Dodaj do ulubionych

Policja drogowa wychodzi zza krzaków

IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 21:21
Piękna teoria, szkoda, ze w praktyce wygląda to zupełnie
inaczej. Od kilku miesięcy jeżdże b. często trasą katowicką na
odcinku Warszawa-Tomaszów Mazowiecki i poznałem już wszystkie
ulubione miejsca policji drogowej. Właściwie w każdym z tych
miejsc radiowozy są schowane za jakąś przeszkodą (przystanek,
krzaki, pagórek usypany na poboczu, kapliczka z krzyżem
przydrożnym) i już kilkakrotnie byłem świadkiem jak gliniarz
namierzał samochód, a zaraz potem wyskakiwał na środek pasa z
lizakiem, żeby go zatrzymać. Podsumowując - to co deklarują
szefowie policji to zupełne brednie nie sprawdzające się w
praktyce.
P.S. Jeżeli ktoś jest zainteresowany znanymi mi punktami to mogę
je opisać.
Obserwuj wątek
    • Gość: WoRaS Chm.... ciekawy pomysł.... IP: Gorzelnia:* / 192.168.1.* 14.05.03, 21:23
      A tym, których fotografują kamery odbierać prawo jazdy i po
      sprawie.
      • Gość: PISZ Re: Chm.... ciekawy pomysł.... IP: *.rene.com.pl 14.05.03, 21:26
        Piękna teoria, szkoda, ze w praktyce wygląda to zupełnie
        inaczej. Od kilku miesięcy jeżdże b. często trasą katowicką na
        odcinku Warszawa-Tomaszów Mazowiecki i poznałem już wszystkie
        ulubione miejsca policji drogowej. Właściwie w każdym z tych
        miejsc radiowozy są schowane za jakąś przeszkodą (przystanek,
        krzaki, pagórek usypany na poboczu, kapliczka z krzyżem
        przydrożnym) i już kilkakrotnie byłem świadkiem jak gliniarz
        namierzał samochód, a zaraz potem wyskakiwał na środek pasa z
        lizakiem, żeby go zatrzymać. Podsumowując - to co deklarują
        szefowie policji to zupełne brednie nie sprawdzające się w
        praktyce.
        P.S. Jeżeli ktoś jest zainteresowany znanymi mi punktami to mogę
        je opisać.


        -----------------------------
        A opisz. Majlepiej na mail: nalecz@ct.com.pl
        • Gość: PISs na PIS LUDZIE W NASTEPNYCH WYBORACH dopisujcie dodatowe S na IP: *.echostar.pl 15.05.03, 16:33
          LUDZIE W NASTEPNYCH WYBORACH dopisujcie dodatkowe S na
          plakatach PISsu, wyrazajace Sprawiedliwosc Spoleczna!!!!!!!
      • Gość: wiesiu Re: Chm.... ciekawy pomysł.... IP: *.ab.hsia.telus.net 15.05.03, 05:34
        To nie jest zaden nowy pomysl - w Kanadzie funkcjonuje to od 5
        lat. Oznakowanych miejsc kontroli radarowej jest bardzo duzo ,
        ale rzadko mozna spotkac kontrole. Nowoscia sa stale radary na
        skrzyzowaniach z aparatura red light camera. Na 3 pasmowej ulicy
        lapia kilkudziesieciu dziennie a szczegolnie noca.
        • gabrielacasey Pociesz sie:Blair porozstawial te kamery nie tylko 15.05.03, 06:14
          na skrzyzowaniach, ale i co kazde pol mili, a czasem i 200 yardow. I teraz to
          wszystko sie na zolto przemalowuje.
          • Gość: ficino Re: Pociesz sie:Blair porozstawial te kamery nie IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.05.03, 06:40
            gabrielacasey napisała:

            > na skrzyzowaniach, ale i co kazde pol mili, a czasem i 200 yardow. I teraz to
            > wszystko sie na zolto przemalowuje.
            Wielki brat czuwa nad bezpieczenstwem obywateli...ciekawe co bedzie nastepne...
            • gabrielacasey Jasne, Wielki Brat czuwa. A co dalej w UK, to wy 15.05.03, 12:06
              juz macie w USA: Patriot Act zwany roboczo Big Brother - w UK oficjalnie nie
              dalo sie niczego podobnego przepchnac przez parlament, ale i tak Wielkie Oko
              czuwa.
              • Gość: ficino Re: Jasne, Wielki Brat czuwa. A co dalej w UK, to IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.05.03, 21:47
                gabrielacasey napisała:

                > juz macie w USA: Patriot Act zwany roboczo Big Brother - w UK oficjalnie nie
                > dalo sie niczego podobnego przepchnac przez parlament, ale i tak Wielkie Oko
                > czuwa.
                Juz Hitler przewidzial ze nowoczesnych spoleczenstw nie da sie zarzadzac bez
                totalnej kontroli panstwa...
    • Gość: pak Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.05.03, 22:07
      "Policjanci z radiowozów powtarzają jeden argument: - Jak mam
      kogoś złapać, skoro każdy będzie wiedział, gdzie stoję?

      A katowicki taksówkarz zaciera ręce: - No to teraz jadąc na
      lotnisko ze spóźnionym klientem, mogę walić, ile fabryka dała."

      Obie wypowiedzi sa typowe dla ludzi o horyzontach szerokosci
      predkosciomierza w maluchu.
      Swiat pierwszego sklada sie z lapania innych, drugi bedzie
      dopieprzac tak szybko (wiozac klienta na lotnisko) jak pozwoli
      samochod.
      W zwiazku z powyzszym rysuje nam sie pewien konflikt, ktorego
      skutki moga sie okazac niebezpieczne.
      Otoz ten drugi, walac ile dala fabryka, pozwala spelnic sie
      temu pierwszemu, ktory dla zachowania, chwiejnej, rownowagi
      psychicznej musi tamtego zlapac.
      Teraz jednak obaj musza przystosowac sie do nowych okolicznosci
      i ewoluowac. Wbrew pozorom policjant moze ewoluowac szybciej,
      bo oto moze odkryc, ze zycie to cos wiecej niz lapanie i byc
      moze pozwoli mu to dostrzec inne aspekty szlachetnej, skad
      innad, swej sluzby.
      Kierowca taksowki, bedzie walic ile dala fabryka, i byc moze
      pozwoli mu to ewoluowac w kierunku cmentarza, czego mu nie
      zycze, ale wole to niz niebezpieczenstwo, na ktore wystawi
      innych.
      Ktores tam pokolenie taksowkarzy (,ktorzy sa uosobieniem
      obywateli) dojda kiedys tam do wniosku, ze przestrzeganie prawa
      jest OK i jest dla nich dobre i beda to robic naturalnie.
      Policja (stanowiacy i egzekwujacy prawo) zrozumie, ze nie zyja
      po to by byc ciezarem dla innych, a jedynie po to zeby pomagac,
      zapewniac bezpieczenstwo i ustanawiac takie prawo, ktore
      pozwoli innym, i im samym, cieszyc sie zyciem i wiedziec, ze
      prawo nie musi byc tozsame z dretwota i bezmozgowiem.

      Poki co, nie robi zle ten, kto zmienia wspolrzedne geograficzne.
    • Gość: Do. Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.med.nyu.edu 14.05.03, 22:26
      Swietny pomysl. I na pewno sie przyjmie, bo wszyscy docenia jak
      to przyjemnie nie byc traktowanym jak oszust. Po prostu zwolnic
      w niebezpiecznych miejscach i jechac bezpiecznie w innych.
      Do.
      • Gość: Adam Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 23:05
        Gość portalu: Do. napisał(a):

        > Po prostu zwolnic
        > w niebezpiecznych miejscach i jechac bezpiecznie w innych.
        > Do.

        Do ma rację, ale to niestety teoria bo "dbający o bezpieczeństwo" nastawieni
        tylko i wyłącznie na szybki zysk (podobnie jak ich bułgarskie koleżanki w mini)
        dlatego chowają się własnie w takich miejscach gdzie droga prosta i można
        przycisnąć.

        Dlatego mamy tu do czynienia z kolejnym absurdem!!!!!!

        Jedyna rada na to plugastwo to antyradar, solidarne ostrzeganie światłami i
        oczy dookoła głowy bo kanalie mogą czaić się wszędzie.

        Szerokiej drogi,
        • Gość: cyke Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 23:17
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Gość portalu: Do. napisał(a):
          >
          > > Po prostu zwolnic
          > > w niebezpiecznych miejscach i jechac bezpiecznie w innych.
          > > Do.
          >
          > Do ma rację, ale to niestety teoria bo "dbający o bezpieczeństwo" nastawieni
          > tylko i wyłącznie na szybki zysk (podobnie jak ich bułgarskie koleżanki w
          mini)
          > dlatego chowają się własnie w takich miejscach gdzie droga prosta i można
          > przycisnąć.
          >

          A jakie to miejsca gdzie można "przycisnąć"? Nie wiem, czy tylko ja zauważyłem
          prawidłowość, że wszystkie tzw."czarne punkty" na drodze to miejsca gdzie droga
          jest prosta i można gnać....i zawsze znajdzie się kilku, którym cos nie pójdzie!
          Koło mojej miejscowości jest odcinek ładnej prostej, na której często się
          sprawdza samochody, w ciągu ostatnich paru lat zginęło na tym odcinku (prostym
          jak tylko się da) około 6 osób i to tylko dlatego, że można przycisnąć...to ja
          już wolę więcej Policji z radarami
          Pozdrawiam


      • Gość: A.D. Prawdziwy powod... IP: *.mco.bellsouth.net 15.05.03, 17:44
        Gość portalu: Do. napisał(a):

        > Swietny pomysl. I na pewno sie przyjmie, bo wszyscy docenia jak
        > to przyjemnie nie byc traktowanym jak oszust. Po prostu zwolnic
        > w niebezpiecznych miejscach i jechac bezpiecznie w innych.
        > Do.

        >> To zwiazek zawodowy policjantow domagal sie zaprzestania uzywania krzakow
        dla tych celow!!! Krzaki przy polskich drogach sluzyc tylko powinny dla
        jednego celu: uprawa 'papierzakow'....
    • Gość: beata Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 22:55
      Bardzo dobry pomysł. Policja będzie działała prewencyjnie w
      miejscach gdzie jest największe zagrożenie wypadkiem, a
      kierowcy, którym nie wystarcza wyobraźni będą zwalniać ze
      strachu. I cel, czyli zwiększenie bezpieczeństwa na drogach,
      zostanie osiągnięty. Szkoda tylko, że tam gdzie powinny
      wystarczyć znaki drogowe trzeba wysyłać policjantów, bo
      kierowcy łamią przepisy.
      • Gość: zzz Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.espol.com.pl 14.05.03, 23:29
        Wydaje mi się, że powinni pójść o krok dalej i umieszczać
        informacje dla gości kradnących radia - gdzie będą (ewentualnie)
        patrole na mieście, no i dla parkujących na trawnikach i
        ścieżkach rowerowych informacje o tym na jakich ulicach straż
        miejska będzie zakładała blokady.
      • Gość: greg Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 10:47
        Gość portalu: beata napisał(a):

        > Bardzo dobry pomysł. Policja będzie działała prewencyjnie w
        > miejscach gdzie jest największe zagrożenie wypadkiem, a
        > kierowcy, którym nie wystarcza wyobraźni będą zwalniać ze
        > strachu. I cel, czyli zwiększenie bezpieczeństwa na drogach,
        > zostanie osiągnięty. Szkoda tylko, że tam gdzie powinny
        > wystarczyć znaki drogowe trzeba wysyłać policjantów, bo
        > kierowcy łamią przepisy.

        Droga Beato.
        Cieszy mnie twoja troska o bezpieczeństwo na naszych polskich
        drogach ale dla mnie absurdem jest na drodze szybkiego ruchu
        ustawiac znaki ograniczenia do 80km/h. Mieszkam w pobliżu drogi
        Katowice- Bielsko i mozesz mi wierzyc ze nawierzchnia tej drogi
        jest powiedzialbym świetna. Wdobie samochodów troszeczke
        lepszych niż poczciwe "maluchy" takie znaki nie maja
        najmniejszego praktycznego zastosowania. Po co kupowac
        samochody z duizymi silnikami skoro i tak trzeba sie "wlec"
        taka droga na wolnych obrotach. Dlaczego w krajach zachodnich
        ograniczenia do 130km/h sa codziennoscia na autostradach? wcale
        nie zależy to od jakosci dróg!!! Przypuszczam że ta trasa
        blisko mnie jest conajmniej tak dobra ja te na zachodzie. Może
        wszyscy poprostu przesiądziemy sie na rowery i zrobimy z
        obecnych dróg autostrady dla rowerów, beda mialy po 7 pasów i
        wszystko bedzie w należytym porządku. Pozdrawiam Greg.
        • Gość: m Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: armagedon:* 15.05.03, 15:28
          Gość portalu: greg napisał(a):

          > >
          > Droga Beato.
          > Cieszy mnie twoja troska o bezpieczeństwo na naszych polskich
          > drogach ale dla mnie absurdem jest na drodze szybkiego ruchu
          > ustawiac znaki ograniczenia do 80km/h. Mieszkam w pobliżu
          drogi
          > Katowice- Bielsko i mozesz mi wierzyc ze nawierzchnia tej
          drogi
          > jest powiedzialbym świetna. Wdobie samochodów troszeczke
          > lepszych niż poczciwe "maluchy" takie znaki nie maja
          > najmniejszego praktycznego zastosowania. Po co kupowac
          > samochody z duizymi silnikami skoro i tak trzeba sie "wlec"
          > taka droga na wolnych obrotach. Dlaczego w krajach zachodnich
          > ograniczenia do 130km/h sa codziennoscia na autostradach?
          wcale
          > nie zależy to od jakosci dróg!!! Przypuszczam że ta trasa
          > blisko mnie jest conajmniej tak dobra ja te na zachodzie. Może
          > wszyscy poprostu przesiądziemy sie na rowery i zrobimy z
          > obecnych dróg autostrady dla rowerów, beda mialy po 7 pasów i
          > wszystko bedzie w należytym porządku. Pozdrawiam Greg.


          drogi kretynie
          pewnie jestes cwaniaczkiem ktory ma zajebisty samochodzik
          i lubi sobie poszalec
          owszem na zachodzie jest na autostradach ograniczenie do 130 a w
          niemczech praktycznie na wiekszosci odcinkow mozna grzac bez
          ograniczen ale to sa autostrady a nie drogi szybkiego ruchu
          to popierwsze
          wa nie porownuj guwna do twarogu bo nasze drogi sa do dupy moze
          mamy kilka odcinkow dobrych ale reszta jest do dupy
          jezeli chodzi o dobre to a4 a1 a2 e75 e67 e77 no i moze jeszcze
          kilka innych ale tylko te z symbolem A so naprawde dobre
          (zobaczymy jak długo) reszta to beznadzieja koleiny, dziury i co
          chwile jakas miejscowosc i ty debilu na takich drogach grzejesz
          a potem przez takich jak ty gina ludzie kierowcy pasazerowie no
          i oczywiscie piesi. Nie wiem czy zauwazyles ze prawie wszystkie
          czarne punkty na drodze zaczynaja sie prze jakas miejscowoscia a
          koncza zaraz za nia wnioski wyciagnij sam
          p.s. Ja tez lubie pozasuwac ale jes tu potrzebny zdrowy rosadek
          i dobre drogi czytaj. autostrady
        • Gość: beata Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 23:26
          drogi Gregu, masz rację w 100%!!!!!!! nie uściśliłam, że chodzi mi o wioski,
          przez które często absudalnie przebiegają międzynarodowe drogi i gdzie jest
          sens ustawiania znaków drogowych z ograniczeniami prędkości. Sama jeżdżę nowym
          mercedesem i nie muszę się wlec po trasach szybkiego ruchu, ale jeżdżąc dużo
          wiem, że są takie drogi i takie zakręty, przed którymi wolę zwolnić, bo jeżdżąc
          tak szybkim samochodem mam jednak trochę wyobraźni i nie chcę stwarzać
          zagrożenia dla innych.
    • Gość: TT Debilarium IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.03, 23:25
      Czekamy na następne ciekawe inicjatywy typu " dziś wieczorem
      będziemy łapać przestępców na Dworcu Centralnym na peronie 4 od
      17 do 19.30"

      Ich chyba z tego wszystkiego poj...ło dokumentnie. Przecież to
      wbrew wszelej logice i zdrowemu rozsądkowi. Od kiedy to
      przestępca ma wiedzieć kiedy i gdzie mają na niego czekać?
      Może zamiast wymyslać takie "postępowe rewelacje" zabrali by się
      za rzeczywiste problemy. Np. u nas we Wrocławiu każdy kierowca
      poda Policji bez trudu miejsca gdzie co dziennie popełniane sa
      dziesiątki bezczelnych wykroczeń polegajacych np. na wpychaniu
      się przed samochody stojące w kolejce do skrętu połaczone z
      przejechaniem linii ciągłej, staniem na pasach a często i
      beaczelnym przejeżdżaniem na czerwonym świetle itp.
      Jak sądzi postępowa policja? Jaką prędkością będzie jechał taki
      cham po wepchnięciu się do kolejki?
      Może by się zainteresowali wieczorami pod knajpami gdy
      zajeżdżają wygolone pały samochodami z oklejonymi WSZYSTKIMI
      szybami na czarno i przerobionymi tłumikami budząc wszystkich w
      nocy. Oni też bedą oczywiście jeździć 60km/h w zabudowanym??
      :-))))))))
      Ma mój stan wiedzy co drugi podjazd powinien się kończyć
      mandatem.
      Najwyższa pora aby nasi dzielni policjanci wzięli się do roboty
      i nie zachowywali się jak mały Kaziu w piaskownicy.
      • sellma Re: Debilarium 15.05.03, 05:49
        Ja tez kompletnie nie rozumiem, z czego mozna sie tu cieszyc. Mieszkam w
        Stanach i tu czegos takiego nie widzialam. Nawet moj facet sie ze mnie teraz
        smieje, ze w Polsce wszystko jest na opak.:-(
        • gabrielacasey To pozdrow go od sojusznika Blaira: pare "na opak" 15.05.03, 06:08
          z UK w tekscie o "ukrytych kamerach".
      • Gość: greg Re: Debilarium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 11:05
        Gość portalu: TT napisał(a):

        > Czekamy na następne ciekawe inicjatywy typu " dziś wieczorem
        > będziemy łapać przestępców na Dworcu Centralnym na peronie 4
        od
        > 17 do 19.30"
        >
        > Ich chyba z tego wszystkiego poj...ło dokumentnie. Przecież
        to
        > wbrew wszelej logice i zdrowemu rozsądkowi. Od kiedy to
        > przestępca ma wiedzieć kiedy i gdzie mają na niego czekać?
        > Może zamiast wymyslać takie "postępowe rewelacje" zabrali by
        się
        > za rzeczywiste problemy. Np. u nas we Wrocławiu każdy
        kierowca
        > poda Policji bez trudu miejsca gdzie co dziennie popełniane
        sa
        > dziesiątki bezczelnych wykroczeń polegajacych np. na
        wpychaniu
        > się przed samochody stojące w kolejce do skrętu połaczone z
        > przejechaniem linii ciągłej, staniem na pasach a często i
        > beaczelnym przejeżdżaniem na czerwonym świetle itp.
        > Jak sądzi postępowa policja? Jaką prędkością będzie jechał
        taki
        > cham po wepchnięciu się do kolejki?
        > Może by się zainteresowali wieczorami pod knajpami gdy
        > zajeżdżają wygolone pały samochodami z oklejonymi WSZYSTKIMI
        > szybami na czarno i przerobionymi tłumikami budząc wszystkich
        w
        > nocy. Oni też bedą oczywiście jeździć 60km/h w zabudowanym??
        > :-))))))))
        > Ma mój stan wiedzy co drugi podjazd powinien się kończyć
        > mandatem.
        > Najwyższa pora aby nasi dzielni policjanci wzięli się do
        roboty
        > i nie zachowywali się jak mały Kaziu w piaskownicy.

        Drogi TT. Sprawa przyciemnionyh szyb i sportowych tłumików jest
        sprawą indywidualnej osoby czy kierowcy. chyba nie ma nic
        dziwnego w tym że każdy chce mieć samochód inny niż wszystkie.
        Moim zdaniem to dobre bo upieksza nasze drogi. Przyznaj sam że
        na widok sportowego samochodu stylowo ospojlerowanego i
        z "nieco" głośniejszym wydechem spoglądasz dyskretnie w jego
        strone i myślisz sobie "niezły wózek", sprawa "łysych pał" jest
        też sprawą gustu osoby zainteresowanej. Poza tym skąd wiesz że
        ten kierowca nie jeździ 60-tką w zabudowanym. Nie należy
        osądzać kogoś po wyglądzie i tym jaką furą jeździ. To że kogoś
        stać na takie bajery i na takie auto to jego sprawa. Powinieneś
        poruszyc raczej sprawe starszych osób prowadzących swoje
        maleństwa. Jestem zawodowym kierowcą i wierz mi że bardzo
        czesto zdarzało mi sie widzieć pana\nią w "pewnym wieku"
        prowadzącą w sposób bardzo zmniejszający bezpieczeństwo na
        drogach. Prosze popatrz na tę sprawę również z tej strony:
        wolne prowadzenie samochodu wcale nie musi być bezpieczniejsze
        od szybkiego. To jest kwestia sprawności kierowcy. Pozdrawiam
        greg
        • Gość: m odp.grega IP: armagedon:* 15.05.03, 15:39
          Gość portalu: greg napisał(a):

          > Gość portalu: TT napisał(a):
          >
          > > Czekamy na następne ciekawe inicjatywy typu " dziś wieczorem
          > > będziemy łapać przestępców na Dworcu Centralnym na peronie 4
          > od
          > > 17 do 19.30"
          > >
          > > Ich chyba z tego wszystkiego poj...ło dokumentnie. Przecież
          > to
          > > wbrew wszelej logice i zdrowemu rozsądkowi. Od kiedy to
          > > przestępca ma wiedzieć kiedy i gdzie mają na niego czekać?
          > > Może zamiast wymyslać takie "postępowe rewelacje" zabrali by
          > się
          > > za rzeczywiste problemy. Np. u nas we Wrocławiu każdy
          > kierowca
          > > poda Policji bez trudu miejsca gdzie co dziennie popełniane
          > sa
          > > dziesiątki bezczelnych wykroczeń polegajacych np. na
          > wpychaniu
          > > się przed samochody stojące w kolejce do skrętu połaczone z
          > > przejechaniem linii ciągłej, staniem na pasach a często i
          > > beaczelnym przejeżdżaniem na czerwonym świetle itp.
          > > Jak sądzi postępowa policja? Jaką prędkością będzie jechał
          > taki
          > > cham po wepchnięciu się do kolejki?
          > > Może by się zainteresowali wieczorami pod knajpami gdy
          > > zajeżdżają wygolone pały samochodami z oklejonymi WSZYSTKIMI
          > > szybami na czarno i przerobionymi tłumikami budząc
          wszystkich
          > w
          > > nocy. Oni też bedą oczywiście jeździć 60km/h w zabudowanym??
          > > :-))))))))
          > > Ma mój stan wiedzy co drugi podjazd powinien się kończyć
          > > mandatem.
          > > Najwyższa pora aby nasi dzielni policjanci wzięli się do
          > roboty
          > > i nie zachowywali się jak mały Kaziu w piaskownicy.
          >
          > Drogi TT. Sprawa przyciemnionyh szyb i sportowych tłumików
          jest
          > sprawą indywidualnej osoby czy kierowcy. chyba nie ma nic
          > dziwnego w tym że każdy chce mieć samochód inny niż wszystkie.
          > Moim zdaniem to dobre bo upieksza nasze drogi. Przyznaj sam że
          > na widok sportowego samochodu stylowo ospojlerowanego i
          > z "nieco" głośniejszym wydechem spoglądasz dyskretnie w jego
          > strone i myślisz sobie "niezły wózek", sprawa "łysych pał"
          jest
          > też sprawą gustu osoby zainteresowanej. Poza tym skąd wiesz że
          > ten kierowca nie jeździ 60-tką w zabudowanym. Nie należy
          > osądzać kogoś po wyglądzie i tym jaką furą jeździ. To że kogoś
          > stać na takie bajery i na takie auto to jego sprawa.
          Powinieneś
          > poruszyc raczej sprawe starszych osób prowadzących swoje
          > maleństwa. Jestem zawodowym kierowcą i wierz mi że bardzo
          > czesto zdarzało mi sie widzieć pana\nią w "pewnym wieku"
          > prowadzącą w sposób bardzo zmniejszający bezpieczeństwo na
          > drogach. Prosze popatrz na tę sprawę również z tej strony:
          > wolne prowadzenie samochodu wcale nie musi być bezpieczniejsze
          > od szybkiego. To jest kwestia sprawności kierowcy. Pozdrawiam
          > greg
          jestes debilem a nie zawodowym kierowca
          w jenym masz racje szybka jaza nie musi byc niebezpieczna to
          zalezy od sprawnosci kierowcy tylko 90% kierowcow nie jest zbyt
          sprawnych a na gaz naciskaja chetnie

          a jezeli chodzi o ujawnianie gdzie stoi policja to nie jest zly
          pomysl pod warunkiem ze na naszych drogach pojawi sie masa
          fotoradarow i beda ustawiane przed i za radiowozem a za łamanie
          przepisów za lub przed kontrola policyjna mandat bezie wynosil
          1000 zl
      • Gość: bandzior Re: Debilarium IP: cache:* 15.05.03, 19:22
        Gość portalu: TT napisał(a):

        > Czekamy na następne ciekawe inicjatywy typu " dziś wieczorem
        > będziemy łapać przestępców na Dworcu Centralnym na peronie 4
        od
        > 17 do 19.30"
        >
        > Ich chyba z tego wszystkiego poj...ło dokumentnie. Przecież to
        > wbrew wszelej logice i zdrowemu rozsądkowi. Od kiedy to
        > przestępca ma wiedzieć kiedy i gdzie mają na niego czekać?
        > Może zamiast wymyslać takie "postępowe rewelacje" zabrali by
        się
        > za rzeczywiste problemy. Np. u nas we Wrocławiu każdy kierowca
        > poda Policji bez trudu miejsca gdzie co dziennie popełniane sa
        > dziesiątki bezczelnych wykroczeń polegajacych np. na wpychaniu
        > się przed samochody stojące w kolejce do skrętu połaczone z
        > przejechaniem linii ciągłej, staniem na pasach a często i
        > beaczelnym przejeżdżaniem na czerwonym świetle itp.
        > Jak sądzi postępowa policja? Jaką prędkością będzie jechał
        taki
        > cham po wepchnięciu się do kolejki?
        > Może by się zainteresowali wieczorami pod knajpami gdy
        > zajeżdżają wygolone pały samochodami z oklejonymi WSZYSTKIMI
        > szybami na czarno i przerobionymi tłumikami budząc wszystkich
        w
        > nocy. Oni też bedą oczywiście jeździć 60km/h w zabudowanym??
        > :-))))))))
        > Ma mój stan wiedzy co drugi podjazd powinien się kończyć
        > mandatem.
        > Najwyższa pora aby nasi dzielni policjanci wzięli się do
        roboty
        > i nie zachowywali się jak mały Kaziu w piaskownicy. Nasi
        dzielni policjanci maja rodziny albo chca miec i dlatego
        dopier....m tobie a nie lysym.Wniosek ;ogolic sie na lysola i
        bedziesz mial spokuj.
    • Gość: kubajaw Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 15.05.03, 00:03
      fajnie tylko ze walczenie ze skutkami zamiast z przyczynami,
      szczegolnie w tym przypadku, przypomina walke z wiatrakami.
      Samochody coraz lepsze a drogi coraz gorsze. Jezeli bylyby w
      Polsce autostrady na ktorych 4 pasy w jedna strone odzielone
      bylyby 150 metrami od 4 pasow w druga to moznaby 3krotnie
      podwyzszyc limity szybkosci a policjantow zatrudnic do scigania
      Rywinow. A tak ta skadinnad, jak mowilo sie w Misiu, 'sluszna
      koncepcja' jest funta klakow warta bo nawet radiowozy, karetki,
      rzadowe limuzyny i inne pojazdy uprzywilejowane NIE jadac na
      sygnale jada w Warszawie (ograniczenie do 50km/h!!!) conajmniej
      70km/h. Wiec nic dziwnego ze Kowalski z Nowakiem nie widza
      powodu zeby trzymac sie przepisow...
      • gabrielacasey W UK sa b. dobre 4 pasmowe autostrady, i b.szybkie 15.05.03, 04:13
        wozy na tych autostradach, a ograniczenie szybkosci do 70 mil na godzine. W USA
        jeszcze lepsze te autostrady i rowniez niezle wozy, a ograniczenie predkosci do
        bodajze 50 mil na godzine. A Polak, na kiepskiej drodze, w
        rozklekotanym "poldku" (zawieszenie, zbieznosc kol itd - wszystko do kitu), na
        kiepskich i zdartych "na gladko" oponach, lamie na tej kiepskiej polskiej
        drodze, i to w deszczu, oba w.w limity predkosci. Efekt: najwyzsza smiertelnosc
        w wypadkach drogowych w Europie (a przynajmniej jeszcze nie tak dawno mielismy
        ten rekord). Jasne, dobre drogi i dobre samochody na 200 i ponad 200 km
        szybkosc pozwalaja, ale - niestety - tylko dobrym kierowcom. Niemniej kazdy
        chlopczyk, maly i duzy, uwaza sie za Laude, choc Lauda jest TYLKO JEDEN.
        Z pozdrowieniami dla chlopczykow i ich samochodzikow.
        • Gość: Pat i Mat Re: W UK sa b. dobre 4 pasmowe autostrady, i b.sz IP: *.hostplus.net 15.05.03, 05:02
          co ty za banialuki opowiadasz , ja mieszkam w stanachi wiem cos niecos na
          temat tutejszych autostrad, dziury, dziury i jeszcze raz dziury, a
          ograniczenie to jest do 45 mil ,czasami do 55, a w Montanie to wcale nie ma
          ograniczen bo tam sa tylko niedzwiedzie, wiec jak ktos chce to moze wcickac
          ile fabryka dala, no
          to na tyle w tym temacie
          • gabrielacasey Serio?A mnie Amerykanie nie takie drogi pokazywali 15.05.03, 06:03
            To wy tam tez macie taka kulture wiecej FASADOWA? Jak w wesolym Kraju Sowietow?
            Mnie pokazano drogi jeszcze szersze niz w UK, dobrze resorowana bryka
            ewentualne dziury zniwelowala, a na speedometer ciagle wskazowka siedziala kolo
            tych 50 mil, nb. ku memu zdziwieniu, bo nawet jak na brytyjska norme to
            strasznie malo.
            NB. A moze ty mowisz o "strasznych dziurach" w znaczeniu amerykanskim, nie zas
            polskim, i moze pojecie "strasznej dziury" jest wielkoscia wzgledna i kulturowo
            uwarunkowana? Niemniej, jesli macie racje, to ja w koncu rozumie, PO CO
            Amerykanom 4WD.
            • Gość: KR$ Re: Serio?A mnie Amerykanie nie takie drogi pokaz IP: *.riz.pl 15.05.03, 12:22
              gabrielacasey napisała:

              > To wy tam tez macie taka kulture wiecej FASADOWA? Jak w wesolym Kraju
              Sowietow?
              >
              > Mnie pokazano drogi jeszcze szersze niz w UK, dobrze resorowana bryka
              > ewentualne dziury zniwelowala, a na speedometer ciagle wskazowka siedziala
              kolo
              >
              > tych 50 mil, nb. ku memu zdziwieniu, bo nawet jak na brytyjska norme to
              > strasznie malo.
              > NB. A moze ty mowisz o "strasznych dziurach" w znaczeniu amerykanskim, nie
              zas
              > polskim, i moze pojecie "strasznej dziury" jest wielkoscia wzgledna i
              kulturowo
              >
              > uwarunkowana? Niemniej, jesli macie racje, to ja w koncu rozumie, PO CO
              > Amerykanom 4WD.

              Zakrecona jak sloik Gabrysiu.

              Najnizsza smiertelnosc w wypadkach jest w Niemczech (gdzie jak zapewne wiesz
              nie ma ograniczen predkosci za to kurs na prawo jazdy trwa rok i jest
              zakonczony bardzo trudnymi egzaminami) w Niemczech rowniez sa najlepsze drogi.
              To co jest w USA to moze zaimponowac tylko iloscia pasow - dziury, nierownosci
              powierzchni, zle wyprofilowanie itp. Ponadto w USA ilosc wypadkow jest o wiele
              wyzsza niz w Europie bo tam aby dostac prawo jazdy wystarczy przejechac 50
              metrow po parkingu. Podejrzewam iz dlatego istnieja tam te idiotyczne
              ograniczenia predkosci (ktore dodatkowo usypiaja kierowcow). Co do
              Amerykanskich samochodow - rowniez tutaj Twoje poglady mijaja sie z prawda -
              nie ma gorszego badziewia niz amerykanskie auto - niska jakosc wykonania,
              nieekonomicznosc, tendencje do jechania wezykiem. Moje obserwacje poparte sa
              doswiadczeniem zwiazanym z pobytem na Florydzie (ostatnie 2 tygodnie). Jazda w
              USA to tortura dla kierowcy. Deutschland uber alles (przynajmniej jesli chodzi
              o jazde samochodem).

              Pzdr


              Kris

              • gabrielacasey A czy ja tu mowie o fordzie? To byl merc S-class. 15.05.03, 17:16
                Wyobraz sobie, ze i tam takie maja; to nie tylko europejski przywilej. Nie
                prowadzilam, a wiec o dziurach nie wiem - jako pasazer ich nie czulam. Moja
                Amerykanka sie nie skarzyla, ale jechala te 50 mil na godzine.
              • Gość: Pol-Am BEZ PRZESADY IP: 207.76.204.* 16.05.03, 19:25
                Moze amerykanskie auta sa duze i duza uwage przywiazuje sie do komfortu jazdy
                ale zobacz ile mil przejezdzaja? 200 000? (to ponad 350k km). Nimieckie auta
                maja sztywniejsze zawieszenie i zachowuja sie lepiej przy wiekszych
                szybkosciach a amerykaniskie sa o wiele tansze. Spalanie? To co w europe jest
                jednym z wazniejszych czynnikow przy decyzji wyboru - tutaj nikt sie nie
                przejmuje. Tu liczy sie moc. Ale nie za bardzo bym tu generalizowal. May
                rowniez auta ktore bija na glowe niemieckie - Corvette, Viper. KAzdy kraj ma
                swoje zwyczaje i upodobania. Widzialem "szpanerow" a amerykanskimi autami w
                Niemczech. Ja osobiscie wole niemieckie gdyz jezdze szybko i najczesciej
                jestem najszybszy na drodze ni i przyzwyczjenie do "charkteru" auta

                Cheers

                '91 M5
                '98 740iL
                '98 M-rodster
        • Gość: ficino Re: W UK sa b. dobre 4 pasmowe autostrady, i b.sz IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.05.03, 06:46
          gabrielacasey napisała:

          > wozy na tych autostradach, a ograniczenie szybkosci do 70 mil na godzine. W
          USA
          >
          > jeszcze lepsze te autostrady i rowniez niezle wozy, a ograniczenie predkosci
          do
          >
          > bodajze 50 mil na godzine. A Polak, na kiepskiej drodze, w
          > rozklekotanym "poldku" (zawieszenie, zbieznosc kol itd - wszystko do kitu),
          na
          > kiepskich i zdartych "na gladko" oponach, lamie na tej kiepskiej polskiej
          > drodze, i to w deszczu, oba w.w limity predkosci. Efekt: najwyzsza
          smiertelnosc
          >
          > w wypadkach drogowych w Europie (a przynajmniej jeszcze nie tak dawno
          mielismy
          > ten rekord). Jasne, dobre drogi i dobre samochody na 200 i ponad 200 km
          > szybkosc pozwalaja, ale - niestety - tylko dobrym kierowcom. Niemniej kazdy
          > chlopczyk, maly i duzy, uwaza sie za Laude, choc Lauda jest TYLKO JEDEN.
          > Z pozdrowieniami dla chlopczykow i ich samochodzikow.

          Ograniczenie do 50 mil na godzine w Ameryce???? Moze chodzi ci o Alaske i
          skutery sniezne....z reguly jest 65/75/85 ale zawsze mozesz pojechac te 10 mil
          wiecej i nawet cie nie zatrzymaja...kowboje w AMeryce lubia szybka jazde....jak
          jade na prowincje to potrafie wyciagnac nawet 130/140 m/h.
          • gabrielacasey A CZYM, ze zadam niesmiale pytanie? Jakie V8? 15.05.03, 12:08
            • Gość: ficino Chrysler V6 IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.05.03, 16:34
        • Gość: greg Re. W UK sa b. dobre 4 pasmowe autostrady, i b.sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 11:15
          gabrielacasey napisała:

          > wozy na tych autostradach, a ograniczenie szybkosci do 70 mil
          na godzine. W USA
          >
          > jeszcze lepsze te autostrady i rowniez niezle wozy, a
          ograniczenie predkosci do
          >
          > bodajze 50 mil na godzine. A Polak, na kiepskiej drodze, w
          > rozklekotanym "poldku" (zawieszenie, zbieznosc kol itd -
          wszystko do kitu), na
          > kiepskich i zdartych "na gladko" oponach, lamie na tej
          kiepskiej polskiej
          > drodze, i to w deszczu, oba w.w limity predkosci. Efekt:
          najwyzsza smiertelnosc
          >
          > w wypadkach drogowych w Europie (a przynajmniej jeszcze nie
          tak dawno mielismy
          > ten rekord). Jasne, dobre drogi i dobre samochody na 200 i
          ponad 200 km
          > szybkosc pozwalaja, ale - niestety - tylko dobrym kierowcom.
          Niemniej kazdy
          > chlopczyk, maly i duzy, uwaza sie za Laude, choc Lauda jest
          TYLKO JEDEN.
          > Z pozdrowieniami dla chlopczykow i ich samochodzikow.

          Droga Gabrielo. Nie wiem gdzie mieszkasz ale polecałbym
          odwiedzić Polske aby mówić coś o jeżdżących po polskich
          drogach samochodach. Może oderwałabyś sie troche od oglądania
          TV Polonia i zauważyła że mamy XXI wiek i era poldków już dawno
          za nami. W Polsce jeździ sie teraz dużo lepszymi samochodami
          (przypuszczam że nie odbiegają standardem od tych używanych w
          Ameryce czy Kanadzie). Szczerze polecam odwiedziny w Polsce.
          Pozdrawiam greg
          • gabrielacasey Nie zlosc sie - ja stale w Polsce bywam, trasa 15.05.03, 12:18
            ladowa. Poldek nie poldek ale "czteroslady" sie widzi, zawodowy kierowco! Widzi
            sie takze samochody utykajace na zawieszeniu na prawe badz lewe biodro - jako
            zawodowiec MUSISZ wiedziec, jak sie tym jezdzi, jak sie toto kontroluje. Opony
            ze Stomilu przy 8 cylindrowych brykach, do ktorych nadaja sie tylko niektore
            goodyeary i niektore michelliny - to eksploduje przy 180-200 godz.
            A najgorsze jest to, co tu PANOWIE CELOWO POMIJAJA - dalece nie kazdy z tych
            kozakow to Lauda. I myslalam, ze choc zawodowiec ten wdzieczny watek podchwyci.
            Nb. sama jezdze jak noga i mam zakazana przez slubnego jazde gdziekolwiek
            indziej niz do sklepu, na autostrade mi nie wolno. Stary jest kierowca rajdowym.
    • Gość: guciog Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.pl / 192.168.1.* 15.05.03, 00:10
      To nie zadna nowosc w wielu miejscach mozna spotkac zolte tablice "kontrola
      radarowa"( z zalozenia jej tam nie ma). Teraz tylko zrodlo informowania sie
      unowoczesnilo - iternet zamiast tablic:)
      Pozdrowienia
    • Gość: suchy83@hotmail.com Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.isp.net.au 15.05.03, 00:12
      Musze przyznac ze w koncu ktos pomyslal.mieszkam od 2 lat w
      Australii i tutaj jest to normalne zjawisko wszystkie punkty
      radarowe są dokladnie i duzo wczesniej opisane.malo tego
      powtarzają sie 3razy przed docelowym punktem.oznaczone są tez
      drogi na ktorych mozna spodkac videoradary.przeciez w tym
      wszystkim chodzi o bezpieczenstwo a nie o zarabianie
      pieniedzy,powiedzial mi policjant na drodze wlepiając mi mandat
      z usmiechem na twarzy.
      • gabrielacasey A u nas (UK) nawet 'ukryte kamery' malo, ze maja 15.05.03, 04:30
        znaki ostrzegawcze przed tymi kamerami, to jeszcze przemalowuje sie je na
        zolto, bo jako niebieskie za malo rzucaly sie kierowcom w oczy. Byly spoleczne
        protesty i rzad sie dostosowal - ludzie mowili to, co w Polsce: ze chodzi o
        bezpieczenstwo na drodze, nie zas o polowanie z ukrycia na drogowego
        grzesznika. Drogowki na drogach raczej sie nie widzi, elektronika i mandacik
        poczta maja zastapic zywego policjanta, bo "klopoty kadrowe". Niemniej policja
        pojawia sie zawsze w chwile po powazniejszym zatorze na drodze (z powodu
        awarii, nie zas korka - policja za madra, by sie w tej ostatniej sytuacji
        pokazac) i powazniejszym wypadku: glowne drogi sa stale patrolowane z powietrza
        przez policyjne helikoptery (z nich idzie meldunek do najblizszego posterunku
        policji). Tzw. stluczkami przejmuja sie moze tylko firmy ubezpieczeniowe.
        Nb. te ukryte kamery sa tak sprytnie ustawione, ze sprawdzaja takze dysk
        podatku drogowego. Na drogach zasadniczo nie ma patroli, by lapac zlodziei
        samochodow: alarm nawigacyjny (nie wiem, jak tego "jacka" po polsku zwac) jest
        dosc powszechnie montowany przez ludzi w lepszych/drozszych samochodach, a to
        oznacza, ze policja ma taki skradziony samochod caly czas na swoich radarach. I
        ze jedynym problemem jest zrobienie takiej zasadzki, przy ktorej zlodziej
        cennego wozu nie rozbije.
        • Gość: Lorenzzo Re: A u nas (UK) nawet 'ukryte kamery' malo, ze m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 09:38
          Oczywiście masz zupełną rację co do pełnej kontroli policji tego
          co się dzieje na drogach. Aczkolwiek zawsze mnie zastanawiało
          czy to świadomość tej "inwigilacji" i ewentualności zarobienia
          fotomandatu czy po prostu kultury osobistej albo mentalności
          powoduje, że Angole jeżdżą jak emeryci. Ja jeżdżąc w Anglii
          czułem się jak Schumacher wypuszczony na zwykłą szosę. Notabene
          zapłaciłem (byłem w tym celu poproszony na posterunek i uprzejmy
          policjant po dokonaniu przeze mnie wpłaty poinformował mnie, że
          podobno zbyt wyróżniałem się stylem jazdy wśród okolicznych
          kierowców (okolice Lincoln, Lincolnshire). Gdyby pooglądali
          zapisy z kamer z warszawskich ulic mogliby to wziąć za niezłą
          grę komputerową.
          • Gość: katriona w Niemczech bez ograniczen IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 11:02
            Mojemu znajomemu w Sheffield odebrali prawko za przekroczenie
            100 mil, taki tam przepis maja!
            Moze dlatego oni tak wolno tam jezdza, a na autostradach
            ograniczenie do 70 mil.
            Jak przyjezdzamy z mezem do Wielkiej Brytanii, to zazwyczaj jego
            rodzice ubezpieczaja go na jeden ze swoich samochodow i zawsze
            mam wrazenie ze sie wleczemy, ale szybciej nie mozna...

            A z kolei jak jezdze ze Stuttgartu na uniwerek (Tybinga), prawie
            codziennie, trasa B27, (wiec nawet nie autostrada, tylko
            Bundesstrasse) to jadac 130 czuje sie jak zolw, bo oni pruja 160
            bez zahamowan zadnych, a niektorzy nawet i wiecej...
            Ale tu w Niemczech (mimo ze rzad dba o pion moralny obywateli i
            nie pozwala otwierac sklepow w niedziele) to prawie nie ma
            ograniczen na drogach, wiec teotetycznie ci z ciezka noga nie
            popelniaja wykroczenia.
            A kamery sa zainstalowane najczesciej na lampach ze swiatlami
            drogowymi, ale cudownie znikaja by pojawic sie w innym miejscu,
            trzeba wiec barzdo uwazac.


            Gość portalu: Lorenzzo napisał(a):

            > Oczywiście masz zupełną rację co do pełnej kontroli policji
            tego
            > co się dzieje na drogach. Aczkolwiek zawsze mnie zastanawiało
            > czy to świadomość tej "inwigilacji" i ewentualności zarobienia
            > fotomandatu czy po prostu kultury osobistej albo mentalności
            > powoduje, że Angole jeżdżą jak emeryci. Ja jeżdżąc w Anglii
            > czułem się jak Schumacher wypuszczony na zwykłą szosę.
            Notabene
            > zapłaciłem (byłem w tym celu poproszony na posterunek i
            uprzejmy
            > policjant po dokonaniu przeze mnie wpłaty poinformował mnie,
            że
            > podobno zbyt wyróżniałem się stylem jazdy wśród okolicznych
            > kierowców (okolice Lincoln, Lincolnshire). Gdyby pooglądali
            > zapisy z kamer z warszawskich ulic mogliby to wziąć za niezłą
            > grę komputerową.
            • Gość: hip Re: w Niemczech bez ograniczen IP: *.pgi.waw.pl 15.05.03, 12:11
              Gość portalu: katriona napisał(a):

              > Ale tu w Niemczech (mimo ze rzad dba o pion moralny obywateli i
              > nie pozwala otwierac sklepow w niedziele) to prawie nie ma
              > ograniczen na drogach,
              > A kamery sa zainstalowane najczesciej na lampach ze swiatlami
              > drogowymi, ale cudownie znikaja by pojawic sie w innym miejscu,
              > trzeba wiec barzdo uwazac.

              hip: To po co te kamery i ostrożność skoro prawie nie ma ograniczeń?
            • gabrielacasey To teraz zrozumiesz, ze my, by pojezdzic, jezdzimy 15.05.03, 12:31
              samochodem do Polski wlasnie dlatego, ze po drodze sa NIEMCY. Badz co badz
              kraj, konstruujacy mercedesy SLR (jest juz w Reichu, tym od McLarena, w UK
              bedzie to mozna obejrzec we wrzesniu - gorzej kupic, bo 200.000 funciakow), 8 i
              12 V oraz porschaki z takim wlasnie silnikiem nie mogl ograniczen predkosci
              wprowadzac.Bo po co? By wlasny przemysl samochodowy z torbami puscic? A poza
              tym musialas zauwazyc: Angole jezdza jak krowy. Z kultura jazdy nie ma to nic
              wspolnego; te widac w Reichu: gdy cie ktos wyprzedza, to nigdy nie zjezdza ci
              na twoj pas przed samym nosem; w deszczowy dzien Niemcy jeszcze zwiekszaja ten
              dystans, by ci szyb nie zachlapac. Niby drobiazg, a cieszy.
            • Gość: elgut Re: w Niemczech bez ograniczen IP: *.zelter.de / 192.168.1.* 15.05.03, 13:18
              Gość portalu: katriona napisał(a):

              > Mojemu znajomemu w Sheffield odebrali prawko za przekroczenie
              > 100 mil, taki tam przepis maja!
              > Moze dlatego oni tak wolno tam jezdza, a na autostradach
              > ograniczenie do 70 mil.
              > Jak przyjezdzamy z mezem do Wielkiej Brytanii, to zazwyczaj jego
              > rodzice ubezpieczaja go na jeden ze swoich samochodow i zawsze
              > mam wrazenie ze sie wleczemy, ale szybciej nie mozna...
              >
              > A z kolei jak jezdze ze Stuttgartu na uniwerek (Tybinga), prawie
              > codziennie, trasa B27, (wiec nawet nie autostrada, tylko
              > Bundesstrasse) to jadac 130 czuje sie jak zolw, bo oni pruja 160
              > bez zahamowan zadnych, a niektorzy nawet i wiecej...
              > Ale tu w Niemczech (mimo ze rzad dba o pion moralny obywateli i
              > nie pozwala otwierac sklepow w niedziele) to prawie nie ma
              > ograniczen na drogach, wiec teotetycznie ci z ciezka noga nie
              > popelniaja wykroczenia.
              > A kamery sa zainstalowane najczesciej na lampach ze swiatlami
              > drogowymi, ale cudownie znikaja by pojawic sie w innym miejscu,
              > trzeba wiec barzdo uwazac.
              >
              >
              > Gość portalu: Lorenzzo napisał(a):
              >
              > > Oczywiście masz zupełną rację co do pełnej kontroli policji
              > tego
              > > co się dzieje na drogach. Aczkolwiek zawsze mnie zastanawiało
              > > czy to świadomość tej "inwigilacji" i ewentualności zarobienia
              > > fotomandatu czy po prostu kultury osobistej albo mentalności
              > > powoduje, że Angole jeżdżą jak emeryci. Ja jeżdżąc w Anglii
              > > czułem się jak Schumacher wypuszczony na zwykłą szosę.
              > Notabene
              > > zapłaciłem (byłem w tym celu poproszony na posterunek i
              > uprzejmy
              > > policjant po dokonaniu przeze mnie wpłaty poinformował mnie,
              > że
              > > podobno zbyt wyróżniałem się stylem jazdy wśród okolicznych
              > > kierowców (okolice Lincoln, Lincolnshire). Gdyby pooglądali
              > > zapisy z kamer z warszawskich ulic mogliby to wziąć za niezłą
              > > grę komputerową.


              Oj Katriona! Czlowieku nie pierd.... bo sie tego czytac nie chce.
              W Niemczech 90% Autostrad ma ograniczenia, a na te reszte jest
              wypowiedziane dobrowolne ograniczenie do 130 jak nie wiezysz
              to prosze najblizszego policjanta zapytac albo ADAC albo przy wjezdzie
              do Niemiec na granicy sa znaki informacyjne Czubie jeden.
              • gabrielacasey ANI razu nie placilismy mandatu przejezdzajac 15.05.03, 17:12
                wiele razy przez Reich po autostradach i przekraczajac, choc nie caly czas (
                robi sie to wtedy, gdy droga pozwala, te 120-130 to wystarczajaca szybkosc na
                dlugich trasach: ostatnim razem Dublin-Warszawa), ow limit. Widzialam natomiast
                ograniczenia szybkosci dla ciezarowek i samochodow osobowych z przyczepka. Niby
                jakis Niemiec poznany na promie straszyl nas kiedys jakims limitem i niemiecka
                policja, ale maz - gdy ze wzgledu na droge limitu nie musial przestrzegac -
                jechal i 170, i 180 na godzine. Policje zobaczylismy dopiero i to po 4
                godzinach przymusowego postoju w srodku nocy na wiadukcie pod Getynga
                (zatrzymalismy sie we Frankfurcie i ponoc ktos sie chcial nam do samochodu
                dobrac i alarm nadwyrezyl), gdy jakis wsciekly amerykanski alarm wszystko co
                sie dalo nam zablokowal - zorganizowala odtransportowanie ( to automat, holowac
                sie nie da)nam wozu do serwisu merca w Getyndze, a serwis zorganizowal nam
                hotel ( i w ten sposob odkrylismy hotel Eden w Getyndze - polecam, zwlaszcza
                zmotoryzowanym: maja dla gosci normalne, indywidualne garaze, nie trzeba wozu
                na noc rozpakowywac). A wiec moze w Niemczech kierowcy na brytyjskiej
                rejestracji maja specjalne fory?
            • gabrielacasey Katriona: a propos utraty prawa jazdy w UK 15.05.03, 17:30
              Twoj znajomy zalewal. Nie chodzi o predkosc ponad 100 mil na godzine, ale o
              UZBIERANIE JAKIEJS TAM ILOSCI KARNYCH PUNKTOW. O ban na driving nie decyduje
              takze policja, ale SAD, choc to zazwyczaj sad grodzki. I jeszcze jedno: ten ban
              mogl sie zdarzyc i przy pierwszym przewinieniu przy w.w. predkosci, ale to
              musialo byc juz jawne piractwo drogowe, ktore sad uznal za niebezpieczna jazde -
              najwyrazniej ten wasz kumpel nie chcial sie do swej glupoty przyznac.
              Dla Polakow pocieszajaca wiadomosc: prawko zatrzymacie przy sobie nawet gdy sad
              grodzki wam jazde po drogach UK na jakis czas "zabanuje" - oni nie tykaja
              palcem obcych praw jazdy; by "wlasnosci obcego panstwa nie zgubic".
          • gabrielacasey Angole jezdza na moim poziomie, tj. jak noga. 15.05.03, 12:23
            A nawet jeszcze gorzej, bo ja nie siedze nikomu na ogonie (STAD te karambole z
            udzialem 300 wozow, przykladowo) i nie kopiuje wszelkich manewrow tych przede
            mna w baaaardzo dlugim ogonku na jednym jedynym pasie z 4. Jasne, z malymi
            wyjatkami, bo maja paru dobrych pros, zawodowcow, ale wyjatki zawsze
            potwierdzaja regule. Widzi sie na drogach b. dobrych motocyklistow.
    • Gość: hepik1 Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 04:23
      Jeśli zostanę przyłapany przez stacjonarny radar za przekroczenie szybkości w
      miejscu którego nie ma na liście powinienem:
      a-odmówić kategorycznie zapłacenia mandatu
      b-odmówić płacenia i powiadomić o przekroczeniu przepisów przez policję
      komendę wojewódzką
      c-odmówić,powiadomić,a przede wszystkim nie zatrzymywać się do
      kontroli,domniemując,że jeśli tego miejsca nie ma na liście to mam do czynienia
      z przebierańcami
      Jak zwykle działania pozorne.Już dawno istnieje(conajmniej kilka lat)
      przepis,że radiowóz ma być widoczny z daleka aby nie stwarzać niebezpieczeństwa
      przy nagłym hamowaniu(vide wypadek 3 cystern z mlekiem pod W-wą)co oczywiście
      jest fikcją a teraz nie będą mogli dorabiać na boku przy akcjach prywatnych 2,3
      kierowców dla siebie i dalej już dla budżetu.
    • Gość: banc Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.icm.edu.pl / 192.168.1.* 15.05.03, 06:21
      Ci policjanic co marudza, ze to zly pomysl, zupelnie nie
      rozumieja na czym ma polegac ich praca. Przeciez chodzi o to zeby
      bylo bezpieczniej, a nie o to zeby kogos "zlapali". Jak w
      niebezpiecznym miejscu nikogo nie zlapia to sie powinni cieszyc.
    • Gość: JARO 20KM/h WIĘCEJ I SPOKÓJ... IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 15.05.03, 06:51
      Jeżdzę dużo, po trasach, gdzie bywam najczęściej znam możliwe
      punkty kontroli. Z reguły przeciętnie przekraczam "przepisy" o
      20 km/h, uważam, że gdyby podnieść limity, możnaby było
      traktować ograniczenia prędkości jako POMOC, a nie jako
      przeszkodę, jeśli wg mnie bezpieczna prędkość wynosi 100, a
      dyktowana przez znaki byłaby 90, a nie jak dotychczas 70, to bym
      te 10 zwolnił, a jak mam zwolnić 30 to... Kiedyś przejechałem
      kawałek z Wielunia do Wieruszowa zgodnie ze znakami, nawet
      ostrożna żona przyznała mi rację, że to mordęga wlec się po
      całej trasie 60/h, gdy droga szeroka, ruch żaden, widodzność
      daleka, ludzi na drodze i poboczu jak na lekarstwo, większość
      ograniczeń 40/h to zupełna pomyłka.
    • Gość: Buba TAKI PODOBNO JEST PRZEPIS!!! IP: 195.116.133.* 15.05.03, 07:02
      Tak, tak. Tak podobno miało być już parę lat temu, kiedy
      ustalono, że policji nie wolno chować się i "łapać na radar",
      ale coś chyba nie wyszło skoro teraz ogłaszacie to jako coś
      nowego... Jak to zwykle u nas w kraju - przepisy sobie, życie
      sobie. Tak samo jest z zatrzymywaniem samochodów w sposób nie
      utrudniający ruchu - sam widziałem ostatnio jak policjant w
      ostatniej chwili zatrzymał samochód i o mały włos pozostali
      uczestnicy ruchu spotkali by się u zatrzymywanego na tylnej
      kanapie... byle tak dalej...
    • Gość: k0lc Jak mam kogoś złapać...... IP: *.prosynchem.gliwice.pik / *.gazeta.pl 15.05.03, 07:33
      ... Policjanci z radiowozów powtarzają jeden argument: - Jak mam
      kogoś złapać, skoro każdy będzie wiedział, gdzie stoję? ....

      I oto prawda o naszej drogowce !!!
      Po co sie wysilac i lapac piratow wszedzie gdzie lamia przepisy
      na najrozniejsze sposoby, skoro mozna stac z suszarka- czysto,
      latwo i przyjemnie.
    • Gość: marks Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.orlen.pl 15.05.03, 07:41
      Skończy się dorabianie........
    • Gość: Soldau Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.physik.uni-kassel.de 15.05.03, 07:56
      Jezdze dosc duzo, bo ponad 45Tkm rocznie. I tylko raz widzialem policje w tzw.
      czarnym punkcie. Natomiast ulubione miejsca na trasie swiecko- warszawa znam na
      pamiec. I zawsze stoja za zakretami, za drzewami, przystankami autobuisowymi.
      Na trasie A2 w okolicy Kola ( teoretycznie autostrada) jest ograniczenie do
      50km/h na odcinku ok. 100m. I oczywiscie krzaczochy. Podobne jest w Sieradzu.
      Tyle ze z budka pks. Rekord glupoty bije jednak patrol, ktory jest dzien i noc
      na .. 300 m przed przejsciem granicznym w swiecku. Z dwupasmowki robi sie jeden
      pas, a na 50m stoja znaki ograniczen do 70,60 i 50km/h. Oczywiscie zasloniete
      przez most a wczesniej krzaki. Jak Mozna nawet zwolnic z. ok. 100 na 50
      bezpiecznie na 50m????
      Jeszcze jedno w art. na temat zmian pojawia sie:''Chwilę wcześniej wyprzedził
      furmankę mimo linii ciągłej (5 pkt.)'' Podobno przepis nie ograniiczal
      wyprzedzania na 2-ciaglej pojazdow jawnie utrudniajacych ruch. A moze sam pan
      komendant uwielbia jazde za furmanka, wiec zapraszam w okolice Radomia, bedzie
      mial sie gdzie wyzyc kilometrami ogladajac konski zad i patrzac z utesknieniem
      gdzie skonczy sie ciagla.
      Pozdrawiam
    • Gość: czytelnik Re: do redaktora IP: *.ists.pwr.wroc.pl 15.05.03, 08:30
      Według jakich to zasad pisowni pisze Pan "Na razie w Śląskiem i
      Lubuskiem" - nie cała Polska posługije się gwarą- chyba że
      propagujemy w związku z wejsciem do UE regionalizacje pisiownii
      np "Warszawskiem"
      • Gość: pidżej Re: do redaktora IP: 80.241.130.* 15.05.03, 10:14
        Ale plama!
      • Gość: Jarek Re: to Ty jestes dupa czytelniek a nie pan redaktor IP: *.bauboden.com, 15.05.03, 11:57
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > Według jakich to zasad pisowni pisze Pan "Na razie w Śląskiem i
        > Lubuskiem" - nie cała Polska posługije się gwarą- chyba że
        > propagujemy w związku z wejsciem do UE regionalizacje pisiownii
        > np "Warszawskiem"
        To ty mulku poslugujesz sie gwara!!! Taka jest wlasnie POPRAWNA pisownia! Nie w 'slaskim' czy 'lubuskim' ty kolku! Podobnie jak mowi sie np. opus 42 (czytaj: czterdziestedrugie)
    • Gość: gabrielacasey KTO CHCE PO BZYKAC ROZMIAR XXL ZPRASZAM IP: *.chello.pl 15.05.03, 08:34
      gabrielacasey@poczta.gazeta.pl TO MOJ ADRES CHETNYCH
      ZAPRASZAM !!! PIERWSZYCH 100 ZADARMO!!!!!
      • gabrielacasey Podrobo, ales ty GRUUUBA. Ja tylko brytyjska 14. 15.05.03, 17:33
        • Gość: ficino Prawie moj rozmiar... IP: *.ny5030.east.verizon.net 15.05.03, 21:50
    • Gość: Bart Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.tlsa.pl 15.05.03, 08:52
      Pamiętam jak kiedyś przyjechał do Polski mój znajomy z
      Hiszpanii. Odbierałem go wtedy późnym wieczorem z lotniska w
      Berlinie i jechaliśmy do Wrocka. Za Zieloną Górą jeszcze na
      terenie zabudowanym w środku nocy (ok. 2.00) docisnąłem
      faktycznie ok. 90 (a było to jeszcze przed białą tablicą, choć
      już dawno zostawiliśmy ostatni zielonogórski dom za sobą, nagle
      z krzaków wyskakuje mundurowy i mieczem Vadera mnie zatrzymuje.
      Mój znajomy tak się wystraszył, że mało mi przedniego fotela nie
      zabrudził no i skończyło sie oczywiście mandatem. Jeszcze przez
      godzinę przeżywał że taka sytuacja w Hiszpanii nie ma prawa się
      zdarzyć. Praktycznie tylko fotoradary regulują prędkość, za to
      mandaty sa takie, że głowa boli. Fakt że postawienie sieci
      radarów kosztuje, ale może warto ... i łapownictwo byłoby za
      jednym razem załatwione i budżet by zyskał...
      • Gość: Jarek Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.bauboden.com, 15.05.03, 11:59
        To nie trzeba bylo straszyc Hiszpana i jechac 60.....
    • Gość: Adam Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.zamosc.mm.pl 15.05.03, 09:08
      I góra urodziła mysz...
    • Gość: coolman brawo! ! ! IP: *.trzepak.pl 15.05.03, 09:10
      Bardzo podoba mi sie pomysl z ujawnianiem miejsc postoju
      policjantow. Jestem przekonany, ze takie "wyciagniecie reki" ma
      szanse dzialac w obie strony, byc moze ludzie przestana
      traktowac drogowke, jako wroga nr 1 (w dodatku kompletnie
      skorumpowanego) i pomysla o bezpieczenstwie swoim i innych na
      drogach, zdejmujac noge z gazu. Kontrole sa dla naszego
      bezpieczenstwa, nie dla policjantow!!!
      • Gość: Lorenzzo Re: brawo! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 09:50
        Policjant też człowiek i musi z czegoś żyć. Ma co prawda dużo
        urlopu i może wcześniej pójść na emeryturę ale co zje dzisiaj. A
        zwykle ma żonę, dzieci i kredyty do spłacenia. Polowania
        i "mandaty bez druczków" napędzają też koniunkturę wokół naszych
        dróg (bary, stacje bnzynowe, bułgarki itp). Jak im ograniczą
        możliwości ceny mogą pójść w górę. Założę się, że następnym
        krokiem komendanta policji będzie zainstalowanie kamer w
        radiowozach z uwagi na np. możliwość niebezpiecznego zachowania
        się delikwenta a przy okazji przyglądania się temu co robią
        chłopaki na służbie w radiowozach.
      • Gość: Dr. Re: brawo! ! ! IP: *.aardvark.dialup.pol.co.uk 15.05.03, 09:59
        Zapraszam do Anglji tutaj wszystkich cwaniakow naucza kultury
        na drogach . Policji nie widac wogole . Ruch kontroluja
        kamery ,a mandaty dorecza poczta . Niema mozliwosci negocjowania
        wysokosci mandatu ( za lapowe ) , problem , jaki?. OJ MY POLACY
        CHYBA JEDNAK JESTESMY NAJMADRZEJSI NA SWIECIE .
        • Gość: Lorenzzo Re: brawo! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 10:14
          Oczywiście popieram. Niestety nierealne w polskim systemie
          prawnym. Ściągalność fotomandatów jest na poziomie 30%. To mniej
          niż z normalnych mandatów (uwzględniając łapówki). Dlatego jak
          ktoś liczy to poprze to co i tak przynosi więcej kasy do
          samorządów. Poza tym istnieją duże bariery techniczne w naszej
          policji. Sam jeździłem dużo właśnie w Anglii i mnie trochę
          dziwiło, że niemal wszyscy przestrzegają ograniczeń prędkości.
          Jak sam zapłaciłem to już wiedziałem dlaczego.
          • gabrielacasey Lorenzzo, teraz zobaczysz PRZED mandatem. Maluja 15.05.03, 17:22
            na ZOLTO!!! I teraz i prawie slepy zauwazy.
      • Gość: steve Re: brawo! ! ! IP: *.crowley.pl 15.05.03, 10:05
        Wygląda na to, że szeregowy policjant stoi przy drodze po to, żeby złapać i
        zainkasować, a nie po to, by dbać o bezpieczeństwo ruchu. Co ich przełożeni
        robią, by zmienić to nastawienie? Czy przypadkiem taki policjant nie jest
        oceniany na podstawie ilości mandatów? Jeżeli nie ma mandatów, to nie jest
        chwalony za to, że na jego odcinku jest bezpiecznie, lecz ganiony, bo się
        obijał na służbie. Czy mam rację?

        Druga sprawa, to oznakowanie na drogach. Jeżdżąc po Polsce zastanawiam się,
        jakie kompetencje mają ci, którzy ustawiają znaki drogowe. Oprócz ewidentnych
        błędów i niekonsekwencji są też znaki zakazu ustawiane pod policję. Na długich,
        prostych odcinkach bez skrzyżowań i miejsc niebezpiecznych – ograniczenie do 50
        lub podwójna ciągła – tam na pewno zwalniam, bo na bank stoją. Mało jest takich
        miejsc, gdzie postawiono ograniczenie do 40 z powodu robót drogowych? Po
        tygodniu roboty się kończą i usuwane są wszystkie znaki z wyjątkiem
        ograniczenia prędkości – i natychmiast pojawia się tam radar – i trwa to
        czasami długie miesiące.

        Przykładów mogę przytaczać wiele – moja konkluzja jest taka – tych, którzy
        decydują o postawieniu lub nie danego znaku posądzam o niekompetencję i
        głupotę – albo o złą wolę. Może zamiast stać z suszarką, można by się tak
        przejechać po drodze i wlepiać mandaty za złe oznakowanie. Na przykład za
        nieuzasadniony zakaz wyprzedzania, ograniczenie prędkości – czy też, co się
        nader często zdarza – ostrzeżenie o niebezpiecznym zakręcie przed zakrętem
        łagodnym i widocznym z daleka i brak znaku przez zakrętem faktycznie
        niebezpiecznym. Takie przepatrzenie oznakowania niewątpliwie przyczyniłoby się
        do poprawienia poziomu bezpieczeństwa na drodze.
    • Gość: ac Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: localnet:* / 192.168.1.* 15.05.03, 09:42
      ale bomba bajer. jak policja może wyjść zza krzaków, przecież
      nie będą mogli dorobić do pensji. Tak oficjalnie mają
      powiadamiać gdzie stoją, o której, itd.
      Panowie Policmajstry specjalizują się w zakłócaniu ruchu i
      stwarzaniu sytuacji niebezpiecznych pomimo że jest to
      przestępstwo zarówno w rozumieniu kodeksu drogowego jak i
      kodeksu karnego. Ale my drobne żuczki możemy im ..., albo tam
      gdzie Pana majstra pocałować. Raz tylko nawsadzałem młodemu że
      rzucił mi się pod maskę i powiedziałem że mi może ...,
      zadziałało. Może to czasami jest metoda.
      Aha, z tego co wiem zgodnie z obowiązującymi przepisami to nie
      wolno palić w radiowozach, potem wsiada się do takiego syfu i
      można mieć raka płuc, jako bierny palacz. Czy k
      Komendant Główny zapłaci mi wtedy odszkodowanie za utratę
      zdrowia, a poza tym palenie obniża sprawność fizyczną i
      umysłową. A taki macho z drogówki to musi być sprawny, bo
      przecież inaczej nie wolno kierować pojazdem, tak mówi prawo.
      Policja nie w krzakach, idę poturlać się ze śmiechu po podłodze.
    • Gość: mat Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: 62.233.152.* 15.05.03, 09:52
      Droga Gazeto!!!
      Jestem wstrząśnięty czytając Wasze artykuły odnośnie ujawnienia
      miejsc gdzie policja stoi z radarem. Tylko w jednym zdaniu
      została wyrażona konieczność lotnych patroli, ale NIGDZIE NIE
      ZOSTAŁA WYRAŻONA KONIECZNOŚĆ KONTROLOWANIA INNYCH NIŻ PRĘDKOŚĆ
      PRRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO. W kodeksie jest wiele przepisów,
      natomiast prawda jest taka że niejednokrotnie policjanci nie
      znają ich, zatem jak mają kontrolować ich przestrzeganie??? Na
      polskich drogach co roku ginie znaczna liczba niewinnych osób.
      Wiem, że statystyki pokazują że głowną przyczyną jest nadmierna
      prędkość, ale czy ktoś z Państwa zadał sobie pytanie czy i na
      ile te statystyki mogą być sfałszowane??? Moje doświadczenia
      życiowe wskazują że są sfałszowane, oprócz ofiar w ludziach
      skutkiem tego stanu rzeczy są straty finansowe państwa środki
      asygnowane na poprawę bezpieczeństwa nie likwidują przyczyn
      wypadków, i zachęta ze strony sądów do łamania prawa. Jak do tej
      pory nikt się tym problemem nie zajął, a przecież często giną
      ludzie niewinni, lub ponoszą uszczerbek na zdrowiu. Może ktoś w
      Gazecie zająłby się tą sprawą? Proszę. W sumie jestem młodym
      człowiekiem który wierzy w ideały jakie Gazeta opisywała w roku
      1989.
      Pozdrawiam
      PS. Problem w tym że tą nieudolność sądów, czy policji widziałem
      na własne oczy i widziałem jej skutki.
    • Gość: szeryf Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.eu.info.net 15.05.03, 09:59
      Policjanci z radiowozów powtarzają jeden argument: - Jak mam
      kogoś złapać, skoro każdy będzie wiedział, gdzie stoję?

      Czytaj: - Jak mam zarobić na raty za telewizor, skoro każdy
      będzie wiedział, gdzie stoję?
      • Gość: Dr. Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: *.aardvark.dialup.pol.co.uk 15.05.03, 10:07
        szeryf ..... nie opowiadaj dyrdymalow spojz w lustro . I kogo
        widzisz ? napisz .
    • Gość: F Re: Policja drogowa wychodzi zza krzaków IP: 62.233.165.* 15.05.03, 10:07
      Ale logika. "Jak mam kogoś złapać" - czyli policja ujawnia, że
      celem kontroli radarowych nie jest zmniejszenie liczby wypadków,
      tylko dofinansowanie państwowej kasy.
      I tak radary staną głównie na długich prostych o dobrej
      widoczności, a nie przy szkołach czy przedszkolach.
      Poza tym jak przy pomocy stacjonarnego posterunku policja chce
      wyłapać pijanych kierowców, wymuszających pierwszeństwo i
      wsiochów jadących stale lewym pasem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka