IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 20:20
ja po prostu jestem fanatykiem BMW.dla mnie jest to coś ,czym mont ewerest dla
himalaistów -po prostu wszystkim.nie potrafię iść spokojnie chodnikiem gdy obok
przejeżdża bmw,po prostu jestem uzależniony od bmw(kumple mówią ,że to choroba).
za posiadanie Z3 M COUPE dałbym barrrrrdzo dużo.jednak nie jestem bezkrytyczny
w ocenie bawki,bo nikt nie jest doskonały, nawet bmw.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: bmw c.d.-----------testy IP: *.telia.com 19.11.01, 20:44
      Gdybys zaczol z innej beczki to ten temat by napewno sie rozkrecil.Powiem Ci
      pocichu,testuje czest0 te auta.Czesto przychodza do servisu i naprawy. Po paru
      latach niektore sa jak graty.Podobaja mnie sie te maszyny w skorze 500 serien ,
      ale z motorami V8 3.5l i w gore, maja piekny odjazd od 180 w gore to
      zatyka,czlowiek sie dziwi ze tutaj dopiero zaczyna sie zycie jak sie mija
      200,210,220,230,240, i przy 250 paliwo obcina komputer.To naprawde jest
      przezycie.Faktycznie trzymanie sie w zakretach w szybkosciach ponad 200km/h
      jest zadziwiajace.Czlowiek czuje sie bezpiecznie.Tutaj widac nad czym fabryka
      pracuje.Pociesze Ciebie i innych ze te wszystkie proby dokonuje na autobahn.Nie
      jakis straszliwy kamikadze,w poscigu na rodzimych drogach.Pzdr.Michal
      • Gość: Michal Re: bmw c.d.-----------testy IP: *.telia.com 19.11.01, 20:47
        Jeszcze zapomnialem nadmienic raz udalo sie testowac BMV800.To rakieta
        Saturn.Pzdr.Michal
      • Gość: Ralph BMW, testy i wyścigowe ambicje. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.11.01, 20:58
        Z gatunku: opowieści kolegi (ale tego wiarygodnego).

        Pojechali do Niemiec szybką maszyną, tuningowaną, z oddzielnym chłodzeniem
        sprężarki (płynem), z potwornym maksem, obniżono-utwardzoną i troche ponad 4sek
        do setki. Po prostej szło to-to jak przecinak, ale spotkali po drodze 4
        grubasów (ponoć autentycznie dużych chłopów) w M5. Na nic się maks nie zdał-
        beemka szła 250 non-stop, chłopakom łzy wyciskało z żalu i pękniętej dumy. Płyn
        się kończył, Niemiaszki nie odpuszczały...ale nikt nawet nie udawał, że to była
        sprężarka. To było M5.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka