kategra40 17.03.07, 14:12 Mam pytanie - czy można kupić samochód bez wspomagania kierownicy i potem dodać tę funkcję? Jeśli tak ile to kosztuje? Link Zgłoś Obserwuj wątek
nocebo Re: wspomaganie kierownicy 17.03.07, 18:01 W zdecydowanej większości aut trzeba wymienić cały układ kierowniczy, co czyni taką zmianę nieopłacalną - bo taniej wychodzi sprzedać auto i kupić podobne ze wspomaganiem. Układ kierowniczy w wersji ze wspomaganiem ma prawie zawsze inną konstrukcję niż w takim samym aucie ale w wersji bez wspomagania. Seryjny układ ze wspomaganiem to nie jest: seryjny układ bez wspomagania + wspomaganie. Najbardziej widoczną różnicą jest inna ilość obrotów koła kierownicy "od oporu do oporu" w obu wersjach. Link Zgłoś
basia_11 Re: wspomaganie kierownicy 18.06.07, 08:28 Witam Trafiłam na ten wątek o wspomaganiu i pozwalam sobie do niego dołączyć. Mam pytanie do doświadczonych kierowców własnie o wspomaganie kierownicy - na kursie jeździłam na pandzie ze wspomaganiem a od wczoraj jestem (szczęśliwą mam nadzieję) posiadaczką golfa II bez wspomagania - czy nauka jazdy i potem sama jazda autem bez wspomagania będzie bardzo 'bolesna'? Od razu uprzedzę dlaczego to auto - oczywiście cena, za którą udało mi się kupić bardzo dobrze utrzymane autko, zadbane, przez wiele lat serwisowane. Chcę zacząć jeździć od razu po odebraniu dokumentu (egzamin zdany 11.06) i chcę jeździć swoim pojazdem a nie mężowskim, żeby nam obojgu zaoszczędzić stresu:-) Czy będą mnie bolały ręce w nagarstkach czy to po prostu kwestia wyczucia auta, nauczenia się jak i kiedy skręcać, żeby było optymalnie? pozdrawiam serdecznie Basia Link Zgłoś
programistajava Re: wspomaganie kierownicy 18.06.07, 15:36 ciezko moze byc na postoju jak auto stoi w miejscu a ty krecisz na maksa kierownica, podczas jazdy (kola sie obracaja) bedzie oki :) Link Zgłoś
basia_11 Re: wspomaganie kierownicy 19.06.07, 08:44 programistajava napisał: > ciezko moze byc na postoju jak auto stoi w miejscu a ty krecisz na maksa > kierownica, podczas jazdy (kola sie obracaja) bedzie oki :) Póki co uczę się swojego pojazdu na placu koło domu ( mam nadzieję, że w tym tygodniu wydadzą mi w wydziale komunikacji prawo jazdy)i chyba nie jest tak strasznie. Wjeżdżam sobie w miejsca wymagające kilku korekt żeby zawrócić, więc trochę się trzeba nakręcić, ale jak gdzieś przeczytałam w miarę możliwości staram się to robić choćby z minimalną prędkością (bez mała 2 km/h) i jakoś idzie. Muszę dobrze wyczuć parkowanie prostopadłe tym samochodem między dwoma dośc blisko stojącymi samochodami - gdy jest wolne jedno miejsce między nimi, jakieś skrzynki sobie ustawię albo co i będę ćwiczyć:-) Kurs robiłam na pandzie, golf II duży nie jest, ale jednak większy, głownie dłuższy od pandzi i muszę się nauczyć czuć to auto. pozdrawiam serdecznie Basia Link Zgłoś