Gość: Marek
IP: 213.76.135.*
27.06.01, 13:10
Denerwują mnie kretyńskie wypowiedzi polityków /Syryjczyk/, komisji sejmowych
nt.ograniczenia prędkości do 50 km/h na terenie zabudowanym. Przepis taki
obowiązuje w Warszawie i jest przykładem na debilne podejście do
problemu/wypadki-podobno ich liczba zmalała/.
Jeżdżę z przepisami - przynajmniej się staram, ale niech mi ktoś powie jak
jeżdzić z taką prędkością np. ul. Puławską? Jak? Może w tej sprawie zabierze
głos p. Siwiec - w końcu ekspert!
Pozdrawiam wszystkich gości!
Marek