Dodaj do ulubionych

Yaris MMT a jazda próbna

13.06.03, 12:06
Witam
Chcę kupić Toyotę Yaris 1.0 MMT, jestem już w zasadzie zdecydowany, ale
pomyślałem, żę dobrzy by było przejechać się najpierw tym samochodem, tym
bardozej, że interesuje mnie wersja ze skrzynią sekwencyjną (bez pedału
sprzęgła) z trybem automatycznym (czyli właśnie MMT). Otóż okazało się, że w
stolicy, największym mieście naszego kraju, czyli w Warszawie nie ma w żadnym
salonie takiego samochodu. Dzwoniłem do wszystkich salonów warszawskich i
podwarszawskich i nic. Nie mają, mieć nie będą i tyle. Dzwoniłem też do
centrali Toyoty w Polsce. Powiedzieli, że faktycznie w Warszawie nie uda mi
się przejechać się takim samochodem, ale mogę wybrać się do Płocka, Włocławka
lub Częstochowy... rozwalili mnie tym...

Niezły czad. Ja rozumiem, że 90 parę % samochodów sprzedawanych w Polsce
(zwłaszcza w tym segmencie) to manuale, ale czy im nie zależy zeby kupić coś
droższego? Tym bardziej, że nie jest zwykły automat, który znam, bo takim się
teraz poruszam, ale w sumie nowość na rynku. Skrzynie tego typu nie są
kosmicznie drogie, mają wiele zalet i myślę, że część ludzi używających
manulanych skrzyń pewnie by się przesiadło na MMT, Easytronic czy jak to się
tam nazywa u różnych producentów.

Jeszcze na zakończenie: w jednym z Warszawskich salonów okazało się, że
jestem lepiej poinformowany co do działania takiej skrzyni niż 2 sprzedawców
z którymi rozmawiałem. Jedna pani nie była pewna, czy ta skrzynia ma
pozycję "P", natomiast jej kolega twierdził uparcie, że ta skrzynia nie ma
możliwości przełączenia w tryb automatyczny. Skończyło się na wpatrywaniu się
przez sprzedawców w zdjęcie w folderze i odczytywanie z niego literek przy
drążku... no comments...
Pozdrawiam
Chałek
Obserwuj wątek
    • qrakki999 Re: Yaris MMT a jazda próbna 13.06.03, 12:23
      W kontekście artykułu o planach podboju przez Toyotę naszego rynku to co
      napisałeś brzmi dosyć nierealnie.
      Ciekawe kiedy wreszcie firmy motoryzacyjne zaczna powaznie traktowac badz co
      badz jeden z wiekszych rynkow europejskich.
      Nie wiem tez czy to nie bolączka firm ktore zaczynaja duzo sprzedawac. Podobne
      olewactwo stosowała Skoda /ostatnio gdy byłem w jednym z salonów obsługa była
      ninaganna!/, równiez Seat. Byc moze gdy zaczyna sie duzo sprzedawac to ze
      wzgledu na dosc skromne mozliwosci przerobowe zaczynaja sie dziac takie
      kwiatki? Nie wiem, nie rozumiem tego. Zas braku wiedzy pracownikow firmy na
      temat swojego produktu nie mozna juz niczym tlumaczyc.

      pzdr.
      Q

    • Gość: pidżej Re: to chyba Polska Norma przewiduje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 12:24
      kropka w kropkę to samo było gdy się zaparłem żeby wypróbować corsę z
      easytronikiem. i też wyjaśnianie, że nie trzymamy tego by jest bardzo małe
      zainteresowanie. a skąd ma być zainteresowanie skoro nie ma demo, dilerzy nie
      zachęcają.
      • cha1ek Re: to chyba Polska Norma przewiduje 13.06.03, 12:36
        Gość portalu: pidżej napisał(a):

        > a skąd ma być zainteresowanie skoro nie ma demo, dilerzy nie
        > zachęcają.

        Dokładnie. Tym bardziej, że mogłaby być choć 1 sztuka w Warszawie, nie wymagam
        żeby była w każdym salonie, ale choć w jednym, to już by było coś, nie miałbym
        pretensji nawet gdyby mnie skierowali do Marek, albo Izabelina pod Warszawę.

        Zainteresowanie jest małe, bo ludzie często nie wiedzą o takiej opcji, wydaje
        im się kosmicznie droga, albo nie wiedzą, że w tego typu skrzyniach można
        przejśc na tryb manualny. Skąd mają niby wiedzieć skoro nawet sprzedawcy w
        salonach nie wiedzą jak działa taka skrzynia. Nie rozumiem zupełnie tego, bo
        przecież samochód z taką skrzynią jest nieco droższy od manuala, a oni chyba
        zarabiają więcej jak sprzedadzą droższy samochód. Generalnie Ci ludzie w
        salonach Toyoty są bardzo mili, potrafią wiele powiedzieć na różne tematy
        związane z tym co sprzedają, ale jak ich zapytać o MMT to już jest naprawdę
        źle. Kompromitacja.
    • greenblack O "specach" w salonach 13.06.03, 12:37
      cha1ek napisał:


      > Jeszcze na zakończenie: w jednym z Warszawskich salonów okazało się, że
      > jestem lepiej poinformowany co do działania takiej skrzyni niż 2 sprzedawców
      > z którymi rozmawiałem. Jedna pani nie była pewna, czy ta skrzynia ma
      > pozycję "P", natomiast jej kolega twierdził uparcie, że ta skrzynia nie ma
      > możliwości przełączenia w tryb automatyczny. Skończyło się na wpatrywaniu się
      > przez sprzedawców w zdjęcie w folderze i odczytywanie z niego literek przy
      > drążku... no comments...

      Potwierdzam - 98% ludzi w salonach to ignoranci. Wszystko co wykracza poza
      informacje w 6-stronnicowej ulotce jest dla nich czarną magią, a czasami nawet
      i tego nie potrafią spamiętać. Nie ma co pytać o szczegółowe rozwiązania
      techniczne czy nawet wartość momentu obrotowego. "Nasz samochód jest najlepszy,
      bo jest nowy i jest nasz". Ale tak to jest, jak się skończyło 3-
      letni "marketing-zarządzanie" i nic poza tym, a samochód to jednak rzecz
      bardziej skomplikowana od kostki mydła.

      > Pozdrawiam
      > Chałek


      Pozdrawiam
      • cha1ek Re: O 'specach' w salonach 13.06.03, 12:48
        greenblack napisał:

        > Potwierdzam - 98% ludzi w salonach to ignoranci. Wszystko co wykracza poza
        > informacje w 6-stronnicowej ulotce jest dla nich czarną magią, a czasami
        nawet i tego nie potrafią spamiętać.

        Dokładnie - info o MMT jest w broszurce i na stronie internetowej. Przyznaję,
        że kiepsko się znam na samochodach, ale czułem, że wprawiłem sprzedawców niezłe
        zakłopotanie pytaniami o MMT.

        > Ale tak to jest, jak się skończyło 3-
        > letni "marketing-zarządzanie" i nic poza tym, a samochód to jednak rzecz
        > bardziej skomplikowana od kostki mydła.

        Wydaje mi się, że wyszktałcenie nie ma tu wielkiego znaczenia, choć pewnie
        politechnika lub choć samochodówka by nie zaszkodziły. Trzeba się tym po prostu
        interesować. Ilu jest zapaleńców, którzy bez wykształcenia kierunkowego maja
        wielką wiedzę o samochodach, a jeśli nie wielką to i tak wystarczającą
        spokojnie do bycia sprzedawcą w salonie. Poza tym brak wykształcenia nie
        tłumaczy nieznajomości tego co mają napisane w broszurce o samochodzie. To już
        jest absolutne minimum.
      • Gość: frax Re: O 'specach' w salonach IP: *.biz.mindspring.com 13.06.03, 13:30
        To prawda. Zgadzam się dokładnie ze wszystkim co powiedziałeś. Ja czasem się
        lubię przejść do salonu obejrzeć jakieś nowe autko i porozmawiać o innowacjach
        w tym aucie.... ale niestety prawie nigdy się to nie udaje. W Toyocie nie
        potrafili odpowiedzieć czy diesel to common rail 2 generacji czy pierwszej, w
        Fiacie nie wiedzieli czym różni się silnik w Stilo diesel 80km i 115km.
        Ja autami się interesuje od kiedy mam pięc lat i wydaje mi się że wiem więcej
        od tych ludzi. Żeby sprzedać auto trzeba mieć pasje i zadziwić kupującego.
        P.S Może mnie ktoś zatrudni? ;)
        Pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka