Dodaj do ulubionych

Kto z was od 1 marca gasi swiatla ?

    • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 01:06
      Heheheheh , ja i to z wielką ulgą .
      • primo555 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 06:29
        widze ze nie jestem SAM
        • wilk.uszatek Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 07:38
          Zgaszę i to szybciutko, z olbrzymią przyjemnością. I niech to będzie znak, ze
          niektórzy myślą sami. Wczoraj widzialem w TV jakiegoś wymuskanego gogusia,
          z "Koalicji na rzecz jazdy na swiatłach". Myślałem ze parsnę ze śmiechu jak się
          prężył i opowiadał, jak to bezie wspaniale i cudowanie na świecie jak tylko
          bedziemy jezdzić na światłach. Jeszcze chwilę i pewnie by powiedział, ze dzieki
          temu zniknie z wszelka bieda, zarazy i inne tałatajstwo... "Koalicja na
          Rzecz..." przecież to śmierdzi na kilometr!
          • llukiz Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 00:00
            ja gasze też w zimie jak słońce świeci
      • lenarty Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 08:47
        Gasisz? Ok! Ale dlaczego "z wielką ulgą"? W czym Ci to - za przeproszeniem -
        ulży? ;) pozdrawiam!
        • korespondent1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 01.03.07, 20:35
          No jak to dlaczego z ulgą?
          Jak zapewne sądzi-odciąży akumulator,zaoszczędzi żarówki,może nawet spalanie mu
          spadnie...Niestety,to pewnie kolejny stereotypowiec...
          Ja będę jeździł na światłach,bo mi nie przeszkadzają,a poza tym mam nawyk ich
          włączania,tak jak zapinania pasów, zaraz po zajęciu miejsca za kierownicą...
          • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 00:19
            korespondent1 napisał:

            > No jak to dlaczego z ulgą?
            > Jak zapewne sądzi-odciąży akumulator,zaoszczędzi żarówki,może nawet spalanie mu
            > spadnie...Niestety,to pewnie kolejny stereotypowiec...

            No niestety to nie stereotyp że zapalone światła podnoszą lekko zużycie paliwa ,
            obciążają akumulator zwłaszcza taki któremu nie dostarczamy jadła stojąc w korku
            az wreszcie zamiast jeździć na jednym komplecie żarówek dwa lata jeździ się pół
            roku .


            > Ja będę jeździł na światłach,bo mi nie przeszkadzają,

            Mi światła też nie przeszkadzają ale skoro nie ma dowodów na to że pomagają to
            ja nie widze potrzeby nakręcania obrotów Philipsowi , Osrmowi i innym .
            • zgryzliwy1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 02:15
              habudzik napisał:

              > No niestety to nie stereotyp że zapalone światła podnoszą lekko zużycie paliwa
              > ,obciążają akumulator zwłaszcza taki któremu nie dostarczamy jadła stojąc w
              > korku az wreszcie zamiast jeździć na jednym komplecie żarówek dwa lata jeździ
              > się pół roku .

              oooo ,przekupa zbiera na nastepnego merca
              • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 09:21
                Ooooo !!!! Kolejna łysa pała którą interesują cudze pieniądze .
            • edgar22 Komplet żarówek na pół roku? 02.03.07, 09:58
              habudzik napisał:

              > az wreszcie zamiast jeździć na jednym komplecie żarówek dwa lata
              > jeździ się pół roku.

              Jeżdżę cały czas na światłach. I w ciągu ostatnich 10 lat (przebiegi roczne ok.
              20 - 30 tys. km) wymieniałem z powodu przepalenia żarówki świateł mijania chyba
              ze trzy razy. Podobnie się ma rzecz odnośnie innych żarówek. Nie wiem, skąd
              wziąłeś to "pół roku".
              • habudzik Re: Komplet żarówek na pół roku? 02.03.07, 11:37
                edgar22 napisał:


                > Jeżdżę cały czas na światłach. I w ciągu ostatnich 10 lat (przebiegi roczne ok.
                > 20 - 30 tys. km) wymieniałem z powodu przepalenia żarówki świateł mijania chyba
                > ze trzy razy. Podobnie się ma rzecz odnośnie innych żarówek. Nie wiem, skąd
                > wziąłeś to "pół roku".

                Średnio co 2 lata wymieniam żarówki a jeżdze ok 25% czasu na światłach . Teraz
                gdy bede musiał jeździć 100% czasu na światłach to mw wyjdzie dwa razy do roku
                wymiana . Ty pewnie jeździsz cały czas od 10 lat jednym samochodem .
                • edgar22 Było ich więcej niż jeden, 02.03.07, 12:49
                  ale to nie ma nic do rzeczy.
      • stara_izyda Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 12:02
        habudzik napisał:

        > Heheheheh , ja i to z wielką ulgą .

        Z wielką ulgą to ja wygaszę w końcu ten twój ..y nick.

      • januszz4 Jedyna uciążliwość 02.03.07, 12:25
        Tak jak pisałem wcześniej całodobowa jazda na swiatłach jest bezdyskusyjną
        koniecznością.
        Natomiast mam świadomość, że częstsza wymiana żarówek dla wielu właścicieli
        zwłaszcza nowych aut będzie dodatkowym problemem pochłaniającym czas i
        pieniądze. W wiekszości nowych modeli z wymianą żarówki trzeba jechać do
        serwisu (wymaga demontażu wielu elementów, co nie każdy kierowca będzie
        potrafił samodzielnie zrobić). Po prostu projektantom zabrakło wyobraźni. Co ma
        zrobić właściciel nowej Corolli, Aurisa czy Hondy Civic, jeśli ngle na trasie,
        w nocy, w czasie deszczu przepali mu się żarówka np. w lewym reflektorze. Dla
        innych użytkowników jadących z przeciwka to już będzie jednoślad.
        • niknejm Wymiana żarówek 02.03.07, 12:49
          Jeśli komuś przy przebiegach rocznych rzędu 20kkm przepalają się żarówki co pół
          roku, to znaczy, że albo zakłada jakieś najtańsze badziewie a nie żarówki, albo
          ma coś nie tak z instalacją elektryczną. Względnie jest to samochód z wadą
          fabryczną (tak miały Punto II). Jest na to rada:
          1. Kupować przyzwoite żarówki (są nawet różne żarówki typu longlife o
          przedłużonej trwałości, jeśli ktoś ma duże przebiegi roczne)
          2. Sprawdzić co jest nie tak z elektryką.
          3. Jeśli samochód ma wadę fabryczną (jak wspomniane Punto II, gdzie żarówki
          przepalały się non-stop) - założyć światła do jazdy dziennej. Albo zmienić
          reflektory/samochód. :-)

          Ja mam roczne przebiegi koło 20kkm. Żarówki zakładam typu +50% (czyli z
          definicji znacznie mniej trwałe niż zwykłe). Mimo tego, żarówki wytrzymują
          ponad rok. Dla pewności wymieniam po prostu obie proaktywnie w ramach
          corocznego przeglądu.
          I już.

          Pzdr
          Niknejm
          • aneta362 Re: Wymiana żarówek 03.03.07, 01:25
            Ja renowką przejechałam już 70tys km cały czas jezdze na światłach i raptem
            wymieniłam 2 żarówki w ciągu 3 lat(koszt 17 zł w serwisie czas 10 min), a z tym
            spalaniem to chyba ściemniacie moja meganka nie przekroczyła jeszcze nigdy
            6,5l/100km,a klimę też mam i wcale na paliwie tego nie czuję. A wierzcie mi ci
            co bez świateł jeżdza, to ledwo ich widac, na szczęście jest ich niewielu, jak
            dziś jechałam do pracy (30 km poza miastem) to tylko 2 auta nie miały włączonych
            swiateł, naród mądrzeje.Mam tylko nadzieję, że jak na siebie wpadną to będą
            obaj bez świateł,
          • mq21 Re: Wymiana żarówek 05.03.07, 20:02
            Załóżmy wielce prawdopodobny przypadek. Jedziesz w deszczową wietrzną pogode, zimno, wiatr, deszcz i przepala ci się żarówka w aucie w ktorym aby ją wymienić musisz rozkręcić kilka elementów a do tego nie masz przy sobie odpowiednich narzędzi często dość specjalistycznych. Zakładam że jedziesz do warsztatu ale masz pecha , stoi policja i co dostajesz? MANDAT Upierja się dalej za światłami i zbieraj mandaty. Ja jestem przeciw światłom zwłaszcza w słoneczne dni gdy wystarczy jak oślepia słońce i do tego jescze mają oślepiać światła?
            Swiatła wpływu na mniejszą ilość wypadków mieć nie będą skoro piratów drogowych nie brakuje.
            • wallenrode Re: Wymiana żarówek 07.03.07, 22:52
              piszesz taką hipotetyczną sytuację że zabrakło w niej jeszcze trzęsienia ziemi
              i chorego dziecka na tylnej kanapie.

              jak ci sie pzrepali żarówka w "twoją" deszczową noc spokojnie jedziesz do celu
              i wymieniasz ją nastepnego słonecznego ranka lub wracajac z parcy wstępujesz do
              serwisu lub warsztatu albo ostatecznie do sklepu gdzie za drobną opłatę
              wymienią ci ją w kilka minut.

              śmieszne są posty ludzi stale zmagającymi się z problemami.

              • niknejm Re: Wymiana żarówek 09.03.07, 14:41
                Już nie mówiąc o tym, że w deszczu (a zwłaszcza w nocy, w deszczu) nie
                włączanie świateł jest troszkę dziwnym podejściem. ;-))))

                Pzdr
                Niknejm
    • kasia_mm Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 07:24
      ja z wielka satysfakcja i jak co roku NIE GASZE :P
      • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 07:58
        Masz do tego prawo .
    • klemens1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 08:16
      Ja gaszę. Chyba że warunki pogodowe nie będą odpowiednie.
      • tiges_wiz Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 08:52
        jade bez swoatel jezeli warunki drogowe sa odpowiednie.
        wlaczam jezeli widocznosc zaczyna byc ograniczona.
        • purhed Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 09:02
          Też 1 marca wyłączam, nie lubię jeździć za dnia na światłach.
        • miskorabol Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 09:04
          gas, gas nawet jak jest pochmurny dzien, pada deszcz, snieg tez jezdzicie bez
          swiateł bo nie ma nakazu. Totalny brak wyobrazni
          • paw_ol Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 09:24
            Nie zdziwie sie jesli sie okaze ze przeciwnicy swiatel to takze przeciwnicy
            opon zimowych w zimie. Ludzie - moze faktycznie swiatla w sloneczny dzien w
            miescie moga faktycznie niewiele pomagac - ale ten przespis jest wprowadzony po
            to, by poza miastem zdyscyplinowac takich jak tu niektorzy sie wypowiadaja.
            Takich co jezdza 150 km/h po drogach z lasem wzdluz drogi bez swiatel. Mowienie
            o zuzywaniu sie zarowek czy podwyzszonym spalaniu w kontekscie bezpieczenstwa
            jest smieszne. Ja od wielu lat nie ruszam sie bez swiatel nigdzie, a juz
            zwlaszcza poza miastem. Przez 2 lata wymienilem 2 zarowki. Nie zapominajcie, ze
            czesc kierowcow ma wady wzroku, poza tym nie kazdy kierowca ma 30 lat i swietny
            refleks - to dla nich te swiatla.
            • leon.zbowidowiec Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 10:26
              > Nie zdziwie sie jesli sie okaze ze przeciwnicy swiatel to takze przeciwnicy
              > opon zimowych w zimie. Ludzie - moze faktycznie swiatla w sloneczny dzien w
              > miescie moga faktycznie niewiele pomagac - ale ten przespis jest wprowadzony
              po
              >
              > to, by poza miastem zdyscyplinowac takich jak tu niektorzy sie wypowiadaja.

              to moze trzeba bylo wprowadzic przepis o obowiazkowych swiatlach na terenie
              niezabudowanym ( tak jak kiedys byl chyba przepis o pasach bezpieczenstwa na
              terenie niezabudowanym) i bylo by po krzyku ? Stanie w Wawie w korkach na
              swiatlach w sloneczny dzien w srodku lata to naprawde glupota - (nie w
              kontekscie "zuzywania" sie zarowek czy benzyny ale zwyklego pamietania o tym)!
              • niki_lopez Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 10:40
                wyobraź sobie że jedziesz trasą z twojego miasta do innego. i co gasiłbyś
                światła za każdym razem gdybyś przejeżdżał przez "teren zabudowany"? może nie
                ty ale obawiam się że tacy by się trafili..:)
                • klemens1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 11:09
                  > wyobraź sobie że jedziesz trasą z twojego miasta do innego. i co gasiłbyś
                  > światła za każdym razem gdybyś przejeżdżał przez "teren zabudowany"?

                  Odróżnij możliwość nieużywania świateł w zabudowanym od przymusu - wtedy znajdziesz logiczną odpowiedź na własne pytanie.
              • edgar22 Z pamiętaniem akurat żaden problem 28.02.07, 10:53
                leon.zbowidowiec napisał:

                > kontekscie "zuzywania" sie zarowek czy benzyny ale zwyklego pamietania o tym)!

                Właśnie akurat ten problem masz z głowy. Włączasz silnik - zapalasz światła.
                Wejdzie w krew jak zapinanie pasów. Nie trzeba nic pamiętać. A już zupełnie - w
                kontekście pamiętania - nie ma znaczenia czy miasto czy poza, czy dzień czy noc.
                • leon.zbowidowiec Re: Z pamiętaniem akurat żaden problem 28.02.07, 11:34
                  > leon.zbowidowiec napisał:
                  >
                  > > kontekscie "zuzywania" sie zarowek czy benzyny ale zwyklego pamietania o
                  > tym)!
                  >
                  > Właśnie akurat ten problem masz z głowy. Włączasz silnik - zapalasz światła.
                  > Wejdzie w krew jak zapinanie pasów. Nie trzeba nic pamiętać. A już zupełnie -
                  w
                  > kontekście pamiętania - nie ma znaczenia czy miasto czy poza, czy dzień czy
                  noc
                  > .

                  akurat z tym nie mam problemu - moge przelaczyc komputer w tryb zapalonych
                  swiatel automatycznie razem z silnikiem ale chodzi o ZASADNOSC takiej decyzji.
                  Dla mnie jezdzenie po parkingu hipermarketu z wlaczonymi swiatlami w srodku
                  lata przy slonecznej pogodzie to bzdura i juz.
                  • korespondent1 Re: Z pamiętaniem akurat żaden problem 01.03.07, 20:42
                    Jeżeli wyjaśnisz mi logicznie argumentując,w czym Ci przeszkadza jazda na
                    światłach w każdych warunkach i dlaczego to bzdura,to może uznam Twoje racje...
                    • habudzik Re: Z pamiętaniem akurat żaden problem 02.03.07, 00:21
                      korespondent1 napisał:

                      > Jeżeli wyjaśnisz mi logicznie argumentując,w czym Ci przeszkadza jazda na
                      > światłach w każdych warunkach i dlaczego to bzdura,to może uznam Twoje racje...

                      Odpowiem za niego . To bzdura dlatego że one w niczym nie przeszkadzają ale też
                      w niczym nie pomagają .
                    • leon.zbowidowiec Re: Z pamiętaniem akurat żaden problem 02.03.07, 08:57
                      > Jeżeli wyjaśnisz mi logicznie argumentując,w czym Ci przeszkadza jazda na
                      > światłach w każdych warunkach i dlaczego to bzdura,to może uznam Twoje
                      racje...

                      mysle ze z Twoim tokiem rozumowania powinienes zalozyc koalicje na rzecz
                      zapalonych wszystkich istniejacych zarowek przez cala dobe. Pomysl o ile mniej
                      wlaman bedzie do domow w ktorych caly czas zapalone sa swiatla, o ile mniej
                      wypadkow z powodu potkniecia sie o cos po ciemku no i oczywiscie o ile wzrosnie
                      PKB naszego "cudownego" panstwa napedzane boomem w przemysle energetycznym.
                      • leon.zbowidowiec Re: Z pamiętaniem akurat żaden problem 02.03.07, 12:12
                        Acha i zapomnialem jeszcze o wzroscie dochodow wszystkich sluzb poczawszy od
                        policji z mandatami za kazda spalona i niewlaczona zarowke poprzez strazakow
                        wymieniajacych trudno dostepne zarowki a na tajnych sluzbach zatrudniajacych
                        donosicieli o spalonych zarowkach konczac.
            • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 13:34
              paw_ol napisał:
              Mowienie
              >
              > o zuzywaniu sie zarowek czy podwyzszonym spalaniu w kontekscie bezpieczenstwa
              > jest smieszne.


              Ja od wielu lat nie ruszam sie bez swiatel nigdzie, a juz
              > zwlaszcza poza miastem. Przez 2 lata wymienilem 2 zarowki.

              Zywotność żarówek to ok. 1000 godzin i niczego tu nie zmienisz . Jeśli raz na
              dwa lata zmieniasz żarówki to zanczy że mało jeździsz .

              Nie zapominajcie, ze
              >
              > czesc kierowcow ma wady wzroku, poza tym nie kazdy kierowca ma 30 lat i swietny
              >
              > refleks - to dla nich te swiatla.

              Dla takich kierowców to leczenie wad wzroku oraz najlepsza metoda : w
              odpowiednim wieku zrezygnować z prowadzenia samochodu .
              • stara_izyda Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 13:45
                habudzik napisał:
                Dla takich kierowców to leczenie wad wzroku oraz najlepsza metoda : w
                odpowiednim wieku zrezygnować z prowadzenia samochodu .

                Taki głąb jak ty wcale nie powinien dostać prawa jazdy. Mundrzysz sie wszędzie i
                o wszystkim tyle, że... ty o niczym nie masz pojęcia.. kobietę to tez chyba
                jedynie w sieci widziałeś....

                • gls1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 18:18
                  Cóż... Nastolatki tak mają, że "mundrzą się" wszędzie nie mając zabardzo co
                  kolwiek do powiedzenia....
              • korespondent1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 01.03.07, 20:46
                habudzik napisał:

                Dla takich kierowców to leczenie wad wzroku oraz najlepsza metoda : w
                odpowiednim wieku zrezygnować z prowadzenia samochodu .

                Powiedz mi,w jakim wieku Ty zamierzasz zrezygnować,jeśli oczywiście nie pogorszą
                Ci sie nagle warunki zdrowia.Czy to będzie 55 lat? 62? 73?
                Nie pytam o to,kiedy lekarz zabroni Ci jazdy,ale o to,jaki wiek uważasz
                odpowiedni do zakończenia kariery kierowcy
                • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 00:22
                  korespondent1 napisał:

                  > Powiedz mi,w jakim wieku Ty zamierzasz zrezygnować,jeśli oczywiście nie pogorsz
                  > ą
                  > Ci sie nagle warunki zdrowia.Czy to będzie 55 lat? 62? 73?
                  > Nie pytam o to,kiedy lekarz zabroni Ci jazdy,ale o to,jaki wiek uważasz
                  > odpowiedni do zakończenia kariery kierowcy .

                  Wtedy gdy zauważe że nie zauważam 1.5 tony stali z odległości 300m .
                  • w_r_e_d_n_y Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 02:23
                    habudzik napisał:

                    > Wtedy gdy zauważe że nie zauważam 1.5 tony stali z odległości 300m .

                    pajac ktory wie ze zauwaza ze ....nie zauwaza hehehe
                    • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 09:24
                      Po co się męczysz jak niezdrowa ...pupa ? I tak tego nie zrozumie ktoś dla kogo
                      Pink Floyd to muzyka .
          • klemens1 korabol histeryk 28.02.07, 11:07
            > gas, gas nawet jak jest pochmurny dzien, pada deszcz, snieg tez jezdzicie bez
            > swiateł bo nie ma nakazu. Totalny brak wyobrazni

            Masz binarny mózg: albo światła zawsze, albo wcale. Są jednak też tacy ludzie którzy myślą i włączają światła wtedy gdy są potrzebne. Co takim odpowiesz?
            • andrzejmat Re: korabol histeryk 28.02.07, 17:25
              klemens1 napisał:

              . Są jednak też tacy ludzie k
              > tórzy myślą i włączają światła wtedy gdy są potrzebne. Co takim odpowiesz?
              >

              Andrzejmat: Wydawało mi się, że Klemens należy do wyjątkowo rozsądnych i
              kompetentnych uczestników forum. Napewno jest kierowcą w realu, nie w grach
              komputerowych. Ja z kolei nigdy nie uczestniczyłem w absurdalnych dyskusjach o
              pożytku z zapalania świateł czy z uzywaniu opon zimowych ...

              Ale gdy słyszę o włączaniu świateł wtedy, "gdy są potrzebne", to cholera mnie w
              końcu bierze. KOMU, Klemensie, "potrzebne"?! Temu, co włacza i wyłącza? Twoje
              światła są potrzene (lub nie, ale wtedy też do cholery nie szkodzą) nie TOBIE
              lecz innym,, których aktualnej percepcji sytuacji nie znasz i znac generalnie
              nie możesz, czy to jest takie trudne do uświadomienia sobie? Może i trudne, ale
              chyba nie dla Ciebie, Klemensie?!!
              Te "potrzeby" innych stają się TWOIMI zagożeniami, gdy Ci ktoś zajedzie drogę
              albo wyskoczy na czołowe zderzenie.
              Bo nie wszyscy są tak wspaniali (mam na myśli niesłabnącą umiejętnośc
              bezbłędnego postrzegania, oceny, koncentracji) jak piloci F-16, jak Ty czy jak
              inni opowiadający o binarnych mózgach i uldze od 1 marca.

              A tak dla porządku dodam, że ja mam światła włączone na stałe, razem z
              zapłonem. Jak zmieniam na dłużej pojazd, to zawsze tak w nim to urządzam,
              jeśli jest inaczej. Kropka.

              A.
              • habudzik Re: korabol histeryk 28.02.07, 17:49
                Wymiotować mi sie chce bo musze przyznać racje Klemensowi1 a nie Tobie .
                Regulacje prawne dotyczące zapal/zgaś światła są tak jasne że już lepiej sie
                tego nie da określić . Jeśli zatem piszesz o innych kierowcach o 'spóźnionym
                zapłonie' czy tych w okularach grubości denka od alpagi że to zapalanie to dla
                nich to uważam że najpierw trzeba ich wysłać do okulisty a następnie na badania
                'bystrości' albo wręcz odebrać prawo jazdy . Każdy zdrowy kierowca jest w stanie
                zobaczyć 1.5 tony żelastwa z odległości 300m a to wystarczy . Jeśli tego nie
                widzi to może czas usiąść przed kominkiem , owinąć nóżki ciepłym pledem i zacząć
                pamiętniki pisać a od drogi publicznej w niebezpiecznej maszynie trzymać się z
                dala .
                • andrzejmat Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 28.02.07, 18:17
                  habudzik napisał:

                  > Wymiotować mi sie chce bo musze przyznać racje Klemensowi1 ....


                  Z całym należnym szacunkiem - nie zależy mi na przyznawaniu MI racji. A
                  niesmakiem (dalekim od wymiotów0 napawa mnie uczestniczenie w absurdalnych
                  dyskusjach. No ale niech tam, spróbuję zapytać:
                  - czy będziesz Ty (i Twoi pasażerowie) mniej zabity, gdy dziadek ślepawy albo
                  knurek trzymający za d... pasażekę (albo co gorzej? pasażera) niesłusznie (bo
                  mógł ) Cię nie zauważy, a na 30 niech tylko procent zauważyłby, gdyby się tam
                  coś (czyli TY) przed nim czy za nim świeciło?

                  - czy naprawdę sądzisz, (że nie licząc nawet dziadków, których trzeba do gazu
                  (no, niech Ci bedzie, pod kocyck), i knurków, którzy powinni dokonywać
                  potrzebnych im na gwałt zabiegów na parkingu jesli nie w domu) pozostali
                  uczestnicy ruchu mogą zachowywać się wszyscy nieustannie bezbłędnie? Według
                  danych zebranych przez badaczy ruchu drogowego w USA w przeciętnym tam ruchu co
                  kilka minut każdy statystyczny kierowca popełnia błąd, potencjalnie grożący
                  wypadkiem. Ale w rzeczywistośąci do wypadku dochodzi wtedy, gdu zbiegnie sie
                  kilka błedów w jedny czasie i miejscu. Czyli nie ma mocnych, jest tylko
                  statystyka.

                  A.
                  • habudzik Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 28.02.07, 18:58
                    andrzejmat napisał:


                    > - czy będziesz Ty (i Twoi pasażerowie) mniej zabity, gdy dziadek ślepawy albo
                    > knurek trzymający za d... pasażekę (albo co gorzej? pasażera) niesłusznie (bo
                    > mógł ) Cię nie zauważy, a na 30 niech tylko procent zauważyłby, gdyby się tam
                    > coś (czyli TY) przed nim czy za nim świeciło?

                    Dlatego pisałem , że należy wyeliminować tego typu źródła zagrożenia .

                    > - czy naprawdę sądzisz, (że nie licząc nawet dziadków, których trzeba do gazu
                    > (no, niech Ci bedzie, pod kocyck), i knurków, którzy powinni dokonywać
                    > potrzebnych im na gwałt zabiegów na parkingu jesli nie w domu) pozostali
                    > uczestnicy ruchu mogą zachowywać się wszyscy nieustannie bezbłędnie? Według
                    > danych zebranych przez badaczy ruchu drogowego w USA w przeciętnym tam ruchu co
                    >
                    > kilka minut każdy statystyczny kierowca popełnia błąd, potencjalnie grożący
                    > wypadkiem. Ale w rzeczywistośąci do wypadku dochodzi wtedy, gdu zbiegnie sie
                    > kilka błedów w jedny czasie i miejscu. Czyli nie ma mocnych, jest tylko
                    > statystyka.

                    Dlatego napisałem , że należy walczyć z przyczynami ( roztargnienie , ślepota ,
                    głupota itp. ) a nie ze skutkami . To zawsze pomaga . Lepiej rzucić palenie (
                    gasić światła tam gdzie nie są potrzebne ) tytoniu niż ładować pieniądze w
                    leczenie nowotworów powstałych na skutek palenia .
                    • andrzejmat Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 28.02.07, 19:39
                      habudzik napisał:

                      >>
                      > Dlatego napisałem , że należy walczyć z przyczynami ( roztargnienie ,
                      ślepota ,
                      > głupota itp. ) a nie ze skutkami . To zawsze pomaga . Lepiej rzucić palenie (
                      > gasić światła tam gdzie nie są potrzebne ) tytoniu niż ładować pieniądze w
                      > leczenie nowotworów powstałych na skutek palenia .
                      >
                      No i dałem się wciągnąc w dyskusję!
                      czy nie wydaje Ci się, że wkraczasz w dziedzine ideolo, niczym jakis kaczysta?
                      Przyczyna ludzkiej niedoskonałości jest ludzka natura i rozrzut cech
                      osobniczych a także rózne zachowania w funkcji czasu. Głupie zaxhowania ,
                      roztargnienie, gapiostwo zdarzja się, beda się zdarzać, nawet osobnikom po
                      najbardziej ostrej selekcji (patrz ostatnio ta amerykańska astronautka). A
                      uczestnicy ruchu drogowego takiej selekcji nie podlegają, a nawet gdyby
                      podlegali, to chłopcy z TOP GUN też popełnialo błędy, mieli chwile słabości. I
                      tak jest nie tylko w kinie - powie Ci to każdy, kto na codzień bada zjawiska na
                      stykach ogniw łańcucha człowiek - jego reakcja - zagrożenie.

                      A w roku 2007 za oknem naszego samochodu jednak są także dziadki, durnie,
                      ciamajdy a selekcja jest taka, jaka jest. I tak chyba pozostanie. W USA po
                      drogach snuja się 85 letnie babcie i nikt nie mówi, że pod kocyk. Bo świat jest
                      nie tylko dla wybranych supermanów - jak mawiają nawiedzeni humaniści. I
                      niepolitycznie by było tak całkiem otwarcie im zaprzeczać...

                      A.
                      • habudzik Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 28.02.07, 20:38
                        O cholera , następny filozunio !!! Rozumiem że ludzie są ułomni i nie wszyscy
                        mogą się wcielić w role suprmana ale nie zgadzam się żebyśmy równali do
                        słabszych , zdezorietowanych , niedowidzących , nierozgarnietych , upośledzonych
                        , Mr. Beanów , Louis de Funesów , rodziny Griswoldów z Chevy Chase na czele itp.
                        oraz wszelkiej maści izyd . Albo ich wyeliminować albo niech sie staraja wrócić
                        do społeczeństwa jeśli chcą jeździć samochodem .
                        • mobile5 Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 28.02.07, 21:34
                          habudzik napisał:
                          Albo ich wyeliminować albo niech sie staraja wrócić
                          > do społeczeństwa jeśli chcą jeździć samochodem .

                          Coś na wzór E-Aktion?
                          • habudzik Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 28.02.07, 22:08
                            Baaaardzo śmieszne . Twój poziom.
                          • andrzejmat Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 01.03.07, 14:35
                            mobile5 napisał:

                            > habudzik napisał:
                            > Albo ich wyeliminować albo niech sie staraja wrócić
                            > > do społeczeństwa jeśli chcą jeździć samochodem .
                            >
                            > Coś na wzór E-Aktion?


                            A.: Eee tam, zaraz E-Action. Toż to stanowisko ponurego zwykłego dzikusa.

                            A.
                    • w_r_e_d_n_y Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 02.03.07, 02:38
                      habudzik napisał:

                      > Dlatego pisałem , że należy wyeliminować tego typu źródła zagrożenia .

                      tylko duren moze myslec ze realne jest odebranie praw jazdy kierowcom ze
                      slabszym wzrokiem,slabszym refleksem, o gorszej orientacji na drodze,mniej
                      znajacych przepisy ,....itd. itp.

                      spadles z ksiezyca czy naprawde jestes durniem ?
                      • habudzik Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 02.03.07, 09:40
                        w_r_e_d_n_y napisał:


                        > tylko duren moze myslec ze realne jest odebranie praw jazdy kierowcom ze
                        > slabszym wzrokiem,slabszym refleksem, o gorszej orientacji na drodze,mniej
                        > znajacych przepisy ,....itd. itp.

                        A co stoi na przeszkodzie by poddawać kierowców badaniom wzroku , refleXu i
                        zweryfikować znajomość przepisów ???? To takie trudne do wykonania w XXI wieku ?


                        > spadles z ksiezyca czy naprawde jestes durniem ?

                        Nie powiem Ci skąd spadłem ale tam Pink Floyd to zespół muzyczny a nie muzyka .
                      • b_r_e_d_n_y Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 02.03.07, 14:00
                        w_r_e_d_n_y napisał:

                        > habudzik napisał:
                        >
                        > > Dlatego pisałem , że należy wyeliminować tego typu źródła zagrożenia .
                        >
                        > tylko duren moze myslec ze realne jest odebranie praw jazdy kierowcom ze
                        > slabszym wzrokiem,slabszym refleksem, o gorszej orientacji na drodze,mniej
                        > znajacych przepisy ,....itd. itp.
                        >
                        > spadles z ksiezyca czy naprawde jestes durniem ?

                        wredny vel zgryzliwy1, czy ty jestes rowniez uposledzony fizycznie ze sie tak
                        angazujsz? I odstaw woode, bo sie wykluwasz po polnocy na..y i szczekasz.
                        • w_r_e_d_n_y Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 03.03.07, 02:01
                          b_r_e_d_n_y napisał:


                          > czy ty jestes rowniez uposledzony fizycznie ze sie tak angazujsz?

                          "rowniez" ?
                          chwala ci ze sie z tym nie kryjesz
                          • b_r_e_d_n_y Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 04.03.07, 02:42
                            w_r_e_d_n_y napisał:

                            > b_r_e_d_n_y napisał:
                            >
                            >
                            > > czy ty jestes rowniez uposledzony fizycznie ze sie tak angazujsz?
                            >
                            > "rowniez" ?
                            > chwala ci ze sie z tym nie kryjesz

                            "rowniez" w sensie że umyslowo jestes przetracony od dawna. Do tego jestes
                            pewnie karlem i dlatego tak sie sadzisz przy kazdym temacie ktory dotyka
                            pewnych ulomnosci fizycznych.
                            • b_r_e_d_n_y Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 04.03.07, 02:46
                              b_r_e_d_n_y napisał:

                              > Do tego jestes
                              > pewnie karlem i dlatego tak sie sadzisz przy kazdym temacie ktory dotyka
                              > pewnych ulomnosci fizycznych.

                              znaczy sie napewno jestes, bo przeciez jezdzisz (albo wozi cie chlopak) JARISEM
                              • w_r_e_d_n_y Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 05.03.07, 01:07
                                komu sie tak tłumaczysz b_r_e_d_n_y miernoto ?????
                    • niknejm Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 09.03.07, 14:47
                      habudzik napisał:

                      > Dlatego pisałem , że należy wyeliminować tego typu źródła zagrożenia .

                      To eliminuj. Jak skończysz, daj znać. ;-)
                      Póki co 'światła mode on' ;-)

                      Pzdr
                      Niknejm
                  • primo555 Re: Dziadkowie pod kocyk - i co z tego? 28.02.07, 19:14
                    Co ty za bzdury wypisujesz, przedstawiasz tu jakies badania z USA, normalny
                    jestes ?

                    Byles kiedys w USA ??? widziales ich drogi ??? tam jazda jest przyjemnoscia,
                    pozwala na relaks , a u nas to katorga, trzeba byc caly czas czujnym i
                    skoncentrowanym i nawewtr oczy miec w d...e
              • klemens1 Re: korabol histeryk 01.03.07, 12:36
                > Ale gdy słyszę o włączaniu świateł wtedy, "gdy są potrzebne", to cholera mnie
                > w końcu bierze. KOMU, Klemensie, "potrzebne"?! Temu, co włacza i wyłącza?
                > Twoje
                > światła są potrzene (lub nie, ale wtedy też do cholery nie szkodzą) nie TOBIE
                > lecz innym,, których aktualnej percepcji sytuacji nie znasz i znac generalnie
                > nie możesz, czy to jest takie trudne do uświadomienia sobie?

                A czy ja twierdzę cokolwiek innego? Jak jadę w lecie o godz.19 po trasie w kierunku wschodnim to nader często włączam światła, pomimo że ja doskonale wszystko widzę.

                Habudzik: nie przejmuj się, takie rzeczy się zdarzają. Chyba nie ma sensu twierdzić na siłę czegokolwiek innego niż ja tylko dlatego że ja tak twierdzę?
                I już jesteś dużo mądrzejszy niż jakakolwiek opozycja w historii RP.
                • habudzik Re: korabol histeryk 01.03.07, 16:37
                  klemens1 napisał:

                  > Habudzik: nie przejmuj się, takie rzeczy się zdarzają. Chyba nie ma sensu
                  twier
                  > dzić na siłę czegokolwiek innego niż ja tylko dlatego że ja tak twierdzę?
                  > I już jesteś dużo mądrzejszy niż jakakolwiek opozycja w historii RP.

                  No cze , no cze , no czego Ty ode mnie chcesz ? Jak masz racje to Ci ją
                  przyznam , ale nie mysl sobie że możesz sie do mnie przytulić .
                  • klemens1 Re: korabol histeryk 02.03.07, 07:58
                    Sam nawiązałeś temat, więc nie pytaj czego ja od ciebie chcę.
                    I nie próbuj interpertować co sobie mogę myśleć, bo to ostatnia rzecz którą jesteś w stanie wydedukować.
        • korespondent1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 01.03.07, 20:38
          Nie wiem czy wiesz,ale dla kogoś,kto jedzie "pod słońce"(czyli, dajmy na
          przykład-z przeciwnego kierunku niż Ty),on ma ograniczoną widoczność i może Cię
          nie zauważyć...
          • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 00:25
            korespondent1 napisał:

            > Nie wiem czy wiesz,ale dla kogoś,kto jedzie "pod słońce"(czyli, dajmy na
            > przykład-z przeciwnego kierunku niż Ty),on ma ograniczoną widoczność i może Cię
            > nie zauważyć...

            Nie wiem czy wiesz że świecenie dla rozjaśnienia kontrastu w kierunku z którego
            pada silniejsze światło niczego nie daje a może wprowadzić w błąd zwłaszcza gdy
            mamy do czynienia ze zjawiskiem fata-morgana .
            • w_r_e_d_n_y rozjasnianie kontrastu !!!!!!!!!!!!!! 02.03.07, 02:47
              habudzik napisał:

              > Nie wiem czy wiesz że świecenie dla rozjaśnienia kontrastu

              "nie wiem czy wiesz" ze kontrast to takie cus ze ni chu chu nie da sie go
              rozjasnic czy przyciemnic
              mozna najwyzej kontrast zwiekszyc lub zmniejszyc
              • habudzik Re: rozjasnianie kontrastu !!!!!!!!!!!!!! 02.03.07, 09:30
                No właśnie można rozjaśnić . W środowisku ludzi którzy z nim mają do czynienia
                nazywa się to rozjaśnianiem ( zmniejszyć/zwiększyć to możesz sobie olśle w
                telewizorze ) a czasami "fill"
                • w_r_e_d_n_y Re: rozjasnianie kontrastu !!!!!!!!!!!!!! 03.03.07, 02:26
                  habudzik napisał:

                  > No właśnie można rozjaśnić . W środowisku ludzi którzy z nim mają do czynienia
                  > nazywa się to rozjaśnianiem ( zmniejszyć/zwiększyć to możesz sobie olśle w
                  > telewizorze ) a czasami "fill"

                  rozjasnianie kontrastu ! hehehe

                  habudzik ,rozjasnij se we lbie :

                  " kontrast - ostro uwydatniająca się różnica, jaskrawe przeciwieństwo;

                  kontrastować - wyraźnie się wyróżniać, odróżniać, różnić.

                  kontrastowość - wyrazistość; stopień oddania różnic tonalnych np.
                  fotografowanego obiektu."
                  • habudzik Re: rozjasnianie kontrastu !!!!!!!!!!!!!! 03.03.07, 09:50
                    Po co mi to podajesz ? Ja wiem co to kontrast a kontrast ( ale nie ten w
                    telewizorze ) się rozjaśnia poprzez wypełnienie . Nie dyskutuj ze mną na ten
                    temat .
                    • w_r_e_d_n_y Re: rozjasnianie kontrastu !!!!!!!!!!!!!! 05.03.07, 01:11
                      habudzik napisał:

                      > Po co mi to podajesz ? Ja wiem co to kontrast a kontrast ( ale nie ten w
                      > telewizorze ) się rozjaśnia poprzez wypełnienie .

                      hihihihihihihihihihihihiiiiiiii
                      • habudzik Re: rozjasnianie kontrastu !!!!!!!!!!!!!! 05.03.07, 01:28
                        Wywaliłeś z mojej wypowiedzi to co było najważniejsze . Co Cie matołku tak
                        rozbawiło ???
                        • w_r_e_d_n_y rozjasnianie kontrastu we lbie habudzika !!!!!!! 05.03.07, 03:48
                          habudzik napisał:

                          > Wywaliłeś z mojej wypowiedzi to co było najważniejsze .

                          faktycznie ,bylo jeszcze : "Nie dyskutuj ze mną na ten temat . "
                          i rzeczywiscie to jest tu najwazniejsze ,dla .... rozjasnienia kontrastu

                          uuuhahahaha
                          • habudzik Re: rozjasnianie kontrastu we lbie habudzika !!!! 05.03.07, 07:47
                            Chodzi o to ośle co wyciąłeś w swojej sygnaturce i zastąpiłeś wielokropkiem .
    • mejson.e Wyłączać z głową 28.02.07, 10:05
      Też nie zamierzam jeździć na światłach mijania przy dobrej pogodzie, ani w
      korkach, ani jadąc z przepisowymi prędkościami poza miastem.
      Może czasami mając słońce za plecami.

      Ale wkrótce znowu zapalę, po wejściu w życie nowego przepisu.

      Ale pewnie to dobrze, że wejdzie, bo nie każdy potrafi podjąć racjonalną decyzję
      - włączyć czy nie i tym potrzebny jest bezwarunkowy nakaz.

      I wtedy nie będą powstawać takie wątki...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • wobuziak1 Re: Wyłączać z głową 28.02.07, 11:01
        Przepraszam to wchodzi w końcu obowiązek czy nie? I kiedy?
        • korespondent1 Re: Wyłączać z głową 05.03.07, 14:37
          Jeśli wejdzie(póki co jest omawiany) to od 1 kwietnia.
          Pozdrawiam
    • mariusz-ef Re: ja gasze 28.02.07, 11:48
      ja gaszę, ale nie dopisuję ideologii
      takie jest prawo że od pazdziernika na swiatlach jezdzic trzeba a od marca juz nie
      oczywiscie gdy warunki beda ku temu by zapalic swiatla to bede je wlaczal (bo tak kaze prawo)
    • primo555 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 12:02
      W moim przypadku jest tak:

      Swiatelka od pazdziernika do marca ( oczywiscie zapalam jezeli jest
      ograniczona widocznosc), opony zimowe w kazdym samochodzie ( a mam ich trzy),
      pasow nie zapinam, nie zapinalem i nie bede zapinal ( do tej pory tylko raz
      podczas kontroli Policjant zwrocil mi uwage ze nie mam zapietych pasow i dal mi
      upomnienie inni na to nie zwracali wogole uwagi)
      • leon.zbowidowiec Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 12:09
        pasow nie zapinam, nie zapinalem i nie bede zapinal ( do tej pory tylko raz
        > podczas kontroli Policjant zwrocil mi uwage ze nie mam zapietych pasow i dal
        mi
        >
        > upomnienie inni na to nie zwracali wogole uwagi)

        no ja tez tak robilem (przyznaje sie) i nawet dostalem za to mandat ale
        przekonalo mnie do tego zdarzenie z udzialem znajomego ktorego odpalone
        poduszki bardziej pokiereszowaly od samego wypadku (oczywiscie poodbijaly nim
        jak pilka bo nie byl zapiety w pasach). Wiec dla wlasnego wasko pojetego
        bezpieczenstwa teraz zapinam. Oczywiscie nie ma to wiekszego sensu przy jezdzie
        po przyslowiowym parkingu albo np. bardzo spokojnym poruszaniu sie po lesnych
        drogach - wtedy dalej czasem nie zapinam.
        .
      • yeger_er Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 12:10
        primo
        miłych lotów przez przednią szybę, obyś podczas takowego nie trafił na nikogo
        innego kogo pozbawisz życia
        • leon.zbowidowiec Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 12:15
          > primo
          > miłych lotów przez przednią szybę, obyś podczas takowego nie trafił na nikogo
          > innego kogo pozbawisz życia

          to pewnie tez ale wychodzic mozna rowniez z zalozenia ze jak jade np. 200 km/h
          to w wypadku zderzenia w ktorym wylece przez przednia szybe odniose podobne
          obrazenia jak pozostajac w swoim samochodzie przypiety pasami :)
          • al9 zapinam pasy i nie gaszę świateł 28.02.07, 14:02
            a Ty zbowidowiec, jeśli jezdzisz bez świateł - powinienes tez sam płacić za
            leczenie, jesli - odpukać- cos Ci sie stanie....
            Własnie po to jest taki przepis - żeby różnych idiotów zdyscyplinować.
            jezdze na światłąch ZAWSZE od wielu lat. Na szczescie - tak jak większosc z
            nas. 70-80 % aut ma zapalone - zwlaszcza poza miastem. I jak sie trafia ktos
            bez - w ogóle go nie widac..
            zreszta - po co ta dyskusja..
            Poszly konie po betonie. sejm zmienil ustawe
            gascie, gascie, a za miesiąc włączycie..
            al
            • leon.zbowidowiec Re: zapinam pasy i nie gaszę świateł 28.02.07, 14:59
              > a Ty zbowidowiec, jeśli jezdzisz bez świateł - powinienes tez sam płacić za
              > leczenie, jesli - odpukać- cos Ci sie stanie....

              alez oczywiscie ze sam place za swoje leczenie a w razie wypadku mam zamiar
              leczyc sie tylko prywatnie z wlasnego ubezpieczenia bo na "panstwowa" sluzbe
              zdrowia raczej nie licze.
              co do jezdzenia na swiatlach poza miastem - pelna zgoda - sam jezdze w dluzsze
              trasy z zapalonymi swiatlami dla wlasnego bezpieczenstwa ale robie to
              DOBROWOLNIE.
      • gls1 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 18:24
        Proponuję też nie używać wycieraczek w czasie deszczu i wtedy będziesz
        mógł "zaistnieć" jako "gwiazda indywidualności" he he!!
      • w_r_e_d_n_y Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 02:52
        primo555 napisał:

        > pasow nie zapinam, nie zapinalem i nie bede zapinal

        dopoki poduszka nie wbije ci nochala w twarz ?
        • b_r_e_d_n_y Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 07.03.07, 00:22
          w_r_e_d_n_y napisał:

          > primo555 napisał:
          >
          > > pasow nie zapinam, nie zapinalem i nie bede zapinal
          >
          > dopoki poduszka nie wbije ci nochala w twarz ?

          a ch*j cie to obchodzi, parowo? Geje w jarisach i ryby głosu nie maja w zadnych
          kwestiach - tymbardziej motoryzacyjnych!
          • w_r_e_d_n_y Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 07.03.07, 22:36
            b_r_e_d_n_y napisał:

            > Geje w jarisach i ryby głosu nie maja w
            > zadnych kwestiach - tymbardziej motoryzacyjnych!

            "tymbardziej" ,"nareście" - nieuki za to maja duzo do powiedzenia
    • ktbb Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 15:16
      Ja na pewno.
      Na postoju.
    • apokryf80 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 17:28
      .. tylko ci oszczedni lepiejwiedzacy miszczowie kierownicy !!!
      • primo555 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 17:41
        jak ktos tak jak ty jest na tyle glupi ze nie wie kiedy nalezy wlaczyc, to musi
        miec wlaczone cala dobe
    • jacek671 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 17:44
      z najwięksdzą przyjemnością!! wariat jadacy z zapalonymi światłami czy bez to
      jeden pieron!!!!!!!!!
    • miecio1313 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 28.02.07, 21:21
      Jak nie zapomnę to zgaszę- mam takie ustrojstwo co jak wyłączę silnik to
      światła też gasną. Już tak w fabryce zrobili- więc dla mnie wszystko jedno czy
      na światłach czy bez, jak zapaliłem na jesieni czy kiedy trza było tak nie
      wyłączam. Na zimówkach jeźdżę, a w lato bez świateł i na letnich. Z tym
      widzeniem 1,5 tony żelastwa różnie bywa, nieraz i światła nie pomogą.
      • piterek_nk Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 01.03.07, 14:55
        Ja tam nie wyłączam świateł... bo po co. W niektórych samochodach tak jak w moim
        nie trzeba przy każdym wyjściu tego robić... Więc jak włączę raz to są włączone
        przez cały rok :P I wydaje mi się, że poprawia to bezpieczeństwo szczególnie na
        trasie!!!
    • endriu1606 Re: kierowca autobusu też zgasił! 01.03.07, 12:15
      Tak sie składa ze mamy dzisiaj 1 marzec i ładną pogode we wrocławiu,więc
      jechałem bez włączonych swiateł,a tu wszyscy na swiatełkach,tylko kierowca
      autobusu tak jak ja bez.Czyżby inni zapomnieli że to już upragniony pierwszy,
      czy może obowiązuje już nowa ustawa!
      • primo555 Re: kierowca autobusu też zgasił! 01.03.07, 14:04
        W Gliwicach odwrotnie, straszna ulewa, ciemno a mnostwo cwokow pogasilo,
        zasrancy.
    • primo555 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 01.03.07, 15:04
      Przejezdzalem dzisiaj obok warsztatu i postanowilem sprawdzic ustawienie
      reflektorow , gosc sprawdzil, powiedzial ze jest OK , zaplacilem za to 30 zl ,
      wg. mnie troszeczke za duzo, ile za takie sprawdzenie placiliscie ?
    • amator Ja wyłączę 01.03.07, 18:42
      Ja wyłączę.Przyczyna jest bardzo prozaiczna.Ustawodawca zastrzegł jazdę na
      światłach dla jednośladów i kropka.
      A gdybanie że włączone światła mogą uratowac kogoś na drodze,jest tak samo
      prawdziwe jak to że trąbienie przed przejściem dla pieszych, czy tez
      skrzyżowaniem ratuje życie innym uztkownikom drogi.Można pójść dalej,przed
      każdym skrzyżowaniem obowiazkowa rundka w kółko.A może przywrócić słynny
      angielski "Red flag akt".
      a nick mam tak dla zasady, nie Sobiesława,dla odróżnienia
    • januszz4 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 01.03.07, 21:33
      Rok temu na tym Forum odbyła się dyskusja na temat zapalania świateł. Poniżej
      przytaczam część swojej ówczesnej wypowiedzi. Nadal podtrzymuję swoją opinię na
      ten temat.

      ......uważam, że nie ma
      gorszej sytuacji jak ta, w której część aut jeździ ze światłami, a część bez.
      Istnieje wtedy rzeczywiście niebezpieczeństwo postrzegania: Są światła - jest
      samochód, nie ma świateł - nie ma samochodu. Ta dowolność przy obecnym
      natężeniu ruchu jest absolutnie niedopuszczalna. Formalnego zakazu jazdy na
      światłach w dzień wprowadzić się nie da, bo w warunkach słabej widoczności
      światła należy włączać. Tylko ocena tych warunków ze strony kierowców jest
      mocno subiektywna. Dlatego widuje się idiotów, którzy w czasie deszczu, mgły a
      nawet w czasie zmierzchu jeżdżą bez świateł (dla nich widoczność jest jeszcze
      dobra, nie myślą o tym, że ich auta są słabo widoczne). Zresztą warunki
      widoczności ulegają szybkim zmianom, nawet na odcinku kilku kilometrów. Ażeby
      więc uniknąć tej dowolności interpretowania pojęcia : dobra - zła widoczność,
      powinien obowiązywać bezwzględny całoroczny nakaz jazdy na światłach. Poza tym
      w czasie słonecznej pogody (szczególnie gdy słońce znajduje się nisko nad
      horyzontem) nieoświetlone auta na tle wschodzącego lub zachodzącego słońca są
      kompletnie niewidoczne.
      Jeśli ten argument do kogoś nie przemawia, mam jeszcze drugi, trudny do
      podważenia. Widoczność pojazdu jest zróżnicowana w zależności od koloru
      karoserii. Są kolory bezpieczne, zwłaszcza te jaskrawe oraz kolory
      niebezpieczne, słabo widoczne, zlewające się z tłem. Do tych ostatnich zalicza
      się: szary, popielaty, ciemnozielony, czarny. Są one eleganckie i chętnie
      wybierane przez kierowców nie lubiących ostrych barw.
      Rozwiązaniem tego problemu może być: 1. zakaz rejestrowania samochodów w
      kolorach niebezpiecznych (co jest nierealne); 2. znalezienie sposobu na
      zniwelowanie różnic w widoczności wynikających ze zróżnicowanej kolorystyki
      karoserii (w tym przypadku jedynym realnym sposobem jest nakaz używania świateł
      przez wszystkie pojazdy). Chyba, że ktoś wymyśli coś lepszego. Argumenty
      przeciwników świateł o większym zużyciu paliwa są bezrozumne. Na tej zasadzie
      można żądać zakazu używania innych urządzeń np. klimatyzacji, radia, itp.
      • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 00:57
        januszz4 napisał:
        Formalnego zakazu jazdy na
        > światłach w dzień wprowadzić się nie da, bo w warunkach słabej widoczności
        > światła należy włączać.

        A co mają zrobić ci użytkownicy dróg którzy nie mogą być oświetleni w dzień a
        poruszać się muszą ?
    • maki-a Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 01.03.07, 23:37
      Panowie a moze tak zastanowic sie po co sa w samochodach montowane wlaczniki
      swiatel? Wyrzucic je, samochod bedzie mniej awaryjny a i TANSZY.
      pozdrawiam
    • jaro_ss Ja gaszę, chyba, że jest zła widoczność.... 02.03.07, 07:10
      I tyle całej "filozofii"
    • goodmorning1 Ja wyłączę... 02.03.07, 08:03
      ... jeżdżąc po mieście i w warunkach bardzo dobrej widoczności poza miastem.
      Argument o lepszej widoczności i przez to bezpieczeństwie do mnie NIE TRAFIA,
      kiedy 1,5 mln. szrotu (którego przybyło w ciągu ostatnich 2 lat) jeździ po
      naszych wąskich, krętych, dziurawych i zadrzewionych drogach z pijakiem za
      kierownicą i wideoradarem/policją za krzakiem...
      Bardziej durnego przepisu ostatnio nie widziałem.
      Przypomniała mi się ta reklama z kajakiem i szwecją...
      • paw_ol Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 09:26
        Mam nadzieje, ze przepis wejdzie jak najszybciej w zycie. Po kilku manadatach
        bedziecie wlaczac swiatla jak nic. Dojdziecie do wniosku ze to taniej jednak
        doplacac do zarowek i kieliszka benzyny na 100 km (bo rozumiem, ze oszczedzanie
        jest dla przeciwnikow swiatel najistotniejszym arumentem, do ktorego sie
        wstydza przyznac i do ktorego staraja sie dopisac ideologie). Argumety
        niektorych o srodowisku tez sa smieszne - wystarczy by niektorzy nie wywozili
        smieci do lasu, nie kradli choinek na swieta i bedzie OK. Miejmy nadzieje, ze
        ktos kiedys wybuduje u nas lepsze drogi, wprowadzi przepis zakazujacy
        poruszania sie po drogach samochodom z wyzartmi dziurami i bez amortyzatorow.
        Poki co - jezdzmy na swiatłach. One na pewno nikomu nie zaszkodzą, i nikomu nie
        zrujnuja budzetu domowego.
        • habudzik Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 09:48
          paw_ol napisał:


          > Poki co - jezdzmy na swiatłach. One na pewno nikomu nie zaszkodzą, i nikomu nie
          >
          > zrujnuja budzetu domowego.

          Nikomu też nie pomogą , za to niewielkiej grupie ludzi poprawią wyniki sprzedaży
          • paw_ol Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 10:58
            Jak kupujesz bulki w sklepie to tez myslisz o tym ze ktos na Tobie zarobi?
            Przepraszam Cie, ale tym zdaniem potwierdzasz moje mniemanie, ze przeciwnikami
            swiatel sa ludzie, ktorych zycie polega na przeliczaniu i przesadnym
            oszczedzaniu. Teoria spiskowa producentow zarowek do mnie nie przemawia. Ty
            moze wlaczysz swiatla jak spadnie widocznosc ale 10 innych kierowcow juz nie co
            pokazal wczorajszy dzien. Nigdy nie przkonamy takich jak Ty, tak jak nie
            przekona sie niektorych ze zimowki sa lepsze zima, pasy ratuja zycie (w
            znakomitej wiekszosci przypadkow) a foteliki dzieciece to nie zmowa producentow
            fotelikow itd. Obys nie przekonal sie na wlasnej skorze o zasadnosci swiatel w
            dzien na jednej z mauzurskich zalesionych tras... Pozdrawiam wszystkich.
            • goodmorning1 Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 11:27
              Odnisłeś się do miejgo postu a jak widzę ze zrozumieniem tego co napisałem masz
              już problemy. Zaprogramowałeś się na jeden argument czy co?
              Zrozum, że bezmyślna jazda na światłach MIJANIA całą dobę, na tle sprowadzonegi
              i jeżdżącego szrotu, kultury jazdy w RP i jakości dróg - nie poprawią
              bezpieczeństwa i nie ma najmniejszego sensu, choćbyś się nie wiem jak zaklinał
              i napinał.
              To czysta demagogia i złuda.
              Mam (jako detalista) gdzieś 0,5 l. paliwka czy spaloną żarówkę choć przy kliku
              milionach aut to już się robi rynek. Ale to nie moja półka.
              Twierdzę, że bezpieczeństwo powinno się zacząć naprawiać zupełnie z innej
              strony. Której? Napisałem wyżej.
              Czytaj ze zrozumieniem i ogarniaj czasem więcej!
              • paw_ol Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 11:54
                Staraj sie nie obrazac innych. Pomysl o tym czasem. Ty postaraj sie zrozumiec,
                ze nikt tu nie pisze, ze jak wlaczymy swiatla to zniknie nagle problem
                wypadkow. I nikt tu nie kaze nikomu wlaczac swiatel jak stoi 5 godzin w korku
                czy swiecic swiatlami na podworku przed domem!!! Nie ma sensu dyskusja z kims
                takim jak Ty, kto przekonany jest o wlasnej nieomylnosci i wszechwiedzy. Cale
                szczescie ze i Ty niedlugo zostaniesz zmuszony do wlaczania swiatel.
                • habudzik Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 12:03
                  paw_ol napisał:
                  I nikt tu nie kaze nikomu wlaczac swiatel jak stoi 5 godzin w korku

                  No właśnie gdy wejdzie od 1 kwietnia taki przePIS będziesz musiał siedzieć w
                  samochodzie w korku i oświetlać tablice rejestracyjną kierwcy przed Tobą
                • goodmorning1 Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 13:03
                  Nie umiesz jednak czytać ze zrozumieniem.
                  EOT w dyskusji z tobą.
            • habudzik Re: Ja wyłączę... 02.03.07, 11:50
              Nie zrozumiałeś albo nie chciałes zrozumieć . Nie chodzi o oszczędzanie tylko o
              to że nie ma dowodów na zbawienny wpływ świecącej się żarówki na spadek ilości
              wypadków a skoro nie ma dowodów to znaczy że jest takie tylko domniemanie więc
              po co świecić ? Na świecie jest 2 milirady pojazdów , jeśli one wszystkie bedą
              spalały średnio tylko setke paliwa więcej na 100km a średnia prędkość to 50km/h
              to policz ile w ciągu 2 godzin idzie z dymem paliwa ? Połowa tego spalonego
              paliwa jest w korkach gdy ludzie do pracy jadą . Po co to ? Ano po to by wzrosły
              obroty firm produkujących właśnie żarówki , akumulatory a zamożniejsi wydawać
              chętniej bedą po 1000 $ na wyposażenie auta w Xenony . Interes się słabo kręci
              to trzeba mu pomóc .
              Powstała nawet "koalicja na rzecz jazdy na światłach" - oni przynajmniej nie
              oszukują że jest to koalicja na rzecz poprawy bezpieczeństwa tylko jednoznacznie
              mówią że chodzi o zapalone żarówki .
              W niedługim czasie będziemy musieli posiadać kamizelki odblaskowe w samochodzie
              ( dobry pomysł ) ale mandat będziesz dostawał nie za to że jej nie użyłeś w
              odpowiednim momencie tylko za to że jej nie kupiłeś .
    • narabany.drwal Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 02.03.07, 14:54
      ja
      a na dodatek co wieczor
      wyjmuje wszystkie zarowki
      z auta - by nieukradli !!!
      • czytelnik69 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 03.03.07, 21:48
        Drodzy KIEROWCY!
        Jeżeli jazda na światlach niszczy Wam żarówki i aku /co jest NIEPRAWDĄ/.
        To jazda samochodem niszczy również OPONY ,SKRZYNIĘ
        BIEGÓW ,SILNIK ,ZAWIESZENIE itd.....itd :powoduje zużycie
        BENZYNY ,OLEJU ,PŁYNU W CHŁODNICY w SPRYSKIWACZU.
        W zwiazku z TAKIMI stratami -nie mówiąc już o amortyzacji- przesiądcie
        sie na rower albo miejską to wtedy nie będziecie generować kosztów.
        A jak Was stać na auto to nie PIEPRZCIE GŁUPOT ,że zmiana żarówek
        raz w roku i setka wachy Was zrójnuje.
        Piszcie z sensem jak dorośli ludzie a nie opierajcie się na porąbanych,
        głupich i niedorzecznych przesłankach.

        Pozdrawiam! Szerokiej "D"

        Jak sie nie jeżdzi to wychodzi taniej.
        A jak się nie żyje to zupelny brak kosztów.
        • habudzik Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 03.03.07, 23:41
          czytelnik69 napisał:

          > Drodzy KIEROWCY!
          > Jeżeli jazda na światlach niszczy Wam żarówki i aku /co jest NIEPRAWDĄ/
          > .
          > To jazda samochodem niszczy również OPONY ,SKRZYNIĘ
          > BIEGÓW ,SILNIK ,ZAWIESZENIE itd.....itd :powoduje zużycie
          > BENZYNY ,OLEJU ,PŁYNU W CHŁODNICY w SPRYSKIWACZU.

          No bo tak jest dokładnie . Niszczy się wszystko nie wyłączając opon .......



          > W zwiazku z TAKIMI stratami -nie mówiąc już o amortyzacji-

          To włąśnie amortyzacja - durniu.



          przesiądcie
          > sie na rower albo miejską to wtedy nie będziecie generować kosztów.
          > A jak Was stać na auto to nie PIEPRZCIE GŁUPOT ,że zmiana żarówek
          > raz w roku i setka wachy Was zrójnuje.


          Durniu , tu nie chodzi o rÓjnowanie naszego portfela tylko o rÓjnowanie naszego
          środowiska . Mnie nie intersuje ile kosztuje paliwo ( może być po 10pln za litr
          ) tylko o to że spalać go będę więcej a co za tym idzie więcej będzie wydalał
          mój pojazd trujących substancji , które i tak doprowadzą do zanieczyszczenia
          środowiska wcześniej niż powinny .
          • czytelnik69 habudzik TYYY durniu:( 05.03.07, 19:19
            Nie obrażaj Innych jak jesteś głupi c..j!
            I po...any pe.ał!!
            Głupi ćwoku obrażaj swoja mamuśkę a nie forumowiczów,którzy Cię
            osobiście nie obrażają a mają tylko inne zdanie niż Ty gó..arzu poj...any!
            Kultury chamie ze wsi.
            A literóke każdy zrobić może - gnoju.
            Ja też potrafię być nieuprzejmy!!
            3 Ci w 4
            • habudzik Re: habudzik TYYY durniu:( 05.03.07, 21:12
              Nazwałem Cie tylko durniem więc się ciesz że tylko tak bo zasługiwałeś na
              stwierdzenie : izyda lub Klemens1 .
              Nie moja to wina że nie rozumiesz iż nie chodzi o osczedzanie pieniędzy tylko
              środowiska i nie nabijanie kabzy tym którzy są żywo zaintertesowani świeceniem
              w dzień .
    • narabany.drwal Re: Kto z was od 1 marca gasi ZYCIE ? 05.03.07, 14:47
    • primo555 Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 06.03.07, 22:00
      jak myslicie przejdzie w senacie ???
      • grzek Re: Kto z was od 1 marca gasi swiatla ? 07.03.07, 09:05
        primo555 napisał:

        > jak myslicie przejdzie w senacie ???

        Przypuszczalnie przejdzie bo chyba głosują całościowo jakiś pakiet zmian i nie
        będą się rozdrabniać nad jednym ewentualnym problemem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka