bisnesmen
12.05.03, 20:30
Czy nie uważacie, że przydrożne latarnie są powodem
zbyt wielkiej liczby ofiar na drogach? Czasami sąpostawione
bardzo blisko pobocza, a bywa, że i między jezdniami.
Ograniczają widoczność, służąc niejednokrotnie jako reklamowe
słupy, a wystające z nich czasami kable stanowią zagrożenie
również dla pieszych.
Bliskość latarni i słupów energetycznych eliminuje margines
bezpieczeństwa podczas poślizgu lub zaśnięcia za kierownicą.
Wysokie latarnie proponuję zastąpić silnymi reflektorami
wbudowanymi w krawężniki. Już widzę głosy ekonomistów: to
zbyt drogie, takie latarnie będą brudzić - a tymczasem koszt
będzie niewielki, gdyż lampy można wygospodarować ze złomowanych
aut (niektóre będą nawet miały wycieraczki lub/i sprtskiwacze.
Nie przewrócą się podczas huraganu. Zjechanie z szosy nie
spowoduje kasacji samochodu, a jedno życie jest ważniejsze od
całej alei zabytkowych latarni, których miejsce w lesach i parkach,
a nie przy drodze.
Zresztą po co komu latarnie, ja mam w swoim aucie xenony i Wy też
macie albo będziecie mieli, czy to nie wystarcza, żeby wszystko
było jasne???
Co o tym myślicie?
Pozdrawiam
Bisnesmen