Dodaj do ulubionych

Dziecko w samochodzie - fotelik

10.04.03, 10:59
Czy ktos moglby mi wytlumaczyc dlaczego nie wolno (nie zaleca sie) montowania
fotelika dzieciecego w samochodzie na srodkowym siedzeniu. Wszystkie pasy sa
3-punktowe.
Obserwuj wątek
    • n0ras Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 11:15
      W większości obecnie jeżdżących samochodów w środku są 2
      punktowe i to dlatego - w nowoprodukowanych chyba w
      większości sa 3 punktowe i z tego logicznie wynika, że
      właśnie środkowe miejsce jest najbezpieczniejsze (daleko
      od boków, a boczne uderzenia są najgroźniejsze).
      Można też brać pod uwagę, że z bocznego miejsca ew.
      uderza się w fotel, a ze środka w szybę, ale właśnie
      fotelik ma zapobiegać wypadnięciu.
      Jakbym miał 3 punktowe pasy w środku/fotelik
      przystosowany do pasa 2 punktowego to na pewno bym go
      mocował w środku.
      Mi się nasuwa jeszcze jedno pytanie - czy pas
      bezwładnościowy zareaguje odpowiednio przy dziecku -
      przecież waga dziecka i przeciętnego dorosłego jest
      znacznie różna? I czy w takim układzie do mocowania
      fotelika nie jest bezpieczniejszy pas stały (taki jak 2
      punkt. w środku)??.
      • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 11:27
        Tez tak myslalam, ze majac 3-punktowy pas na srodku tam dla dziecka bedzie
        najbezpieczniej. A w instrukcji obslugi ktora dostalam z samochodem wyraznie
        pisze ze montowanie fotelika na tym siedzeniu jest niebezpieczne a nawet grozi
        smiercia !!!
      • jaki71 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 12:05
        n0ras napisał:

        > W większości obecnie jeżdżących samochodów w środku są 2
        > punktowe i to dlatego - w nowoprodukowanych chyba w
        > większości sa 3 punktowe i z tego logicznie wynika, że
        > właśnie środkowe miejsce jest najbezpieczniejsze (daleko
        > od boków, a boczne uderzenia są najgroźniejsze).
        > Można też brać pod uwagę, że z bocznego miejsca ew.
        > uderza się w fotel, a ze środka w szybę, ale właśnie
        > fotelik ma zapobiegać wypadnięciu.
        > Jakbym miał 3 punktowe pasy w środku/fotelik
        > przystosowany do pasa 2 punktowego to na pewno bym go
        > mocował w środku.

        Producenci fotelikow tez nie zalecaja montowania fotelika na srodkowym
        siedzeniu (moze to zaszlosc z czasow dwupunktowych pasow na tym siedzeniu, nie
        wiem). Przy bocznym uderzeniu energie pochlonie fotelik po to miedzy innymi
        jest, nie tylko zeby trzymal dziecko ponad poziom szyby.

        > Mi się nasuwa jeszcze jedno pytanie - czy pas
        > bezwładnościowy zareaguje odpowiednio przy dziecku -
        > przecież waga dziecka i przeciętnego dorosłego jest
        > znacznie różna? I czy w takim układzie do mocowania
        > fotelika nie jest bezpieczniejszy pas stały (taki jak 2
        > punkt. w środku)??.

        Jak sama nazwa wskazuje pas jest bezwladnosciowy a nie wagowy. Czyli w momencie
        wypadku samochod sie zatrzymuje a cialo czlowieka leci dalej (to jest
        bezwladnosc). Pas sie zaczyna wysnowac rozkrecajac rolke, na ktora jest
        nawiniety. Po przekroczeniu odpowiedniej predkosci granicznej (ruchu obrotowego
        rolki) zadziala mechanizm odsrodkowy, ktory zablokuje pas. Na przednich
        fotelach montuje sie (nie wiem jak jest w drogich limuzynach moze i z tylu tez)
        napinacze pasow, ktore maja na celu zlikwidowanie luzow na ubraniu jak i
        wysnutego pasa przed zablokowaniem. Mozesz byc pewny ze masa dziecka i fotelika
        w zupelnosci wystarczy do zadzialania tego mechanizmu. Dla spokoju ducha i zeby
        fotelik nie latal po samochodzie podczas normalnej jazdy mozesz zapinajac
        fotelik zablokowac pas.
        Jaki
        • Gość: Wicio Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.isep.pw.edu.pl 10.04.03, 13:52
          jaki71 napisał:

          >Jak sama nazwa wskazuje pas jest bezwladnosciowy a nie wagowy. Czyli w momencie >wypadku samochod sie zatrzymuje a cialo czlowieka leci dalej (to jest >bezwladnosc).

          Hmm. Coś z fizyką to chyba kolega za pan-brat nie jest.
          Do rozwinięcia pasa z rolki potrzebna jest pewna siła. Wtedy pas uzyskuje pewną prędkość liniową, a rolka na którą jest nawinięty - obrotową. Po zwiększeniu siły oddziaływania na pas, osiągnie on taką prędkość liniową, przy której rolka będzie się obracać tak szybko, że zadziała odśrodkowy mechanizm blokujący.

          W związku z tym, że siła rozwijająca pas jest wprost proporcjonalna do iloczynu masy pasażera i jego przyspieszenia (opóźnienia) - pomijam tu wszelkie opory - to chyba jest oczywiste, że lekki pasażer zadziała na pas z mniejszą siłą niż ciężki. W związku z tym prędkość rozwijania się pasa będzie w przypadku lżejszego pasażera rosła wolniej i pasy zadziałają nieco później (bo później zostanie przekroczona 'prędkość blokowania' - o ile pasy są czułe li tylko na prędkość wysuwu a nie także na przyłożoną do nich siłę).

          Teoretycznie więc, gdyby dziecko wraz z fotelikiem było bardzo lekkie, pas bezwładnościowy mógłby nie zadziałać. Zresztą najlepszym dowodem jest to, że "puste" pasy (gdyby je już ktoś zapiął bez pasażera) nie zablokują się same podczas gwałtownego hamowania? No bo działa na nie minimalna siła tylko i wyłącznie związana z masą pasa.
          Podobnie mogłoby być z leciutkim dzieckiem w leciutkim foteliku. Ale to nie miałoby chyba większego znaczenia, bo opóźnienie trwałoby bardzo krótki i fotelik nie zdołałby daleko zalecieć (do jego przytrzymania wystarczyłyby opory rozciągania pasa).
          Natomiast w przypadku zderzenia, gdy opóźnienie jest bardzo duże, powstająca siła i tak będzie wystarczająco duże, żeby przytrzymać fotelik.

          Abstrahując od tych wywodów można chyba być spokojnym o to, że pasy są tak "wyważone", że jak będzie trzeba to zadziałają nawet na noworodku.




          • Gość: Tomek Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 11.04.03, 08:07
            A ja sie nie zfodze-sprobuj szarpnac mocniej pas-tez sie zablokuje.A przeciez
            nie oznacza to,ze ciagniesz z sila 5000N. Do wiadomosci: podczas wypadku
            dziecko zachowuje sie tak,jakby wazylo 500kg, wiec nie ma zadnego problemu z
            zadzialaniem blokady pasa. Co do napinaczy pasow - w wielu samochdach sa juz z
            tylu na zewnetrznych siedzeniach. Dla dobra dziecka lepiej,zeby napinacz nie
            zadzialal - szyja dziecka nie jest w stanie utrzymac ciezkiej glowy i mogloby
            dojsc do urazu z powodu duzego przeciazenia dzialajacego na glowe dziecka.
            Dlatego wg mnie jesli tylko srodkowy pas jest 3-punktowy,wlasnie tam jest
            miejsce fotelika.
            • legal.alien Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 08:43
              > tylu na zewnetrznych siedzeniach. Dla dobra dziecka lepiej,zeby napinacz nie
              > zadzialal - szyja dziecka nie jest w stanie utrzymac ciezkiej glowy i mogloby
              > dojsc do urazu z powodu duzego przeciazenia dzialajacego na glowe dziecka.
              > Dlatego wg mnie jesli tylko srodkowy pas jest 3-punktowy,wlasnie tam jest
              > miejsce fotelika.
              Sa tez foteliki, ktore mozna instalowac za pomoca pasow 3-punktowych, jak i 2-
              punktowych.
            • Gość: Wicio Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 00:24
              Widzę, że nic a nic nie zrozumiałeś...
          • jaki71 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 14.04.03, 20:26
            Przeczytaj moja wypowiedz do konca. Napisalem ze do zadzialania pasa potrzebna
            jest pewna bezwladnosc. Nie ciezar dziecka tylko sila napiecia pasow, moze
            nieslusznie nazywana sila bezwladnosci (bo taka sila nie istnieje). Mozna ja
            uzyskac albo duza masa pasazera i stosunkowo malym przyspieszeniem
            (opoznieniem), albo mala masa (dziecko w foteliku) i duzym opoznieniem jakie
            wystepoje w czasie wypadku. Ta sila nie musi byc taka duza, jak ktos pisal
            szarpiac za pas w miare energicznie blokujemy je bez problemu. Konkluzja moja i
            twoja byla taka sama w czasie wypadku pasy bezwladnosciowe zadzialaja na 100%
            gdy beda potrzebne nawet z dzieckiem.
            W amerykanskich samochodach pasy sa jeszcze ciekawsze. W nich nie wysnowanie
            sie pasow je blokuje tylko opoznienie calego samochodu w odpowiednim kierunku.
            Pzdr Jaki
    • jme1 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 11:44
      mira14 napisała:

      > Czy ktos moglby mi wytlumaczyc dlaczego nie wolno (nie zaleca sie) montowania
      > fotelika dzieciecego w samochodzie na srodkowym siedzeniu. Wszystkie pasy sa
      > 3-punktowe.
      Moze chodzi o to, ze na bocznych tylnych siedzeniach jest isofix (rozumiem ze
      to nowe autko) a na srodkowym nie. Tylko kto kupuje fotelik z isofixem , za
      ktory trzeba dac przynajmniej 1500 zl.
      • remulak Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 12.04.03, 00:26
        jme1 napisała:

        > Moze chodzi o to, ze na bocznych tylnych siedzeniach
        jest isofix (rozumiem ze
        > to nowe autko) a na srodkowym nie. Tylko kto kupuje
        fotelik z isofixem , za
        > ktory trzeba dac przynajmniej 1500 zl.



        Pewnie tylko jacyś idioci, dla których bezpieczeństwo
        dziecka jest warte aż półtora tysiąca...
    • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 13:15
      W "porady-motonet" pisza m.in. :
      "Nie wolno ustawiac go (fotelika) na srodkowym miejscu.W razie kolizji lub
      uszkodzenia mocowania fotelik z dzieckiem natychmiast przemiesci sie do przodu
      i uderzy o konsole srodkowa lub wbije sie w przednia szybe. Ustawienie na
      skrajnych miejscach pozwala wykorzystac w takich sytuacjach oparcia przednich
      siedzen jako zapore ograniczjaca niekontrolowany ruch fotelika."

      Zastanawiam sie czy uderzajac z taka sile w oparcie przednich siedzen dzieciak
      ma szanse przezyc. Czy faktycznie mniej ucierpi od tego siedzacego w srodku.

      Dla mnie problem dziecka na srodkowym siedzeniu nie jest tylko tak.. sobie a
      muzom. Mam 3 dzieci i ktores tam bedzie musialo siedziec. Pytanie czy to ,
      ktore ma fotelik umocowany za pomoca pasow samochodu a przypiete jest pasami
      swojego fotelika (roczne, lub ewentualnie 3 latek), czy moze posadzic tam 6
      latka, ktory moze juz siedziec w foteliku bez swoich pasow i przypiac go
      pasami samochodu .
      • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 13:33
        mira14 napisała:

        > W "porady-motonet" pisza m.in. :
        > "Nie wolno ustawiac go (fotelika) na srodkowym miejscu.W razie kolizji lub
        > uszkodzenia mocowania fotelik z dzieckiem natychmiast przemiesci sie do
        przodu
        > i uderzy o konsole srodkowa lub wbije sie w przednia szybe. Ustawienie na
        > skrajnych miejscach pozwala wykorzystac w takich sytuacjach oparcia przednich
        > siedzen jako zapore ograniczjaca niekontrolowany ruch fotelika."
        >
        > Zastanawiam sie czy uderzajac z taka sile w oparcie przednich siedzen
        dzieciak
        > ma szanse przezyc. Czy faktycznie mniej ucierpi od tego siedzacego w srodku.
        >
        > Dla mnie problem dziecka na srodkowym siedzeniu nie jest tylko tak.. sobie a
        > muzom. Mam 3 dzieci i ktores tam bedzie musialo siedziec. Pytanie czy to ,
        > ktore ma fotelik umocowany za pomoca pasow samochodu a przypiete jest pasami
        > swojego fotelika (roczne, lub ewentualnie 3 latek), czy moze posadzic tam 6
        > latka, ktory moze juz siedziec w foteliku bez swoich pasow i przypiac go
        > pasami samochodu .


        I jeszcze jedno, czy to znaczy ( mysle o tym co napisali w poradach), ze
        podczas kazdej wiekszej kolizji ten fotelik z dzieckiem leci do przodu, czy
        tylko ten zle zamontowany. Bo jezeli kazdy to jaki jest sens bawienia sie w
        foteliki ? Nic juz nie rozumiem.
      • legal.alien Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 13:35
        mamy fotelik Britax przeznaczony do montowania tylem do kierunku jazdy.
        Przeznaczony do mocowania na wszystkich siedzeniach nawet na srodku. Oprocz
        pasow bezpieczenstwa do mocowania uzywa sie dodatkowych pasow przypinanych do
        przednich siedzen. Fotelik mozna uzywac dla dzicka od noworodka do 25 kg. Jazda
        tylem napewno jest najbezpieczniejsza dla dziecka. Dziecko ma prawie poltora
        roku i nie ma problemow. Siedzi bardzo wygodnie i bezpiecznie.
    • Gość: Fikoł Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.state.gov 10.04.03, 13:31
      Mira, z Twojego pytania wnioskuję, że jeszcze nie jeździłaś samochodem wożąc
      dziecko. W tej materii doświadczenia własne są, moim zdaniem, dużo ciekawsze i
      bardziej wartościowe niż wszelkie poradniki i teoretyczne rozważania.

      Sądzę, że najlepszym miejscem do założenia pojedynczego fotelika jest siedzenie
      za pasażerem. Najważniejszą sprawą jest to, że możesz siedzące tam dziecko w
      jakikolwiek sposób kontrolować podczas jazdy. Masz możliwość mu coś dać lub coś
      zabrać, poprawić pas fotelika, który spadł dziecku z ramienia, no i możesz w
      miarę błyskawicznie zareagować gdy Twoje dziecko się np. zaksztusi. Nie
      wierzysz??? To załóż jakieś ładne, choć mocno krępujące ruchy futro i spróbuj,
      będąc przypięta pasami za kierownicą, coś położyć na środku tylnej kanapy, że
      nie wspomnę za siebie. Nie jest tak prosto, co ... ??

      Druga rzecz to miejsce jakie pozostaje na tylnej kanapie po usytyowaniu
      fotelika na środku. Nie wiem jakim autem jeździsz i czy w ogóle potrzebujesz
      tych miejsc do przewozu innych osób, ale pamiętaj, że nie pozostanie Ci za
      wiele miejsca a tym samym nie każdy się zmieści, np. babcia żeby pojechać razem
      z wnukiem.

      Sprawa trzecia to wkładanie dziecka do fotelika. Miejsce z prawej strony
      zapewnia Ci w większości przypadków komunikację od strony chodnika (dlatego
      m.in. miejsce za kierowcą odpada bo jest od strony jezdni). Ale wyobraź sobie
      sytuację w pochmurny listopadowy poranek, kiedy musisz w swym pięknym futrze
      wejść w kałużę po kostki, żeby włożyć swoje dziecko do fotelika umiejscowionego
      na środku tylnej kanapy. Łatwa dostępność do fotela dziecięcego jest bardzo
      ważna i to nie tylko dla Ciebie.

      Teraz sprawa bezpieczeństwa, bo wyjdzie na to, że dziecko się sadza za
      pasażerem tylko dla własnej wygody. Nie spotkałem się z jakimikolwiek
      empirycznymi dowodami, że miejsce za pasażerem jest mniej bezpieczne niż
      miejsce na środku. Zdaję sobie sprawę, iz takie hipotezy mogą być wyciągane na
      podstawie konsekwencji testów zderzeniowych, Ale proszę pamiętać, że większość
      współczesnych samochodów ma poduszki w zagłówkach przednich foteli lub w
      słupkach drzwi, a tego nie ma na miejscu środkowym. Wspomnę natomiast o
      sytuacji, w której coś wpada do wnętrza pojazdu przez przednią szybę (deska,
      cegła, pręt, itd.). W tym wypadku przedni fotel, oraz niestety niefortunny
      pasażer, stanowią naturalną osłonę. Podobnie rzecz się ma z dachowaniem. Cała
      konstrucja, choć wzmocniona, wsparta jest na słupkach i sam środek pozostaje
      częścią najmniej odporną na wszelkie odkształcenia.

      To tyle. Mira, zrobisz jak uważasz, ale pomyśl sobie, że są ludzie którzy
      jeżdżą z trzema fotelikami z tyłu - wtedy nie ma przynajmniej rozterek.
      PZDR. :-))
      • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 13:46
        ic trojke dzieciakow w samochodzie. I wlasnie zaopatrzylam sie w nowy woz. Do
        tej pory ( chyba nie zgadniesz...) wozilam ta trojke seicentem. Poniewaz nie
        bylo zadnej poduchy to najmniejsze tylem do kierunku z przodu , dwa foteliki z
        tylu no i wyobraz sobie ze miedzy tymi fotelikami jeszcze ja, bo kieruje maz.
        Postanowilismy poprawic bezpieczenstwo naszych przejazdow, zaopatrzylismy sie w
        autko z 4 poduchami , tak wiec miejsce z przodu dla dzieciaka odpada. Zreszta
        od poczatku bylo zalozenie , ze kiedy mala skonczy roczek wszyscy beda jezdzic
        z tylu. Moim problemem nie jest to czy posadzic dziecko z tylu w srodku czy z
        boku. Problemem jest, ktore ma siedziec na srodku. Autko jest nowe, instrukcje
        przestudiowalam wczoraj a tam ostzezenie o niebezpieczenstwie i grozbie
        smierci. Jestem troche zdziwiona, ze az tak stawiaja sprawe.
        A moim problemem w tej chwili jest czy na tym srodkowym miejscu posadzic
        najstarszego (5.5 roku) i przypiac go pasami samochodu , czy ta najmlodsza z
        fotelikiem przymocowanym pasami samochodowymi ale zapieta pasami z fotelika
        • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 10.04.03, 13:51
          Urwalo poczatek, ale tam napisalam, ze wlasnie chodzi o to , ze musze wozic
          trojke maluchow.
          • Gość: Fikoł Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.state.gov 10.04.03, 14:19
            Sorry Mira, nie zorientowałem się, że rozmawiam z fachowcem. Ja osobiście
            zrobiłbym zgodnie z duchem tego co napisałem. Tzn. najmłodsze dziecko
            posadziłbym za pasażerem, bo tam mi jest najłatwiej je "kontrolować" i właśnie
            tam jest najłatwiejszy i najbezpieczniejszy dostęp do fotelika. Oczywiście
            sadzając najstarsze dziecko na środku nie rób sobie jakichkolwiek wyrzutów, że
            skazujesz je na potencjalne niebezpieczeństwo - tak nie można myśleć.

            Ponieważ jednak przesiadasz się z auta dwudrzwiowego do, jak rozumiem,
            czterodrzwiowego pamiętaj o zablokowaniu tylnych drzwi tzw. blokadą dziecięcą.
            Wtedy drzwi będą się otwierały tylko od zewnątrz bez możliwości przypadkowego
            otwarcia ich przez dzieciaki od wewnątrz.

            Napisz jak sobie poradziłaś. PZDR.
          • Gość: Tomek Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 11.04.03, 08:36
            Najstarsze na srodku, tylko pamietaj,zeby kupic mu poduszke podwyzszajaca. Bo
            pasy "dla doroslych" nie sa jeszcze odpowiednie dla dziecka - w czesci
            brzusznej musi przechodzic inaczej, poza tym gorna czesc pasa moglaby dusic
            dziecko.
            Co do poduszek - nie wolno zakladac fotelika na miejscu, gdzie jest poduszka
            powietrzna, ale dotyczy to rowniez poduszek BOCZNYCH - ta poduszka tez moglaby
            narobic wiecej szkod niz pozytku.
            Pytalas jeszcze czy niebezpieczenstwo jest zwiazane z kazdym fotelikiem - nie,
            prawidlowo zamontowany fotelik daje takie samo bezpeiczenstwo dziecku, jak
            prawidlowo zapiety pas u doroslego
        • legal.alien Poduszke mozna odlaczyc. 10.04.03, 14:28
          Mozesz pojechac do autoryzowanego serwisu i tam ci odlacza poduszke i mozesz
          wtedy wozic dziecko na foteliku tylem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu.
      • greenblack Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 10:05
        Gość portalu: Fikoł napisał(a):

        Najważniejszą sprawą jest to, że możesz siedzące tam dziecko w
        > jakikolwiek sposób kontrolować __podczas jazdy__. Masz możliwość mu coś dać
        lub coś
        >
        > zabrać, poprawić pas fotelika, który spadł dziecku z ramienia,


        I co jeszcze? Może dodatkowo przewinąć dzieciaka podczas jazdy?!


        Ale proszę pamiętać, że większość
        > współczesnych samochodów ma poduszki w zagłówkach przednich foteli lub w
        > słupkach drzwi,


        Nie ma samochodu, który miałby poduszki powietrzne w zagłówkach albo w
        słupkach. Poduszki boczne są albo w drzwiach, albo w bokach foteli. Kurtyny
        spadają z podsufitki nad oknami.



        Podobnie rzecz się ma z dachowaniem. Cała
        > konstrucja, choć wzmocniona, wsparta jest na słupkach i sam środek pozostaje
        > częścią najmniej odporną na wszelkie odkształcenia.


        Nonsens.




        Pozdrawiam
      • otto_1 Opieka nad dzieckiem na tylnym foteliku 13.04.03, 19:12
        Gość portalu: Fikoł napisał(a):

        > Mira, z Twojego pytania wnioskuję, że jeszcze nie jeździłaś samochodem wożąc
        > dziecko. W tej materii doświadczenia własne są, moim zdaniem, dużo ciekawsze
        i
        > bardziej wartościowe niż wszelkie poradniki i teoretyczne rozważania.
        >
        > Sądzę, że najlepszym miejscem do założenia pojedynczego fotelika jest
        siedzenie
        >
        > za pasażerem. Najważniejszą sprawą jest to, że możesz siedzące tam dziecko w
        > jakikolwiek sposób kontrolować podczas jazdy. Masz możliwość mu coś dać lub
        coś
        >
        > zabrać, poprawić pas fotelika, który spadł dziecku z ramienia, no i możesz w
        > miarę błyskawicznie zareagować gdy Twoje dziecko się np. zaksztusi. Nie
        > wierzysz??? To załóż jakieś ładne, choć mocno krępujące ruchy futro i
        spróbuj,
        > będąc przypięta pasami za kierownicą, coś położyć na środku tylnej kanapy, że
        > nie wspomnę za siebie. Nie jest tak prosto, co ... ??

        Hm, w ten waśnie sposób mojemu tacie wjechała w kufer pewna troskliwa matka.
        Widział dokładnie w lusterku, co się dzieje (kobieta odwrócona do dziecka z
        tyłu), ale nic nie mógł zrobić. Nic wielkiego się nie stało, ale mogło - równie
        dobrze mogła wjechać w grupę pieszych.
      • Gość: brunner Fikoł - weź się za ćwiczenia!!! IP: *.zentis.com.pl / 10.0.0.* 14.04.03, 10:35
        Nie wiem, fikoł, ile masz lat, czy może - jaki masz samochód. Zapewniam cię, że
        problem, o którym piszesz nie dotyczy ludzi o normalnej sprawności fizycznej w
        normalnych samochodach. Sprawiasz wrażenie, że masz 90 lat i 110 kg wagi, a
        jeździsz maluchem!
        Pozdrawiam,
        Brunner
        Nie-kaleka, sięgający bez problemu na środek tylnej kanapy, a nawet na miejsce
        za własnym siedzeniem.
    • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 07:50
      Dziekuje wszystkim za rady, Mysle, ze jakos-tam sobie poradze z rozlokowaniem
      dzieciakow. Cala te dyskusje zaczelam dlatego, ze nie do konca rozumiem w czym
      rzecz z tymi fotelikami i odpowiednimi dla nich miejscami w samochodzie.
      Zapytalam wczoraj pare osob, co by zrobily, gdyby mialy do wyboru ustawic taki
      fotelik na miejscu obok kierowcy, czy z tylu na srodkowym siedzeniu i
      oczywiscie wszyscy odpowiedzieli, ze zamontowaliby fotelik z tylu. A tu
      niespodzianka, bo producent samochodu wrecz zabrania taki fotelik montowac z
      tylu , natomiast pod pewnymi warunkami (brak poduszki) zgadza sie na montaz z
      przodu. Czyli miejsce srodkowe jest bardziej niebezpieczne niz to z przodu ?
      Widze nieraz samochody w ktorym jedzie tylko kierowca z dzieciakiem i ma
      fotelik na srodkowym miejscu, mysle ze w trosce o dziecko uznal ze tam jest
      najbezpieczniej. I w tym wlasnie problem, ludzie sa nieswiadomi tego, ze tam w
      sumie jest najgorzej.
    • Gość: 597133246 dlaczego nie środek tylnej kanapy? IP: 62.29.253.* 11.04.03, 09:58
      na razie brak przekonującego wyjaśnienia.
    • greenblack Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 10:01
      Jakiej marki masz samochód, że posadzenie dzieciaka w foteliku grozi śmiercią?
      Volvo ma zintegrowany fotelik dla dziecka właśnie na środkowym tylnym
      siedzeniu. M.in. z uwagi na kurtyny powietrzne( nie mylić z bocznymi
      poduszkami, które nie szkodzą), bo kiedy w dochodzi do wypadku kurtyny mogą
      poważnie uszkdzić dzieciaka, ze śmiercią włącznie.


      Pozdrawiam
    • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 10:32
      Mam nowego Renault i wlasnie do nich wyslalam tez wczoraj zapytanie o ten
      nieszczesny fotelik na srodkowym siedzeniu. Oto co mi dzisiaj przyslali :
      "Z duza uwaga zapoznalismy sie z Pani zapytaniem dotyczacym przewozenia dzieci
      na tylnym, srodkowym siedzeniu.
      W odpowiedzi uprzejmie informujemy, iz faktycznie takie niebezpieczenstwo (moje
      wyjasnienie : zwiekszone ryzyko smierci) istnieje i zostalo potwierdzone
      badaniami naukowymi. Podobne zalecenia dotycza nie tylko samochodow marki
      Renault ale sa ogolnie przyjeta zasada. Dzieci mozna przewozic natomiast na
      przednim siedzeniu w foteliku po wylaczeniu poduszki powietrznej."

      Cos w tym musi byc, bo teraz sobie przypominam, ze kiedy chodzilam po salonach
      i ogladalam samochody to nie pamietam na przyklad zeby jakikolwiek samochod
      mial isofix (czyli system przystosowany do montowania fotelika) na srodkowym
      siedzeniu. Ogladalam tez bodajze Corolle Verso , ktora miala foteliki
      zintegrowane ale tez tylko na tylnych bocznych siedzeniach.
      Natomiast jezeli chodzi o Volvo to fakt przypominam sobie jakis artykul o
      bezpiecznym przewozeniu dzieci w samochodzie i tam chyba wrecz zalecali wlasnie
      srodkowe siedzenie. Czytalam to jednak jakies 5 lat temu i teraz nie potrafie
      tego znalezc.
    • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 10:51
      Jeszcze sie troche powymadrzam, tym razem w kwestii tej poduszki powietrznej
      bocznej , ktora podobno nie szkodzi ,a ja dotarlam do czegos takiego (motonet-
      porady):
      "W wielu samochodach znajduje sie wylacznik poduszki bezpieczenstwa pasazera,
      ktory blokuje jej dzialanie i pozwala na ulokowanie fotelika na przednim
      siedzeniu obok kierowcy.Dzialanie drugiej poduszki, gdy na siedzeniu przednim
      znajduje sie fotelik dziecka, moze w czasie kolizji doprowadzic do wyrzucenia
      fotelika z zamocowania lub uszkodzenia jego konstrukcji a to z kolei moze
      narazic dziecko na bardzo powazne niebezpieczenstwo. Mimo wylacznika w systemie
      bezpieczenstwa samochodu, polskie przepisy nie zezwalaja na ustawienie fotelika
      na przednim siedzeniu, jezeli pojazd wyposazony jest w druga poduszke."
      • Gość: 569811432 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: 62.29.253.* 11.04.03, 11:24
        co do polskiego prawa do to ktoś się pomylił. Art. 45 pkt 2 ppkt 4): zabrania
        sie: "przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku
        jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę
        powietrzną dla pasażera" - czyli wygląda na to, że przodem do kierunku jazdy
        można.

        Co do poduszek bocznych: o ile wiem, w autach wyposażonych w poduszki boczne (a
        tak jest w Renault) nie możesz odłączyć poduszki przedniej - co logiczne. Albo
        odłączyć przednią i boczną, albo żadną.


        • Gość: Smone Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.pekao-fs.com.pl 11.04.03, 12:40
          W fordach bez przeszkód można montować fotelik z przodu, oczywiście nie tyłem,
          gdyż poduszka powietrzna uruchamia się dopiero przy wadze > 30 kg. Małe dziecko
          z fotelikiem tyle nie waży, więc airbag nie zadziała.

          Natomiast kuriozalne wydaje mi się stwierdzenie, że kurtyny boczne zagrażają
          zyciu dzieci...to chyba gruuuuba przesada, albo niezły zart!
          • hirro11 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 12:50
            Troche nie rozumiem z tym fordem. Wydaje mi sie, ze poduszka zadziala w
            zaleznosci od sily uderzenia i nie ma znaczenia jaki ciezar znajduje sie na
            siedzeniu. Poza tym Mira pisze o poduszce bocznej a nie o kurtynie. To chyba
            tez roznica, ale nie jestem pewny.
            • Gość: Smone Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.pekao-fs.com.pl 11.04.03, 13:23
              hirro11 napisał:

              > Troche nie rozumiem z tym fordem. Wydaje mi sie, ze poduszka zadziala w
              > zaleznosci od sily uderzenia i nie ma znaczenia jaki ciezar znajduje sie na
              > siedzeniu. Poza tym Mira pisze o poduszce bocznej a nie o kurtynie. To chyba
              > tez roznica, ale nie jestem pewny.

              Odsyłam więc do forda... Wg oficjalnych katalogów w przypadku mniejszego niż 30
              kg obciążenia poduszka nia zadziała. Swoją drogą sądzę, że to dobry pomysł, ze
              przy zderzeniu np.czołowym nie otwierają się wszystkie poduchy, bo i po co?

              A o kurtynie pisał bodajże greenblack...
              • hirro11 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 13:43
                Smone, piszesz , ze w Fordach bez przeszkod mozna montowac fotelik na przednim
                siedzeniu, przodem do kierunku jazdy. W maluchach tez mozna, pytanie jak to sie
                ma do przepisow o ruchu drogowym. Fakt, spotkalem sie z przepisem, ze nie mozna
                ustawic fotelika na przednim siedzeniu TYLEM do kierunku jazdy. I tylko
                wlasciwie pisza , ze nie mozna tylem. Mozna wysnuc wniosek , ze przodem mozna,
                nawet jak jest poduszka. Ale chyba sie myle, co ?
          • legal.alien Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 13:09
            We wszystkich samochodach jest zakaz instalowania fotelika i to zarowne przodem
            jak i tylem jesli poduszka nie jest fizycznie odlaczona.
            Co ma waga do poduszki to naprawde nie wiem!!!!!!!!!
            • Gość: 54288153 zakaz i zakaz IP: 62.29.253.* 11.04.03, 14:03
              "We wszystkich samochodach jest zakaz instalowania fotelika i to zarowne
              przodem jak i tylem jesli poduszka nie jest fizycznie odlaczona"

              eee... zakaz? jeżeli rozumieć jako zakaz taką nalepkę na desce rozdzielczej, to
              się zgadzam. Ale też nie jestem pewien, czy ta nalepka nie przedstawia aby
              dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy.

              Natomiast co do prawa, do podtrzymuję co napisałem powyżej. Jeśli się mylę,
              proszę o cytat z kodeksu z podaniem artykułu.
              • Gość: Smone Re: zakaz i zakaz IP: *.pekao-fs.com.pl 11.04.03, 14:19

                Proszę bardzo:

                Gość: 569811432 napisał: 11-04-2003 11:24
                co do polskiego prawa do to ktoś się pomylił. Art. 45 pkt 2 ppkt 4): zabrania
                sie: "przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku
                jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę
                Powietrzną dla pasażera"

                Co nie jest zabronione jest dozwolone...co innego sprawa bezpieczeństwa.

                Pzdr
                • Gość: 42334917 chyba się pogubiłem IP: 62.29.253.* 11.04.03, 14:56
                  prosiłem o cytat z kodeksu, który zabrania przewożenia dziecka przodem na
                  przednim fotelu auta z przednią poduszką pasażera
          • greenblack Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 16:53
            Gość portalu: Smone napisał(a):

            > Natomiast kuriozalne wydaje mi się stwierdzenie, że kurtyny boczne zagrażają
            > zyciu dzieci...to chyba gruuuuba przesada, albo niezły zart!

            To nie żart. Parę lat temu, gdy kurtyny pojawiały się na rynku była o tym
            debata. Głowa dziecka znajduje się znacznie niżej względem bocznej szyby niż
            głowa dorosłego. Głowa dorosłego uderza bokiem o kurtynę, głowa dziecka
            otrzymuje cios z góry, co może doprowadzić do przetrącenia karku i śmierci.
            Producenci samochodów z kyrtynami wykpili się wtedy stwierdzeniem, że jedynym
            wyjściem jest umocowanie fotelika na środkowym tylnym miejscu!



            Pozdrawiam
    • hirro11 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 11.04.03, 14:04
      I jeszcze jedno, czy na pewno przy zderzeniu czolowym nie otworzy sie poduszka,
      nawet jak siedzenie jest puste ?
      • Gość: Smone Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.pekao-fs.com.pl 11.04.03, 14:31
        hirro11 napisał:

        > I jeszcze jedno, czy na pewno przy zderzeniu czolowym nie otworzy sie
        poduszka,
        >
        > nawet jak siedzenie jest puste ?

        W przypadku rozwiązania Mondeo odpowiedź jest taka sama, jak na pytanie, czy
        nie otworzy się poduszka wyłączona kluczykiem w peugeocie 307. Jeśli technika
        zawiedzie...
    • Gość: Kierowiec Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.pppool.de 12.04.03, 15:24
      mira14 napisała:

      > Czy ktos moglby mi wytlumaczyc dlaczego nie wolno (nie zaleca sie) montowania
      > fotelika dzieciecego w samochodzie na srodkowym siedzeniu. Wszystkie pasy sa
      > 3-punktowe.

      Fabryczna instrukcja mojego _wyraznie_zaleca_ montaz fotelika wszystkich klas
      wagowych i sadzanie dziecka z tylu po srodku (Toyota Avensis kombi, trzy pasy
      trzypunktowe z tylu).

      Osobiscie bym sie na Twoim miejscu brakiem zalecenia nie przejmowal.

      Pozdr.

      K.
      • jme1 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 14.04.03, 12:21
        Wychodzi na to, ze te coraz bardziej bezpieczne samochody (poduszki, kurtyny)
        maja coraz mniej miejsca dla dzieci.
    • Gość: Marek Re: Dziecko w samochodzie - fotelik IP: *.atlanta.ga.us 14.04.03, 20:41
      Ciekawe, bo ostatnio czytalem ze najbezpieczniejszym
      miejscem dla dziecka jest wlasnie srodkowe siedzenie na
      tyle. Jak masz fotelik i samochod nowego typu (fotelik z
      wlasnymi pasami mocowany do tych specjalnych uchwytow) to
      nie zastanawiaj sie i mocuj go w srodku.
      • mira14 Re: Dziecko w samochodzie - fotelik 15.04.03, 08:38
        Jezeli pod nazwa specjalne uchwyty masz na mysli isofix, to w kazdym nowym
        samochodzie , ktory ostatnio ogladalam jest (isofix) na tylnych bocznych
        siedzeniach, nie ma natomiast na srodkowym miejscu z tylu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka