Dodaj do ulubionych

Grande Punto - uporządkujmy...

14.02.07, 08:31
Uporządkujmy więc, bo zaczyna mi brakować sił i zwyczajnie czasu mi szkoda na
moto-ignorantów typu GLORIUS:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=56753462&a=57257917
wg wpisu jw. np..

Opisałeś problemy, więc ja poprosiłem ciebie o KONKRETY poparte liczbami.
Odpowiedzi nie otrzymałem.
Ponieważ też mam grande, tyle że 1.3 jtd, zadałem sobie trud i poszukałem
trochę w sieci.
Znalazłem info co opisałem tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=56753462&a=57245464
Więc okrzyknąłeś mnie dealerem zamiast grzecznie podziękować.
Można i tak, tyle że jeszcze raz powtórzę słabo to o tobie i twoim rozumieniu
słowa pisanego świadczy.
Do tego zaperzasz się jak dziecko w piaskownicy i dodajesz otuchy obrazkami,
w rodzaju :D
W swoim rozgorączkowaniu po podpuszczeniu zakładasz nowy wątek.
I co uzyskałeś?
Masz potwierdzenie, że fiat jest G?


Obserwuj wątek
    • audimaniakos Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 08:54
      jak nie rozumiesz słowa pisanego (w koncu forum jest po to, zeby kazdy, takze
      glorius, mógł wyrażać swoje opinie) to ja także sobie napiszę:
      fiat to Goovno. może byc?
    • wujaszek_joe Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 08:58
      problem z przekładnią świadczy o gó..anym fiacie, nie tylko o serwisie. co
      innego choroby wieku dziecięcego a co innego przekładnia stukająca w każdym
      punto od początku posiadania, czy powszechne opadające tylne drzwi.
      argument z akumulatorem świadczy o skąpstwie fiata, poprzedniej zimy było to
      samo. jesli oszczędzają na tak oczywistych częściach to strach pomyśleć na czym
      jeszcze.

      "Inne problemy typu: termostat lub spryskiwacz szyby mogą być spowodowane twoim
      stylem eksploatacji, to twój prywatny samochód? Jeździłeś czymś poza autobusem
      (jako pasażer oczywiście) wcześniej?"
      jak trzeba jezdzić żeby popsuć spryskiwać albo termostat?
      co do twoich wtrętów o autobusie czy wyborze lekarza to sam robisz z siebie chama.
      trzeba być żarliwym wyznawcą fiata (albo nie przyznawać się do swoich błędów, co
      wydaje mi sie bardziej prawdopodobne) żeby nie widzieć jak fiat traktuje
      klientów. od zawsze, taka jego filozofia.
    • glorius Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 09:03
      Hahaha....troche na bakier z kulturą Twoją :D :D

      Idz na salon wcisnąć komuś Grande Punto....albo poproś szefa o podwyżkę za
      obrażanie ludzi, którzy maja pełne prawo pisać tutaj o własnych doświadczeniach
      z danym samochodem.
      Sam jesteś ignorantem w dotaku wpierającym innym nieprawde. Dobrze widząc o
      tym, że Grande Punto ma kłopoty z jakością żądasz dowód naukowych na to, że
      samochód którym handlujesz jest awaryjny:
      O to dowód:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=56753462&a=57245464
      Wiesz ze są kłoptoy z elektornika i przekładnią w tym samochodzie i
      jednocześnie WIESZ JAK SERWISY USUWAJĄ TE AWARJE!! a jednocześnie w zaparte
      uważasz ze samochód nie jest awaryjny...zachowujesz sie jak typowy diler
      samochodowy ...smieszne to jest :D :D :D :D
      • goodmorning1 Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 10:26
        Uffffffff - dokopaliście mi, aż mi się ciepło zrobiło.
        Pytam w takim razie (JAKO NIEDEALER FIATa):
        co jest takie super w innych markach, rzekomo nieawaryjnych?
        Co szanowni napiszecie o rdzy forda i hondy, awariach silników toyoty i vweja,
        awariach przekładni i elektryki hondy? Zbyt głośno się o tym nie pisze, prawda?
        Rozumiem, że to są duperszmity? Żadne problemy? Te marki są super?
        Fragment przekładni, wymieniany w grande na gwarancji (o czym przyznał się jak
        pamiętam na stronach uokik) świadczy, że fiat jest gó..any?
        Co jeszcze? Skoda?
        Bo się sprzedaje w miarę dobrze?
        Pisałem już wcześniej: największym problemem fiata jest to, że on ie ma prawa w
        ogóle się zepsuć. Każdy popełnia błędy: fiat nie ma prawa.
        Każda usterka jest odnotowywana z dziką satysfakcją konkurencji.
        Każda usterka konkurencji jest sprowadzana do rangi drobiazgu lub przemilczana.
        Ta moja pisanina przypomina trochę walenie głową w MUR...
        Taki solidny: BETONOWY.

        GLORIUS - nie męcz się tak. Sprzedaj ten samochód może?
        • wujaszek_joe Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 10:28
          nie ma aut niezawodnych ale fiat zawsze się wyróżniał w tą gorszą stronę. amen
          • goodmorning1 Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 10:33
            Tak się złożyło, że taką opinię ma głównie w RP :-)
            Wśród znafcuf i fachofcuf jeszcze niedawno maluchem lub polonezem jeżdżących :-/
            Ciekawe, prawda?
            • wujaszek_joe Fehler in alle Teilen to nie jest polski skrót:) 14.02.07, 11:33
              • plawski Fix It Again, Tony też nie :) 14.02.07, 11:34

              • goodmorning1 Sam sobie odpowiedziałeś :-) 14.02.07, 11:41
                Podasz przykłady nowych, godnych polecenia, bezawaryjnych i dających
                przyjemność z prowadzenia aut?
                W klasie tzw. budżetowej oczywiście? Krytykując podaj alternatywę.
                • glorius Re: Sam sobie odpowiedziałeś :-) 14.02.07, 11:45
                  Ja od siebie dodam ze kupiłbym teraz Honde Jazzz :) Duzo za hondą przemawia
                  własnie jej bezawaryjność o której słyszałem od osób ją użytkujacych :)
                  • goodmorning1 Re: Sam sobie odpowiedziałeś :-) 14.02.07, 11:48
                    Jeździłeś jazz'em?
        • glorius Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 10:51
          Rozumiem, ze cos sie może RAZ zepsuć .... rozumiem, że samochód może odwiedzić
          dwa trzy razy serwis na gwarancji. Nie ruzmiem natomiast tego, że moze sie psuć
          średnio raz na 1,5 miesiąca a uszkodzeniu ulegają te same elementy.
          Jak ciebie tak ta krytyka FIATa boli to nie musisz czytać tego moich wpisów i
          nie musisz sie wypowiadać w tych tematach.
          Samochodu jak narazie nie mam zamiaru sprzedawać. Jest na gwarancji wiec sie
          niech meczą chłopaki FIATa. Jak minie mu okres gwarancji to pomyslimy. Narazie
          sprzedaż jest nie racjonalna z powodów ekonomicznych. Wtopiłem kupując ten
          samochód a nie chce jeszcze bardziej wtopić.
          Ja wiem ze ty sie boisz o to bo w pewnym topicu jasno napisałeś:

          "Bo wiesz - dzięki stylowi w jakim krzyczysz nt. awaryjności, łatwo zbudować
          mit i sporo stracić na wartości własnego auta :-)
          A spróbuj to później odkręcić..."

          Tu masz link : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=56753462&a=57255711
          Poprostu nawet jesli jestes posiadaczem tego samochodu to boisz sie ze jesli
          bedzie miał złą renomę to mało za niego uzyskasz. Cwane to jest i bardzo ...ze
          tak okresle to efemistycznie ... egoistyczne. Wazne ze ty chcesz sprzedac
          awaryjny samochód za dobrą cenę...kupujacego mozna mieć w tym momencie gdzieś :-
          )
          • goodmorning1 Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 10:58
            Co to jest "awaryjny" samochód to ty niestety nie wiesz.
            Gdybym był złośliwy to chciałbym, żebyś kiedyś stał się takiego posiadaczem i
            doświadczył pewnych spraw na własnej "skórze" - czego oczywiście ci nie życzę.
            Doceniłbyś wtedy przekładnię grande, wymienianą w ramach gwarancji.
            Poraz setny chyba ci napiszę: twój problem leży najprawdopodobniej po stronie
            serwisu, który być może cię zbywa.
            • glorius Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 11:14
              Serwis to nie jest mój problem. jesli FIAT pozwala sobie na autoryzacje takich
              serwisów to jego problem... i on jego marka cierpi na tym własnie w taki sposób
              jak widac na tym forum :)
              • goodmorning1 Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 11:31
                Trudno odmówić logiki temu co piszesz.
                Ale ma się to nijak do AWARYJNOŚCI GP.

                Jestem więcej niż przekonany, że gdybyś posiadał nowego cifa np. i podobne
                usterki by też tam wystąpiły - raczej byś o nich w takim tonie nie pisał.
                Idę o zakład, że opadnięcie maty wygłuszającej silnik zostałoby przez np. ASO
                Toyoty usunięte bez informowanie ciebie o tym w ogóle przy okazji wymiany
                oleju. Tyle, że toyota akurat takiego problemu raczej nie zna - o ile pamiętam
                tam w ogóle maty pod pokrywą silnika nie ma - przynajmniej w corolli
                poprzedniej i yarisie.
                Podobnie jak elektryka odłączająca dopływ paliwa do listwy wtryskowej w nowym
                cifie.
                Potrafisz wyobrazić siebie podczas wyprzedzania takim cifem, kiedy nagle silnik
                przestaje pracować?
                • glorius Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 11:35
                  Zapewniam cie, ze gdybym z cifem (??civic??) jeździł średnio co 1,5 miesiaca do
                  serwisu to pewnie bym też o tym tu napisał. Niestety cifa nie mam...ale znajoma
                  bliska ma Jazz i nie jeździ nim do serwisu hondy tak jak ja jeżdze do
                  fiatowskiego. :)
                  • goodmorning1 Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 11:47
                    Naprawdę tak bardzo co się podoba ten jazz?
                    :-)
                    • glorius Grande a Jazzz 14.02.07, 11:59
                      Jak kupowałem samochód w zeszłym roku to konkurentem Fiata była własnie Honda
                      Jazzz. Tylko dlatego, że Grande bardziej mi sie podobał i też dlatego, że
                      zaufałem "nowej jakości", na którą teraz tak utyskuje, kupiłem Grande. Gdybym
                      mógł cofnąć czas zapewne po doswiadczeniach z Grande kupiłbym Jazzika :) Hondą
                      i owszem i jeździłem. Dość dobrze mi sie nią jeździło na nic specjalnie nie
                      narzekałem. Owszem lepiej mi sie Grande jeździ...ale co po samochodzi który sie
                      psuje :)
                      • goodmorning1 Re: Grande a Jazzz 14.02.07, 12:15
                        > narzekałem. Owszem lepiej mi sie Grande jeździ...ale co po samochodzi który
                        sie
                        >

                        Skoro to wiesz, to jeszcze nie jesteś "stracony" :-)
                        Powinieneś jeszcze poznać kiedyś smak prawdziwych AWARII konkurencji - oby nie
                        z autopsji.
                        • glorius Re: Grande a Jazzz 14.02.07, 12:24
                          Prawdziwe awarie to już Grande miałem. Jak elektronika strzeli to nie mozna
                          jechać :(
                          • goodmorning1 Re: Grande a Jazzz 14.02.07, 12:28
                            Próbowałeś zdjąć i założyć zacisk (-) na akumulatorze?
                            • glorius Re: Grande a Jazzz 14.02.07, 12:39
                              Ja generalnie nie znam sie na samochodach. Nie wiem, który to zacisk (-). Nawet
                              nie wiem czy mam narzedzia do takiej ingerencji pod maską. Poza tym w
                              instrukcji obsługi wyraźjnie napisano aby nie grzebać i nie dokonywać
                              samodzielnych napraw.
                              • goodmorning1 Re: Grande a Jazzz 14.02.07, 12:51
                                Znowu się obrazisz ... ale sam przyznałeś się do tego, co próbowałem tobie i
                                innym tutaj uzmysłowić.
                                Traktujesz auto przedmiotowo i każda duperela stanowi dla ciebie nie lada
                                wyzwanie i awarię.
                                Więc bez obrazy proszę :-)
                                Powodów wariowania elektryki w każdym samochodzie może być mnóstwo.
                                Mogą to być spadki napięć po całej nocy na zimnie - jeśli elektronika jest zbyt
                                wrażliwa. Może być zawilgocona kostka po wjechaniu w kałużę. Może potrzebne
                                jest wgranie nowego softu? Przykłady można mnożyć.
                                Ale może wystarczy zrestartować kompa odłączeniem "minusa" z akumulatora na 5
                                minut np.? Powinno wystarczyć na zgubienbie pamięci. Łatwo to zrobić bo zacisk
                                ujemny ma konstrukcję szybkiego samozacisku - nie potrzebne jest użycie żadnych
                                kluczy.


                                • glorius Grande 14.02.07, 13:07
                                  goodmorning1 napisał:

                                  > Znowu się obrazisz ... ale sam przyznałeś się do tego, co próbowałem tobie i
                                  > innym tutaj uzmysłowić.
                                  > Traktujesz auto przedmiotowo i każda duperela stanowi dla ciebie nie lada
                                  > wyzwanie i awarię.


                                  Słuchaj....a powiedz mi czym jest samochód jak nie zwykłym przedmiotem?? Nie
                                  jest członkiem rodziny ani moim przyjacielem. Jego zadaniem jest przewiezienie
                                  mnie z punktu A do punktu B mozliwie jak najwygodniej, najbezpieczniej,
                                  najszybciej i w sposób bezawaryjny.
                                  Przyznaje się, że każada duperela pod maską stanowi dla mnie kłopot.
                                  Jednoczesnie wiem, że nie musze się na tym znać i nie musze latać z kluczami do
                                  samochodu każdej soboty. Nie odczuwam zadowolenia w grzebaniu pod maską
                                  samochodu. Jesli samochód zgłasza mi awarię albo widze, że coś jest nie tak to
                                  dla mnie jest kłopot bo trzeba jechać do serwisu. I kazda taka sytuacja w
                                  której wymagana jest interwencja serwisu jest dla mnie AWARIĄ :)
                                  • goodmorning1 Re: Grande 14.02.07, 13:49
                                    > Słuchaj....a powiedz mi czym jest samochód jak nie zwykłym przedmiotem?? Nie
                                    > jest członkiem rodziny ani moim przyjacielem. Jego zadaniem jest
                                    przewiezienie
                                    > mnie z punktu A do punktu B mozliwie jak najwygodniej, najbezpieczniej,
                                    > najszybciej i w sposób bezawaryjny.
                                    > Przyznaje się, że każada duperela pod maską stanowi dla mnie kłopot.
                                    > Jednoczesnie wiem, że nie musze się na tym znać i nie musze latać z kluczami
                                    do


                                    To powyżej naprawdę wiele wyjaśnia ;)
                                    Pewnie gdybyś od tego zaczął albo gdzieś to wtrącił w wątku nie byłoby takiej
                                    dyskusji i kąśliwych uwag z mojej strony.
                                    Proponuję poszukać jakiegoś forum miłośników i użytkowników GP.
                                    Sporo może pomóc i wyjaśnić - vide podobne fora audi/vw/honda itd. - nie ma to
                                    jak towarzystwo wzajemnej adoracji i lizania się po ja...ach :-)
                                    Zwróć też uwagę, że nie potwierdziła się koszmarna awaryjność GP w
                                    zapoczątkowanym przez ciebie raporcie nt. ich fatalnej jakości.
                                    • glorius Re: Grande 14.02.07, 14:09
                                      goodmorning1 napisał:

                                      > Zwróć też uwagę, że nie potwierdziła się koszmarna awaryjność GP w
                                      > zapoczątkowanym przez ciebie raporcie nt. ich fatalnej jakości.

                                      Zwróc uwage ze sie własnie potwierdza. Trzy osoby maja/miały problemy z Grande
                                      punto :) Dwie osoby nie maja problemów z Grande oraz jedna osoba nie słyszała
                                      aby znajomy miał problemy z Nowym Punto :)
                                      • goodmorning1 Re: Grande 14.02.07, 14:24
                                        Pocieszę cię - chyba jednak nie najgorsze są te nasze grande:

                                        www.motofakty.pl/artykul/usterki_w_golfach.html?ses_mf=c5a807b220e184741b744e8e9484b517

                                        www.motofakty.pl/artykul/wadliwe_mercedesy_2.html?ses_mf=c5a807b220e184741b744e8e9484b517

                                        To tak znalezione "na szybko".
                                        • wujaszek_joe Re: Grande 14.02.07, 14:49
                                          przywołujesz usterki które mogą wystąpić.
                                          gdzie akcja fiata dot wymiany wadliwych przekładni?
                                          widzisz różnicę?
                                          • glorius Re: Grande i wadliwa przekładnia 14.02.07, 14:52
                                            ...tak szczerze powiedziawszy ...ja nie słyszałem o akcji wymiany w Grande
                                            Punto przekładni kierowniczych. Ani w gazetach nie czytałem ani diler mnie nie
                                            powiadomił o takowej akcji. jedyna akcje o której słyszałem w Grande Punto była
                                            wymiana jakiegos koła do klimatyzacji, które było wadliwe.
                                          • goodmorning1 Re: Grande 14.02.07, 14:56
                                            Zadałem ci wcześniej pytanie.
                                            Nadal czekam na odpowiedź.
          • miro_nazir Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 11:01
            zanim zaczniesz sie irytowac, wypadalo wejsc sobie na internet i poszukac
            tematu przekladni osczedzilbys sobie troche czasu
            problem przekladni wynikal z bleedu konstrukcyjnego i dotyczyl wszystkich GP
            zeby bylo ciekawe przekladnia w tym aucia zdaje sie byla jedynym elementem za
            przygotowanie i produkcje ktorego odpowiedzialni byli japonczycy (hehe)
            od jakiegos czasu dostepna juz chyba jest (nie dam glowy watka juz nie sledze)
            wersja poprawiona ktora nie sprawia problemow, pytanie tylko czy tobie taka
            zamontowali bo na ogol sciagaja ja dopiero do danego auta wiec na nia sie czeka
            • glorius Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 11:23
              Czy uważasz, że samochód kupuje sie po to aby szukać w internecie przyczyn jego
              awarii?? Nie powinno mnie nic obchodzić niż tankowanie i jeżdzenie do serwisu
              na przeglady :) To dlaczego mi sie psuje i jak FIAT z tym walczy nie powinno
              mnie w ogóle obchodzić. Ja jestem klientem i nie powiniene sie znać na technice
              samochodu. A jesli raz z za razem samochód się psuje to mam prawo być rozżalony
              na ten wóz.
    • klemens1 Raz miałem Fiata 14.02.07, 12:12
      i NIGDY WIĘCEJ nie kupię tego badziewia. Byłem w serwisie co 3-4 tygodnie, zazwyczaj z nowymi usterkami.
      Chociaż oczywiście stare też się powtarzały - albo trzeba było wskazać mechanikowi z ASO gdzie ma co zrobić, albo przekonać że mi się nie wydaje i silnik naprawdę gaśnie w czasie jazdy (w tym przypadku chłopaki stwierdzili że wszystko jest OK, jak przyjechałem za 5 minut z tekstem "nadal to samo" to poszukali i znaleźli: uszkodzony komputer).

      Żeby było ciekawiej, znam ludzi którzy mają fiata i są bardzo zadowoleni. Podobno tak właśnie z fiatem jest - albo się pierdzieli wszystko albo jest OK.
      • glorius A jakiego Fiata miałeś ?? 14.02.07, 12:40
        A jakiego FIATa miałeś ???
        • klemens1 Re: A jakiego Fiata miałeś ?? 14.02.07, 13:08
          Uno.
          Zgodnie z tym co pisałem wcześniej, znajomy ma Uno już 10-letnie. Popsuł mu się chyba 2 razy i teraz rdzewieje, ale jeździ nim i jest zadowolony.
    • pszt Re: Grande Punto - uporządkujmy... 14.02.07, 16:08
      Dlaczego za wszelką cene starasz się udowodnić, że Punto jest super i extra
      dobrze jakościowo wykonanym samochodem? Potwierdzasz jednocześnie w swoich
      postach, że samochód ten ma niedociagnięcia, których miedzy innymi ja zaznałem?
      Nie jest to w porządku. W moim mniemaniu jest to czysta hipokryzja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka