Dodaj do ulubionych

No to z grubej rury , bedzie o Toyocie

17.01.07, 22:04
Podobaja mi sie te japonsko-niemiecki bitwy na tym forum wiec nowa
kosc .Ponad 9 mln Toyot do poprawek w ciagu 3 lat-niezle .
blog.wired.com/cars/2007/01/toyota_takes_ar.html
Uprzedzam ja jestem neutralny z malym przychylem w strone jednak
niemiaszkow.
Obserwuj wątek
    • przemekthor Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 17.01.07, 22:12
      Taaaa... rzeczywiscie, to najgrubsza rura, jaka tu widziano. Mozesz sobie
      pisac, i tak miliony konsumentow wiedza lepiej i popedza do dilerow, zeby z
      usmiechem ostro przeplacic za towar przecietnej jakosci.
    • ml_500 Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 17.01.07, 22:13
      i to zalatwia sprawe.
      niech sie bija w piersi teraz i na piesci. chetnie poczytam
    • zappa6 Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 17.01.07, 22:22
      taaaa, biorąc po uwagę, że - powiedzmy - wzywają na recall'e modele sprzed ilu
      lat (chyba nie wiecej niż 6-8?) a produkują NA CAŁYM ŚWIECIE kilka lat temu
      załózmy 7 mln a teraz 8 mln i
      • zappa6 i...cd. 17.01.07, 22:32
        i.... W SAMYCH USA I JAPONII wezwali 9 milionów w 3 lata, to znaczy, że
        (przykładowo) wezwali pi razy oko 20% produkcji (9 mln z powiedzmy 43 mln
        wyprodukowanych w ciagu ostatnich 6 lat).
        Co w tym ciekawego?
        - ile aut było wzywanych wiecej niz jeden raz z powodu roznych usterek (co
        zminia powyzsze obliczenie)?
        - co to były za usterki (nikt nie wzywa tyle ile toyota - ostanio jakies auta
        na calym swiecie z powodu za długich dywaników mogących haczyć o pedały)?
        - a moze toyota ma najlepszy i najbardziej surowy monitoring jakości i dlatego
        najczesciej robi recalle (a inni producenci olewają usterki albo nie
        monitoruja jakości?)
        - a może toyota ma najwiecej kasy w budzecie na recalle a innych np. na too nie
        stać?

        Reasumując - z jednej strony to przykre (o ile liczba 9 mln w 3 lata w samych
        usa i japonii jest prawdziwa, w co wątpię) i ma na pewno wpływ na podejmowanie
        decyzji o zakupie, to dużo bardziej istotne sa rankingi usterkowości (decra,
        tuc, rozne angileskie czy amerykanskie), ktore pokazuja ile usterek sie
        faktycznie ujawnilo a nie potencjalnie mogło ujawnić. A poniewaz w tych
        rankingach żółci producenci są na topie - ludzie to kupują: coraz wiecej i
        wiecej :)
        • red_qublik Re: i...cd. 17.01.07, 23:07
          zappa6 napisała: > Reasumując - z jednej strony to przykre (o ile liczba 9 mln
          w 3 lata w samych
          > usa i japonii jest prawdziwa, w co wątpię)

          watpisz w dane? wiec caly twoj wywod nie ma wiekszego sensu. nie musisz sie
          pocieszac tworzac podstawy do spiskowej teorii dziejow.

          p.s. nie atakuj mnie teraz wsciekle gdyz sam jestem zwolennikiem toyoty (a tego
          typu wiadomosci mnie draznia gdyz spada wartosc ich akcji, ktore posiadam)

          bez.odbioru
          • zappa6 Re: i...cd. 17.01.07, 23:35
            wątpię, bo nigdy nie slyszałem żeby jakakolwiek firma wezwala do poprawek np.
            20-30% swojej kilkuletniej produkcji.
            gdyby nawet - to aktualna pozostaja kwestie ktore podalem powyzej :)
            ps. w zyciu bym nie kupil akcji toyoty bo sa drogie i spektakularny zysk wydaje
            sie mało prawdopodobny

            bez.odbioru
            • red_qublik Re: i...cd. 18.01.07, 00:12
              zappa6 napisała:

              > ps. w zyciu bym nie kupil akcji toyoty bo sa drogie i spektakularny zysk
              wydaje
              >
              > sie mało prawdopodobny

              trzeba bylo kupowac gdy byly 3 razy tansze niz sa teraz ....., zbyt malo
              spektakularne?

              bez.odbioru (to moje haselko, wymysl cos swojego)

              • zappa6 Re: i...cd. 18.01.07, 10:53
                jak były tańszze to ciebie nie było jeszcze na świecie
                • red_qublik Re: i...cd. 18.01.07, 21:18
                  zappa6 napisała:

                  > jak były tańszze to ciebie nie było jeszcze na świecie

                  napiszesz cos co ma sens czy tylko bedziesz rzucal glupkowate teksty ?
                  finance.yahoo.com/q/bc?s=TM&t=5y
                  4 lata temu akcje TM na NYSE byly okolo 3 razy tansze niz sa teraz.

                  • zappa6 Re: i...cd. 18.01.07, 22:06
                    a to przepraszam - miałeś wtedy 2 latka
                    • red_qublik Re: i...cd. 18.01.07, 22:45
                      zappa6 napisała:

                      > a to przepraszam - miałeś wtedy 2 latka

                      miales pisac cos co ma sens, a to co napisales jest glupie. tak nie bedziemy
                      rozmawiac kolego forumowy. moze ty sam masz malo lat i nie stac cie aby
                      powiedziec cos madrego.

                      bez.odbioru
        • habudzik Re: i...cd. 17.01.07, 23:37
          zappa6 napisała:

          > Co w tym ciekawego?
          > - ile aut było wzywanych wiecej niz jeden raz z powodu roznych usterek (co
          > zminia powyzsze obliczenie)?

          Nie wiadomo .


          > - co to były za usterki (nikt nie wzywa tyle ile toyota - ostanio jakies auta
          > na calym swiecie z powodu za długich dywaników mogących haczyć o pedały)?

          To haczenie ma niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo bo jeśli dostaną się pd
          pedaly uniemożliwią hamowanie lub przyspieszanie . Jkaby nie patrzył - tragedia
          murowana.


          > - a moze toyota ma najlepszy i najbardziej surowy monitoring jakości i dlatego
          > najczesciej robi recalle (a inni producenci olewają usterki albo nie
          > monitoruja jakości?)

          Gdyby był najlepszy wykryłby za wczasu te usterki . Widocznie inni mają lepszy
          system wykrywania skoro są gorsi a jednak nie wzywają tyle co topYota.


          > - a może toyota ma najwiecej kasy w budzecie na recalle a innych np. na too nie
          >
          > stać?

          Niesty nie tyle ma co musi mieć .


          > Reasumując - z jednej strony to przykre (o ile liczba 9 mln w 3 lata w samych
          > usa i japonii jest prawdziwa, w co wątpię) i ma na pewno wpływ na podejmowanie
          > decyzji o zakupie, to dużo bardziej istotne sa rankingi usterkowości (decra,
          > tuc, rozne angileskie czy amerykanskie), ktore pokazuja ile usterek sie
          > faktycznie ujawnilo a nie potencjalnie mogło ujawnić.

          Nie wszystkie usterki mogą się ujawnić . Zużycie oleju nie zostanie
          zarejestrowane przez nikogo , błąd koszyka VVT-i też , zbyt duże zużycie paliwa
          - też , dostanie się oleju do płynu chłodżacego - też itd.


          A poniewaz w tych
          > rankingach żółci producenci są na topie -

          No teraz już nie za ba rdzo .

          www.autocentrum.pl/go/338__Niemieckie_samochody_lepsze_od_japonskich__11__0__5__1769519903.html
          www.autocentrum.pl/adac/rankingi_awaryjnosci_wszystkie_klasy_aut.html
        • black_code Re: i...cd. 18.01.07, 09:18
          zappa6 napisała:

          > i.... W SAMYCH USA I JAPONII wezwali 9 milionów w 3 lata, to znaczy, że
          > (przykładowo) wezwali pi razy oko 20% produkcji (9 mln z powiedzmy 43 mln
          > wyprodukowanych w ciagu ostatnich 6 lat).

          Nie 20% a duzo wiecej ,a gdzie Europa i reszta swiata tu tez Toyota
          wzywala setkami tysiecy sztuk.



          > Co w tym ciekawego?
          > - ile aut było wzywanych wiecej niz jeden raz z powodu roznych usterek (co
          > zminia powyzsze obliczenie)?

          A to nie ma znaczenia liczy sie ilosc bledow.

          > - co to były za usterki (nikt nie wzywa tyle ile toyota - ostanio jakies auta
          > na calym swiecie z powodu za długich dywaników mogących haczyć o pedały)?

          Pewnie same dywaniki przez 6 lat robili za duze dywaniki hi,hi


          > - a moze toyota ma najlepszy i najbardziej surowy monitoring jakości i
          dlatego
          > najczesciej robi recalle (a inni producenci olewają usterki albo nie
          > monitoruja jakości?)

          Gdyby miala najlepszy monitoring to by niemusiala tyle razy wzywac



          > - a może toyota ma najwiecej kasy w budzecie na recalle a innych np. na too
          nie
          >
          > stać?

          no tu jak zawsze pokazales jaki jestes tempy i zaklamany.Ty naprawde w
          to woerzysz kretynie?


          > Reasumując - z jednej strony to przykre (o ile liczba 9 mln w 3 lata w samych
          > usa i japonii jest prawdziwa, w co wątpię)

          jasne to jest spisek ,uklad a winne jet PO


          i ma na pewno wpływ na podejmowanie
          > decyzji o zakupie, to dużo bardziej istotne sa rankingi usterkowości (decra,
          > tuc, rozne angileskie czy amerykanskie), ktore pokazuja ile usterek sie
          > faktycznie ujawnilo a nie potencjalnie mogło ujawnić. A poniewaz w tych
          > rankingach żółci producenci są na topie - ludzie to kupują: coraz wiecej i
          > wiecej :)
          ales sie zaplul ,spales chociaz czy sie w majty posikales z tego
          wszystkiego
      • black_code Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 09:13
        zappa6 napisała:

        > taaaa, biorąc po uwagę, że - powiedzmy - wzywają na recall'e modele sprzed
        ilu
        > lat (chyba nie wiecej niż 6-8?) a produkują NA CAŁYM ŚWIECIE kilka lat temu
        > załózmy 7 mln a teraz 8 mln i

        Ales sie zaplul ha,ha
    • moderator10 a jeszcze Europa i reszta swiata 17.01.07, 22:58
      to ile to moze byc jeszcze 5 -7 mln dodatkowo?
      • zappa6 Re: a jeszcze Europa i reszta swiata 17.01.07, 23:02
        masz rację - musieli wezwać wiecej niz wyprodukowali (w najgorszym przypadku
        wszystkie)
    • habudzik Re: i...cd. 17.01.07, 23:57
      A te :
      www.uzywane.mojeauto.pl/raport2005/
    • grzek Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 09:49
      moderator10 napisał:


      > Ponad 9 mln Toyot do poprawek w ciagu 3 lat-niezle .

      Toyota ratuje wizerunek marki. Patrząc na to z punktu widzenia klienta to jeżeli
      zostanie wezwany do usuniecia usterki nigdy nie powie, że ma awaryjny samochód
      bo w rzeczywistości przecież się nie zepsuł. Poza tym żadne rankingi
      niezawodności tego nie odnotują. A z punktu widzenia Toyoty lepiej wcześniej
      zapłacić za poprawki niż potem tracić na mniejszej sprzedaży zwłaszcza, że
      związane są z bezpieczeństwem.
      • swoboda_t Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 11:55
        Tak czy inaczej tojka zanotowała obsuwę w jakości. Na ile wynika to z produkcji
        za granicą - nie wiem. Tradycyjne japońskie marki są lepsze. W każdym razie
        kojarzy mi się to z Mercedesem - jeszcze trochę a tojtoj też straci metkę
        niezawodności(jak dla mnie jakość to jedyny atut Toyoty). Komentarze pod
        artykułem - zakładam, że pisane przez autentycznych posiadaczy Toyot - dają do
        myślenia. Wspomniane recall'e to głównie skutek niedopatrzeń lub błędnego
        projektowania - co oni tam robią te ich "inżyniery"??

        P.S.: Co prawda wątki Niemcy vs Japonia są już nudne, ale za każdym razem jak
        czytam wypociny kilku frustratów nie mogę wyjść z podziwu, że: a - dorośli
        ludzie, specjaliści czy biznesmemi zarabiający wielokrotność średniej i
        powożący drogimi autami mogą być tak dziecinni, że aż załośni lub b - dzieci
        mają taką potrzebę dowartościowania się, że anonimowo wobec obcych ludzi
        ściemniają n/t swojego wieku, pracy, samochodów, domów itp.
        • grzek Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 12:51
          Wcześniej marki japońskie, zanim wysłały samochody na rynek europejski, przez
          pewien czas były już w ofercie na lokalnym rynku. To umożliwiło usunięcie
          słabych punktów i w Europie pojawiły się już po liftingu. Po wybudowaniu fabryk
          w Europie sytacja się wyrównała i juz nie ma takiej przewagi. Poza tym od połowy
          lat 90 samochody wymagają coraz więcej kooperantów i pojawia się większe
          prawdopodobieństwo, że komuś się coś nie uda, a testerem jest klient.
          Konkurencja wymusza minimalizowanie okresu badań. W europejskich fabrykach to
          tylko organizacja pracy jest japońska, która byc może nie wygląda tak samo jak w
          Japinii.
        • habudzik Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 12:54
          swoboda_t napisał:

          >
          > P.S.: Co prawda wątki Niemcy vs Japonia są już nudne, ale za każdym razem jak
          > czytam wypociny kilku frustratów nie mogę wyjść z podziwu, że: a - dorośli
          > ludzie, specjaliści czy biznesmemi zarabiający wielokrotność średniej i
          > powożący drogimi autami mogą być tak dziecinni, że aż załośni lub b - dzieci
          > mają taką potrzebę dowartościowania się, że anonimowo wobec obcych ludzi
          > ściemniają n/t swojego wieku, pracy, samochodów, domów itp.


          .....a sam smoli .
    • emsel53 Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 13:53
      przeczytałem wszystkie posty a i tak czekam na nową Corollę sedan prosto z
      Japonii ,którą kupię następnego dnia.PS.jeżdżę 5 letnim golfem IV na LPG z
      którym nie mam najmniejszych problemów ,mimo że w serwisie byłem tylko na
      pierwszym przeglądzie.
      • loyezoo Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 18:57
        Niestety co do VW mam (mamy w firmie) przykre doświadczenia.Mój (17tys
        przebiegu)był juz 3 raz w serwisie.Mało tego pozostałe jeżdżą z tymi samymi
        usterkami lub/i kolejnymi.Może to wina że są "Made in Poznań"?
    • zappa6 Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 18.01.07, 16:20
      stan kuracji:
      zeszło do minus 20.....
      • tenre Toyoyta ? Nigdy wiecej ! 18.01.07, 23:10
        Kupilem z salonu w 2004r. Po 400 km ( sic !) tarcza hamulcowa do wymiany. szyba przednia tak miekka, ze mozna porysowac-prawie- paznokciem. Taki sam lakier. "latajace" boczne szyby przy ich opuszczeniu do polowy. Sredni deszcz sprawia, ze wszystkie szyby są zaparowane.W tym kontekście, załuję , że sprzedałem Fiata Siennę ( tak,tak ) i kupiłem Toyotę corolle. PS. Już ją sprzedałem.
        • sandomingo1 Re: Toyoyta ? Nigdy wiecej ! 19.01.07, 00:17
          To już nie ta sama Toyota co kiedyś. Natomiast Mazda i Honda trzymają wysoką
          jakość.
    • grzek Re: No to z grubej rury , bedzie o Toyocie 19.01.07, 10:13
      motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/toyota-ktora-upadla,859934,415
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka