Dodaj do ulubionych

ABS i hamowanie

20.01.07, 19:21
Kupiłam jeździdełko Clio z ABS, ale dziś przeglądając informacje w necie na ten temat dowiedziałam się, że przy śliskiej i oblodzonej jezdni hamowanie z ABS znacznie się wydłuża. Poza tym hamując nie wolno stosować tzw. hamowania pulsacyjnego. Ile w tym wszystkim prawdy i jak wobec tego hamować właśnie na śliskiej lub oblodzonej jezdni?
Wybaczcie moje pytania ale kiedyś już mówiłam na tym forum, że jestem blondynką.
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: ABS i hamowanie 20.01.07, 19:35
      akinka6 napisała:

      > temat dowiedziałam się, że przy śliskiej i oblodzonej jezdni hamowanie z
      > ABS znacznie się wydłuża.

      Hamowanie bez ABS tez sie na sliskiej i oblodzonej jezdni znacznie wydluza.

      > Poza tym hamując nie wolno stosować tzw. hamowania pulsacy
      > jnego.

      Hamowanie pulsacyjne dospol z ABS nie ma sensu, bo ABS samo robi hamowanie
      pulsacyjne. Tyle, ze z wiesza czestotliwoscia, niz kierowca.

      > Ile w tym wszystkim prawdy i jak wobec tego hamować właśnie na śliskiej
      > lub oblodzonej jezdni?

      Pedal mocno do podlogi i nie popuszczac az do zatrzymania albo osiagniecia
      wymaganej nowej predkosci. Nie przejmowac sie dziwnym odglosem hamowania (terkot
      albo nawet zgrzytanie) lub/i wibracja pedalu hamowania. Tak ma byc. Te efekty to
      oznaka zadzialania systemu.

      MfG

      C.
    • wasiek3 Re: ABS i hamowanie 20.01.07, 19:37
      ABS nie jest od skracania drogi hamowania, tylko od tego zebys podczas hamowania
      nie stracila kontroli nad autem bo dba o to aby kola nie stracily przyczepnosci
      z podlozem - nie pozwalajac in sie zablokowac (na zablokowanych kolach nie da
      sie skrecac. A hamowac (gwaltownie) na sliskim trzeba wciskajac hamulec do
      oporu. Eta wsio. :)
      • akinka6 Re: ABS i hamowanie 20.01.07, 20:25
        Serdeczne dzięki za Wasze uwagi
        • wlogra2 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 10:01
          Najlepiej potrenuj trochę na pustej drodze. Kto nie jeżdził z ABS tego na
          początku reakcja pedału hamulca może trochę zaskoczyć( nazywam to skrobaniem
          stopy). Grunt ,to jak pisali przedmówcy nie bać się. Gnieć pedał na maksa i nie
          odpuszcaj stopy aż do zwolnienia lub zatrzymania pojazdu.
      • foreks Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 11:58
        w teorii to wszytko pieknie wyglada. tylko non stop zdarza sie, ze nawet na w
        miarej suchej nawierzchni mocniejsze tapniecie w pedal hamulca przy zawyzonych
        predkosciach powoduje rzucanie auta w wszystkich mozliwych kierunkach. traci sie
        tor jazdy o dobry pas ruchu, zazwyczaj z tendencja do stawania w poprzek ow pasa.
        nawet z ABS wole dwa trzy razy przyhamowac, niz raz porzadnie.
        a w miedzyczasie redukcja. i niech ktos mi powie, ze wtedy nie zblokuja sie kola.

        bo z ABS trzeba jeszcze wysprzeglac, chyba nikt nie wspomnial :)
        • miszasty Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 14:28
          foreks napisał:

          > bo z ABS trzeba jeszcze wysprzeglac, chyba nikt nie wspomnial :)

          ;P Ja wspomniałem ;P
    • miszasty Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 11:02
      akinka6 napisała:

      > Kupiłam jeździdełko Clio z ABS, ale dziś przeglądając informacje w necie na
      ten
      > temat dowiedziałam się, że przy śliskiej i oblodzonej jezdni hamowanie z ABS z
      > nacznie się wydłuża. Poza tym hamując nie wolno stosować tzw. hamowania
      pulsacy
      > jnego. Ile w tym wszystkim prawdy i jak wobec tego hamować właśnie na
      śliskiej
      > lub oblodzonej jezdni?

      W sumie tak, to prawda.
      Ogólnie jednak do jazdy z autem z ABSem trzeba się przyzwyczaić, jeśli
      wcześńiej jeździło się takim bez.
      To prawda, że wciskamy pedał na maxa i kręcimy kierownicą - trzeba się
      przyzwyczaić, ze ktoś "rąbie nas młotkiem po pięcie";) i nie odpuszczać!
      Z drugiej strony warto być świadomym mitu, który nie do końca jest prawdą: że
      ABS zapewnia kierowalność. Tak, zapewnia - ale tylko do pewnego momentu! Jak za
      szybko pojedziemy, to czy to auto z ABS czy bez - przy skręconych kołach i tak
      mamy szansę polecieć prosto.
      I druga sprawa: żeby wykorzystać w pełni możliwości jakie niesie ze sobą ABS,
      trzeba na nowo nauczyć się hamować: jeśli mamy podejrzenie, że może włączyć się
      ABS, wtedy hamujemy wciskając JEDNOCZEŚNIE razem z hamulcem SPRZĘGŁO. Chodzi o
      to, żeby nie zakłócać ewentualnej pracy ABSu.
      Poza tym nie należy wierzyć bezgranicznie ABSowi - on nie ma za zadanie skrócić
      drogę hamowania, tylko ograniczyć poślizg: to tak jak z ESP - jeśli ktoś myśli,
      że z ESP nie dachuje, to... bardzo się myli;)
      Aha - na LODZIE (czystym lodzie) będzie Ci się hamować z ABSem GORZEJ niż bez!
      Wynika to z tego, że na lodzie cały czas koła się blokują, ABS wychwytuje, że
      jest poślizg, więc popuszcza, no i... popuszcza cały czas. Droga wydłuża się
      OGROMNIE.
      Jednak mimo wad ABSu - zdecydowanie więcej ma on zalet. A wady przytoczyłem po
      to, że jak się o nich wie, to można starać się je zminimalizować.

      Pozdrawiam i miłej jazdy:)
      • black_code Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 14:58
        miszasty napisał:


        > I druga sprawa: żeby wykorzystać w pełni możliwości jakie niesie ze sobą ABS,
        > trzeba na nowo nauczyć się hamować: jeśli mamy podejrzenie, że może włączyć
        się
        >
        > ABS, wtedy hamujemy wciskając JEDNOCZEŚNIE razem z hamulcem SPRZĘGŁO. Chodzi
        o
        > to, żeby nie zakłócać ewentualnej pracy ABSu.

        bzdura kompletna ,nie nalezy tak robic nigdy! dopiero w koncowej fazie
        hamowania i to z innej przyczyny
        Jakie to zaklocenia moze wywolac silnik na dzialanie ABS ?znasz wogole
        zasade dzialania tego ukladu?
        • miszasty Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 15:18
          black_code napisał:

          > miszasty napisał:
          >
          >
          > > I druga sprawa: żeby wykorzystać w pełni możliwości jakie niesie ze sobą
          > ABS,
          > > trzeba na nowo nauczyć się hamować: jeśli mamy podejrzenie, że może włącz
          > yć
          > się
          > >
          > > ABS, wtedy hamujemy wciskając JEDNOCZEŚNIE razem z hamulcem SPRZĘGŁO. Cho
          > dzi
          > o
          > > to, żeby nie zakłócać ewentualnej pracy ABSu.
          >
          > bzdura kompletna ,nie nalezy tak robic nigdy! dopiero w koncowej fazie
          > hamowania i to z innej przyczyny

          W aucie bez ABSu - tak.

          > Jakie to zaklocenia moze wywolac silnik na dzialanie ABS ?znasz wogole
          > zasade dzialania tego ukladu?

          Lepiej niż ci się wydaje.
          Zrób próbę awaryjnego hamowania, najlepiej na śliskiej nawierzchni, dwóch
          hamowań: z wysprzęgleniem i bez. Sam zobaczysz, że z wysprzęgleniem zatrzymasz
          się szybciej, bo silnik nie będzie zakłócał hamowania ABSu.
          A jak cię to nie przekona - to wybacz "miszczu": EOT.
          • black_code Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 15:32
            miszasty napisał:


            >
            > W aucie bez ABSu - tak.
            >
            > > Jakie to zaklocenia moze wywolac silnik na dzialanie ABS ?znasz wogole
            > > zasade dzialania tego ukladu?
            >
            > Lepiej niż ci się wydaje.
            > Zrób próbę awaryjnego hamowania, najlepiej na śliskiej nawierzchni, dwóch
            > hamowań: z wysprzęgleniem i bez. Sam zobaczysz, że z wysprzęgleniem
            zatrzymasz
            > się szybciej, bo silnik nie będzie zakłócał hamowania ABSu.
            > A jak cię to nie przekona - to wybacz "miszczu": EOT.

            Wybacz miszczu ale nie odpowiedziales na moje pytanie
            w jaki sposob silnik moze zaklocic dzialanie ABS konkretnie?
            Mylisz sie i wpowadzasz innycjh w blad udzielajac zlych rad ,a piszac
            podobne glupoty udowaniasz tylko ze wogole nie znasz zasady dzialania
            ukladow ABS lub/i nie rozumiesz /o doswiadczeniu nawet nie bede sie
            wypowiadal.
            Moze z innej strony pokaz mi gdzie jest napisane ze powinno sie
            wciskac sprzeglo jednoczesnie z pedalem hamulca podczas awaryjnego
            hamowania?
            • miszasty Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 15:40
              black_code napisał:

              > miszasty napisał:
              >
              >
              > >
              > > W aucie bez ABSu - tak.
              > >
              > > > Jakie to zaklocenia moze wywolac silnik na dzialanie ABS ?znasz wog
              > ole
              > > > zasade dzialania tego ukladu?
              > >
              > > Lepiej niż ci się wydaje.
              > > Zrób próbę awaryjnego hamowania, najlepiej na śliskiej nawierzchni, dwóch
              >
              > > hamowań: z wysprzęgleniem i bez. Sam zobaczysz, że z wysprzęgleniem
              > zatrzymasz
              > > się szybciej, bo silnik nie będzie zakłócał hamowania ABSu.
              > > A jak cię to nie przekona - to wybacz "miszczu": EOT.
              >
              > Wybacz miszczu ale nie odpowiedziales na moje pytanie
              > w jaki sposob silnik moze zaklocic dzialanie ABS konkretnie?

              M.in. w ten sposób, że w momencie blokowania kół silnik, bliski zgaśnięcia
              zwiększa obroty, sprawiając, że auto zaczyna minimalnie przyśpieszać - a
              przecież chcemy zahamować.

              > Mylisz sie i wpowadzasz innycjh w blad udzielajac zlych rad ,a piszac
              > podobne glupoty udowaniasz tylko ze wogole nie znasz zasady dzialania
              > ukladow ABS lub/i nie rozumiesz /o doswiadczeniu nawet nie bede sie
              > wypowiadal.

              A ty jak widać jesteś mądrzejszy niż wszyscy - z producentem auta włącznie;)
              Hihi...;))))))) LOL!

              > Moze z innej strony pokaz mi gdzie jest napisane ze powinno sie
              > wciskac sprzeglo jednoczesnie z pedalem hamulca podczas awaryjnego
              > hamowania?

              Poza fachową literaturą?
              W wielu instrukcjach obsługi nowych samochodów.
              Zresztą - samo życie pokazuje, że to akurat racja - wysprzęglać.

              P.S. Odpowiadam bardziej innym niż tobie.
              Stawiam 2 skrzynki piwa, że jeteś niereformowalny. Cóż... tacy najwięcej
              właśnie zwykle krzyczą.

              Z mojej strony do ciebie - EOT.
              Możesz sobie krzyczeć :)
              • black_code Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 16:15
                miszasty napisał:


                >
                > M.in. w ten sposób, że w momencie blokowania kół silnik, bliski zgaśnięcia
                > zwiększa obroty, sprawiając, że auto zaczyna minimalnie przyśpieszać - a
                > przecież chcemy zahamować.

                To nie ma nic wspolnego z zwiekszaniem obrotow ,gdzies przeczytales cos o
                tym ale nie wiesz gdzie i o co dokladnie chodzilo.


                > A ty jak widać jesteś mądrzejszy niż wszyscy - z producentem auta włącznie;)
                > Hihi...;))))))) LOL!
                >
                > > Moze z innej strony pokaz mi gdzie jest napisane ze powinno sie
                > > wciskac sprzeglo jednoczesnie z pedalem hamulca podczas awaryjnego
                > > hamowania?
                >
                > Poza fachową literaturą?
                > W wielu instrukcjach obsługi nowych samochodów.
                > Zresztą - samo życie pokazuje, że to akurat racja - wysprzęglać.
                >
                > P.S. Odpowiadam bardziej innym niż tobie.
                > Stawiam 2 skrzynki piwa, że jeteś niereformowalny. Cóż... tacy najwięcej
                > właśnie zwykle krzyczą.
                >
                > Z mojej strony do ciebie - EOT.
                > Możesz sobie krzyczeć :)

                nie musze krzyczec powtarzam jeszcz raz , wciakac sprzeglo nalezy w
                koncowej fazie hamowania ,nigdy! rownoczesnie jak sugerowales.

                Moze i jestem niereformowalny ale ja posluguje sie faktami ty haslami

                Mysle ze ten ktos ma prawo do udzielania rad i radzi tak:
                www.rspw.waw.pl/img/oferta/2003/sierpien/m-26-08.jpg
                • crannmer Na prawo i na lewo od Odry 21.01.07, 17:50
                  black_code napisał:

                  > nie musze krzyczec powtarzam jeszcz raz , wciakac sprzeglo nalezy w
                  > koncowej fazie hamowania ,nigdy! rownoczesnie jak sugerowales.

                  Owszem, przy ostrym hamowaniu (blisko granicy zadzialania ABS albo bardziej)
                  nalezy wcisnac sprzeglo od samego poczatku hamowania.

                  Inaczej momenty silnika przeszkadzaja systemowi ABS optymalnie hamowac. Poza tym
                  szarpanie kilka razy na sekunde silnikiem temuz na zdrowie specjalnie pozytywnie
                  nie dziala. Pomysl, co sie dzieje z paskiem rozrzadu, jak silnik kilka razy na
                  sekunde zatrzymuje sie i rusza.

                  > Moze i jestem niereformowalny ale ja posluguje sie faktami ty haslami
                  >
                  > Mysle ze ten ktos ma prawo do udzielania rad i radzi tak:

                  Przesad o niewciskaniu sprzegla jest dosc powszechny po wschodniej stronie Odry.
                  Natomiast po zachodniej jakos nie jest. Nawet na kursie doskonalenia jazdy ADAC
                  uczyli zdecydowanie wysprzegania przy awaryjnym hamowaniu.

                  MfG

                  C.
                  • miszasty Re: Na prawo i na lewo od Odry 21.01.07, 18:36
                    crannmer napisał:

                    > Przesad o niewciskaniu sprzegla jest dosc powszechny po wschodniej stronie
                    Odry
                    > Natomiast po zachodniej jakos nie jest. Nawet na kursie doskonalenia jazdy
                    ADAC
                    > uczyli zdecydowanie wysprzegania przy awaryjnym hamowaniu.

                    To taka mentalność polska jest. Polak wie lepiej, nie będzie mu
                    żaden "ałtorytet" wmawiał, że nie ma racji! Polak g.wno wie - ale przyznanie
                    się do błędu do dla niego hańba! Do końca życia! :D
                    I w ten oto sposób hamuje z ABSem awaryjnie ze sprzęgłem - w końcu jest
                    mądrzejszy niż "jakiś tam producent auta".
                    Narzeka jak ktoś da rok gwarancji - pewnie to szajs. I złodzieje.
                    Narzeka jak ktoś da 7 lat gwarancji - to na pewno złodzieje! I na sto procent
                    szajs, bo przecież gdyby nie dali tyle gwarancji, to by nikt nie kupił!
                    Nie włącza ogrzewania tylnej szyby - trzeba oszczędzać prąd w aucie!
                    Włącza p.mgielne z tyłu i przodu (jeśli je ma) - to wszak bardzo ważne, także
                    jasną, bezchmurną nocą: żeby "być widocznym".
                    Nie przekonuje go gadka producentów, że oszczędniej jest hamować silnikiem
                    (zerowe spalanie), niż jechać na luzie (litr, dwa zawsze pali na setkę).
                    Uważa że 120 km/h to prędkość bezpieczna, ale już 140 km/h to prędkość dla
                    wariatów i przy tej DRUGIEJ można się zabić. Ale przy 120 km/h jest całkowicie
                    bezpiecznie (wszak jedzie zgodnie z przepisami).
                    I wiele, wiele innych.... ;)))))
                    Wymieniać można dłuuuuugo.
                    ...
                    ...
                    ...
                    ...NIESTETY.
                    • miszasty Teraz to się rąbnąłem - miało być odwrotnie:) 21.01.07, 18:37
                      miszasty napisał:

                      > I w ten oto sposób hamuje z ABSem awaryjnie ze sprzęgłem - w końcu jest
                      > mądrzejszy niż "jakiś tam producent auta".

                      Teraz to się rąbnąłem - miało być odwrotnie:)
                      Hehe - tak poprawiałem, że aż napisałem odwrotnie niż chciałem;)))
                • revolution_82 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 22:41
                  Black_code czy Ty przeczytałeś uważnie co pisze ten ekspert pod linkiem który
                  podałeś? Podając ten link strzeliłeś do własnej bramki. Tam jest jak wół
                  napisane,że hamując z ABS-em należy wcisnąć sprzęgło bo w przeciwnym razie
                  możemy zakłócić działanie tego systemu.
                  Pomijam fakt,że tam jest opisane hamowanie przed zakrętem a nie hamowanie
                  awaryjne a jedno ma się do drugiego trochę jak piernik do wiatraka.
                  • black_code Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 10:11
                    revolution_82 napisał:

                    > Black_code czy Ty przeczytałeś uważnie co pisze ten ekspert pod linkiem który
                    > podałeś? Podając ten link strzeliłeś do własnej bramki. Tam jest jak wół
                    > napisane,że hamując z ABS-em należy wcisnąć sprzęgło bo w przeciwnym razie
                    > możemy zakłócić działanie tego systemu.

                    To fakt ze pierwszy raz slysze o mozliwosci zaklocenia pracy abs ale
                    skoro tak twierdza ok,chodzilo mi o to ze nie nalezy wciskac nigdy
                    jednoczesnie hamulcy i sprzegla i tu mialem racje.



                    > Pomijam fakt,że tam jest opisane hamowanie przed zakrętem a nie hamowanie
                    > awaryjne a jedno ma się do drugiego trochę jak piernik do wiatraka.

                    To ty chyba nieuwaznie przeczytals co jest tam napisaneale jak juz podjeles
                    ten temat to ma piernik do wiatraka tyle ze prawidlowe hamowanie i
                    szybkosc reakcji ma zwiazek z wyuczonym nawykiem ,kazde udziwnienie typu
                    myslenie teraz zakret to bez sprzegla to tylko wydluzanie czasu reakcji
                    czyli tym samym drogi hamowania.

                • ktbb Re: ABS i hamowanie 23.01.07, 20:15
                  black_code napisał:

                  > nie musze krzyczec powtarzam jeszcz raz , wciakac sprzeglo nalezy w
                  > koncowej fazie hamowania ,nigdy! rownoczesnie jak sugerowales.
                  Twoje doświadczenie oceniam w skali 10-stopniowej na 0,7.
                  Jak osioł trzymasz się teorii jakichś dwóch faz hamowania na śliskiej
                  nawierzchni. Nie ma czegoś takiego. Gdyby kierowca na śliskiej nawierzchni miał
                  czas na jakieś dwie fazy hamowania nikt nie wmyśliłby ABSu. Śliska to taka, że
                  jak dotykasz hamulca to koła stają albo zaczyna działać ABS - kapewu?
            • ktbb Re: ABS i hamowanie 23.01.07, 20:07
              > Moze z innej strony pokaz mi gdzie jest napisane ze powinno sie
              > wciskac sprzeglo jednoczesnie z pedalem hamulca podczas awaryjnego
              > hamowania?
              Nigdzie nie jest napisane, to doświadczenie. Napisał Ci: na sliskiej
              nawierzchni, lodzie. Na lodzie nie ma żadnej drugiej fazy hamowania, ABS tryka
              od razu a koła prawie stają. Jak nie wciśniesz sprzęgła a jesteś na wysokim
              biegu to po prostu zgaśnie ci silnik w 90 przypadkach na 100. Zresztą bez ABSu
              też :)
              • zappa6 Re: ABS i hamowanie 23.01.07, 22:29
                odpowiedz prawidłowa
    • zappa6 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 15:22
      w wiekszosci samochodów i motocykli abs wydłuża droge hamowania - niezaleznie
      od stanu nawierzchni
      • piotr33k2 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 16:00
        ja jeżdze autem bez abs i teraz juz nie wiem bo jak takowe bede miał (a raczej
        bede wkońcu miał he he ) jak mam hamować ze sprzegłem czy bez? .co do drogi
        hamowania to logiczne się wydaje że z abs bedzie troche dłuższa bo abs raz
        hamuje raz popuszcza (wtedy kiedy trzeba) a bez abs hamuje i koniec ,oczywiscie
        z abs jest bezpieczniej bo sie ma [przynajmniej teoretyczne) kontrole nad autem
        i kierownica a bez abs auto bedzie robic co chce i jak chce wpadając w
        poślizg .
        • miszasty Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 16:12
          piotr33k2 napisał:

          > ja jeżdze autem bez abs i teraz juz nie wiem bo jak takowe bede miał (a
          raczej
          > bede wkońcu miał he he ) jak mam hamować ze sprzegłem czy bez?

          Ze sprzęgłem, chyba że wiesz że na 100% nie będzie to hamowanie awaryjne, bo
          wtedy nie ma potrzeby wysprzęglać. Nie wierzysz? Wrzuć w google - sam zobaczysz.
          Pierwsze co wyszło i od razu widać:
          www.carfocus.pl/auto/auto_2292.php
          Cytat:
          Jednocześnie z naciśnięciem hamulca lub z minimalnym opóźnieniem, należy
          nacisnąć pedał sprzęgła, aby układ napędowy nie zakłócał pracy układu ABS
          (rys.4, fot.B-2). Osiągamy prawidłowy stan, w którym prawa noga z dużą siłą
          naciska na pedał hamulca a lewa naciska sprzęgło (rys.4, fot.B-3).
          • akinka6 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 17:37
            Ale mi szanowni panowie zrobiliście burzę mózgu. Istotnie w poprzednich swoich
            samochodzikach nie miałam ABS, teraz gdy kupiłam to jeździdełko Clio z ABS byłam
            zupełnie zielona dlatego pozwoliłam sobie na ten temat. Dotychczas gdy hamowałam
            to zawsze używałam jednocześnie sprzęgła, a gdy jezdnia była sucha i zbliżałam
            się do czerwonego światła, przejścia dla pieszych czy innych koniecznych
            zwolnień prędkości puszczałam samochód na tzw. luz tzn. zwalniałam biegi,
            puszczałam sprzęgło i spokojnie hamowałam (sorki za brak fachowych określeń -
            blondynka).
            Z tego co wydaje mi się, że zrozumiałam to mimo, iż posiadam ABS to jeśli
            zachodzi bezwzględna konieczność ostrego hamowania mam to robić również
            pulsacyjnie - czy dobrze zrozumiałam? Inni panowie twierdzą, że bezwzględnie nie
            pulsacyjnie tylko trzymać cały czas nogę na hamulcu i na sprzęgle - czy tak?
            Chyba rzeczywiście będę musiała podjechać na jakiś pusty plac i potrenować.
            Dzięki za łopatologię (trochę czarnej magii).
            • crannmer Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 17:43
              akinka6 napisała:

              > Z tego co wydaje mi się, że zrozumiałam to mimo, iż posiadam ABS to jeśli
              > zachodzi bezwzględna konieczność ostrego hamowania mam to robić również
              > pulsacyjnie - czy dobrze zrozumiałam? Inni panowie twierdzą, że bezwzględnie
              > nie
              > pulsacyjnie tylko trzymać cały czas nogę na hamulcu i na sprzęgle - czy tak?

              Napisalem raz, napisze jeszcze raz:
              Hamowanie pulsacyjne dospol z ABS nie ma sensu, bo ABS samo robi hamowanie
              pulsacyjne. Tyle, ze z wiesza czestotliwoscia, niz kierowca.

              Czyli nie puszczac hamulca, ewentualnie kontrowac kierownica zmiany kierunku jazdy.
              Podczas ostrego hamowania sprzeglo dobrze jest miec wcisniete.

              > Chyba rzeczywiście będę musiała podjechać na jakiś pusty plac i potrenować.

              To nigdy nie zaszkodzi.

              MfG

              C.
    • uki145 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 21:04
      Witam! układ ma duzo zalt ale równie duzo wad. wydłuza droge hamowania w kilku
      sytuacjach drogowych,gdy auto szybciej zatrzyma sie na zablokowanych kołach:
      drobne pofałdowanie drogi powodujace podskakiwanie koła(tzw tarka) ,cienka
      warstwa piasku lub sypkiego pokrycia drogi pod kóra jest przyczepna powierzchnia
      (wtedy abs bedzie popuszczałkoło ,droga sie wydłuzy ,tymczasem bez abs auto
      zatryznma sie od razu ) ,bardzo wazny jest takze dobry stan amortyzatorów
      (znacznie wydłuza sie droga hamowania z abs przy zuzytych,bo koło podskakuje
      nie zapewniajac stałej przyczepnosci do drogi na pofałdowanych
      nawierzchniach).w podobny sposób nalezy podejsc do kwestii kierowalnosci :jest
      faktycznie wieksza podczas ostrego hamowania z abs niz przy zablokowanych
      kołach ,nie zapominajmy jednak o tym ,ze duzo gorsza niz w sytuacji ,kiedy
      puscimy hamulec w ogóle. przy sliskiej i oblodzonej nawierzchni(gdzie
      zablokowane koło nie wytrze dostepu do przyczepnego podłoza,to jeden kit czy
      hamujemy z ,czy bez tego systemu .droga hamowania bedzie jednakowa.Pozdrawiam
      • uki145 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 21:11
        mozna jeszcze dodac ze sytem abs wspomaga system korektora siły hamowania
        tylnej osi ,zapobiegajkac skutecznie zablokowaniu tylnych kół podczas ostrego
        hamowania .ma duze znaczenie w sytuacjach ostrego hamowania w srodku łuki ,bo
        pojazd zachowuje kierunek i nie zaczyna obracac sie wokół włsnej osi(.z drugiej
        strony powoduje to takze ewne ograniczenie w mozliwosci balansowania masa
        pojazdu i wykorzystywania jego nadsterownosci w celu szybszego przejazdu przez
        zakret(oczywiscie zwiazane jest to z rajdowa technika pokonywania zakretów ,co
        dla zwykłaego smiertelnika nie ma zadnego znaczenia;-) ;-) ) Pozdrawiam Łukasz
      • miszasty Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 21:38
        uki145 napisał:

        > przy sliskiej i oblodzonej nawierzchni(gdzie
        > zablokowane koło nie wytrze dostepu do przyczepnego podłoza,to jeden kit czy
        > hamujemy z ,czy bez tego systemu .droga hamowania bedzie jednakowa.

        Przy śliskiej tak.
        Ale jeśli masz na myśli lód na drodze - to z ABSem hamowanie to jest tragicznie
        długie: nawet 2-3x dłuższa droga niż bez ABSu.
        Dlatego uważam, że powinien być montowany wyłącznik, tak jak się wyłącza ASR
        podczas ruszania z zaspy.
        Ale rzadko które auto to ma.
        • uki145 Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 23:48
          na lodzie ,z moich obserwacji nie ma znaczenia .zablokowane koła czy
          popuszczajacy abs zatrzymaja auto na podobnej odległosci. wyłacznik
          ABS ,hmm ,dzis juz nie praktykowane rozwiazanie. zawsze mozna wyjac
          bezpiecznik ,co z wielka przyjemnoscia uczyniłem ;-) ;-)
          • miszasty Re: ABS i hamowanie 21.01.07, 23:52
            uki145 napisał:

            > na lodzie ,z moich obserwacji nie ma znaczenia .zablokowane koła czy
            > popuszczajacy abs zatrzymaja auto na podobnej odległosci. wyłacznik
            > ABS ,hmm ,dzis juz nie praktykowane rozwiazanie. zawsze mozna wyjac
            > bezpiecznik ,co z wielka przyjemnoscia uczyniłem ;-) ;-)

            Bezpiecznik - ano można wyjąć. Problem jednak w tym, że ABS to jednak dobra
            rzecz, a nie sposób przewidzieć, że gdzieś tam będzie na moment auto potrzebne
            BEZ ABSu, bo nagle się lód pojawił:(
            Co do hamowania na lodzie - polecam przeprowadzić własny test, a jeśli nie masz
            możliwości albo nie wierzysz, to możesz mi wierzyć, że na lodzie(!) ABS
            znakomicie i baaardzo wydłuża drogę hamowania. Niestety:(
            A dalej nie wierzących zapraszam do Pana Googla - np. tutaj:
            pl.wikipedia.org/wiki/ABS_(motoryzacja)
            • uki145 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 00:04
              no własnie w tym problem ,ze potwierdziłem swoje watpliwosci praktyka i róznicy
              nie było zadnej.z mojego doswiadczenia abs wydłuza droge hamowania tylko w
              sytuacjach ,które wymieniłem wyzej ,co z reszta równiez doswiadczyłem na
              własnej skórze.no ale skoro google sie nie myli ,to moz emam jakies dziwne
              auto? ;-) od roku jezdze z wyłaczonym i jestem zadowolony .Pozdrawiam
              • uki145 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 00:06
                i pewna wskazówka.co to za dane w których nie ma podanego rodzaju pojazdu i
                danych montowanego układu hamulcowego .w wiekszosci przypadków aut w których do
                niedawna była mozliwosc kupna auta z absem ,albo bez miała rózme srednice tarcz
                hamulcowych *np fiat punto II ,hyundai getz)
              • miszasty Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 00:17
                Ale ja mówię o czystym lodzie - że np. woda się wylała na drodze albo coś i
                zamarzło "to coś".
                A nie o powierzchni zmrożonego śniegu, śniegu lub śniegu częściowo zmrożonego.

                P.S. Można jeszcze inne doświadczenie zrobić: zahamować z ABSem i z ABSem i...
                ręcznym:) W tym drugim wypadku na CZYSTYM lodzie szybciej auto wyhamowuje.
                Tylko.. z kierowalnością jest kijowo;)
            • uki145 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 00:08
              chociaz w przypadku golfa raczej wyciagali bezpiecznik;-) tak czy inaczej dziwi
              mnie wynik tego testu
              • mobile5 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 00:15
                Też ciekawa obserwacja:
                "lub z jakichś powodów samochód porusza się bokiem, to system ABS może prawie całkowicie wyłączyć hamowanie".
                • tkjaaa Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 00:52
                  mobile5 napisał:

                  > Też ciekawa obserwacja:
                  > "lub z jakichś powodów samochód porusza się bokiem, to system ABS może prawie
                  > całkowicie wyłączyć hamowanie".

                  moze to tak ?
                  pedal w podlodze
                  auto jedzie bokiem - kola zablokowane wiec ABS odpuszcza hamulec a ze kola sa
                  ustawione pod katem prostym (skrajny przypadek oczywiscie) i po odpuszczeniu
                  hamulca dalej sie nie kreca to ABS nie ma powodu by dopuscic hamowanie
                  • tkjaaa Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 00:54
                    > a ze kola sa ustawione pod katem prostym

                    powinno byc : a ze kola sa ustawione pod katem prostym do kierunku jazdy
                  • mobile5 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 01:12
                    tkjaaa napisała:
                    > moze to tak ?
                    > pedal w podlodze
                    > auto jedzie bokiem - kola zablokowane wiec ABS odpuszcza hamulec a ze kola sa
                    > ustawione pod katem prostym (skrajny przypadek oczywiscie) i po odpuszczeniu
                    > hamulca dalej sie nie kreca to ABS nie ma powodu by dopuscic hamowanie

                    A jak samochód bez ABS jedzie bokiem, to hamowanie coś pomaga?:-)
                    • tkjaaa Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 01:59
                      mobile5 napisał:

                      > A jak samochód bez ABS jedzie bokiem, to hamowanie coś pomaga?:-)

                      Nie ,ale to nie zmienia faktu ze ABS wtedy "zniesie" cisnienie w ukladzie
                      hamulcowym mimo naciskanie pedalu hamulca.

                      • akinka6 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 07:36
                        No tak. Teraz po przeczytaniu wszystkich Waszych postów dochodzę do wniosku, że
                        lepszy byłby samochodzik bez tego ABS, bo w przypadku gwałtownego hamowania będę
                        tylko myślała czy ABS zadziała, czy nie, czy pomoże, czy też nie. A czy wyciągnę
                        bezpiecznik - nie wiem, trochę potrenuję i wtedy zdecyduję.
                        Dzięki za pomoc.
                        • crannmer Zle wnioski 22.01.07, 07:54
                          akinka6 napisała:

                          > No tak. Teraz po przeczytaniu wszystkich Waszych postów dochodzę do
                          > wniosku, że lepszy byłby samochodzik bez tego ABS,

                          Czyli padlas ofiara specyfiki dyskusji na tym (i chyba nie tylko na tym) forum.
                          Po kilku postach wzglednie na temat dyskusja zaczyna dryfowac w kierunki, ktore
                          osobe pytajaca wcale nie interesuja.

                          > wyciągnę
                          > bezpiecznik

                          To by bylo zdecydowanie najglupsze rozwiazanie. Jezdzic i nie matrwic sie. A
                          szczegolnie nie martwic sie opiniami miszczow, ktorym sie podobno lepiej bez ABS
                          jezdzi. Niech oni sobie tak jezdza.

                          Sprawdzonym faktem jest, ze zdecydowanej wiekszosci kierowcow ABS pomaga. Nie
                          kazdy nazywa sie Michael Schumacher albo Walter Röhrl.

                          MfG

                          C.
                          • uki145 Re: Zle wnioski 22.01.07, 12:21
                            Witam! nie specyfiki dyskusji na tym forum ,ale złych wniosków. wystarczy sobie
                            jeszcez raz przeczytac co napisałem w 3 pierwszych postach(szczególni ekwestie
                            dotyczaca nadsterownosci przy ostrym hamowaniu w zakrecie. abs to nie system
                            wymyslony be zensu przez producentów. to system ,który w wiekszosci sytuacji
                            drogowych pomaga nawet dobremu kierowcy . abs odłaczyłem bo utrudnia technike
                            jazdy ,której sie ucze i jest to tylko moj wybor.w innych sytuacjach szczerze
                            odradzam. Pozdrawiam Łukasz
                        • zappa6 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 12:52
                          kobieto, dla ciebie i 99,9% kierowców zdecydowanie samochód z abs-em. tak jak
                          napisałem wczesniej nawet na suchym wiekszosc samochodów i motocykli ma dluzszą
                          droge hamowania z abs-em (czasem sa to centymetry, czasem metry - w zaleznosci
                          od auta i warunków) ale pozytki z niego plynące są duzo wieksze. nie masz sie
                          nad czym zastanawiac
                      • mobile5 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 08:51
                        tkjaaa napisała:
                        > Nie ,ale to nie zmienia faktu ze ABS wtedy "zniesie" cisnienie w ukladzie
                        > hamulcowym mimo naciskanie pedalu hamulca.
                        Zniesie, ale tylko do momentu gdy koła znowu zaczną się obracać i przy wciśnięty hamulcu ABS znowu zacznie działać. Chciałem tylko zwrócić uwagę że to jest nie istniejąca wada i żeby nie czytać wikipedii bezkrytycznie.
    • grzek Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 10:00
      Na oblodzonej jezdni bardziej bałbym się wpadnięcia w poźlizg czterema kołami
      niż wydłużonej drogi hamowania. A awaryjne hamowanie na lodzie to już
      ostateczność. Nigdy nie ma pewności, że w takiej sytacji samochóed nie zmieniu
      kierunku poruszania się. Wolniejsza jazda zawsze skraca drogę hamowania :).
    • pacanek_ten_prawdziwy Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 19:44
      Moja droga akinka6 !!!!!!


      Musze Tobie przyznac ze postawilas bardzo ciekawe pytanie dotyczace ABS –u .

      Z mojego doswiadczenia jako kierowca moge Tobie doradzic :
      bierz auto z ABS – em !!!!!!!

      Wielu moich przedmowcow uzywa argumentow typu :
      „Ale jeśli masz na myśli lód na drodze - to z ABSem hamowanie to jest tragicznie
      długie: nawet 2-3x dłuższa droga niż bez ABSu.“.

      Z tym musze sie niestety zgodzic na lodzie hamowanie jest przedlozone przez ABS.

      ALE jezeli masz choc troche praktyki za kierownica to wiesz ze w zimie nalezy
      jezdzic
      OSTROZNIE i nalezy SZYBKOSC jazdy dostosowac do WARUNKOW DROGOWYCH!!!!!

      I gdy Ciebie „zaskoczy“ lod na jezdni to i bez ABS – u zazwyczaj nie wyhamujesz.


      Ale przy „pracujacym“ ABS- ie hamulec nie zablokuje Tobie kol i jestes w stanie
      ominac przeszkode ,bez ABS- u aby sprobowac ominac przeszkode nalezy zmniejszyc
      sile hamowania tak aby kola znowu sie „krecily“ a to bez dlugotrwalego
      trenowania jestbardzo ciezkie do wykonania.

      Moim pierwszym autem z ABS – em byl Opel Kadet , stare autko ale na nim
      nauczylem sie hamowania z ABS- em.

      Tobie tez proponuje po zakupie auta przecwiczyc „hamowanie awaryjne“
      Aby miec porownywalne warunki w czasie cwiczen do warunkow zimowych ,
      sprobuj pocwiczyc na mokrej trawie .

      I teraz cos do forumowych „profesore“

      Cytat :

      Też ciekawa obserwacja:
      "lub z jakichś powodów samochód porusza się bokiem, to system ABS może prawie
      całkowicie wyłączyć hamowanie".

      A jak to wyglada z ABS –em gdy auto lezy juz w rowie , albo juz udezylo w
      przeszkode ???
      Kiedys widzialem „ dachujacy“ samochod , bardzo mnie to zastanawia jak w takim
      samochodzie dziala ABS ???? I czy wogole dziala ????

      I na koniec jeszcze jedno pytanie do wszystkich „profesore “ :
      mam auto z klimatyzacja ,czy nalezy ja uzywac w lecie i ryzykowac przeziebienie,
      czy uzywac tylko w zimie – bo i tak jest zimno wiec sie musze „cieplej „ ubrac ?????

      Pozdrowienia od pacanka
      • mobile5 Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 20:21
        pacanek_ten_prawdziwy napisała:
        > I teraz cos do forumowych „profesore“
        > Cytat :
        > Też ciekawa obserwacja:
        > "lub z jakichś powodów samochód porusza się bokiem, to system ABS może prawie
        > całkowicie wyłączyć hamowanie".

        Do niektórych na tym forum chyba trzeba pisać dużymi literami.
        tiny.pl/xrmd
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: 22.01.07, 21:02
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do mobile5 22.01.07, 21:11

          Hallo mobile5 !!!!!!!


          Przeczytalem wskazany przez Ciebie LINK i musze przyznac ze bardzo mnie
          przeceniasz , ale schlebia mi to !!!!!!

          A na pozionmie pacanka:
          "Do niektórych na tym forum chyba trzeba pisać dużymi literami."

          to nie jest zla idea - okulary odbieram odpiero w przyszlym tygodniu !!!!

          Pozdrawiam pacanek
          • mobile5 Re: Do mobile5 22.01.07, 21:49
            pacanek_ten_prawdziwy napisała:
            > Przeczytalem wskazany przez Ciebie LINK
            To był link od Miszastego, ja tylko wyciągnąłem z niego jeden dziwny fragment.

            > to nie jest zla idea - okulary odbieram odpiero w przyszlym tygodniu !!!!
            Musiałem to zrobić 2 lata temu.:-(
            Też pozdrawiam.
            • happyweed Re: Do mobile5 24.01.07, 10:19
              A gdzie najlepiej zrobić okulary ???
              :D


              ...to tak a propos pobocznych watkow w dyskursie.
              • mobile5 Re: Do mobile5 24.01.07, 14:27
                happyweed napisał:

                > A gdzie najlepiej zrobić okulary ???
                > :D

                > ...to tak a propos pobocznych watkow w dyskursie.

                W Jenie u Carla? Te poboczne czasem robią się bardziej interesujące niż główne. :-)
      • miszasty Re: ABS i hamowanie 22.01.07, 20:51
        pacanek_ten_prawdziwy napisała:

        > mam auto z klimatyzacja ,czy nalezy ja uzywac w lecie i ryzykowac
        przeziebienie,
        > czy uzywac tylko w zimie – bo i tak jest zimno wiec sie musze „ciep
        > lej „ ubrac ?????

        Hehe;)
        1) Odpowiednio używana klima nie powoduje przeziębień. To tak jak z
        lekarstwami - odpowiednie, w odpowiednich dawkach nie szkodzą a pomagają.
        2) Zimą klima NIE DZIAŁA. Zaleca się włączanie, celem smarowania sprężarki, ale
        klima sama w sobie nie działa: nie chłodzi i nie osusza powietrza!
        W różnych autach jest tylko różny moment, kiedy przestaje działać: w jednych to
        jest np. +4°C (poniżej) w innych 0°C, jeszcze w innych lekki mrozik (np. -4°C).
        Z dwóch powodów tak się dzieje:
        - zabezpieczenie klimy przed uszkodzeniem
        - nie jest potrzebna ani funkcja chłodzenia ani osuszania na mrozie: jak jest
        mróz - to z natury jest sucho:)

        Pozdro:)

        P.S. Wiem, że to prowokacja, ale ktoś mógłby nie zrozumieć...;)))))))))
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do miszasty 22.01.07, 21:15

          Hallo miszasty!!!!!!

          Lubie ludzi z poczuciem HUMORU !!!!!
          "Wiem, że to prowokacja, ale ktoś mógłby nie zrozumieć...;)))))))))"

          He,he,he jestes rowny i porzadny ,chociaz tak troszke to tez "profesore" albo ???

          Pozdrowienia od pacanka
          • miszasty Re: Do pacanek 22.01.07, 21:20
            Również pozdrawiam:))
            • akinka6 Re: Do pacanek 23.01.07, 07:36
              Jeszcze raz dzięki wszystkim za uwagi i pouczenia a do Waszej wiadomości powiem,
              że jestem już trochę wyblakłą blondynką i jeżdżę dopiero od 15 lat,jednak
              pierwszy raz będę miała ABS - dlatego Wasze informacje są dla mnie tak cenne.
              • zappa6 Re: Do pacanek 23.01.07, 22:30
                rzuc sobie nowy kolorek i od razu bedzie lepiej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka