jednak nie wiesz :-(
              wcale nie musza "ustapic" czyli odejsc od tarcz
              wystarczy ze na zmiane raz jest cisnienie w cylinderku a drugim razem go brak
              to czy klocek obciera wtedy (przy braku cisnienia) o tarcze czy nie, nie ma
              zadnego praktycznego znaczenia
    • robert888 jak jest? normalnie. Stawiasz rano i potem już 31.12.06, 11:03
      jest tylko z górki. Masz z tym jakieś problemy?
    • knurzynski kulę ogon :) 01.01.07, 15:08
      jednak to gumka cofa tłoczek.

      tak mam napisane w książce napraw 125p
      • dewulot1 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 16:34
        Gumka cofa tloczek. A co cofa KLOCEK? Bo takie bylo pytanie. Czy jak gumka cofa
        tloczek o jedna setna milimetra a bicie tarczy jest dwie setne to dalej "gumka
        cofa tloczek"? Czy tarcza odsuwa klocek o dwie setne a gumka PRZYSUWA o jedna
        setna? Miliony ludzi (a teraz widze ze miliony plus jeden) uwaza ze zrobienie
        miejsca na ruch klocka powoduje ruch klocka. Powinni oni pracowac w firmie
        przesuwajacej fortepiany.
        • mobile5 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 16:42
          dewulot1 napisał:
          Miliony ludzi (a teraz widze ze miliony plus jeden) uwaza ze zrobienie
          > miejsca na ruch klocka powoduje ruch klocka.
          Nie powoduje, tylko umożliwia.
          • dewulot1 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 16:52
            Masz racje, czesciowo. Bo jak by nie bylo gumki to tloczek wlazlby do
            cylinderka pod wplywem bicia tarczy, co jest sila gigantyczna w porownaniu z
            sila gumki. Caly czas probuje wytlumaczyc ze klocki sie nie odsuwaja od tarczy,
            cale ich zycie sa w intymnym z nia kontakcie, a w czasie hamowania w bardzo
            intymnym.
            • mobile5 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 16:57
              dewulot1 napisał:
              Caly czas probuje wytlumaczyc ze klocki sie nie odsuwaja od tarczy,
              > cale ich zycie sa w intymnym z nia kontakcie, a w czasie hamowania w bardzo
              > intymnym.
              Czy od przejścia z pozycji intymnej do bardzo intymnej, klocki zmieniają położenie, czy nie?
              • dewulot1 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 18:54
                > Czy od przejścia z pozycji intymnej do bardzo intymnej, klocki zmieniają
                położenie, czy nie?

                Nie. I w jednej i w drugiej pozycji sa w polozeniu przy tarczy (bez luzu w
                strone tarczy).
                • mobile5 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 19:38
                  dewulot1 napisał:
                  > Nie. I w jednej i w drugiej pozycji sa w polozeniu przy tarczy (bez luzu w
                  > strone tarczy).
                  Tu się różnimy i chyba zostaniemy przy swoich zdaniach.
                  • sakhal Re: kulę ogon :) 01.01.07, 20:57
                    Obaj macie zasadniczo racje, a spieracie sie w sumie tylko o retoryke.
                    Puszczamy pedał hamulca i cisnienie w układzie spada, przestaje działac siła
                    docisku tłoczka na klocki. Te caly czas stykaja sie z tarcza, jednak nie bedac
                    juz dociskane przez tłoczki powoduja praktycznie pomijalne dla ruchu opory. Tym
                    bardziej ze na skutek nierownosci wyrzłobien tarcz, ich powierzchnia styku z
                    klockami staje sie baaardzo mała.
                    Tak wiec odpowiedz brzmi - klocki caly czas pozostaja na swoim miejscu
                    (uogolniajac, bo w rzeczywistosci jest tak mikroskopijne przemieszczenie),
                    jedynie podczas hamowania sa dociskane do tarcz przez co powoduja ogromna sile
                    tarcia.
                    • dewulot1 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 21:35
                      Sam nie moglbym tego powiedziec lepiej.
                    • habudzik Re: kulę ogon :) 02.01.07, 10:54
                      Jedną z funkcji ESP Plus jest oczyszczanie tarcz podczas deszczu . Co kilka
                      minut klocki sa zblizane do tarczy aby ta oczyściła sie z wody i tego
                      wszystkiego co na niej osiada podczas deszczu . Po co to skoro klocki przylegaja
                      do tarczy ?
                      • tkjaaa Re: kulę ogon :) 02.01.07, 13:00
                        habudzik napisał:

                        > Jedną z funkcji ESP Plus jest oczyszczanie tarcz podczas deszczu . Co kilka
                        > minut klocki sa zblizane do tarczy aby ta oczyściła sie z wody i tego
                        > wszystkiego co na niej osiada podczas deszczu

                        nie tyle zblizane ale lekko dociskane
                        • habudzik Re: kulę ogon :) 02.01.07, 17:54
                          tkjaaa napisała:

                          > habudzik napisał:
                          >
                          > > Jedną z funkcji ESP Plus jest oczyszczanie tarcz podczas deszczu . Co kil
                          > ka
                          > > minut klocki sa zblizane do tarczy aby ta oczyściła sie z wody i tego
                          > > wszystkiego co na niej osiada podczas deszczu
                          >
                          > nie tyle zblizane ale lekko dociskane

                          Po co dociskać skoro na tarczy nic nie osiada bo klocki przylegają ?
                      • dewulot1 Re: kulę ogon :) 02.01.07, 16:45
                        A ja mam ESP dwa plusy. Jest tam specjalna szczotka do oczyszczania tarczy, bo
                        oczyszczanie tarczy klockiem to przezytek. Ta szczotka ma nagrzewnice powietrza
                        do osuszania tarczy przed klockiem i druga za klockiem, co tez bedzie przed
                        klockiem jak jedziemy do tylu. Pomysleli o wszystkim. A ja dzisiaj rano
                        poszedlem za stodole, polozylem na ziemi tarcze i postawilem na niej klocka.
                        Pozdrowienia dla wszystkich.
                • mobile5 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 22:37
                  dewulot1 napisał:
                  > Nie. I w jednej i w drugiej pozycji sa w polozeniu przy tarczy (bez luzu w
                  > strone tarczy).
                  Jest prosty sposób żeby to sprawdzić. Przy okazji jak samochód bdzie na podnośniku ze ściągniętymi kołami, odpal go i przyhamuj kilka razy, wtedy zobaczysz. U mnie taki ruch widać, a bicia na kierownicy przy hamowaniu nie ma.
                  • dewulot1 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 22:46
                    Jak sobie podamy rece i w trakcie tego trzymania rak dam Ci kilka mocnych
                    pulsujacych usciskow to osoba postronna tez zauwazy jakies ruchy. Jednak nie ma
                    urzadzenia ktore by rozdzielalo nasze rece pomiedzy tymi usciskami.
                    Caly czas probuje wykazac ze w wypadku hamulcow tarczowych nie ma czegos
                    takiego jak sprezyny odciagajace szczeki od bebna. Jest ta uszczelka ktora daje
                    klockowi troche ekstra miejsca na obijanie sie po okolicy, ale ona nie odciaga
                    klocka od tarczy.
                    • mobile5 Re: kulę ogon :) 01.01.07, 23:54
                      dewulot1 napisał:
                      Jest ta uszczelka ktora daje
                      >
                      > klockowi troche ekstra miejsca na obijanie sie po okolicy, ale ona nie odciaga
                      > klocka od tarczy.
                      A kto tak twierdzi?
                      • dewulot1 Re: kulę ogon :) 02.01.07, 01:27
                        Twoj samochod tak twierdzi. Widzisz ruch klocka w strone tarczy, a bicia tarcz
                        nie ma, wiec zapytaj samochodu co powoduje ruch od tarczy.
                        • mobile5 Re: kulę ogon :) 02.01.07, 01:45
                          dewulot1 napisał:
                          Widzisz ruch klocka w strone tarczy, a bicia tarcz
                          > nie ma, wiec zapytaj samochodu co powoduje ruch od tarczy.
                          Wyczuwalnego na kołach i kierownicy nie ma, co nie znaczy że istnieją tarcze mające zerowe odchyłki. Z moje strony już wystarczy tego dookoła Wojtek.
                        • mobile5 Re: kulę ogon :) 14.01.07, 12:06
                          dewulot1 napisał:

                          > Twoj samochod tak twierdzi. Widzisz ruch klocka w strone tarczy, a bicia tarcz
                          > nie ma, wiec zapytaj samochodu co powoduje ruch od tarczy.

                          Z książki obsługi tolerancja dla bicia tarcz 0,15mm na jedną stronę, tolerancja dla grubości 0,015mm.
                          • dewulot1 Re: kulę ogon :) 15.01.07, 02:28
                            > Z książki obsługi tolerancja dla bicia tarcz 0,15mm na jedną stronę,
                            tolerancja
                            > dla grubości 0,015mm.

                            A odksztalcenie kwadratowej uszczelki 0,013 mm. Dlatego klocek nie odsuwa sie
                            od tarczy.
                            Ty polskij upartyj czelowiek.
                            • mobile5 Re: kulę ogon :) 15.01.07, 13:31
                              W okularach widać.:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka