Dodaj do ulubionych

sposób na policjanta...

11.06.03, 09:18
Szanowni forumowicze chciałbym poznac wasze sposoby na policjanta w momencie
zatrzymania i propozycji mandatowej.
Pokora czy krnąbrność?
Doświadczenia jakie macie?
Zbliżaja się wakacje i wyjazdy a z kasą róznie bywa...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: hip Re: sposób na policjanta... IP: *.pgi.waw.pl 11.06.03, 09:33
      Zbliżają się wakacje i wyjazdy. W miesiącach letnich wzrasta też liczba
      wypadków. Radziłbym zacząć od pytania: co zrobić aby zwiększyć bezpieczeństwo
      na drogach, tak aby z wyjazdu wrócić i to cało. Jak widzę o bezpieczeństwie
      chyba wiemy wszystko bo nikt o to na forum nie pyta. A statystyki mówią co
      innego. Może kłamią, podobnie jak TV.
      Częściej problemem jest policja, która czycha w krzakach i utrudnia nam sprawne
      i szybkie dotarcie do celu. Zatem uporanie się z policyjnymi pułapkami nie
      tylko pozwoli nam zaoszczędzić trochę grosza, ale też w krótszym czasie
      dojechać na miejsce wypoczynku. Gdyby tak jeszcze można było jechać po paru
      piwach. Jakże przyjemniejsza była by wtedy podróż.
      pozdr
    • Gość: cyke Re: sposób na policjanta... IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 10:21
      zupper napisała:

      > Szanowni forumowicze chciałbym poznac wasze sposoby na policjanta w momencie
      > zatrzymania i propozycji mandatowej.
      > Pokora czy krnąbrność?
      > Doświadczenia jakie macie?
      > Zbliżaja się wakacje i wyjazdy a z kasą róznie bywa...
      > pozdrawiam

      Jest jeden sposób sprawdzony przez ojca mojego kolegi. Jechali dość szybko
      przez miasto(nie mieszkali tam) i chciał zatyrzymać ich pan policjant. Wyszedł
      na skraj drogi i pokazuje, żeby zjechać na pobocze. Kierujący nawet nie
      zwolnił, wszystko co zrobił to...podniósł rękę, pozdrawiając policjanta jak
      kumpla...a policjant zgłupiał do reszty, odwrócił się za odjeżdżającym pojazdem
      i pomachał "znajomemu"!!! Przez dobrych parę minut nikt nie mógł opanować
      śmiechu..zdarzyło się to parę lat temu i nie było żadnego wezwania, ani nic
      takiego, więc szanowny pan policjant nawet numerów nie spisał, żeby je
      sprawdzić... . Sam muszę to kiedyś wypróbować, ale generalnie przestrzegam
      ograniczeń prędkości.
      Pozdrawiam
    • zdzisio1 Re: sposób na policjanta... 11.06.03, 11:17
      zupper, mysle ze korupcyjna propozycja z twojej strony powinna rozladowac
      napieta atmosfere a po sfinalizowaniu sprawy rozstaniesz sie z panem wladza jak
      najlepsi przyjaciele..hehe
    • Gość: Adam Re: sposób na policjanta... IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 11:45
      Po ostatnim zatrzymaniu się przy takim machającym kutasie jestem lżejszy o 530
      PLN, które w związku z tym ukradł mi urząd skarbowy.
      Rozwiązania:
      1.Antyradar
      2.Jechać spokojnie dalej i przy ewentualnym pościgu tekst "bałem się
      przebierańców jadę właśnie na najbliższy posterunek to zgłosić" Mam prawo!!!!
      3.Brać mandat i przy otrzymaniu pocztą wezwania do zapłaty wpłacać po 5 PLN

      • Gość: hip Re: sposób na policjanta... IP: *.pgi.waw.pl 11.06.03, 11:57
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Po ostatnim zatrzymaniu się przy takim machającym kutasie jestem lżejszy o
        530
        > PLN, które w związku z tym ukradł mi urząd skarbowy.

        hip: Jeśli popełniłeś przewinienie to zgodnie z prawem poniosłeś tego
        konsekwencje. Nikt Ci niczego nie ukradł.
        I tak być powinno!
    • mrzagi01 Re: sposób na policjanta... 11.06.03, 12:08
      Mam takiego znajomego slaskiego niemca ktory mieszka na stale w brandenburgii i
      czesto przyjezdza do polski w interesach. jezdzi dosyc szybko i czesto jest
      lapany na suszarke. wtedy wysiada usmiechniety z samochodu serdecznie podaje
      policjantowi reke klepie go konfidencjonalnie po plecach i leci mniej wiecej
      takim textem: witam panow bardzo serdecznie, nazywam sie... strasznie mi milo
      pana poznac, chyba jechalem troszke szybko, ale mam umowione spotkanie, bo wie
      pan, ja importuje b. duzo z polski do niemiec i wlasnie....etc..etc..., a
      wogole to ja zapraszam do siebie, tu jest moja wizytowka, mam duzy dom pod
      Berlinem, jakby pan przyjazdem wdepnal do mnie, bylbym zaszczycony, tu jest
      adres, albo wogole prosze zapakowac do auta zone, dzieci, ma pan dzieci?.. i
      przyjechac do mnie na pare dni, Berlin pokaze, piekne miasto, byl pan kiedys w
      berlinie? nieee? no to koniecznie musi pan przyjechac, tylko prosze zadzwonic
      wczesniej, zebym byl w domu, a nawet jak bym akurat wyjezdzal to klucz
      zostawie....etc...etc... o! ktora to juz godzina? czas na mnie, naprawde
      serdecznie zapraszam. ma pan wizytowke, prosze nie zgubic, bede bardzo
      szczesliwy jakby mnie pan odwiedzil....dowidzenia.
      no i zostawia oslupialego lodziarza przy radiowozie i jedzie dalej.
      • Gość: hip Re: sposób na policjanta... IP: *.pgi.waw.pl 11.06.03, 12:14
        Ciekawe czy w Niemczech też tak jeździ i też w podobny sposób rozmawia z
        niemiecką policją?
        pozdr
        • Gość: Adam Hip kim ty jesteś?????? IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 12:32
          Słowo wariat nie pasuje, idiota też jakoś nie.

          Może ty jesteś policjantem?????? co by tłumaczyło neurotyczną zapaść twoich
          wątków!!!!

          Inteligentny inaczej będzie chyba eufemizmem na trapiącą cię przypadłość.
          • Gość: hip Re: Hip kim ty jesteś?????? IP: *.pgi.waw.pl 11.06.03, 12:47
            Gość portalu: Adam napisał(a):

            > Słowo wariat nie pasuje, idiota też jakoś nie.
            >
            > Może ty jesteś policjantem?????? co by tłumaczyło neurotyczną zapaść twoich
            > wątków!!!!
            >
            > Inteligentny inaczej będzie chyba eufemizmem na trapiącą cię przypadłość.

            hip: Nie lubię cwaniaczków i drobnych kombinatorków. Także na ulicach. I
            uważam, że gnojki łamiące prawo powinny płacić za to surowe kary (większe niż
            obecnie). To wszystko.
            Napisz coś jeszcze o wariatach, idiotach, neurotykach, inteligentnych inaczej,
            i o przypadłościach do jakich uporczywie się odwołujesz.
            • Gość: Adam Re: Hip kim ty jesteś?????? IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 17:30
              Gość portalu: hip napisał(a):
              > hip: Nie lubię cwaniaczków i drobnych kombinatorków. Także na ulicach. I
              > uważam, że gnojki łamiące prawo powinny płacić za to surowe kary (większe niż
              > obecnie). To wszystko.
              > Napisz coś jeszcze o wariatach, idiotach, neurotykach, inteligentnych
              inaczej,
              > i o przypadłościach do jakich uporczywie się odwołujesz.

              Nie chcę cię obrażać, ale naprawdę Cię nie rozumiem??????????

              Po prostu nie mieści mi się w głowie jak można wygadywać takie bzdury jak Ty?
              Kradną Ci pieniądze , a ty posłusznie spuszczasz głowę i zrzucasz to na karb
              prawa Murphiego, że tak ma być? Nie wierzę, że są tacy ludzie?.

              Moralizatorski ton wskazywał mi na terapeutę wykolejonej młodzieży albo
              duchownego, ale uchyl chociaż rąbka tajemnicy kim jesteś z zawodu bo chyba nie
              policjantem?

              Pozdrawiam,
              Adam
              • Gość: hip Re: Hip kim ty jesteś?????? IP: *.pgi.waw.pl 12.06.03, 07:54
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                > Po prostu nie mieści mi się w głowie jak można wygadywać takie bzdury jak Ty?

                hip: Jeśli ktoś popełnia wykroczenie i robi to świadomie to musi się liczyć z
                konsekwencjami. Jeśli takie konsekwencje mają miejsce to siedzi cicho i nie
                biadoli wrzeszcząc o kutasach. Trzeba było jechać tak aby do tego nie doszło.

                > Kradną Ci pieniądze , a ty posłusznie spuszczasz głowę i zrzucasz to na karb
                > prawa Murphiego, że tak ma być? Nie wierzę, że są tacy ludzie?.

                hip: Nikt nic nie kradnie. Masz obowiązek jechać zgodnie z przepisami, a jeśli
                nie chcesz to musisz się liczyć ze znanymi wszystkim skutkami. To nie żaden
                rozbój. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem. W państwie prawa łamiący je
                powinien ponosić konsekwencje. To dla normalnego człowieka jest tak oczywiste,
                że aż trudno znaleźć proste słowa aby cokolwiek tu wyjaśniać.

                uchyl chociaż rąbka tajemnicy kim jesteś z zawodu bo chyba nie
                > policjantem?

                hip: Nie jestem żadnym policjanten, zwykłym pracownikiem w instytucie naukowo-
                badawczym.
                • Gość: Adam Re: Hip kim ty jesteś?????? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 09:22
                  Gość portalu: hip napisał(a):
                  > hip: Nie jestem żadnym policjanten, zwykłym pracownikiem w instytucie naukowo-
                  > badawczym.

                  To już zupełnie nie rozumiem??????????? Czy Ty jeździsz Puławską 50 i nad morze
                  90km/h???????????

                  Wczoraj przejechałem Puławską obok policyjnej skody 120 podobnie jak wszyscy
                  jadący przede mną i nawet nie bekneli bo te przepisy ustalał jakiś wodogłowiec,
                  a Ty mu w ciemno przyklaskujesz.
                  • Gość: hip Re: Hip kim ty jesteś?????? IP: *.pgi.waw.pl 12.06.03, 09:41
                    Gość portalu: Adam napisał(a):

                    Czy Ty jeździsz Puławską 50

                    hip: Generalnie staram się respektować przepisy. Co do 50 na Puławskiej (zależy
                    też w którym miejscu) to mam swoje zdanie. Puławską raczej jeżdżę rzadko więc
                    nie mam problemu.

                    i nad morze
                    90km/h???????????

                    hip: Też zależy na jakim odcinku. Jeżeli przekraczam dozwoloną prędkość bo
                    wydaje mi się, że warunki na to pozwalają to nie więcej niż jakieś 10%.
                    Generalnie staram się jechać blisko max. dozwolonej. Powiem tak: Bardzo często
                    jeżdżę z W-wy do Mw Dworu Gd. I zajmuje mi to ok. 4h. Jest to ok 320 km więc
                    średnią mam 80. Zawsze zdążam, nie muszę się spieszyć. Jadę spokojnie i
                    zastanawiam się nad głupotą tych, którzy na trzeciego wyprzedzają z prędkością
                    120-140.
                    >
                    > Wczoraj przejechałem Puławską obok policyjnej skody 120 podobnie jak wszyscy
                    > jadący przede mną i nawet nie bekneli bo te przepisy ustalał jakiś
                    wodogłowiec,

                    hip: Jeśli twierdzisz, że tam wszyscy (a może tylko te 1% przed Tobą, 99% za
                    Tobą jechało znacznie wolniej) jeżdżą 120 (a pewnie to było w mieście) i jest
                    to poprawna prędkość to może napisz coś o głupocie wodogłowców którzy w UE
                    wprowadzili w miastach ograniczenie 50. 120 to się jeździ na autostradach. A o
                    ile wiem Puławska z autostradą nie ma nic wspólnego.
          • Gość: bernstein Adam - jestes beznadziejny IP: *.icpnet.pl 11.06.03, 13:44
            po raz drugi piszesz te glupoty o zlodziejach policjantach itp a nie umiales
            podjac dyskusji w watku "Mandat;("

            beznadzieja
            • Gość: Adam Re: Adam - jestes beznadziejny IP: *.acn.waw.pl 11.06.03, 18:32
              Gość portalu: bernstein napisał(a):

              > po raz drugi piszesz te glupoty o zlodziejach policjantach itp a nie umiales
              > podjac dyskusji w watku "Mandat;("
              >
              > beznadzieja

              Ja piszę głupoty?????? Jak chcesz nazwać ściąganie haraczy od kierowców przez
              złodziei w mundurach?
              Podejmowanie dyskusji z ludźmi rozumiejącymi problem ma sens, ale polemika z
              adwersarzami w stylu twoim czy Hipa sprowadza się do czczej retoryki.

              Chcę uniknąć kolejnych inwektyw dlatego przyjmuję do wiadomości fakt, że
              uważasz mnie za beznadzieję i nie zamierzam odwdzięczać ci się pięknym za
              nadobne. Mamy poprostu inne zdanie na ten temat i to powinno właśnie owocować
              konkretnymi argumentami na forum, a nie obrzucaniu się błotem.

              Nie zmienię zdania do momentu kiedy policja zacznie być policją, a nie zgrają
              złodziei, ale to chyba równie trudne jak zrozumienie, że człowiek powinien
              uważać na drodze,a nie wypatrywać bandytów po krzakach i jechać w ciągłym
              stresie. Kto wie ile ofiar śmiertelnych mają na koncie suszarkowcy?
              • Gość: bernstein Re: Adam - jestes beznadziejny IP: *.icpnet.pl 11.06.03, 22:57
                czasem zastanawiam sie czy Ty sobie robisz z nas jaja.
                Twoje wypowiedzi sa czasem tak idiotyczne ze naprawde az dziw ze wypowiada je
                czlowiek normalny.
                Mozesz w koncu napisac dlaczego policjant to zlodziej ?
                Najlepiej bedzie jak odpiszesz mi w watku "Mandaty;(" -tam napisalem to co
                chcialem Ci powiedziec
              • Gość: bernstein Re: Adam - jestes beznadziejny IP: *.icpnet.pl 11.06.03, 23:01
                pomoge Ci:
                "Przede wszystkim on nie domaga sie tych pieniedzy dla siebie tylko dla
                PANSTWA.
                po drugie robi to poniewaz to miesci sie w zakresie jego zadan - za to ma
                placone (marne pieniadze badz co badz).
                Jezeli prawo zabrania przekraczania 90 to jezeli przekraczasz ta predkosc to
                musisz sie liczyc z zaplaceniem mandatu. Natomiast jesli chcesz jechac szybciej
                a nei chcesz zaplacic mandatu to wybierz sie na tor. Tam mozesz sobie jezdzic
                ile chcesz.
                Swoim postem pokazujesz, ze nie akceptujesz kilkunastowiecznej zasady
                przestrzegania prawa obowiazujacego. a tym samym jestes hmmm zeby Cie zbytnio
                nie obrazic - dosyc smiesznym czlowiekiem.
                Smiesznym czlowiekiem niepotrzebnie obrazajacym ludzi ktorzy za marne pieniadze
                chca zaprowadzic porzadek na drogach- po to zebys mogl bezpiecznie wozic swoja
                dupe bez obaw ze jakis idiota zabije Cie jadac 250 km/h."
                • Gość: hip czy rozsądne słowo trafia do nierozsądnych IP: *.pgi.waw.pl 12.06.03, 08:01
                  Obawiam się, że Twoja sensowna i przemyślana wypowiedź nie trafi do ludzi
                  opętanych obsesyjną pogonią za prędkością i marzeniach o anarchii na drodze.
                  Można mieć wiele zastrzeżeń do pracy policji ale wściekać się za to , że w
                  ogóle zajmuje się tym czym powinna (czyli zatrzymywaniem jadących nieprawidłowo
                  i wlepianiem mandatów) jest dla mnie rozumowaniem człowieka, któremu prawo na
                  każdym kroku w życiu przeszkadza.
                  pozdrawiam
              • Gość: arka333 Re: Adam - jestes beznadziejny IP: *.chello.pl 12.06.03, 14:22
                Gość portalu Adam napisał:
                >
                > Nie zmienię zdania do momentu kiedy policja zacznie być policją, a nie zgrają
                > złodziei, ale to chyba równie trudne jak zrozumienie, że człowiek powinien
                > uważać na drodze,a nie wypatrywać bandytów po krzakach i jechać w ciągłym
                > stresie. Kto wie ile ofiar śmiertelnych mają na koncie suszarkowcy?

                A pomyślałeś ile ofiar na sumieniu mają kierowcy gnający po terenie zabudowanym
                120-130 km/h ? Ci policjanci eliminują z drogi takich "bezmyślnych" kierowców.
                Też uważam że 50-tka w W-wie to lekka przesada i raczej się do tego nie
                stosuję , przekraczając 50 o jakieś 20-30 km/h ale nie więcej. Natomiast mam
                pełną świadomość tego co robię i liczę się z konsekwęncjami w postaci mandatu.
                Pretensji do policji mieć nie mogę , tylko co najwyżej do samego siebie.
                Pozdr
        • mrzagi01 Re: sposób na policjanta... 11.06.03, 12:37
          jestem przekonany ze nie. Ze znajomymi zartujemy, ze kiedys spelni sie senny
          koszmar kol. Christiana- Przed dom podjeżdza duży autokar a z niego wysypuje
          sie wycieczka funkcjonariuszy wydzialu ruchu drogowego z dziećmi, żonami,
          tesciami itp. Powiem szczerze- nalezalo by mu sie.
          • Gość: hip Re: sposób na policjanta... IP: *.pgi.waw.pl 11.06.03, 12:59
            mrzagi01 napisał:

            > jestem przekonany ze nie.

            hip: To by oznaczało, że policja niemiecka, w przeciwieństwie do naszej, nie
            zna się na żartach :). Ale dlaczego szanuje prawo niemieckie, a polskiego -
            nie? Nie podoba mi się to :)

            Ze znajomymi zartujemy, ze kiedys spelni sie senny
            > koszmar kol. Christiana- Przed dom podjeżdza duży autokar a z niego wysypuje
            > sie wycieczka funkcjonariuszy wydzialu ruchu drogowego z dziećmi, żonami,
            > tesciami itp. Powiem szczerze- nalezalo by mu sie.

            hip: Może to by go czegoś wreszcie nauczyło?
            pozdr
            • mrzagi01 Re: sposób na policjanta... 11.06.03, 13:11
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > mrzagi01 napisał:
              >
              > > jestem przekonany ze nie.
              >
              > hip: To by oznaczało, że policja niemiecka, w przeciwieństwie do naszej, nie
              > zna się na żartach :). Ale dlaczego szanuje prawo niemieckie, a polskiego -
              > nie? Nie podoba mi się to :)

              problem polega raczej na tym, że trudno sobie pogadać z fotoradarem. Inna
              sprawa, ze on i jeszcze paru znajomych z tamtąd ze szczerym uznaniem wyrażają
              sie o "ludzkiej twarzy" polskich służb mundurowych (zastrz.1- nie chodzi o
              sklonność do łapówek, broń boże, ale o możliwość porozumienia się co do
              interpretacji wykroczenia i sankcji za nie. Zastrz. 2- ci znajomi to ludzie
              stateczni skądinąd i odpowiedzialni, a nie szalejący na polskich drogach
              gówniarze)
              >
              > Ze znajomymi zartujemy, ze kiedys spelni sie senny
              > > koszmar kol. Christiana- Przed dom podjeżdza duży autokar a z niego wysypu
              > je
              > > sie wycieczka funkcjonariuszy wydzialu ruchu drogowego z dziećmi, żonami,
              > > tesciami itp. Powiem szczerze- nalezalo by mu sie.
              >
              > hip: Może to by go czegoś wreszcie nauczyło?
              > pozdr

              no- żeby rozdawać cudze wizytówki ;)
              • Gość: hip Re: sposób na policjanta... IP: *.pgi.waw.pl 11.06.03, 13:37
                mrzagi01 napisał:

                > problem polega raczej na tym, że trudno sobie pogadać z fotoradarem.

                hip: No tak, to prawda.

                ze szczerym uznaniem wyrażają
                > sie o "ludzkiej twarzy" polskich służb mundurowych

                hip: Dobre!

                > > hip: Może to by go czegoś wreszcie nauczyło?
                > no- żeby rozdawać cudze wizytówki ;)

                hip: Ej, nieładnie. Znałem człowieka, który wyjechał na stałe do Niemiec. I
                skarżył się na policyjne państwo niemieckie, które nie pozwalało mu myć
                samochodu przed domem na ulicy. Tak się tym stresował, że młodo zmarł na zawał.
                Czyli istotnie ta "ludzka twarz" polskich służb może być zbawienna nawet dla
                zdrowia :)
                pozdr
      • Gość: wujek Władek sposób na darmowy browar IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 14:10
        juz uwierzyłem! chciałbym to zobaczyć! tak to on może tobie opowiadać przy
        stawianym przez niego piwku , a ty musisz sie usmiechac, jeśli chcesz wypić
        nastepne za darmo. policjanci może sa nierozgarnięci, ale nie sa totalnymi
        idiotami.


        mrzagi01 napisał:

        > Mam takiego znajomego slaskiego niemca ktory mieszka na stale w brandenburgii
        i
        >
        > czesto przyjezdza do polski w interesach. jezdzi dosyc szybko i czesto jest
        > lapany na suszarke. wtedy wysiada usmiechniety z samochodu serdecznie podaje
        > policjantowi reke klepie go konfidencjonalnie po plecach i leci mniej wiecej
        > takim textem: witam panow bardzo serdecznie, nazywam sie... strasznie mi milo
        > pana poznac, chyba jechalem troszke szybko, ale mam umowione spotkanie, bo
        wie
        > pan, ja importuje b. duzo z polski do niemiec i wlasnie....etc..etc..., a
        > wogole to ja zapraszam do siebie, tu jest moja wizytowka, mam duzy dom pod
        > Berlinem, jakby pan przyjazdem wdepnal do mnie, bylbym zaszczycony, tu jest
        > adres, albo wogole prosze zapakowac do auta zone, dzieci, ma pan dzieci?.. i
        > przyjechac do mnie na pare dni, Berlin pokaze, piekne miasto, byl pan kiedys
        w
        > berlinie? nieee? no to koniecznie musi pan przyjechac, tylko prosze zadzwonic
        > wczesniej, zebym byl w domu, a nawet jak bym akurat wyjezdzal to klucz
        > zostawie....etc...etc... o! ktora to juz godzina? czas na mnie, naprawde
        > serdecznie zapraszam. ma pan wizytowke, prosze nie zgubic, bede bardzo
        > szczesliwy jakby mnie pan odwiedzil....dowidzenia.
        > no i zostawia oslupialego lodziarza przy radiowozie i jedzie dalej.
        • mrzagi01 Re: sposób na darmowy browar 11.06.03, 14:42
          Gość portalu: wujek Władek napisał(a):

          > juz uwierzyłem! chciałbym to zobaczyć! tak to on może tobie opowiadać przy
          > stawianym przez niego piwku , a ty musisz sie usmiechac, jeśli chcesz wypić
          > nastepne za darmo. policjanci może sa nierozgarnięci, ale nie sa totalnymi
          > idiotami.
          >

          a tobie co? hemoroidy ci dokuczają?
    • scibor1 Re: sposób na policjanta... 11.06.03, 16:54
      zupper napisała:

      > Doświadczenia jakie macie?

      doswiadczenie nr 1:

      poza terenem zabudowanym, ograniczenie do 70, radar wykazal 100; zaproszono
      mnie do radiowozu, gdzie wyjasnilem gdzie i dlaczego sie spiesze, policjant
      wprost powiedzial co mi za to grozi i zasugerowal, ze oczekuje propozycji;
      zaczalem glosno myslec: mam w kieszeni dwie piecdziesiatki, a moze nie mam...
      sprawdze, dwa banknoty upadly mi na podloge, wiec stwierdzilem, ze nie mam...
      no i rozstalismy sie w zgodzie

      doswiadczenie nr 2:

      teren zabudowany, ograniczenie do 40, mialem 79; policjant podszedl,
      przedstawil sie, poprosil o dokumenty, ja stwierdzilem, ze za szybko bylo, on
      potwierdzil, poprosilem o ukaranie mnie, uzasadniajac ze gdzie jak gdzie ale we
      wlasnej wsi lamac przepisy... pogadalismy jeszcze chwile o tym gdzie ja bym ich
      widzial z radarem (np obok szkoly), zostalwm pouczony i puszczony wolno...

      tyle z tego roku.

    • rampampam_ Re: sposób na policjanta... 12.06.03, 09:56
      Sąsiad jadąc w trasę zakłada czarny garnitur i coś na kształt koloratki z
      przodem od czarnej koszuli, do tego obok na siedzeniu biblia w skórze, różaniec
      no i krzyż na szyi. Jak bym nie wiedział, to bym go wziął za wysokiego
      urzędnika Kurii. Jeździ Mercedesem (czarnym), po obszarze zabudowanym z reguły
      ponad 100 km/godz. Często go zatrzymują, ale gdy widzą, kto siedzi za
      kierownicą, zawsze stają na baczność i salutują z głupawymi uśmieszkami.
      W czasie wizyty Papieża "dla sprawdzenia" jechał po zabudowanym 150 km/godz.
      Też mu nic nie zrobili.

      Ram pam pam...
      • Gość: hip Re: sposób na policjanta... IP: *.pgi.waw.pl 12.06.03, 10:08
        rampampam_ napisał:

        Jeździ Mercedesem (czarnym), po obszarze zabudowanym z reguły
        > ponad 100 km/godz. Często go zatrzymują, ale gdy widzą, kto siedzi za
        > kierownicą, zawsze stają na baczność i salutują z głupawymi uśmieszkami.
        > W czasie wizyty Papieża "dla sprawdzenia" jechał po zabudowanym 150 km/godz.
        > Też mu nic nie zrobili.

        hip: A niedawno we Francji zatrzynali znanego kierowce rajdowego za
        przekroczenie prędkości na autostradzie.
        Zatrzymano mu prawo jazdy...
        • rampampam_ Re: sposób na policjanta... 12.06.03, 12:17
          Ale to jest w Warszawie, choć ja z Holandii chwilowo stukam.
          W Rotterdamie taki numer by chyba nie przeszedł...

          Ram pam pam...
    • Gość: elka Re: sposób na policjanta... IP: *.umwo.opole.pl 12.06.03, 12:24
      "Zbliżaja się wakacje i wyjazdy a z kasą róznie bywa..."
      >>>>>>>>>
      Jak to powiedział pewien poplicjant do Wojciecha Mana:
      -Panie Wojtku, przekraczanie prędkości to przywilej bogatych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka