poldek01
10.01.07, 11:33
Za trzy tygodnie będę miał do dyspozycji śliczne SUBARU STI do wyłącznej
dyspozycji i to na całe długie dwa tygodnie.
Jak wykorzystać taką okazję.
Mieszkam w 50 tysięcznej 'pipidówie' gdzie każdy każdego zna. Całe swoje
60 letnie życie jeździłem rodzimymi autami, aktualnie mam Poloneza, co
się z tym wiąże nie muszę pisać, trafia się okazja zagrać na nosie
wszystkim posiadaczom dziesięcioletnich golfów, którzy z pogardą
traktują posiadaczy Polonezów i to mnie korci.
To że przyjadę do pracy tym autem jest pewne, odwiedzę wszystkich swoich
kumpli, którzy mi współczują z powodu braku komfortu jaki muszę odczuwać
podczas jazdy Polonezem...też.
No i co dalej?
Proszę o rady, takiej szansy nie mogę zmarnować, za najlepszą radę
nagroda - przejażdżka (z boku) tym właśnie samochodem.
Wrażenia ze szpanowania autem będę opisywał w tym wątku, dopiero po całym
eksperymencie, by nie zepsuć sobie zabawy.
Dziękuję za rady typu - zabijesz się itp.
Pozdrawiam
poldek01