Dodaj do ulubionych

Komis (nie)godny polecenia

06.06.03, 15:42
Witam,

Chcę kupić samochód częściowo na kredyt. Pozostaje mi więc zakup w komisie.
Czy znacie godny zaufania komis, w którym nie wcisną mi bubla (nie znam się
na samochodach) oraz w którym komisie na pewno nie kupować.

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adam Re: Komis (nie)godny polecenia IP: *.acn.waw.pl 07.06.03, 18:36
      Witaj,

      Odradzam Ci zdecydowanie komis!!!!! Nie ma tam nic godnego uwagi, stare trupy z
      poprzekręcanymi licznikami i podpicowane pod klienta, ogólnie auta "spocone".

      Jeżeli masz mniej pieniędzy i musisz posiłkować się kredytem weż po prostu coś
      tańszego np. Suzuki Swift od 25000. Ewentualnie popytaj po rodzinie i znajomych
      czy ktoś nie zamierza w najbliższym czasie sprzedać samochodu i wtedy
      przynajmniej wiesz czym jeździsz. Nie kupuj w komisie!!!!!!!!!

      Pozdrawiam,
      Adam
      • Gość: Adam2 Re: Komis (nie)godny polecenia IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 22:21
        Popieram poprzednika. Ja o mały włos bym sie naciął.
        Sprzedają takie trupy odpicowane ze az strach zazwyczaj karoseria jest cała
        pomalowana aby autko błyszczało i wpadało w oko.
        Jak znam zycie to jak chcesz kredyt to bank prosi o wycene rzeczoznawce ale
        komisy mają swoich i oni wyznaczaja wartosc auta nie widząc go !!!.
        Lepiej wez kredyt w rorze i kup od kogos znajomego.

        Pozdrawiam
        • ludek_edziecko Re: Komis (nie)godny polecenia 09.06.03, 08:50
          Niestety znajomi się nie pozbywają auta, a kredyt do roru nie wystarczy. Muszę
          wziąć na samochód i dlatego komis pozostaje w zasdzie jedyną opcją.
          Słyszałam, że mogę znależć sobie samochód i "przepuścić" go przez komis. Może
          ktoś orientuje się czy jest taka możliwość i jakie są koszty takiej operacji.

          Pozdrawiam
          • Gość: piotrek Re: Komis (nie)godny polecenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 08:57
            Spróbuj znaleźć auto w komisie dealerskim. Z reguły na dobre auta dają 6 mies.
            gwarancji. Zwykłe komisy stanowczo Ci odradzam.
            PZDR
          • Gość: Adam2 Re: Komis (nie)godny polecenia IP: *.lgpetro.pl / 10.1.0.* 10.06.03, 08:26
            Istnieje mozliwość przepuszczenia auta przez komis. Miałem kiedyś znajomego
            który prowadził komis i takie rzeczy sie zdarzały. Poprostu dwóch gości sie
            dogadywało i jechało do komisu. Co do ceny takiej operacji to nie chce szczelać
            mysle ze to jest uzaleznione od wkładu goscia z komisu i jego wydzimisie.

            Pozdrawiam
            • ludek_edziecko Re: Komis (nie)godny polecenia 10.06.03, 08:55
              Dzięki za informację.

              Pozdrawiam
    • yaa Re: Komis (nie)godny polecenia 09.06.03, 09:28
      Dużo racji mają poprzednicy, ale yaa nie histeryzowałbym. Jasne, większość aut
      w komisach ma za sobą jakąś niezbyt chwalebną przeszłość, ale zdarzają się
      wyjątki. Należy tylko uważać na "okazje" bo to z reguły auta powypadkowe. I
      broń Boże nie kupować samemu - jeśli się nie znasz weź ze sobą kogoś kto zna
      się nie tyle na samochodach co na kupowaniu samochodów.
      I jeśli chcesz kupić zadbane i dobre auto musisz uzbroić się w cierpliwość. Ja
      szukam od kilku miesięcy i w tym czasie oglądałem kilkadziesiąt aut, które
      właściciele zachwalali jako bezwypadkowe i zadbane a strach było do nich wsiąść.
      Co do komisów dilerskich to jest to może rtozwiązanie ale nie 100% pewne. Sam
      oglądałem kilka samochodów w komisach dilerskich (np w Carservisie w
      Warszawie), które reklamowane były jako bezwypadkowe a okazały się
      powypadkowymi gruchotami. I wcale nie były tanie.
      Życzę powodzenia i pozdrawiam
      Yaa
      • nurek69 Re: Komis (nie)godny polecenia 10.06.03, 01:32
        yaa napisał:
        > szukam od kilku miesięcy i w tym czasie oglądałem kilkadziesiąt aut, które
        > właściciele zachwalali jako bezwypadkowe i zadbane a strach było do nich
        wsiąść

        Jak Ty możesz o tym tak spokojnie pisać ???
        Ja raz zrobiłem wycieczkę do auta "bezwypadkowego" i wróciłem taki wkurzony, że
        następnym razem chyba gościowi pier*** w zęby.


        PS
        Jakby ktoś chciał kupić Lanosa z Milanówka, to życzę powodzenia...
        • Gość: Pitz Re: Komis (nie)godny polecenia IP: *.u.mcnet.pl 10.06.03, 09:15
          nurek69 napisał:

          > yaa napisał:
          > > szukam od kilku miesięcy i w tym czasie oglądałem kilkadziesiąt aut, które
          >
          > > właściciele zachwalali jako bezwypadkowe i zadbane a strach było do nich
          > wsiąść
          >
          > Jak Ty możesz o tym tak spokojnie pisać ???
          > Ja raz zrobiłem wycieczkę do auta "bezwypadkowego" i wróciłem taki wkurzony,
          że
          >
          > następnym razem chyba gościowi pier*** w zęby.
          >
          >
          > PS
          > Jakby ktoś chciał kupić Lanosa z Milanówka, to życzę powodzenia...

          Ja kupiłem auto z komisu i jestem zadowolony. Jak znalazlem auto, które mi
          odpowiadało (a nie było łatwo), to okazało się, że to jest kilkaset metrów od
          znajomego warsztatu. Pytałem się gościa, czy bezwypadkowy, gość że prawie. Z
          jednej strony nie ściemniał, z drugiej to nie wiadomo co to było prawie.
          Zadzwoniłem do warsztatu i poprosiłem żeby obejrzeli. Przyszedł blacharz i
          lakiernik. Werdykt - lekko uszkodzony róg klapy bagażnika i wymienione światło
          tylne (na oryginał). Wymieniona przednia szyba (na oryginał), lakierowana maska
          i dach. Poza tym nic nie lakierowane i nie wymieniane więc nie bity. Na
          pytanie, czy można go sprawdzić w warsztacie, gość bez wahania umówił się na
          rano (bo było już późno). Faktycznie rano podjechał, auto pojechało na
          podnośnik, mechanik przebadał środek, blacharze i lakiernicy obejrzeli całość z
          każdej strony (również od dołu). Przebieg wyglądał na oryginalny i sensowny.
          Albo był to wyjątek, albo wszystko wynikało stąd, że było to auto atrakcyjne, z
          fakturą VAT ("ciężarówka" 5-cio osobowa) i jakbym ja nie wziął, to już dwóch
          następnych gości się przymierzało. W każdym bądź razie wynika stąd, że da się
          kupić auto OK w komisie.
          Tak na marginesie, jak nie stać Cię na zakup auta, to zastanów się czy będzie
          Cię stać na jego utrzymanie. Koszty ubezpieczeń, paliwa, serwisu składają się
          rocznie na niezłą sumkę, czego ludzie często nie biorą pod uwagę. Rozważ to i
          nie kupuj auta z granic swoich finansowych możliwości (a raczej wybierz coś
          tańszego), bo potem autko będzie stało z powodu braku finansów (policz sobie
          ile to jest jeden bak paliwa), jaką będziesz mieć ratę do spłacenia i ile
          musisz wydać na życie.

          Pozdrawiam,
          Pitz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka